Gustav Gun

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8213
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Gustav Gun

#16 Post autor: maziek » 28 lipca 2011, 11:38

Na tym zdjęciu co wstawiłem, to nawet wygląda, że te tory są specjalnie prefabrykowane. To co widać to raczej jakaś zewnętrzna osłona (albo raczej poszerzenie podstawy), bo koło się chowa nieco za tym - jest to wyższe od szyny i ma widoczne mocowania elementów prostopadle dość gęsto góra-dół, czyli musiała to być taka "drabinka" z właściwymi szynami w środku, a wygląda, jakby spoczywało na podłożu bezpośrednio. Może mieli takie prefabrykowane "drabinki" i z nich błyskiem składali odpowiedni kawałek toru, plus jakiś prowizoryczny rozjazd.
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Gustav Gun

#17 Post autor: Phouty » 28 lipca 2011, 18:14

Natomiast Gustav musiał używać podwójnych torów. Logistyka transportu tego ustrojstwa musiała być zajefajnie skomplikowana, na przykład na rozjazdach kolejowych. Ciekaw jestem jak oni rozwiązali problem samo-regulacji rozstawu w przypadku nieuniknionego rozrzutu odległości pomiędzy torami. (Specyfikacje i normy to jedno, a życie to druga sprawa, ponieważ nie wydaje mi się, ażeby tory, to znaczy odległości pomiędzy torami a nie szynami w torze, były do siebie idealnie równoległe).
Poza tym widać na jednym ze zdjęć Gustava, że "podwozie" było tak skonstruowane, że on mógł operować na torach o stosunkowo małym promieniu skrętu. Mógł także strzelać, (jak widać ze zdjęcia) w takiej pozycji na zakręcie, co by się zgadzało z teorią "ustawiania azymuntu". Po prostu wystarczyło przesunąć go do przodu/tyłu, ażeby odpowiednio ustawić kąt azymuntu na zakręcie.

A to "Twoje" zdjęcie maziek, to mnie zastanawia. Tam są rzeczywiście jakieś dodatkowe "tory". Może to służyło do stabilizowania całego ustrojstwa w miękkim terenie? Niewątpliwie stabilizowało to cały zestaw jezdny podczas strzelania. Rozkładanie takiej "ramy" za każdym razem, to wydaje mi się zbyt skomplikowane z punktu widzenia użytkowania. Rozumiem, że zabierało to trochę czasu i ludzkiego potu, ażeby coś takiego przygotować do strzelania, ale budowanie całej "kratownicy" za każdym razem nie wydaje mi się najszczęśliwszym pomysłem.
Ale swego czasu, to ludzie mieli więcwej cierpliwości niż my dzisiaj. :wink: :lol:

Prawdopodobnie to działało na tej samej zasadzie, jak dźwig samochodowy, który wysuwa na boki stabilizujące podpory podczas pracy.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
marmot1
Posty: 2879
Rejestracja: 27 listopada 2004, 17:54
Lokalizacja: Homeless
Kontakt:

Re: Gustav Gun

#18 Post autor: marmot1 » 16 lutego 2012, 15:14

Phouty pisze:Tutaj właśnie zdałem sobie pewną sprawę, że zanim taka armata zacznie kopać dołki po obu stronach, to wpierw trzeba je nakierować na cel.

Elewacja lufy nie jest dla mnie problemem, ale jak oni ustawiali azymunt?
Przejrzałem te filmiki jeszcze raz i wynikało by, że te działa kolejowe musiały strzelać w osi toru kolejowego.
Czyli wysuwam wniosek, że azymunt się "ustawiało" poprzez znalezienie odpowiedniego odcinka toru kolejowego biegnącego pod odpowiednim kątem. Trochę to niewygodne w użyciu!
Dobrze se Phouty duma, czy to są bzdury?

No chyba, że mieli drużynę budowlaną, która na poczekaniu budowała krótki odcinek toru pod odpowiednim kątem.
Dobrze gada... a do budowania mieli nie drużynę ale... batalion kolejowy. azymut w pewnym zakresie na dziale się regulowało a z grubsza to właśnie jazdą po łuku. Tory budowała ekipa a dopiero potem dojeżdżało działo.

BTW. W warszawie w zeszłym tygodniu wykopali pocisk 60cm od Karla w centrum Warszawy.
Walther Mod.9/S&W M&P9/S&W 686/S&W 360SC/SIG P228/Rossi .38SPC/ Beretta 87 Cheetah/CZ-555/CZ ZKK-600/Mauser 98k/Remington 1903A3/Mossberg 590A1/Suhl kal16/ Suhl kal12/ Fortuna Suhl kal 12/Merkel kal12/kbk wz.96 Beryl/Maxim wz.1910/PPSz wz41/PPS wz.43/AKMŁ/Brunszwik P-1837

Speedy
Posty: 379
Rejestracja: 19 maja 2004, 21:34
Lokalizacja: Wawa

Re: Gustav Gun

#19 Post autor: Speedy » 18 lutego 2012, 11:52

Hej
Phouty pisze:Natomiast Gustav musiał używać podwójnych torów. Logistyka transportu tego ustrojstwa musiała być zajefajnie skomplikowana, na przykład na rozjazdach kolejowych. Ciekaw jestem jak oni rozwiązali problem samo-regulacji rozstawu w przypadku nieuniknionego rozrzutu odległości pomiędzy torami. (Specyfikacje i normy to jedno, a życie to druga sprawa, ponieważ nie wydaje mi się, ażeby tory, to znaczy odległości pomiędzy torami a nie szynami w torze, były do siebie idealnie równoległe).
Gustaw podróżował sobie w stanie zdemontowanym, na siedmiu, jakby to nazwać, "normalnych" składach kolejowych. Dwutorowy zestaw montowano dopiero na stanowisku ogniowym, na wybudowanym specjalnie w tym celu dwutorowym odcinku.
Phouty pisze: Poza tym widać na jednym ze zdjęć Gustava, że "podwozie" było tak skonstruowane, że on mógł operować na torach o stosunkowo małym promieniu skrętu. Mógł także strzelać, (jak widać ze zdjęcia) w takiej pozycji na zakręcie, co by się zgadzało z teorią "ustawiania azymuntu". Po prostu wystarczyło przesunąć go do przodu/tyłu, ażeby odpowiednio ustawić kąt azymuntu na zakręcie.
Zgadza się, a dodam jeszcze, że z tego co wiem była to w ogóle normalna praktyka w przypadku dział kolejowych. Do strzelania budowano specjalny odcinek toru z zakrętem lub wykorzystywano już istniejący, jeśli był w dobrym miejscu.
Pozdro
Speedy

ODPOWIEDZ