Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

Broń czarnoprochowa

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#16 Post autor: Phouty » 16 czerwca 2012, 11:51

Asasello, proszę, przestań przeprowadzać "analizy spraw", o których decyzje powinny zapaść w sądzie najwyższym, po 20 latach ropzpatryania przez nich sprawy. .
Sprawy "skompleksowania" drużyny ukraińskiej poli, skończyły się olbrzymią porażką.
Co by było gdyby (całkowicie hypotetycznie) to drzewo jabłoni spadło na głowy domestic wycieczkowców!!
Gooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooool!
OOps......nie dla nas though guys though! :twisted:
BTW Wesley, czy znasz kawałek gruntu w W-wie, lub pod Raszynem, gdzie moja własna siostrzenica wygląda tak, jakby coś niespotykanego zdarzyało się poza kulisami boiska.......keep winning guys!
I dlaczego córka mojej siostry, czyli moja siostrzenica po prostu mnie olała? Nie ma sprawy..... jednak rodzina, to rodzina!
Wesley......czujesz bluesa z tym olewaniem?
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8634
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#17 Post autor: waliza » 16 czerwca 2012, 14:05

uhuhu chyba Phouty znowu dorwal sie do klawiatury o 3 w nocy bedac z lekka napromillowany :mrgreen: . Spore stezenie. Obstawiam gdzies tak 0,7 jednostki "captain Morgan" moze nawet 1.0 :lol:
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#18 Post autor: variag » 16 czerwca 2012, 14:17

R0GNAR pisze:Inna postac to Billy the Kid amerykancy zrobili z niego rewolwerowca a jego życiorys mowi zupełnie coś innego ))
Cóż tam w jego życiorysie było "nie tak"?
Czyżby nie nosił rewolwera?
:D
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#19 Post autor: Phouty » 16 czerwca 2012, 22:58

O k**wa, to ja to sam napisałem?
Waliza jesteś w błędzie......co najmniej 2,7 i to procenta....obudziłem się z bardzo suchym ryjem, więc musiałem się trochę przepłukać w czasie meczu.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

R0GNAR
Posty: 6
Rejestracja: 5 maja 2005, 10:54
Lokalizacja: DAWNE LESZCZYŃSKIE

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#20 Post autor: R0GNAR » 19 czerwca 2012, 07:59

Variag, tak masz racje rewolwer nosił ale strzelec był z niego marny do tego biedny odwagą z nikim sie nie dzielił bo sam jej miał mało :))) Roberts przestraszył Kida pustą bronią i Kid uciekł :))) wprawdzie brał udział w ,,obronie domu McSweena ale uciekł z pierwszą partią obrońcow :)) A jedyny prawdziwy pojedynek? Przed strzelaniną pił z Grantem poprosił go by mu pokazał sowj rewolwer I kozystając z tego że Grant był spity powyjmował naboje, potem oddał mu broń by po chwili sprowokowac gościa do strzelaniny :)))

Jest wielu innych wartych wspominania i mających na swym koncie prawdziwe wyczyny a nie wymyślone.

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#21 Post autor: variag » 19 czerwca 2012, 22:55

Variag, tak masz racje rewolwer nosił ale strzelec był z niego marny
Jego kolega wspomina że Billy lubił strzelać i kupował najwięcej naboi, strzelając do celu przy lada okazji.
Przed strzelaniną pił z Grantem poprosił go by mu pokazał sowj rewolwer I kozystając z tego że Grant był spity powyjmował naboje, potem oddał mu broń by po chwili sprowokowac gościa do strzelaniny
Inna wersja jest taka że nie powyjmował mu naboi a jedynie przesunął pustą komorę bębna na pozycję przed strzałem. Bo ładowano rewolwer -1 nabój, dla zabezpieczenia przed przypadkowym strzałem.
Gdy odchodził Grant oddał bez ostrzeżenia w kierunku jego pleców "suchy strzał".
A Billy był szybszy.
Posługiwał się trzema rewolwerami i karabinkiem Winchester 73.
Target-shooting was another favorite past time and he enjoyed showing-off to his friends his gun twirling abilities. It was said he could take two revolvers (one in each hand) twirl one gun in one direction and the other gun in the oppose direction at the same time.
Taki był z niego "marny strzelec".
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

asasello
Posty: 3903
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#22 Post autor: asasello » 20 czerwca 2012, 20:03

Czym sie wsławił Bat Masterson?
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#23 Post autor: Phouty » 20 czerwca 2012, 20:47

Zdjęcie Billa z lat 1863-64, gdy był scoutem dla Union Army. Co ciekawsze, to na tamte czasy, był on ubrany w typowy "dandy" ubiór. Zwykły gość z ulicy.

Obrazek

Mały tekst (włącznie z oryginalnym fragmentem cytatu z gazety "Sentinel" z Hayes City z 2 lutego 1877) na temat Billa.

Obrazek

No i więcej na temat umiejętności strzeleckich Dzikiego Billa. Zwraca na uwagę komentarz osoby relacjonującej, że Bill uniknął kary z powodu strzelania w granicach miasta!!!

Obrazek

A tak to wyglądało w naturze, czyli właśnie "boomtown"! W tym przypadku Deadwood z roku 1876.
Wozy oczywiście są, ale zaprzęgnięte w woły! (Kogo było stać na konie)???
Zdjęcie nagrobku Billa z tego samego roku.

Obrazek

Bat Masterson? Czym się najbardziej wsławił? Odpowiedź jest prosta!
Już w czasach Dodge City poczuł on silny pociąg do..... dziennikarstwa.
Najbardziej był znany jako........komentator sportowy w gazecie Morning Telegraph!
Wcześniej oczywiście miał trochę z rewolwerem do czynienia.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Delwin
Posty: 463
Rejestracja: 4 maja 2009, 14:27

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#24 Post autor: Delwin » 21 czerwca 2012, 11:21

Z tego co kojarzę to Bat Masterson też "dorobił" się legendy tęgiego zabijaki, mającej niewiele wspólnego z prawdą. Same pojedynki w stylu filmowego "Wild West" ponoć bywały ale były niezmierną rzadkością. W końcu pojedynki pistoletowe (honorowe) miewały miejsce całkiem często w bardziej "cywilizowanych" regionach i nie widzę powodu aby na "Dzikim Zachodzie" też coś "podobnego" się nie pojawiło. No a potem legenda zrobiła swoje...
You're gonna bob and weave out of the path of a bullet? That I'd like to see.

R0GNAR
Posty: 6
Rejestracja: 5 maja 2005, 10:54
Lokalizacja: DAWNE LESZCZYŃSKIE

Re: Dziki Bill Hickok i pojedynki rewolwerowe

#25 Post autor: R0GNAR » 21 czerwca 2012, 17:04

Variaq jak pisałem wcześniej :legendy :)))Kolorowano go bo to zwiększało nakłady gazet i broszurowych książeczek. Do tego amerykancy potrzebują ,,korzeni" wiec gloryfikują kogo sie da by rozjaśnic wizerunek ,,powstawania państwa", poszukaj dawniejszych opracowań amerykancow na temat czystek indiańskich i sposobu opisywania indian :)))) dopiero ostatnie 20-lecie to zmieniło. Teraz Indianie mają wiecej wykształconych ludzi ktorzy zaczeli dbac o odkłamywanie prawdy a i dziś są z tym problemy.

ODPOWIEDZ