Historia broni palnej(zamki)

Broń czarnoprochowa

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
asasello
Posty: 3777
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Historia broni palnej(zamki)

#31 Post autor: asasello » 11 stycznia 2011, 22:13

Czy osie kurka i rygla muszą być takie grube w Remingtonie ? Czy to dmuchanie na zimne?
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Historia broni palnej(zamki)

#32 Post autor: Phouty » 12 stycznia 2011, 00:42

Raczej "dmuchanie", ponieważ w tamtych czasach to materiałoznawstwem i obliczeniami to raczej mało kto się posługiwał.
Każdy wiedział za to "co pieprznęło" a co nie. Projektowało się raczej na zasadach prób i błędów, co wcale nie znaczy, że projektanci nie robili obliczeń......wielu dobrych rusznikarzy i konstruktorów nie miało o tym pojęcia, a po prostu mieli wyobraźnię i talent. (W odróżnieniu od współczesnych "geniuszy", którzy myślą, że jak opanują posługiwanie się jakimś tam softwarem, czy też innym CADem, to są już właśnie "geniuszami".....nie tak szybko).
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

dexter 1990
Posty: 3468
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Historia broni palnej(zamki)

#33 Post autor: dexter 1990 » 19 stycznia 2011, 23:57

czyli w tym rozwiązaniu "ryglowanie" (w sensie blokowania zamka) następowało tuż przed odpaleniem? Już po naciśnięciu spustu kiedy kurek wchodził w podcięcia zamka i uniemożliwiał jego obrót?

klaver

Re: Historia broni palnej(zamki)

#34 Post autor: klaver » 20 stycznia 2011, 01:29

Dokładnie tak, przecież to banalny twór. Zamek jest blokowany/podpierany przez kurek kiedy ten jest zwolniony. Czyli w momencie strzału/uderzania iglicy. Kiedy kurek jest odciągnięty/napięty to ten zamek nie jest zaryglowany i można go odchylić aby załadować nabój lub wyciągnąć łuskę.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2069
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Historia broni palnej(zamki)

#35 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 25 lutego 2011, 22:55

Uzupełnienie starszego wpisu z rysunkami patronów - tut akurat zdjęcia:

http://www.ch-munition.ch/sammlung_papi ... _clips.htm
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

czelentano
Posty: 22
Rejestracja: 27 marca 2011, 01:10

Re: Historia broni palnej(zamki)

#36 Post autor: czelentano » 28 marca 2011, 16:48

Wicie może ja k to było z tymi patronami? a mianowicie ciekawi mnie co sie dzialo z tą papierową lub bawełnianą "łuską" czy ona całkowicie sie spalała? jezeli tak to pewnie była nasączona czyms w rodzaju saletry, coś jakby bawełna strzelnicza..... jak myslicie?

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2069
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Historia broni palnej(zamki)

#37 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 28 marca 2011, 21:57

Nie wiem jak rozwiązano to w tych konkretnych patronach, ale nasączanie saletrą, a nawet nitrowanie(sic!) gilz jak najbardziej w epoce praktykowano.

Inna sprawa że problem niedopalonych "łusek" istniał.


ps. papier/szmata nasączone saletrą niewiele mają wspólnego z bawełną strzelniczą ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

klaver

Re: Historia broni palnej(zamki)

#38 Post autor: klaver » 29 marca 2011, 02:54

Z tym nitrowanym (a tak naprawdę estryfikowanym) papierem to nie jest zupełnie tak samo jak z bawełną. Pali się zdecydowanie wolniej i stabilniej (dzięki innemu kształtowi "ziarna" - jeśli można tak powiedzieć). Z powodzeniem może służyć do miotania, w przeciwieństwie do bawełny strzelniczej, która ma za dużą prędkość spalania.

Obrazek
Na obrazku właśnie widać zastosowanie w naboju izbowym 8x50mm Lebel. Z nasypaniem małej naważki prochu jest kłopot, bo w łusce jest za dużo miejsca (np. problem z zapłonem). Trzeba by korzystać z dodatkowych wypełniaczy (np. waty) utrzymujących proch w jednej części łuski. A tak się daje tylko kawałek nitro papieru (który jest substytutem małej naważki normalnego prochu bezdymnego) i problem z głowy.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2069
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Historia broni palnej(zamki)

#39 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 31 marca 2011, 17:03

Ciekawie wypełnienie rozwiązywano we wczesnych "izbowych" wersjach patronów 45-70, mianowicie wciskano do odstrzelonej(oczywiście umytej etc.) łuski ołowiany cylinderek(odpowiednio wydrążony aby dało się łuski usuwać i proch sypać).

Z czasem pojawiły się łuski toczone z litego pręta (podobne w zamyśle do europejskiej amunicji izbowej).
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Historia broni palnej(zamki)

#40 Post autor: Czarnowidz » 5 grudnia 2012, 19:22

A tu Remington Rolling Block dostępny w Polsce bez pozwolenia :wink: : http://www.saguaromike.com/sklep/index. ... g-block-54

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 359
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Historia broni palnej(zamki)

#41 Post autor: mkl1 » 5 grudnia 2012, 20:36

Tu przesadziłeś, BO TO nie Rolling block.. tylko coś co udaje...
bo tu nie ma zamka a i w tym czymś jest kominek 8)
Obrazek
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Historia broni palnej(zamki)

#42 Post autor: Czarnowidz » 6 grudnia 2012, 00:49

mkl1 pisze:Tu przesadziłeś, BO TO nie Rolling block.. tylko coś co udaje...

No dobra, Mirek przyłapałeś mnie. Pójdźmy na kompromis i powiedzmy że to nie Rolling Block lecz "produkt rollingblockopodobny" :lol:
mkl1 pisze:bo tu nie ma zamka
Nie no, zamek jest i to nawet z czymś w rodzaju iglicy. Za to nie ma wyciągu łusek.
mkl1 pisze: a i w tym czymś jest kominek 8)

Zgadza się, jest kominek a nawet i wkręcony korek lufy jak w każdym porządnym kapiszonowym odprzodowcu. :wink:

czelentano
Posty: 22
Rejestracja: 27 marca 2011, 01:10

Re: Historia broni palnej(zamki)

#43 Post autor: czelentano » 30 marca 2013, 11:04

Ciekawy filmik o nietypowych zamkach karabinów http://www.youtube.com/watch?feature=fv ... IZXxY&NR=1

Proponuje tez obejrzeć reszte filmów z tej serii sa naprawde ciekawe....

czelentano
Posty: 22
Rejestracja: 27 marca 2011, 01:10

Re: Historia broni palnej(zamki)

#44 Post autor: czelentano » 23 października 2013, 13:29

Karabin z ciekawym zamkiem na aledrogo sprzedaja zastanawiam sie jak to dziala ? http://allegro.pl/xixw-sztucer-kapiszon ... 57583.html

Awatar użytkownika
Mr. Pete
Posty: 50
Rejestracja: 16 października 2016, 14:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Historia broni palnej(zamki)

#45 Post autor: Mr. Pete » 20 grudnia 2017, 14:15

Panowie może Wy pomożecie - potrzebuję pewnej informacji. Otóż jak po polsku nazywa się rodzaj zamka wynaleziony przez Josepha Mantona, chodzi mi o "tube lock"? Z tego co się orientuję to było to coś między zamkiem flakonowym A.Forsytha a późniejszym typowym kapiszonowym J.Shawa.

Nie kojarzę niczego o nazwie "zamek rurkowy/tubkowy". :D

Z góry wielkie dzięki.

ODPOWIEDZ