Forum Broni Strzeleckiej
http://strzelecka.net/

Technologia luf
http://strzelecka.net/viewtopic.php?f=2&t=1419
Strona 4 z 5

Autor:  maziek [ 25 listopada 2016, 19:37 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

A to ja nie zrozumiałem pytania. Sądziłem, że chodzi Ci o efekt Gerlicha. A Tobie o co chodzi? O lufę o zmiennym kalibrze jak do Pak 41? Mi się zdaje, że tylko obkuwaniem takie cuś da radę wystrugać, ale chętnie się dowiem, jak było naprawdę :) .

Autor:  dexter 1990 [ 25 listopada 2016, 19:41 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Dokładnie o to mi chodzi. Kiedy opracowano, rozwinięto taką technologię obkuwania luf jaką znamy obecnie? No i jak produkowano te stożkowe "wtedy" :D.

Autor:  maziek [ 25 listopada 2016, 19:44 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Samo obkuwanie jako takie to chyba już mocno dawno, jeśli za tę technologię uznać wykonywanie drutówek.

Autor:  waliza [ 25 listopada 2016, 20:06 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Ur nie miał lufy stożkowej. Technologia obkuwania taka jak znana dzisiaj to początek lat 30 tych u niemiaszków.

Autor:  dexter 1990 [ 25 listopada 2016, 21:08 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Czyli stożkowe lufy były wykonywane metodą obkuwania na "wzorcu"? Czy jakoś skrawane/przetłaczane? Jak toto się robiło, przeciez jeśli nie obkuwaniem to produkcja musiałą być srogo upierdliwa.

Autor:  maziek [ 25 listopada 2016, 21:11 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

waliza napisał(a):
Ur nie miał lufy stożkowej
Wiem ze nie miał. Myślałem, że dexowi chodziło o inną technologię utwardzania w związku ze zwiększonym zużyciem (z powodu Vo).

Autor:  waliza [ 26 listopada 2016, 00:32 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Normalnie lać to za mało. Jeszcze patrzeć czy równo puchnie. Pierwsza strona tematu- mamy 3 rodzaje bruzdowania. Podstawowe, bo pewnie więcej odmian by się znalazło a pewnie na upartego stożkową skrawaniem po jednej bruździe tez by się dało.

Autor:  dexter 1990 [ 26 listopada 2016, 06:54 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

No dupa bo sam napisałeś, że obkuwanie to lata 50 XX wieku a to jedyna metoda która na mój rozumek pozwala uzyskać lufę stożkową... Przecież czytałem wątek. Czytałem też 12 letni wątek o systemie Gerlicha :).

Autor:  maziek [ 26 listopada 2016, 08:59 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Tu co nieco, choć w przedmiotowym pytaniu mało. Ale wychodzi, że Szkopy kuły. Zabawny kawałek o brytolskim "squeeze-bore muzzle attachment". Jak widać próbowali to robić wszyscy, widocznie nie opłaca się skórka za wyprawkę.

http://weaponsman.com/?p=21443

Autor:  waliza [ 26 listopada 2016, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

A racja popieprzyłem przetłaczanie z obkuwaniem. Co do stożkowej myślę, że elektrochemicznie też by można.

Autor:  maziek [ 27 listopada 2016, 08:39 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Nie da rady od pewnej średnicy toczyć? Jak suport zmieści się do przewodu (tak ideowo).

Autor:  ss100 [ 27 listopada 2016, 11:31 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Większe średnice to można dedykowanym rozwiertakiem stożkowym obrobić w kilku etapach, gwint też po jednym rowku naciąć (trzeba by nóż podpierać w stożkowej prowadnicy), ale jak faktycznie rzeźbili to fajnie by było zobaczyć.

Autor:  maziek [ 27 listopada 2016, 12:40 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Jeżeli to nie problem zrobić stożkową lufę (gładką), to wydaje mi się że też nie problem zrobić głowicę do nacinania, która byłaby sterowana głębokością wsunięcia w przewód. Ideowo to proste - coś w rodzaju mechanizmu przestawiania łopat w śmigle. Przy odpowiednio dużej średnicy, żeby takie cuś się zmieściło.

Ale czy przypadkiem takie lufy nie były jakoś wybitnie twarde ze względu na zużycie (że naciąć gwint trudno)?

Autor:  waliza [ 27 listopada 2016, 12:49 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

Stożek gładki nie było problem zrobić. Oczywiście relatywnie, bo na pewno trudniej niż cylinder. Zwłaszcza w ciasnych ,powtarzalnych tolerancjach. Na moje to gwintowali po staremu, czyli skrawane po jednej bruździe, co było bardzo niewydajne w tamtych czasach.

Autor:  maziek [ 27 listopada 2016, 16:50 ]
Tytuł:  Re: Technologia luf

W sumie paradoksalnie taka lufa ze względu na stożek to w ogóle nie miała ciasnych tolerancji. Każda średnica przejściowa gdzieś między komorą a wylotem się odnalazła. Pewnie i milimetr nie robił różnicy w takiej armacie, o ile tylko dało radę w ogóle pocisk do komory wepchać ;) .

P.S. Łooo :) http://www.freepatentsonline.com/1944883.pdf

Strona 4 z 5 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/