Skuteczność broni czarnoprochowej

Broń czarnoprochowa

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
marbog2000
Posty: 9
Rejestracja: 19 stycznia 2010, 08:28

Skuteczność broni czarnoprochowej

#1 Post autor: marbog2000 » 19 stycznia 2010, 08:42

Mam kilka pytań do bardziej doświadczonych Kolegów, które dotyczą rewolwerów (kaliber 32, 36, 44), pistoletów i karabinów:
1. Do jakiej maksymalnej odległości można skutecznie strzelać do celu z replik broni czarnoprochowej, która jest w sprzedaży?
2. Jaka jest odległość bezpieczna, tj. jak daleko leci wystrzelona kula?
3. Jak duży jest huk przy wystrzale (chodzi mi o strzelanie w pobliżu domów sąsiadów)?
4. Jakiego odrzutu broni przy strzale należy się spodziewać?
Pozdrawiam i z góry dziękuję.

cornold
Posty: 85
Rejestracja: 13 listopada 2009, 14:11

#2 Post autor: cornold » 19 stycznia 2010, 09:25

Nie mam broni czarnoprochowej, ale nie mogłem się powstrzymać żeby nie odpisać.

ad.1, ad.2, ad.3

Strzelanie przy domach sąsiadów wybij sobie z głowy.
Z broni czarnoprochowej można strzelać tylko na koncesjonowanych strzelnicach.

To nadal jest BROŃ chociaż leciwa, to pomimo upływu kilku pokoleń działa na trafione z niej obiekty z równie destrukcyjną siłą.

Chcesz postrzelać przy domu? to kup:
-airsofta- mam kilka i polecam ładnie to wygląda, w miarę celnie strzela i jest bezpieczne.
-wiatrówkę- również ma i polecam, w odpowiednich warunkach można bezpiecznie postrzelać przy domu
-ewentualnie keseru- zasady bezpiecznego strzelania jak przy wiatrówce, tyle że jest głośno.

Madrian
Posty: 885
Rejestracja: 22 sierpnia 2005, 15:44
Lokalizacja: W-wa

#3 Post autor: Madrian » 19 stycznia 2010, 15:59

Ad1: Do takiej samej jak pierwowzór (wiesz co znaczy słowo "replika"? ). Co innego Arkebuz z XVIw, a co innego Kapiszon z I-szej połowy XIXw.

Ad2. Jak wyżej. Zależy to od typu i konstrukcji broni, a także od sposobu jej naładowania.

Ad3. Kiedyś, pewien miły pan, urządził sobie strzelanie 3km w linii prostej od mojego domu, a że akurat poszedłem na spacer z psem, to sprawdziłem, co tak wali. Strzelał z czegoś podobnego do Kentacky Rifle. Nie znam się i daleko byłem. Z 3km było dobrze słychać każdy strzał.

Ale, jak wspomniał kolega, strzelając w pobliżu sąsiadów załatwisz sobie wakacje państwowe.
Wyłącznie licencjonowane strzelnice i to nie wszystkie. Musisz się dowiedzieć na okolicznych strzelnicach, czy pozwlają na używanie broni CP.

Ad4. Sporego. Najpierw popytaj specjalistów, co by polecili na początek zabawy - coś słabszego, spokojnego i przyjaznego w obsłudze. Po nabraniu doświadczenia można pomyśleć o czymś bardziej wymahgajacym - jak w każdej innej dziedzinie. Nie od razu się Kraków buduje. :wink:
IŻ38, Hatsan 55, CPS, Crosman 3576.
Kliknij, ja zarobię punkty, a tobie może się spodoba.
http://pl.desert-operations.com/?recruiter=e76b

dexter 1990
Posty: 3527
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

#4 Post autor: dexter 1990 » 19 stycznia 2010, 16:33

SPorego? Ja strzelałem tylko kilka razy ale odrzut miło wspominam raczej. Leciutki i taki... powolny. Ale może tak akurat trafiłem, nie pamiętam nawet co to było.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8833
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#5 Post autor: waliza » 20 stycznia 2010, 00:24

1.i 2.
Zalezy. Karabiny kapiszonowe w typie enfield 3 band czy springfield 1863 to i kilometr. Sa opisy z epoki kiedy to na tym dystansie kulki swistaly i bylo nieciekawie. Znajac mase i predkosc pocisku to mysle , że niebezpieczny bylby gdzies do max 2km. Przy czym tylko przy ogniu posrednim. Opad ciezkiego pocisku jest zbyt duzy wiec takie wartosci to przy duuuuzym kącie podniesienia lufy.

3. huk jest zupelnie inny dla ucha niz z prochu nitro. Wg mnie mniej dokuczliwy. Na sluch szkodzi tak samo. Pomiary robionew dB na strzelnicy w warszawie przez Marka Pokulniewicza wyszly na korzysc broni cp. Kilka, kilkanascie decybeli mniej niz na proch nitro.

4. odrzut tez rózny. Raczej mniejszy. Proch czarny troche inaczej sie pali a bron jest z reguły jest sporo cieższa. Np rewolwer ma 1,5-2kg a karabiny i 7. Strzelalem raz z expresu kal 54. To taka gwintowana dubeltowka uzywana na safari. Jak wpakowalem max nawazke 11g prochu.....strzał pamietam do dzis. W uproszczeniu mozna powiedziec, że gwintowana bardziej kopie niz gladkolufowa.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
michalc13
Posty: 150
Rejestracja: 17 grudnia 2008, 20:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

#6 Post autor: michalc13 » 20 stycznia 2010, 09:31

3. huk jest zupelnie inny dla ucha niz z prochu nitro. Wg mnie mniej dokuczliwy
Dokładnie tak, jest bardziej "miękki" i choć głośny nie daje tak po uszach. Co do odrzutu jest bardzie łagodny - zarówno w przypadku karabinów czy pistoletów i rewolwerów.

P.P.
Posty: 3
Rejestracja: 6 lutego 2011, 18:36

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#7 Post autor: P.P. » 8 lutego 2011, 21:16

Strzelectwo czarnoprochowe to bardzo ładny i coraz bardziej popularny sport. Proponuje zapisać się do najbliższego klubu strzeleckiego, na pewno mają taką sekcję i możliwość korzystania ze strzelnicy. Korzystanie ze strzelnic komercyjnych jest dość drogie. Należy zaznaczyć , że strzelanie z czarnoprochówek gdzie bądź jest zabronione ale także bardzo niebezpieczne. Ponadto czarny proch jest bardzo niestabilny i należy bardzo uważać przy jego stosowaniu. Odległość na jaką wystrzelony pocisk jest niebezpieczny zależy od tego czy lufa jest gwintowana czy nie oraz od ładunku prochu a także sposobu uszczelnienia pocisku w lufie i może wynosić nawet do 2km. Hałas powodowany wystrzałem z czarnego prochu jest inny ponieważ prędkość pocisku nie przekracza prędkości dźwięku i nie ma charakterystycznego trzasku z tym związanego. P.P.

dexter 1990
Posty: 3527
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#8 Post autor: dexter 1990 » 8 lutego 2011, 22:09

już kij z prędkością dźwięku, zwykły p-64 strzela z prędkością poddźwiękową a i tak jest inny dźwięk. Po prostu CP spala się wolniej i zupełnie inaczej.

Awatar użytkownika
rybak
Posty: 150
Rejestracja: 24 stycznia 2011, 21:55

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#9 Post autor: rybak » 12 lutego 2011, 09:36

dexter 1990-Dokładnie,tu nie o prędkość początkową chodzi,ale o proch.Rewolwery Dragon czy Walkery to kula ma większą szybkość niż z naboju 9x18 makarov a dźwięk jest inny.Co do strzelania to oczywiście tylko strzelnica bo tak nam reżim nakazuje.Z wiatrówki czy z łuku to możemy sobie postrzelać gdzie chcemy,oczywiście jak komuś coś się stanie to za to odpowiadamy,co jest normalne i logiczne.Ale z CP to już przymus na strzelnicach(Tak jak na strzelnicach nie było by wypadków)Ale widać że prawo ma głównie służyć właścicielom strzelnic,oni też muszą z czegoś żyć.Nawet myśliwi nie mogą sobie trenować strzelania w swoim obwodzie łowieckim tylko muszą korzystać z strzelnic z koncesją,mimo że i tak polują a tym samym strzelają w obwodzie łowieckim.Oto cała nasza hipokryzja.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2104
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#10 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 12 lutego 2011, 20:54

rybak pisze:Z wiatrówki czy z łuku to możemy sobie postrzelać gdzie chcemy

Spora część wiatrówek jest* bronią pneumatyczną, a wtedy tylko "atestowana" strzelnica.




*lub może się nią stosunkowo łatwo(z czysto technicznego punktu widzenia) stać (kwestia sprężyny napędzającej tłok, ustawień regulatora czy innej masy zbijaka).
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
rybak
Posty: 150
Rejestracja: 24 stycznia 2011, 21:55

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#11 Post autor: rybak » 13 lutego 2011, 08:43

Apolinary Koniecpolski-Przecież wiadomo że chodziło mi o wiatrówki do 17 Juli a nie o FAC.Ja by nie patrzeć,to prawo z strzelnicami działa w Polsce chyba od 2004 roku,jak się nie mylę.Przedtem to myśliwi mogli sobie przystrzelić broń w obwodzie łowieckim na swoich strzelnicach,które nie mal każde koło posiadało.Dodam że łuk bloczkowy czy nawet klasyczny jest tak samo groźny,wystrzelona strzała pod kontem 45 stopni jest w stanie pokonać ogromne odległości,a kiedy spada na ziemię to jest nadal śmiertelnym zagrożeniem dla człowieka,a mimo to można normalnie sobie postrzelać w odludnym i bezpiecznym miejscu i jakoś nie słyszałem o wypadkach.Za to o wypadkach na strzelnicy to co chwilę słychać.

klaver

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#12 Post autor: klaver » 13 lutego 2011, 11:43

rybak pisze:pod kontem 45 stopni
Pod czym?

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#13 Post autor: Razorblade1967 » 13 lutego 2011, 12:43

rybak pisze:Dokładnie,tu nie o prędkość początkową chodzi,ale o proch.Rewolwery Dragon czy Walkery to kula ma większą szybkość niż z naboju 9x18 makarov a dźwięk jest inny.
Tak naprawdę zarówno o spalanie prochu, jak i o prędkość poddźwiękową/naddźwiękową. Odgłos strzału w rewolweru np. Walker, gdzie kula/pocisk może przekroczyć prędkość dźwięku przy odpowiednim ładunku prochu zmienia się w charakterystyczny sposób. Tak jak w charakterystyczny sposób zmienia się dźwięk pocisku z broni na amunicję scaloną.
rybak pisze:Ale z CP to już przymus na strzelnicach(Tak jak na strzelnicach nie było by wypadków)Ale widać że prawo ma głównie służyć właścicielom strzelnic,oni też muszą z czegoś żyć.
A czym się różni strzelanie z broni CP, od strzelania z broni na amunicję współczesną? To niby dlaczego zasady strzelania miałyby być inne? A posiadanie czy stworzenie strzelnicy nie jest niczym tak strasznie trudnym. Spełnienie wymogów zawartych w przepisach prawa nie jest specjalnie skomplikowane (a wręcz bardzo proste jak tworzysz strzelnicę do prywatnego użytku). Myśliwym po prostu nie opłaca się utrzymywać strzelnic, aby sobie raz w roku przystrzelać broń. Lepiej jest pojechać i zapłacić 20-40 za skorzystanie z czyjegoś obiektu. Ale są koła, które swoje strzelnice utrzymują i czasem nawet na tym zarabiają.

A prawo nie służy właścicielom strzelnic tylko bezpieczeństwu. Jestem użytkownikiem zarówno różnej broni współczesnej jak i broni CP (kilka rewolwerów i karabinów) i jakoś nie widzę tego, aby ktoś miał puścić strzelanie na żywioł, gdzie popadnie. Każdy sobie będzie decydował sam gdzie jest bezpiecznie? Do strzelania służy strzelnica i bardzo słusznie!


Nie mamy odpowiednio wyrobionej w społeczeństwie "kultury korzystania z broni". Tak jak jestem za rozszerzeniem dostępu do broni (szczególnie bocznego zapłonu), tak jakoś nie godzę się na pomysły strzelania byle gdzie. Zobacz ile masz durnych pytań czy z rewolweru kapiszonowego można zranić? Już widzę to stado baranów walące do świeżo opróżnionych puszek po piwie przy grillu. Jakoś się na to nie godzę. Zresztą i warunki terenowe mamy "nieco" odmienne od tych krajów gdzie sobie można na ranchu czy pustyni postrzelać.
rybak pisze:tylko muszą korzystać z strzelnic z koncesją
Działalność prowadzenia strzelnicy nie jest objęta koncesją. Koncesją jest np. objęty obrót bronią i amunicją (dlatego większość strzelnic takową posiada aby móc sprzedawać swoim klientom amunicję). Samo prowadzenie strzelnicy (bez sprzedaży broni i amunicji) to zwykła działalność gospodarcza.

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#14 Post autor: Phouty » 13 lutego 2011, 21:29

Razorblade1967 pisze:...... Zresztą i warunki terenowe mamy "nieco" odmienne od tych krajów gdzie sobie można na ranchu czy pustyni postrzelać........
W pełni popieram opinię Razora. Pomimo szeroko rozpowszechnionego mitu, że "w Ameryce można strzelać zawsze i wszędzie"*, to istnieją bardzo surowe, a co ważniejsze, bardzo surowo egzekwowane i karane (nawet karą więzienia do kilku lat) przepisy ograniczające użycie broni palnej w określonych miejscach.
W różnych regionach kraju oczywiście występują pewne różnice, ale wiadomym jest, iż struktura zaludnienia Alaski, czy też Montany jest inna niż zaludnienie takich stanów, jak dla przykładu Nowy Jork, Floryda, czy też Kalifornia.
Ogólną zasadą jest, że w "terenach zabudowanych" (incorporated areas) nie wolno strzelać poza strzelnicami.
Wielokrotnie mi tutaj koledzy "zazdrościli" tej mojej pustyni. :wink: Jednakże należy sobie zdawać sprawę, iż ta "moja" pustynia znajduje się w odległości 125 mil (jadąc na skróty....poprzez pustynię), a jeżeli "normalnymi" drogami to 155 mil od mojego miejsca zamieszkania. (Czyli odpowiednio około od 200 km do 250 km, to tak jak prawie z Warszawy do Katowic.....plus/minus tych głupich kilkadziesiąt kilometrów)!
Zabiera mi to wprawdzie przeciętnie mniej niż 2 godziny ażeby się tam dostać, jednakże wystarczy jeden wypadek na autostradzie, czy też jakieś "wykopki drogowe", czy też choćby jazda o nieodpowieniej godzinie (rush traffic hours), ażeby czas jazdy się wydłużył do 3, 4, albo nawet 5 godzin, co mi się już niejednokrotnie zdarzyło.
Oczywiście na miejscu mam do dyspozycji "własną prywatną" :wink: przestrzeń około 140 mil kwadratowych, czyli w przybliżeniu coś około 360 kilometrów kwadratowych do mojej dyspozycji! Poza mną, to nie ma tam żywej duszy! (Mowa o ludziach oczywiście). Przecież to jest więcej, niż powierzchnia niejednego powiatu w Polsce i jest trochę większa niż 0,1% powierzchni całej Polski!
Nawet w większości całego kraju strzelanie w Lasach Narodowych (National Forest), poza polowaniem jest też zabronione (jeszcze nie tak dawno nie było....) ze względów.....przeciwpożarowych. :shock: Jednakże jest to polityczne "rozwiązanie" pod naciskiem hoplofobów i innych "zielonych", którzy najchętniej ogrodzili by wszystkie niezagospodarowane tereny w USA wysokim płotem z drutu kolczastego i to w dodatku pod napięciem 10 000 000 Voltów, bo im ponoć jakieś tam komary, czy też muchy (bynajmniej nie żartuję) ostatnio zaczęły wymierać. :shock: :cry: :wink:




*Należy to wyrażenie w cudzysłowie traktować z lekkim przymrużeniem oka.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
rybak
Posty: 150
Rejestracja: 24 stycznia 2011, 21:55

Re: Skuteczność broni czarnoprochowej

#15 Post autor: rybak » 17 lutego 2011, 12:56

Tylko że jest jeden szczegół.Otóż ja mam strzelnice naprawę blisko siebie.Jakieś 20 minut drogi na piechotę.Strzelnica należy do klubu jednego z państwowych zakładów pracy.Problem polega na tym że oni tam strzelają kilka razy na miesiąc a czasem i wcale w danym miesiącu.A wiadomo że nie wolno na strzelnicy przybywać samemu,zresztą ta strzelnica jest i tak ogrodzona i zamykana.Więc tu jest największy problem,bo to ogranicza strzelanie.Następną strzelnicę mam oddaloną o ok 17 km,dojazd jest trudny bo nie mam samochodu,a do tego muszę przejechać przez miasto,co wiadomo że pokonanie 2 km w mieście zajmuje więcej niż pokonanie 30 km na zwykłej drodze.Więc dlatego muszę często postrzelać sobie z wiatrówki i z łuku,a muszę zrezygnować z częstych strzelań z CP.Mimo że warunki terenowe mam idealne i nie ma praktycznie możliwości aby kogoś postrzelić z wiatrówki czy z łuku,bo mój teren ma mnóstwo wąwozów itp,czyli naturalne kulochwyty.Więc to mnie najbardziej denerwuje że nie mogę sobie z CP postrzelać wtedy kiedy mam ochotę i czas.

ODPOWIEDZ