Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2350
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

#1 Post autor: AKMSN » 22 kwietnia 2021, 23:02

No właśnie, już chyba kilka razy poruszałem ten temat. Kiedyś, w jakimś źródle* (niestety- nie pamiętam gdzie) znalazłem informację że nie ma czegoś takiego jak stabilizacja brzechwowo-obrotowa (brzechwowo-żyroskopowa). Autor dał do zrozumienia że owszem, pociski stabilizowane brzechwowo mogą się obracać z małą prędkością wokół własnej osi, ale jednocześnie dał do zrozumienia że owe obracanie się nie ma związku z klasyczną stabilizacją obrotową. Ot, w przypadku klasycznej stabilizacji obrotowej, idzie o efekt żyroskopowy. Natomiast w przypadku pocisku stabilizowanego brzechwowo, owe obracanie się, ma "uśrednić" błąd wynikający z niedokładności wykonania. Czyli pocisk będzie zbaczał z powodu niedokładności wykonania najpierw (dajmy na to) w prawo, potem w dół, potem w lewo, potem do góry, potem znowu w prawo, czyli ostatecznie owe zbaczanie nie spowoduje istotnego pogorszenia celności. Gdyby pocisk się nie obracał, to cały czas zbaczał by w prawo, czyli najpewniej by chybił.

No właśnie- czy autor miał rację? Jak na moje tak- gdyby istniała stabilizacja brzechwowo-obrotowa (brzechwowo-żyroskopowa), to nie trzeba by "kombinować" aby stosować amunicję typu APFSDS w czołgach z lufą gwintowaną. Jednak z tego co wiem owe "kombinowanie" ma miejsce- jeśli mamy czołg z lufą gwintowaną i amunicję APFSDS, to z tego co kojarzę stosowane są specjalne rozwiązania, aby gwint nie oddziaływał na pocisk.


*Co do autora- myślałem że to Ejsmont, ale przejrzałem jego książki i nic nie znalazłem. Potem myślałem że to Bidziński ze "Strzału"- przejrzałem "stos" magazynów i też nic nie znalazłem. Nie wiem kto to był.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8821
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

#2 Post autor: maziek » 23 kwietnia 2021, 06:57

Mnie się zdaje, że normalny gwint jaki jest w lufie gwintowanej nadałby taką prędkość obrotową, że brzechwy stawiałyby bardzo duży opór przeciwstawiając się obrotowi i powodując turbulencje - i to byłoby bez sensu a może i odpadłyby - a poza tym ich obecność i tak nie uchroniłaby nadmiernie wydłużonego pocisku przed destabilizacją od ruchu obrotowego. Może pocisk by nie koziołkował, ale "zataczałby się" i był w związku z tym mniej doskonały aerodynamicznie od brzechwowego tylko. Tak że moim zdaniem to co mówił autor ma sens.
ukłony...

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8821
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

#3 Post autor: maziek » 24 kwietnia 2021, 08:57

PS, przejrzałem sporo filmików slomo z pociskami APFSDS i z tego co widać niektóre rdzenie po rozpadzie sabotu się delikatnie obracają, a inne nie. Przy czym dla pocisku o V=1600-1800 m/s nawet delikatne obracanie się na zarejestrowanym odcinku kilkunastu czy kilkudziesięciu metrów oznacza, że de facto musi się obracać parę razy na sekundę, a z kolei pozorne nieobracanie się może wynikać tylko ze zbyt krótkiej rejestracji na kamerze. Ponadto w przypadku kilku odniosłem wrażenie, że obracał się delikatnie już sam sabot przed rozpadem. Wszystko to może wynikać zresztą z drobnych niedoskonałości aerodynamicznych a nie zamiaru. Przy cenie jednego pocisku rdzeniowego APFSDS w okolicy średniego samochodu oraz współczesnych możliwościach technologicznych zdaje mi się, że amunicja ta powinna być wykonana z zegarmistrzowską precyzją i w związku z tym pytanie, czy dodatkowy ewentualny ruch obrotowy ma w ogóle jakikolwiek sens? Tzn. czy jest co uśredniać? Zakładając, że efekt uśrednienia punktu trafienia wymaga aby pocisk 10 razy obrócił się na drodze do celu i zakładając, że uwzględnianie tych poprawek ma znaczenie dopiero powiedzmy od dystansu ponad pół kilometra, pocisk musiałby wirować np. 20 czy 40 razy/s, czyli dość szybko, co by wydaje mi się raczej zaszkodziło niż pomogło.

Może autor miał na myśli niekierowane pociski kumulacyjne czy inne - ale nie podkalibrowe? Wówczas ma to większy sens, prędkość lotu średnia jest 2-3 razy mniejsza, o tyle samo wolniejsze może być wirowanie, a uśrednianie przy wydłużonym o te 2-3 razy czasie lotu może mieć znacznie większe znaczenie. Takie powolne wirowanie chyba jeszcze nie wpłynie bardzo negatywnie na spójność strumienia kumulacyjnego a w przypadku granatów w ogóle nie ma znaczenia.

W przypadku ATGM czy ogólnie pocisków kierowanych wirowanie w zasadzie ogóle nie ma sensu, chyba że w innym celu np. to co zabij-mnie-nie-pamiętam-kto-pisał (speedy?) o liczeniu dystansu z obracającej się flary na końcu jednego statecznika.
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2350
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

#4 Post autor: AKMSN » 24 kwietnia 2021, 16:29

Dzięki za odpowiedzi Maziek! To ciekawe co piszesz. Dodam że autor CHYBA miał na myśli myśliwską brenekę- CHYBA chodziło o to że według autora skośne rowki na brenece mają za zadanie spowodować owe powolne obracanie się pocisku, właśnie po to aby uzyskać "uśrednienie" zmiany toru lotu spowodowanej błędem wykonania pocisku. Ale gdzie o tym czytałem? Jak wspominałem, nie znalazłem owej wzmianki w mojej "makulaturze".
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2350
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

#5 Post autor: AKMSN » 3 maja 2021, 15:01

Może to kogoś zainteresuje- na Discordzie "Tankogradu" spotkałem się z tą samą tezą jaką tutaj postawiłem, to znaczy, że powolne obracanie się pocisku stabilizowanego brzechwowo ma "zwalczyć" zboczenie spowodowane niedokładnością wykonania, zamiast generować efekt żyroskopowy. Gość stosował frazę "equilibrium spin".
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

ODPOWIEDZ