Biatlon czołgowy

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
ss100
Posty: 1444
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Biatlon czołgowy

#16 Post autor: ss100 » 15 listopada 2015, 13:39

Plus był taki że można te amfibie wydokować ze 20 mil od brzegu i dojdą w tym samym czasie co stare modele zwodowane 2 mile od brzegu, przepłyną też same o wiele dalej przez obszar niedostepny dla okretów desantowych.
Nie mówię że to jakiś cud, ale zawsze daje to jakies nowe możliwości, kiedys krecili sie poduszkowcami, teraz tym, zawsze to lepsze niz łodzie Higginsa.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8106
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Biatlon czołgowy

#17 Post autor: maziek » 15 listopada 2015, 14:24

Uriasz pisze:
maziek pisze:Wyżej się nie podskoczy, bo zatonie :) .
Szkoda ze Jankesi tego nie wiedzieli i Shermany mimo braku dodatniej pływalnosci, jednak jakos pływały ( co prawda dzieki pewnej sztuczce ) :lol:
Która to sztuczka polegała na dodaniu miękkiej burty, która to powodowała, że że masa podzielona na objętość i tak dalej ;) ... Było sporo tak doposażonych czołgów dwś i nie tylko, np. dyskutowany niedawno szwedzki s-103 - tylko czy to jest czołg pływający, który w większości tonie sam z siebie, nim dopłynie do brzegu w całkiem spokojnym morzu, nieodporny na ostrzał amunicją małokalibrową i odłamkową, przy czym nie trzeba nawet bezpośredniego trafienia...? Tą metodą to i kowadło pływa ;), z powalającą zresztą prędkością piechura.

Waliza, znów nie przesadzaj, 4-krotny wzrost parametru jakim jest prędkość na wodzie to jednak jest różnica. Coś co pływa kilka-10 km/h jest igraszką fal i prądu każdej rzeki (zwykle kilka km/h).

AKMSN - wydaje mi się, że zderzenie z falą z prędkością rzędu 50 km/h niewiele się różni od najechania na przeszkodę terenową. Może w zupełnie spokojnej wodzie tak, ale oglądając filmy z desantowania tych pojazdów to należy współczuć załodze ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8434
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Biatlon czołgowy

#18 Post autor: waliza » 15 listopada 2015, 17:16

Nie przesadzam. Poza pokazem technologii i sprawdzeniem założeń/ rozwiązań to gdzie to wykorzystają dziś? Drugi D-day to raczej się nieprędko trafi. Cena podejrzewam też dużo wyższa od "klasyków".
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8106
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Biatlon czołgowy

#19 Post autor: maziek » 16 listopada 2015, 11:07

Kwestii "czy czołg pływający w ogóle ma sens i po co" to ja nie rozpatruję. Chodzi mi tylko o to, że da się zrobić coś znacznie lepszego niż czołgi pływające DWŚ i post-DWŚ (te autentycznie, a nie "pływające ze skrzydełkami").
ukłony...

ODPOWIEDZ