Strona 3 z 3

Re: meteoryt czelabiński

: 30 marca 2013, 10:11
autor: maziek
Prawdopodobnie lampion chiński.

Re: meteoryt czelabiński

: 20 lipca 2015, 19:16
autor: AKMSN
Postanowiłem zadać pytanie, może na nieodpowiednim forum, ale tutaj też są ludzie którzy lubią taką tematykę. Otóż ostatnio bardzo zdziwiło mnie że do niedawna tak mało wiedzieliśmy o Plutonie, mimo tego że od jakiegoś czasu jesteśmy w stanie wykrywać planety poza układem słonecznym. Wydawało mi się że skoro jesteśmy w stanie wykryć planetę poza układem słonecznym, to o takim Plutonie, położonym znacznie bliżej, powinniśmy sporo wiedzieć (może poza tym co jest w jego wnętrzu). No chyba że znacznie łatwiej wykryć planetę, niż czegoś konkretnego się o niej dowiedzieć

Re: meteoryt czelabiński

: 20 lipca 2015, 20:21
autor: maziek
Jest jak mówisz. To znaczy tak:

- obecna optyka ziemska w zasadzie nie pozwala bezpośrednio zobaczyć (w sensie obrazu) planety pozasłonecznej. Piszę "w zasadzie" ponieważ jest kilka czy może nawet już więcej takich obserwacji, ale są to planety większe od Jowisza i bardzo oddalone od gwiazdy macierzystej a po drugie też nie tak normalnie je widać, tylko z użyciem wysoce zaawansowanej obróbki obrazu. Kilka zaś mas Jowisza to znaczy, że w zasadzie to jest brązowy karzeł, czyli niedoszła gwiazda, zbyt mała, aby zapalić fuzję wodoru.

- planety pozaziemskie wykrywa się więc metodami pośrednimi: ogólnie rzecz biorąc są z grubsza trzy: jedna polega na wykryciu zakłóceń w ruchu gwiazdy macierzystej spowodowanej obiegiem planety ("kolebanie się"), druga na wykryciu zmian jej blasku podczas tranzytu (pociemnienie przy przejściu planety między gwiazdą macierzystą a nami) a trzecia na wykryciu mikrosoczewkowania grawitacyjnego światła odległej gwiazdy.

Dwie pierwsze metody mają dość poważne mankamenty, niską czułość a w drugim wypadku stosowalność tylko do sytuacji, kiedy płaszczyzna orbity egzoplanety jest równoległa do naszego kierunku patrzenia na nią, czyli skrajnie rzadko. Tym niemniej to Polak, prof. Wolszczan, za pomocą pierwszej metody odkrył jako pierwszy na świecie, pierwszą pozasłoneczną planetę. Przy czym gwiazdą tej planety był pulsar, "kosmiczny sekundnik", wysyłający niezwykle regularne impulsy radiowe. Pierwszy odkryty pulsar był początkowo uznany za sztuczne źródło jakiejś pozaziemskiej cywilizacji ;) . W związku z niezwykłą dokładnością tych impulsów "kolebanie" się gwiazdy od ruchu planety (efekt Dopplera) łatwo było wykryć.

Trzecia metoda to masówka, znów domena m.in. Polaków (projekt OGLE). Wykorzystuje fakt, że jeśli poszukiwana planeta znajdzie się przed odległą gwiazdą, to wytwarza wiele obrazów tej gwiazdy. W dużej skali, kiedy soczewką jest galaktyka możne to zobaczyć guglając np. Einstein Cross. W skali powodowanej przez planetę obrazy nie są dla ziemskich teleskopów rozróznialne - ale złożone razem powodują pojaśnienie odległej gwiazdy z tyłu. To pojaśnienie można wykryć.

Powtórzenie obserwacji pozwala wykryć okres obiegu. Typ widmowy gwizdy macierzystej określa jej masę. Z masy gwiazdy i okresu obiegu planety można obliczyć orbitę planety. Znając te dane, nie tak już wprost, można wyjść na masę planety. Masę planety można przyłożyć do jedynego wzorca jaki mamy - czyli do Układu Słonecznego. W pewnym miejscu jest podział między planetami skalistymi a gazowymi olbrzymami. Ponadto z orbity i "mocy" gwiazdy wynika, czy planeta jest w strefie życia - czyli w odległości od gwiazdy macierzystej, w której teoretycznie woda mogłaby być w stanie ciekłym. Po kolei te przybliżenia są oczywiście z coraz większym błędem. Tym niemniej bardzo dużo jak widać można się dowiedzieć o obiekcie, którego obserwacja polegała na zarejestrowaniu pojaśnień przypadkowych gwiazd.

O Plutonie wiadomo oczywiście znacznie, znacznie więcej, jest obserwowany przez teleskopy, obecnie nawet czysto amatorskie, znana jest jego spektrografia itd. Tym niemniej Pluton jest potwornie daleko, stąd wiedzy bezpośredniej było mało.

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 04:21
autor: AKMSN
Maziek, kiedyś na jakimś forum pisałeś że nigdy nie było udokumentowanego przypadku aby meteoryt spowodował śmierć człowieka. Niestety, właśnie się to zmieniło. Link

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 08:49
autor: maziek
Dzięki AKMSN. Wszystko co się może zdarzyć, kiedyś się zdarzy, aczkolwiek może być tak, że po uzyskaniu wyczerpujących informacji trudno będzie uznać meteoryt za bezpośrednią przyczynę w tym wypadku.

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 12:51
autor: AKMSN
Tak szukam informacji o podobnych przypadkach i okazuje się że wcześniej podobno były przypadki ludzi trafionych meteorytem, ale co ciekawe, ludzie ci podobno przeżywali. No chyba że były to tak zwane kaczki dziennikarskie.

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 13:51
autor: maziek
Były przypadki trafienia meteorytem i przeżycia. Nie masz co się dziwić, te kamienie spadają w równowadze grawitacja - opór aero, więc ich prędkość w momencie upadku jest stosunkowo mała, tym mniejsza, im mniejszy kamień typowo kilka-kilkanaście m/s. Dla niewielkich okazów to tak, jakbyś rzucił taki kamień w górę a on spadł. A okazy są i wielkości ziarnka piasku, i fasoli itd. (i wielkości głazu narzutowego też oczywiście). Dlatego zresztą prawdopodobnie ten przypadek to nie był meteoryt - bo fala uderzeniowa pojawia się nie na ziemi w momencie spadku tylko na wysokości od 100 km, kiedy następuje gwałtowna deceleracja z kilkudziesięciu km/s do kilku-kilkunastu, jest generowana do momentu zmniejszenia prędkości poniżej prędkości dźwięku - ale jej energia jest największa tam wysoko. W czelabińskim to fala uderzeniowa spowodowała zniszczenia a nie upadek meteorytu. Prawdopodobnie więc to co się wydarzyło to było ziemskie.

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 19:44
autor: asasello
Zginął ktoś od upadku sztucznego satelity?

Re: meteoryt czelabiński

: 10 lutego 2016, 20:08
autor: AKMSN
Rick z Przystanku Alaska :wink:

Re: meteoryt czelabiński

: 12 października 2022, 20:38
autor: AKMSN
Taka informacja- misja Dart zakończyła się sukcesem. Innymi słowy, udało się poprzez uderzenie zmienić tor lotu asteroidy.

Re: meteoryt czelabiński

: 12 października 2022, 23:24
autor: waliza
A czym ją uderzyli?

Re: meteoryt czelabiński

: 13 października 2022, 07:51
autor: Tarnow_A
Samą sondą. Sonda była "tandemowa". Rozdzieliła się na 2 obiekty, w tym jeden impaktor ( to on spadł ) oraz sondę rejestrującą uderzenie.

https://www.youtube.com/watch?v=N-OvnVdZP_8

Fenomenalne osiagniecie inzynierskie. Czapki z głów.

Re: meteoryt czelabiński

: 13 października 2022, 18:22
autor: waliza
Interesujące. Ciekawe kiedy zaczną kombinować, żeby taka asteroida " naturalnie" i "przypadkowo" trafiła w jakieś miasto u kogoś kogo nie lubią.

Re: meteoryt czelabiński

: 15 października 2022, 09:34
autor: tokkotai
Kombinują cały czas.