Forum Broni Strzeleckiej

Forum miłośników wszelakiej broni strzeleckiej
Teraz jest 17 sierpnia 2017, 22:14

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lipca 2009, 19:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2008, 10:05
Posty: 2048
Lokalizacja: Smolanka
Dzięki, ale to jeszcze pamiętam ;)

To o czym mówię chyba jakoś tak się robiło [img=adres obrazka]adres obrazka[/img] (tylko czemuś nie chce działać - pewnie coś pokręciłem).

_________________
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lipca 2009, 22:50 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2008, 04:05
Posty: 5468
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją
Apolinary Koniecpolski napisał(a):
Bardzo sympatyczna rycinki(choć komora nabojowa wanzla wygląda przerażająco...) :

To samo jest u hiszpanskiego Berdana.
Ale jednak troche czasu uplynelo, zanim wprowadzono luski bezkryzowe.
Jednakze zaszokowal mnie ten iglowy zamek Dreyse.
Czy moje oczy zle widza, czy tam komora nabojowa ma "schodek" z jednej strony? :shock: :shock:
Jak to dzialalo do jasnej Anielki (t.z.n. ten "schodek"):?: :shock: :?:

Jednakze najbardziej zolniersko-odporny, czyli idiot-proof, jest zamek Remingtona. Nie sposob otworzyc komory przy opuszczonym kurku, ani nie ma mozliwosci strzalu przy otwartej komorze.
Skad Remington znal "nowoczesne" przepisy bezpieczenstwa z dzisiejszej Kalifornii? :wink: :twisted: :lol:

_________________
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 15 lipca 2009, 23:35 
Offline
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 marca 2004, 20:28
Posty: 8032
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Remington to klasyk. W koncu spora liczba krajow sie w niego uzbroila. Tak prostej i niezawodnej konstrukcji jak ta to jzu chyba nie zobaczymy.
Schodek w dreyse to jakis byk rysownika. Pewnie lufa na rys powina sie zwezac a tu jedna kreska zostala narysowana w dol a druga w tez :lol:

_________________
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 00:21 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2008, 04:05
Posty: 5468
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją
Eeee, nie wydaje mi sie. Byk rysunkowy w niemieckiej ksiazce z przelomu wiekow? Malo prawdopodobne, chociaz statystycznie mozliwe.
Zaciekawilo mnie to jednak. Oczywiscie zrobie "wywiad", ale tak na goraco to sobie pomyslalem, ze byc moze (?) naboj byl ladowany "klasyczna" metoda odporzodkowa (czyli kula by sie opierala na tym "schodku), a cos co ja w tym momencie nazywam ad hoc luska, albo jakims tam pakietem, bylo wkladane do komory nabojowej.
Pytanie tylko, czy ta igla byla w stanie zapalic CP? Chyba nie. Byc moze dodatek jakiejs substancji, n.p. kalichlorku (KCl), mogl pelnic role "splonki", bo rozumiem, ze te "luski" to byly chyba fabrycznie produkowane.
No ale dosyc puszczania wodzow fantazji....czas na google.

_________________
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 01:00 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2008, 04:05
Posty: 5468
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją
waliza masz jednak racje. To jest jednak blad rysunkowy.
Iglowiec Dreyse byl odtylcowcem w 100%. Caly naboj wkladalo sie do komory. Splonka byla przyczepiona bezposrednio do pocisku w ksztalcie zoledzia i ta igla musiala sie przebic przez ladunek CP. Mialo to ten plus, ze CP palil sie "do tylu", co powodowalo lepsze spalanie, a tym samym pozwalalo na mniejsza nawazke. (Gdy proch czarny pali sie "do przodu", wtedy czesc ladunku spala sie dopiero po opuszczeniu lufy). Mankamentem tego systemu bylo to, ze te igly pod wplywem stresu termicznego bardzo czesto sie lamaly. Zolnierze byli jednak wyposarzenie w zapasowe, jednakze pole walki pod obstrzalem nie jest jednak najlepszym miejscem do prowadzenia prac rusznikarskich. :wink:
Inna wada tego iglowca bylo slabe uszczelnienie komory, tak ze po zebraniu sie tam warstwy nagaru po kilku/kilkunastu strzalach, zolnierze musieli "strzelac z biodra", azeby uniknac poparzen.
Ale w roku 1848, kiedy Pruska Armia wprowadzila go do serwisu, to byl to jednak "CKM", bo mogl strzelac 10 do 12 pociskow na minute. Na tamte czasy, to byla przeciez zawrotna szybkostrzelnosc.

_________________
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 05:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2008, 10:05
Posty: 2048
Lokalizacja: Smolanka
Phouty napisał(a):
Splonka byla przyczepiona bezposrednio do pocisku w ksztalcie zoledzia


Pośrednio, pocisk podobnie jak spłonka były osadzone w czymś w kształt sabotu i nie miały ze sobą styczności.
Pocisk w kształcie żołędzia był stosowany tylko przez pewien czas (dość często zmieniano jego masę, kształt etc.)



Phouty napisał(a):
Inna wada tego iglowca bylo slabe uszczelnienie komory


Mit.
Tak przynajmniej twierdzą ludzie współcześnie strzelający z drejsiaków (a ze względu na cenę używa się zazwyczaj oryginałów z epoki).

-->Phouty, w tym hiszpańskim berdanie komora też była "dziurawa"(z wkręconą śrubą) jak w tym wanzlu?

_________________
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 07:11 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2008, 04:05
Posty: 5468
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją
Z tym sabotem, to mogę się mylić, bo znam to tylko ze słownego opisu. Nie masz Apolinary jakiegoś malunku pod ręką? Z tego co Ty piszesz, to teraz wyobrażam to sobie jako rodzaj papierowej tulejki zawierającej CP, spłonkę i pocisk (patrząc oczywiście "od tyłu"). Więc prawdopodobnie te komponenty były oddzielone od siebie jakimiś "ściankami", ażeby się to wszystko nie mieszało.

Z tą szczelnością to oczywiście ostatnie słowo należy do aktualnych użytkowników Dreyse. Chociaż ja na ten temat czytałem w 2 niezależnych źródłach książkowych. Też możliwe, że po prostu mit się szeroko przyjął i wszyscy go teraz powtarzają.

W hiszpańskim Berdanie chodziło mi o grubość ścianki tej "komory nabojowej". Choć to mogło wystarczyć, bo CP spala się raczej wolno i nie daje chyba tak dużych ciśnień. (Niestety, w tym temacie to jestem trochę zielony i .....leniwy.. :twisted: ).
EDIT: Chociaż ta obejma trzymająca zamek, napewno to wszystko usztywniała.

_________________
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 07:50 
Offline

Dołączył(a): 6 lutego 2005, 21:23
Posty: 3347
Z tego co moja skromna literatura podaje: Pocisk był osadzony w drewnianym "sabocie-przybitce" która po drugiej stronie miała osadzoną spłonkę. Za tym znajdował się proch i całość owinięta była papierem (a może sam proch? Wieczorem wrzuce foty). Igła przebijała papier, przebijała cały ładunek prochu i dopiero uderzała w spłonkę. Podobno bywało to nieszczelne od strony zamka... Jestem w stanie uwierzyć.

_________________
Serwis Dextera :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lipca 2009, 16:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2008, 10:05
Posty: 2048
Lokalizacja: Smolanka
Phouty napisał(a):
Z tym sabotem, to mogę się mylić, bo znam to tylko ze słownego opisu. Nie masz Apolinary jakiegoś malunku pod ręką?


Sabot był niezbędny - pociski były podkalibrowe.
Gdzieś w ulubionych mam odnośnik (są tam przekroje kilku wersji tych pestek "drejsiakowych", a dodatkowo do "czasepota" i "lefoszki" etc.)



Obrazek

Na tych rycinach prawie nie widać że są podkalibrowe(nie wiem gdzie mam odnośnik do lepszych), na dodatek nie wszystkie odmiany(a chyba jeszcze ze dwie były).


1. Lefaucheux-Patrone
2. Roberts-Hinterlader-Patrone, 1831
3. Montigny-Hinterlader-Patrone, 1833
4. Pauly-Hinterlader-Metallpatrone, 1812
5. Dreyse-Zündnadelgewehrpatrone, 1847
6. Dreyse-Zündnadelgewehrpatrone mit langestrecktem Projektil, 1855
7. Dreyse-Zündnadelgewehrpatrone mit erleichtertem Geschoß, n/A (neue Art)
8. Chassepot-Zündnadelgewehrpatrone, Modell 1866

_________________
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lipca 2009, 18:44 
Offline

Dołączył(a): 25 sierpnia 2008, 04:05
Posty: 5468
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją
Zainteresowalem sie sprawa tego przedmuchu w zamku Dreyse. Wiekszosc zrodel wspomina wlasnie o tym fakcie, ze "po oddaniu kilkuset strzalow komora zamkowa miala duze przedmuchy". Przy czym nie jest dla mnie jasne, czy tu chodzilo o serie kilkuset strzalow, gdzie po ostudzeniu i wyczyszczeniu komory problem zanikal, czy tez po tych kilkuset strzalach problem wystepowal permanentnie. Miedzy innymi Francuzi odmowili zakupu tych karabinow i ewentualnie przyjeli karabin Chassepot do swojego serwisu. Chassepot mial w celu unikniecia przedmuchu zainstalowany gumowy pierscien uszczelniajacy. (O-ring).
Malym szokiem byla dla mnie liczba karabinow Dreyse wyprodukowanych w latach 1840***-1871, czyli w okresie jego "oficjalnego" serwisu w Armii Prus. Blisko 1000000 sztuk! Bylo duzo modeli, tak ze mozliwym jest, ze w pozniejszych modelach, problem przedmuchu zostal zlikwidowany.
Tutaj jest ciekawy link (podajacy wiecej linkow) n/t karabinu Dreyse.
http://www.planetfigure.com/forums/arch ... 19238.html
Dzieki Apolinary za malunki! 8)
EDIT: Znalazlem tez wzmianke, ze pierwsze prototypy nad ktorymi pracowal Dreyse, byly jednak ladowane odprzodkowo, ale juz uzywal on w nich tego "scalonego naboju".
Mimo wszystko ten "schodek" w lufie nie daje mi spokoju. Ale niestety nic nie znalazlem na ten temat.
Tutaj jest swietny link podajacy osiagi tego karabinu. (Zarowno dziewietnastowieczne, jak i wspolczesne).
http://www.debellum.org/the_dreyse_rifle.asp
***Niektore zrodla podaja, ze Dreyse byl zaadoptowany w roku 1848. Jednakze oznaczenie pierwszego zaadoptowanego modelu jako M41, wskazywalo by jednak na rok 1840.

_________________
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia broni palnej(zamki)
PostNapisane: 8 stycznia 2011, 20:02 
Offline

Dołączył(a): 5 sierpnia 2008, 21:32
Posty: 38
Lokalizacja: mazowsze
Pytanko- na jakiej zasadzie działał zamek blokowy w karabinach Remingtona?Podobno modele tego karabinu bodajże z 1864 i 1871 były, oprócz karabinu Sharpsa najpopularniejszym typem broni ,używanym przez tzw. białych "łowców", a raczej tępicieli bizonów na Wielkich Równinach w latach 70-tych i 80-tych XIXw.?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia broni palnej(zamki)
PostNapisane: 9 stycznia 2011, 02:11 
Offline
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 marca 2004, 20:28
Posty: 8032
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
http://en.wikipedia.org/wiki/File:M1867_1.jpg

jak widac- kurek rygluje, konstrukcja maksymalnie prosta i solidna.

_________________
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia broni palnej(zamki)
PostNapisane: 9 stycznia 2011, 09:35 
Ogólnie to angielskie hasło rolling block najwięcej wyjaśni.
Obrazek

http://www.youtube.com/watch?v=cDR28Bi4ZI8
http://en.wikipedia.org/wiki/Rolling_block - wikipedia
http://www.google.pl/images?q=rolling+block - obrazki
http://www.google.pl/images?q=rolling+block+extractor - jak działa wyciąg
http://dutchman.rebooty.com/RBfailure.html - tutaj się zepsuł
http://www.rollingblockparts.com/ - fajna stronka z częściami i różnymi wariantami zamka rozebranymi do rosołu

Mi osobiście zawsze podobały się pistolety w tym systemie.
http://www.youtube.com/watch?v=tFCtVviXOTY
http://www.youtube.com/watch?v=S2spY94e3EY


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Historia broni palnej(zamki)
PostNapisane: 9 stycznia 2011, 15:43 
Offline
Site Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 marca 2004, 20:28
Posty: 8032
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Z wyciagami to trzeba by uscislic ze byly 2 rodzaje. Jeden o ruchu posuwistym a drugi o obrotowym.

_________________
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia broni palnej(zamki)
PostNapisane: 11 stycznia 2011, 20:49 
Offline

Dołączył(a): 5 sierpnia 2008, 21:32
Posty: 38
Lokalizacja: mazowsze
A toto pierwsze z przodu to uszczelniało komorę nabojową?Bo to drugie to chyba kurek z iglicą?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL