Forum Broni Strzeleckiej
http://strzelecka.net/

Naboje śrutowe.
http://strzelecka.net/viewtopic.php?f=2&t=5056
Strona 2 z 3

Autor:  waliza [ 6 grudnia 2017, 23:13 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

W sumie to pytałem tak bardziej z ciekawości i plan był zrobić z tego kilka naboi " inert" do nauki. W międzyczasie wyszło kilka rzeczy- dostęp do łusek do wyboru do koloru jest nieograniczony. Na najbliższej strzelnicy mieli "tylko " prawie pełnego "skipa" ( taki śmietnik metalowy) czyli jakieś 8 yardów sześciennych :mrgreen: . Jakoś szczególnie upodobałem sobie łuchy Fiocchi, niebieskie z niklowanym okuciem, pełno tego. Druga rzecz to, że jeśli coś z tymi " inertami" kombinuję, np uczę babę obsługi itd to jeśli nie jest to łamaniec tylko pompka albo semi to wyrzutniki robią z dna łuski sieczkę. Dno jest miękkie i wyrzutnik za każdym razem zostawia mocny ślad, więc co jakiś czas je trzeba wymieniać (naboje znaczy, nie wyrzutniki ).
Za linka dzięki, zobacze może uda się kupić te mosiężne dla szpanu przed Sanczami :mrgreen:

Autor:  waliza [ 16 maja 2018, 18:49 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Pytanie- o co chodzi z amunicją ze śrutem stalowym? To znaczy ma ona większe ciśnienie. Stare normy to było 730 at bodajże a nowe, dopuszczające śrut stalowy 1300 jakoś ( piszę z pamięci i dane orientacyjne :wink: ) W każdym razie myślałem, że zwyczajnie śrut stalowy jako lżejszy, mimo tej samej jego ilości w naboju co ołowianego będzie wytracał prędkość dużo szybciej, stą producenci zwiększyli jego prędkość i zarazem ciśnienie. Teraz patrzę na tabele amunicji i nabój 12/70 jeden śrut stalowy drugi śrut ołowiany oba 28g śrutu i prędkość podana jest o 30m/s mniejsza dla ....stalowego. Ktoś wie o co tu chodzi? Dlaczego naboje ze śrutem stalowym mają aż tak duże ciśnienia? Pytam pod kątem "przekładek". To znaczy kupuję tanie naboje z drobnym śrutem , wywalam go i ładuję buck 00. Do tej pory myślałem, że zachowanie wagi wystarczy ale widać to nie tak do końca a nie chcę sobie zrobić kuku.

Autor:  maziek [ 16 maja 2018, 19:37 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Dlaczego ma aż mniejszą prędkość to nie wiem też zakładałbym, że powinien mieć większą, jeśli ma wywrzeć ten sam skutek, wyłącznie ze względu na fakt, że ołów jest prawie półtora raza cięższy i z tego powodu przy tej samej prędkości śrut stalowy jest te półtora raza mniej skuteczny niż ołowiany. Gdyby nie zmienić ładunku i zamienić tylko śruciny z ołowianych na stalowe zachowując ilość i średnicę, to prędkość wzrosłaby z tego powodu sama przez się bez zmiany ciśnienia w lufie - ale że pasaż przez lufę byłby krótszy, to chyba ładunek przy stalowym śrucie musi być inny i się palić szybciej, bo nie spalałby się w przewodzie lufy nim koszyczek go odetka. Może chodziło o to, żeby ta prędkość nie wzrosła jednak z jakichś względów.

Autor:  waliza [ 16 maja 2018, 20:05 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Pisząc "ilość i średnicę" masz na myśli sztuki czy wagę? Bo ja tego właśnie nie bardzo kumam. Mamy koszyczek w którym śrut siedzi ( w uproszczeniu pełen koszyczek robi za pocisk ) i jedyna różnica to ten upchany walec ze śrutu w wypadku stali będzie dłuższy.

Autor:  maziek [ 17 maja 2018, 09:05 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Sztuki, zamiana powiedzmy 25 śrucin ołowianych o średnicy 5 mm (przykładowo, nie wiem, czy taki ładunek istnieje), na 25 śrucin stalowych 5 mm. Masa mniejsza te prawie 1,5 raza, pasaż przez lufę krótszy, więc sporo prochu wg mnie powinno spalić się już poza lufą - ciśnienie maks. niższe. A jak zrobisz odwrotnie (zamienisz stalowy na ołowiany) to ciśnienie w lufie może wzrosnąć ponad to, co zakładał producent, bo pasaż przez lufę będzie trwał dłużej dłużej niż zakładano (lufa 'przykorkowana"). Moim zdaniem jak nie zmienisz masy całkowitej śrutu (plus koszyczek itd) - tzn. waga śrutu wydłubanego z naboju będzie taka sama jak włożonego na jego miejsce - to nic się nie zmieni w kwestii ciśnień w lufie.

Autor:  waliza [ 17 maja 2018, 10:55 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Nie, nie. Nie rozumiemy sie. Maziek ja mówie o 2 nabojach z taka samą masą śrutu. Przykładowo 28 g. Ten ze stalowym ma inny proch i duzo wyższe ciśnienie. Do tego predkość wylotowa jest co najwyżej podobna do tej ze śrutem ołowianym. Po prostu jestem ciekaw o co tu chodzi. Na przekładkę to pewnie wezmę te z ołowianym i tyle, przy zachowaniu tej samej masy śrutu powinno być ok.

Autor:  maziek [ 17 maja 2018, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Waliza, to już chyba balistyka wewnętrzna i wyższa szkoła jazdy. Jestem absolutnie przekonany, że jeśli ta sama masa śrutu ma mniejszą prędkość na wylocie z takiej samej lufy, to ma z cała pewnością też niższe ciśnienie - ale ŚREDNIO. Co nie oznacza, że chwilowe ciśnienie nie jest wyższe, a nawet dużo wyższe. Dlaczego miałoby być, skoro ładunek (masa) śrutu identyczny - tego nie rozumiem. Może po prostu to przypadek, prochy w nabojach się różnią charakterystyką zależnie od producenta i przypadkowo akurat tak wypadło, że masz nabój z ołowiem o niższym ciśnieniu maksymalnym, a ze stalą o wyższym?

Autor:  waliza [ 18 maja 2018, 11:10 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Cytuj:
Dlaczego miałoby być, skoro ładunek (masa) śrutu identyczny - tego nie rozumiem


To było istotą mojego pytania i chyba znalazłem odpowiedź- wszystko jest cacy i identyczne dopóki koszyczek nie trafi na czok. Tu się wszystko zmienia. Ołów jest miękki jak wiadomo co, zwłaszcza w porównaniu z najbardziej miekką stalą. Część śrutu się deformuje ( ołowianego) stalowy ni huhu. Stąd też podają, że stalowy śrut to czoki trzeba o dwa numery przeskoczyć jeśli chodzi o ułożenie wiązki śrutu. Czyli wychodzi, że jeśli kupię najtańszy , stalowy szajs i zastąpię go ołowiem w identycznej wadze to palce powinienem zachować. :mrgreen:

Autor:  maziek [ 18 maja 2018, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

A no tak, czok. O tym nie pomyślałem. A w ogóle każda śrutówka ma czok, czy są takie całkiem cylindryczne lufy?

Autor:  waliza [ 18 maja 2018, 12:52 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Każda ma ( no 99.9%) pytanie tylko czy stały czy wymienny. Z wymiennym, wiadomo problemu nie ma. Ze stałymi robi sie problem, zwłaszcza, że to broń starsza( jak mój Baikał) i do tego ostrzelana na mniejsze ciśnienia. Tu też sięczęściowo doszukałem, że bez względu na rodzaj śrutu po prostu zwiększono w niektórych moc i co za tm idzie ciśnienie i trzeba czyta co stoi na pudełku. Do Baikała to muszę coś wykombinowac bo stal nie bardzo a do kaczek ołów już zakazany. Bizmut zostaję ale 1,5 funta za nabój :twisted: . Z drugiej strony to idzie przeboleć te 25 naboi na rok i zero kaczek bo itak nie trafię. :mrgreen:

Autor:  ss100 [ 18 maja 2018, 14:02 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

A do gęsi to z ołowiu można? Czy generalnie do ptactwa szlaban na ołow jest?
Jak można tylko ze stalowego i śrut drobny to się nienawalczy z wyższymi gęsiami :cry:

Autor:  maziek [ 18 maja 2018, 14:42 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Bizmut jest w nabojach. Ja cię. Co za czasy. O ile pomnę ze szkoły bizmut jest mniej więcej tak łatwo pozyskać jak złoto... Tylko półtora funta za kilkadziesiąt gram? Szok :) . Widać, co robią ze światem niewiasty :)))) . Masz taki nabój? Zawsze mnie interesowało, że bizmut kiedy się go ogrzewa kurczy się, a ochładzany puchnie, przeciwnie do niemal całej reszty wszystkiego na świecie. Ciekawe, czy szło by to suwmiarką stwierdzić...

Autor:  waliza [ 18 maja 2018, 17:39 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

ss100
Regulacje zależą od kraju. Na omszałej wyspie póki co zakazali używania ołowiu nad woda i terenach podmokłych czyli kaczki i gęsi trzeba tłuc stalą albo bizmutem. Ewentualnie jest jeszcze...wolfram ale za katowanie lufy takim czymś to ja podziękuję a do tego i tak podobno wolfram jest trujący. Stalowy jest taniutki i nawet gruby 3,25mm to z 7 funtow za paczkę ( 25 szt) . Gęgawy tutaj to mają i 5kg i lataja wysoko więc byle czym się takiego ptasiora nie zdejmie, stąd wielu używa jakichś armat 12/89 albo i gauge 10.

Maziek
Coś trzeba było wymyśleć. W niektórych krajach ołowiu zakazali całkiem, w jukeju na szczęście nie przeszło. Na strzelnicach można tłuc po staremu. Póki co jak wymieniłem wyżej - bizmut, stal i wolfram. Tablica mendelejewa ma limity więc cudów tu się nie wymysli. Ołów będzie niezastapiony w konfiguracji masa- miękkość-cena. Póki co ja wybieram bizmut. Naboje z 30g śrutu wychodzą jakoś 1,5 funta sztuka ale sam bizmut mogę kupić za 25f za kg. Zastanawiam tylko jak on wypada przy odlewaniu , czy da się zrobić własny śrut tak łatwo jak ołowiany. Z drugiej strony nawet te 1,5f sztuka to nie jest tragedia bo ile tego się wystrzela? Niech pójdzie jedna paczka na te 2-3 gęsi i tyle. To nie strzelnica gdzie idzie 500szt za jednym razem.

Autor:  ss100 [ 18 maja 2018, 20:02 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

waliza napisał(a):
Niech pójdzie jedna paczka na te 2-3 gęsi i tyle..

Hehe - ja z początku miałem proporcje odwrotne, ale i do tych ,,zawysokich,, strzelałem.

Autor:  asasello [ 18 maja 2018, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Naboje śrutowe.

Właściwie to czemu muszą być specjalne lufy do śrutu ze stali?
Śrut i tak jest w koszyczku i lufy nie porysuje.Nie wiem czy czok aż tak zdeformuje koszyczek aby to miało jakieś wielkie znaczenie.

Strona 2 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/