Colt Navy - problem z obracaniem bębna

Broń czarnoprochowa

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8834
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#16 Post autor: waliza » 21 listopada 2012, 13:53

Kurde, jak to które? Sprężyna oryginalna jest płaska i czarna zdaje się? W spinaczu sprężynuje właśnie "to czarne".
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#17 Post autor: Afro » 21 listopada 2012, 15:42

Próbowałem to wybić, niestety bez skutku, ponieważ okazało się, że jak to Włosi z jednej strony tak zakleszczyli, że nie wybiję, pozostało tylko odginanie przy użyciu palnika i tu się poddałem, palnik w OBI kosztuje 20 zł to już wolałem zapłacić 35 i dołożyć popychacz do zamówienia z racji, że zamawiałem kapiszony i Bruoxa :lol: Macie może jakieś rady jak teraz tego nie złamać? :wink: Przyd montażem chyba obficie zaleje popychacz, kurek i tam gdzie chodzi popychacz brunoxem, to powinno zapobiec chyba tarciu :wink:

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 375
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#18 Post autor: mkl1 » 21 listopada 2012, 18:38

To wybijaj w przeciwną. Możesz (jak masz gaz w mieszkaniu potrzymać nad palnikiem gazowym to zarówno "zdechła sprężynka" nie będzie już taka twarda a poychac też.. i wówczas na gorąco wybić...
Ale Twoja wola... kupisz cos co znowu "padnie" po pewnym czasie = tak jak u mnie...
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#19 Post autor: Czarnowidz » 21 listopada 2012, 20:25

mkl1 pisze: kupisz cos co znowu "padnie" po pewnym czasie = tak jak u mnie...
Afro pisze:ale skoro rewolwer "idzie do żyda".


I za jakiś czas kolejny właściciel będzie miał problem. Jednak czy będzie mógł mieć pretensje do naszego kolegi skoro naprawił rewolwer używając oryginalnych kupionych w sklepie części których jakość jest podobna do jakości innych elementów rewolweru? :roll: Kolejna sprawa to powód dla jakiego pękła ta sprężyna. Może miała wadę materiałową lub była nieprawidłowo obrobiona cieplnie? Mój "Waldek" jest z 1975r i jakoś ta sprężyna się trzyma.

P.S. Chłopaki, pomysł z biurowym klipsem jest przedni. :D
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2012, 20:50 przez Czarnowidz, łącznie zmieniany 1 raz.

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#20 Post autor: Afro » 21 listopada 2012, 20:43

No mi ta oto część padła po wystrzeleniu 4 bębnów bo taki ma przebieg od kupna od pewnego kolegi z forum i ja akurat nie mam pretensji do niego bo sprzedał mi sprawny rewolwer :wink:

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 375
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#21 Post autor: mkl1 » 21 listopada 2012, 22:03

Afro pisze:No mi ta oto część padła po wystrzeleniu 4 bębnów bo taki ma przebieg od kupna od pewnego kolegi z forum i ja akurat nie mam pretensji do niego bo sprzedał mi sprawny rewolwer :wink:
Mnie tenże element "padł" po 3000 kulek//////// no moze 2500 8)
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#22 Post autor: Afro » 21 listopada 2012, 22:11

No cóż mogę powiedzieć, mi padł po 24 strzałach, chyba jedynie, że...taka karma :twisted:

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 375
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#23 Post autor: mkl1 » 21 listopada 2012, 22:38

Nie dodałem, że drugi raz, ale teraz juz nie kupie części zamienej Pietty, bo i tak wymaga pracy ( szlifowanie profilu itp) zrobiłem sam od tzw "0" :D na razie pracuje... a jak padnie to rewolwer zasili Acelor Mital steel
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#24 Post autor: Afro » 21 listopada 2012, 22:51

No ja zamówiłem część zamienną od Euroarmsa :) Btw. mam takie pytanie, wyczytałem, że jak stosuję przybitki to należy zasmarować komory bo inaczej robi się burdel od nagaru (jednoczesne odpalenie komór to raczej rzadkość) a gdy stosuję kaszę to mogę pominąć zasmarowywanie, to prawda? :D

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#25 Post autor: Czarnowidz » 23 listopada 2012, 01:11

Afro a znasz przebieg Twojego rewolweru jaki on miał zanim trafił w Twoje ręce i ilu miał właścicieli? Być może Twój rewolwer wystrzelał więcej niż Mirka (2500-3000strzałów). W każdym bądź razie z pewnością dużo dużo więcej niż 24 strzały. :wink: :lol:

Odnośnie smarowania komór to znowu coś źle przeczytałeś lub ktoś jakieś głupoty gdzieś napisał. Komory warto zasmarowywać zawsze i nie ma to żadnego związku z rodzajem przybitki. Poniżej podam Ci w postaci osi moje doświadczenia z smarowaniem komór w kolejności od najgorszego rozwiązania do najlepszego:
najgorsze: ---->Tawot> ---->Nie zasmarowywanie(brak jakiegokolwiek smaru)>----> smalec>---->iwebowy smar forumowy(planto-oliwo-wosk)>---->smary zawierające wodę(krem nivea, smar Nowaka, Smar rusznika z iwebu zna bazie wosku łoju i mydła w płynie)>----> :najlepsze rozwiązanie

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#26 Post autor: Czarnowidz » 23 listopada 2012, 01:21

mkl1 pisze:Nie dodałem, że drugi raz, ale teraz juz nie kupie części zamienej Pietty, bo i tak wymaga pracy ( szlifowanie profilu itp) zrobiłem sam od tzw "0" :D na razie pracuje... a jak padnie to rewolwer zasili Acelor Mital steel


Oj tam Mirku zawsze możesz go sprzedać na allegro jako "deko". Skoro ZnAl-owe badziewie rewolweropodobne potrafi kosztować ponad 200zł to myślę że za Twój rewolwer który kiedyś był wpełni sprawną strzelającą bronią na allegro dostaniesz więcej niż w skupie złomu. O ile dobrze się oriętuję to Navik waży 1,3kg a u nas na złomowcu płacą chyba 1,2zł za kilogram grubego to dostałbyś maksymalnie według moich obliczeń 1,3 x 1,2 = 1,56zł. Myślę że za "deko" na allegro dostaniesz chyba trochę więcej. :wink:

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#27 Post autor: Afro » 23 listopada 2012, 13:37

Czarnowidz pisze:Afro a znasz przebieg Twojego rewolweru jaki on miał zanim trafił w Twoje ręce i ilu miał właścicieli? Być może Twój rewolwer wystrzelał więcej niż Mirka (2500-3000strzałów). W każdym bądź razie z pewnością dużo dużo więcej niż 24 strzały. :wink: :lol:

Odnośnie smarowania komór to znowu coś źle przeczytałeś lub ktoś jakieś głupoty gdzieś napisał. Komory warto zasmarowywać zawsze i nie ma to żadnego związku z rodzajem przybitki. Poniżej podam Ci w postaci osi moje doświadczenia z smarowaniem komór w kolejności od najgorszego rozwiązania do najlepszego:
najgorsze: ---->Tawot> ---->Nie zasmarowywanie(brak jakiegokolwiek smaru)>----> smalec>---->iwebowy smar forumowy(planto-oliwo-wosk)>---->smary zawierające wodę(krem nivea, smar Nowaka, Smar rusznika z iwebu zna bazie wosku łoju i mydła w płynie)>----> :najlepsze rozwiązanie
A da się jakoś po numerach sprawdzić wiek broni? Bo z tego co mówił sprzedawca colt ma około 40 lat więc biorąc pod uwagę, że jest starszy ode mnie i poprzedniego właściciela musiał wystrzelić troszkę więcej niż wspomniane 24 strzały :lol: O THX, że wspomniałeś o sposobach bo wczoraj znalazłem film "instruktażowy" gdzie człowiek na nim radził używać...Towotu a to, przecież mazidło na bazi nafty :P Co do smaru z beżowego to w jakich proporcjach go zrobić? Na razie będę używał nivea ale pewnie wyjdzie ekonomiczniej zrobić ten smar, napchać do strzykawki i mieć dozownik by nie brudzić łap :D

Edit: Przyszedł nowy popychacz, jak wrócę do domu to biorę się za "naprawę" jakieś rady jak nie połamać go? Może szkielet i popychacz obficie zalać brunoxem/wd40?

Czarnowidz
Posty: 109
Rejestracja: 6 listopada 2012, 15:27

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#28 Post autor: Czarnowidz » 23 listopada 2012, 13:52

Jeśli chodzi o smar z iwebu (planto-oliwo-wosk) to każdy strzelec dobiera proporcje eksperymentalnie, różnią się one nieco latem i zimą. Ja jednak radzę pozostać przy kremie nivea który jest lepszy niż iweb-owe smarowidło a jeśli Nivea jest za drogi to proponuję sporządzić jego tańszy zamiennik - smar Nowaka, lub ewentualnie rusznika z iwebu. W każdym bądź razie coś co zawiera w swoim składzie odrobinę wody. 8)

Afro
Posty: 75
Rejestracja: 28 lipca 2012, 14:59

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#29 Post autor: Afro » 23 listopada 2012, 14:08

A Nivee da się wsadzić do strzykawy i napełniać bęben?:) A jak ty stosujesz jakiś smar robiony to jakie proporcje dajesz?

Ps. I jak zalać brunoxem ten popychacz? :P

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 375
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Colt Navy - problem z obracaniem bębna

#30 Post autor: mkl1 » 23 listopada 2012, 19:43

Po co zalewać brunoxem popychacz?
Weż nasamruj i już ( no spradź "norkę" popychcza, czy włoscy koledzy nie zostawili zadziorów 8)

Co do niwei smaruj... daje radę. ostatnio na strzelnicy po jakims czasie bakło mi smaru... podszedłem do sklepiku kupiłem niwa i po problemie... nawet już odłozony nagar zszedł....
Strzeliłem juz tego dnia ponad 300 kulek ( szkolenie), a i dało się :lol:
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

ODPOWIEDZ