Rewolwer z prochem i kulą.

Broń czarnoprochowa

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
dexter 1990
Posty: 3468
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#16 Post autor: dexter 1990 » 26 kwietnia 2012, 18:58

albo wyląduje na wózku w wieku 20 lat i trzeba mu będzie przez 60 lat rentę bulić. Z moich podatków :D

Xarn
Posty: 96
Rejestracja: 1 listopada 2009, 23:56
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Kontakt:

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#17 Post autor: Xarn » 26 kwietnia 2012, 21:24

Dexter, szczerze mówiąc to ja np. wolę żeby moje pieniądze szły na renciarzy bądź emerytów niż na tych skurwysynów przy żłobie.
Nie widzę nic złego w okradaniu notorycznego złodzieja który okrada nas - przykro mi.

Pozdrówka! ;)

Uriasz
Posty: 1474
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#18 Post autor: Uriasz » 26 kwietnia 2012, 22:18

Xarn pisze:szczerze mówiąc to ja np. wolę żeby moje pieniądze szły na renciarzy bądź emerytów niż na tych skurwysynów przy żłobie.
Nie widzę nic złego w okradaniu notorycznego złodzieja który okrada nas - przykro mi.
Za to sie napiję :twisted:

Xarn
Posty: 96
Rejestracja: 1 listopada 2009, 23:56
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Kontakt:

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#19 Post autor: Xarn » 26 kwietnia 2012, 23:10

Można się kiedys wspólnie napić za to :D
Ja do Bielska od siebie mam bodaj 20km - moja dziewczyna w BB pracuje, poza tym można co od razu podymić na strzelnicy :D

Pozdrawiam!

dexter 1990
Posty: 3468
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#20 Post autor: dexter 1990 » 27 kwietnia 2012, 07:26

A może słownictwo dostosujesz do poziomu forum hmm?

Xarn
Posty: 96
Rejestracja: 1 listopada 2009, 23:56
Lokalizacja: ok. Bielska-Białej
Kontakt:

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#21 Post autor: Xarn » 27 kwietnia 2012, 08:17

Nie zwykłem nazywać skurwysynów nazbyt irytującymi mnie ludzikami. Wiem, że wtedy jest kulturalnie ale bardzo nie prawdziwie. :wink:

Pozdrawiam!

rumcajs1984
Posty: 231
Rejestracja: 11 września 2010, 01:11

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#22 Post autor: rumcajs1984 » 9 czerwca 2012, 15:55

Z tego co mi wiadomo, to legalnie można nosić w pełni załadowaną broń cp, ponieważ jest ona bez pozwolenia. W przyoadku broni sportowej czy myśliwskiej, to noszenie jej załadowanej po za strzelnicą i obwodem łowieckim(broń myśliwska) będzie skutkować odebraniem pozwolenia na broń, podobnie jak by przykładowo myśliwy był pod wpływem alkoholu i miał broń z sobą, to nie grozi mu kara więzienia ale traci pozwolenie, a jak wiadomo to na CP nam pozwolenia odebrać nie mogą. Jedynie strzelanie poza strzelnicą jest wykroczeniem i możemy dostać mandat, chyba że strzelamy w obronie własnej, ślepakami chyba też można, ale co do tego to pewny nie jestem.

Staruch44
Posty: 44
Rejestracja: 6 marca 2011, 19:04

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#23 Post autor: Staruch44 » 10 czerwca 2012, 12:13

Rumcajs - a jest takie coś, jak broń - w pół załadowana? Albo w ćwierć załadowana?
Bo jeżeli jest " w pełni załadowana" - to tam gdzie jest pełnia, to musi być i połówka i ćwiartka. :P Ale się rozmarzyłem :wink:

Polskie słownictwo jest bogate na określenia różnych sytuacji i stąd wynikają rozbieżności w ich interpretacji i zrozumieniu. O mowo polska, a gdzie żeś ty się chowała!
UoBiA zawiera dwa ciekawe słowa, które lubią się mięszać ze sobą. To jest - noszenie i przenoszenie. Bo wedle mnie noszenie jest czynnością - że się tak wyrażę - stałą. Tzn. że przez dłuższy czas czy okres cosik sobie noszę. Choćby i koszulinę na grzbiecie.
Natomiast - przenoszenie - to wedle mnie jakaś czynność chwilowa, związana z przenoszeniem czegoś tam, z jednego miejsca w drugie, choćby i świeżo-ślubną przez próg chałupy.
Broń nosić mogę choćby i przez dwie doby, ale świeżo-ślubną jak miałbym tyle nosić, to dziś już tu bym nie pisał. :mrgreen:

rumcajs1984
Posty: 231
Rejestracja: 11 września 2010, 01:11

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#24 Post autor: rumcajs1984 » 10 czerwca 2012, 13:25

Staruchu, ogólnie dla mnie takie pojęcia istnieją. No bo mając współczesny pistolet z nabojami w magazynku, ale nie przeładowany, czyli brak naboju w komorze, jest to broń naładowana czy nie? A może tylko nienabita? A więc czy tym samym rewolwer jest nienabity, jak nie ma kurka odciągniętego? Kiedy rozumiemiemy że broń jest gotowa do strzału? Jak wystarczy nacisnąć na spust? No a co z bezpiecznikami, jak jest zabiezpieczona to można uważać że jest załadowana, nabita i gotowa do strzału czy nie? Więc sam widzisz, że trudno to określić, bo są różne rodzaje broni.
To są właśnie polskie absurdy, bo możesz mieć klocka do sportu, ale do obrony już nie, a więc czemu sport tak a obrona już nie, bo jaka to różnica? Myśliwy może mieć broń do polowania, ale do obrony domu czy gospodarstwa już nie, mimo że jak by się bronił przed bandziorami bronią, to sąd powinien go w pełni uniewinnić, przynajmniej tak prawo mówi. Więc dla mnie posiadanie broni do "celu" jest bez sensu, rozumiem że prawo łowieckie mówi z jakiej broni wolno polować, ale że prawo państwowe pozwala posiadać broń do sportu a do obrony już nie, to dla mnie wielki bezsens. Dlatego też chyba najlepsza w tym wszystkim jest broń CP, bo z jednej strony legalna a z drugiej strony nie będą ci próbować odebrać pozwolenia na tą broń.

Staruch44
Posty: 44
Rejestracja: 6 marca 2011, 19:04

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#25 Post autor: Staruch44 » 10 czerwca 2012, 14:19

No i tu kłania się nasze słownictwo. Broń nabita, broń załadowana, broń gotowa do strzału, nabita ale nie gotowa do strzału itp.
A nasi prawnicy, zwłaszcza ci "pseudo" tu czepili by się każdego słowa nie wnikając w jego znaczenie. A wystarczy sięgnąć do encyklopedii broni lub inszych wydawnictw o broni i wszystko jasne.
Broń nabita czy nabijanie broni.
Broń załadowana czy ładowanie broni. W naszej nomenklaturze uznaje się ładowanie broni lub broń jest załadowana. Broń nabita czy nabijanie broni jest uznawane za potoczną nazwę tej pierwszej czynności. I tu jest zagadka - od kiedy zaczęto używać określenia - ładowanie broni.
Przypuszczam, że od wprowadzenia naboju scalonego, bo kiedy czyta się książki pisane przez autorów z XVIII czy XIX w. to oni używają określenia nabijanie broni. "Nabijał broń, miał nabitą broń" itp.
I dlatego według naszych "ekspertów" od broni palnej, broń załadowaną uważa się za broń gotową do strzału - bez względu na to czy nabój jest w komorze/lufie/ czy w magazynku.
I tak to wygląda w naszej rzeczywistości.
Jest jeszcze jedna ciekawostka - broń przygotowana pośrednio do strzału i broń przygotowana bezpośrednio do strzału. Przygotowana pośrednio - naboje w magazynku, zabezpieczona lub nabój w komorze i zabezpieczona. Przygotowana bezpośrednio do strzału - nabój w komorze i odbezpieczona.
Proch i kula w komorze czy bębnie, ale bez kapiszona i odciągniętego kurka - pośrednio przygotowana.
Z założonym kapiszonem i odciągniętym kurkiem - bezpośrednio przygotowana.
Jakie by nie było to przygotowanie, to i jedno i drugie uważane jest za broń załadowaną.
I nic na to na dzień dzisiejszy nie poradzimy. :x

Jeśli chodzi o rozdzielne ładowanie, to mając w komorze czy bębenku rewolweru kulę i proch, a kapiszon w pudełku, kieszeni czy jeszcze licho wie gdzie, to będzie traktowane jakbyś miał nabój w magazynku. I koło się zamyka. :mrgreen:

czelentano
Posty: 22
Rejestracja: 27 marca 2011, 01:10

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#26 Post autor: czelentano » 8 kwietnia 2014, 22:15

Niedawno czytałem opinię wystawiona przez policję na skutek wysłanego formalnie do nich zapytania dotyczącego naszego tematu.
Odpowiedzieli, że nie ma prawnych przeciwwskazań zabraniających noszenia nabitego czarnoprochowca. Jednakże należy pamiętać o zasadach obchodzenia się z takimi przedmiotami.


http://www.wykop.pl/ramka/1490697/polic ... j-legalne/

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Rewolwer z prochem i kulą.

#27 Post autor: Czarnowidz » 19 lipca 2014, 23:47

Tak czytałem na początku ten temat i pomyślałem że w stosunku to tej sytuacji można by użyć terminu "Broń nie w pełni załadowana".

ODPOWIEDZ