Armaty i ich zamki

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8104
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Armaty i ich zamki

#16 Post autor: maziek » 26 maja 2014, 10:28

bartos061 pisze:Chociaż BWP-1 posiada mechanizm ładowania automatyczny ze względu na warunki bezpieczeństwa używanie automatu było zakazane w czasie strzelań...
Brzmi zabawnie - mógłbyś coś więcej powiedzieć?
ukłony...

Awatar użytkownika
bartos061
Posty: 2117
Rejestracja: 23 października 2005, 16:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Armaty i ich zamki

#17 Post autor: bartos061 » 26 maja 2014, 13:07

Jak się siedziało w "bambule" zabawnie nie było :lol:
Rzecz w tym, że w środku w wieży jest BARDZO ciasno. Przy MZ - mechanizmie załadowania trzeba się skulić maksymalnie w lewo. MZ pobiera granat z podajnika taśmowego i wsuwa go do lufy. Jak działonowy się zapomni i nie skuli (o to nie trudno bo na strzelaniu trzeba ogarnąć "1000000" rzeczy na raz) to poruszający się MZ zaczepia o rękę. Podobno urywa rękę choć to już wg mnie raczej "opowieści z mchu i paproci". Mundur drze na pewno :twisted: a i pewnie rękę zdrowo pokiereszuje. My na zajęciach ładowaliśmy MZ ale tylko dla samego ładowania. Odgłos mechaniki jest równie przerażający, jak nie bardziej, niż wszystkie te opowieści.
W każdym razie ramię MZ chodzi bardzo blisko działonowego.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... rola_1.jpg
Na fotce powyżej widać, czerwone granaty ćwiczebne - tzw. "przeciwpożarowe" 8) w podajniku taśmowym. Przed nimi widać pomarańczowe ramię MZ - trochę blisko do siedzenia działonowego :wink:
Przed siedzeniem na górze - pulpit działonowego - widać dwa przyciski (to właśnie są przyciski MZ) Jeden służy do załadowania granatu P-panc (PG) a drugi do odłamkowego (OG). Taka to zdolna bestia - że będzie wiedzieć co załadować :mrgreen:
Tylko nie pytajcie który do czego bo za czorta nie pamiętam. Po prawej stronie pulpitu rączka do ręcznego otwarcia / zamknięcia zamka armaty( awaryjna bo wszystko jest elektrycznie napędzane oczywiście jak się nie używa MZ to trzeba korzystać z tej właśnie rączki przy ładowaniu).
Ten Joystick (jak do Atari) przed siedzeniem to sterowanie PPK "Malutka" normalnie jest złożony pod siedzenie.
Ogólnie to zawsze nie mogłem wyjść z podziwu jak BWP był zmyślnie zaprojektowany - Są w nim takie patenty, które wyprzedziły swoją epokę. Moim zdaniem jak wchodził BWP-1 to nic na świecie z bwp / transportery nie mogło się z nim równać - a i wiele czołgów miało by problem.
"I GOT MY GLOCK, COCKED, READY TO ROCK"
http://WWW.061.COM.PL

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2241
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#18 Post autor: AKMSN » 26 maja 2014, 14:31

Czyli wychodzi na to że to co jakiś czas temu przeczytałem odnośnie BWP-1 nie było prawdą. Otóż jakiś czas temu przeczytałem że automat ładujący mógł ładować jedynie amunicję przeciwpancerną, ale już amunicję odłamkową burzącą trzeba było ładować ręcznie. Przy czym przeczytałem to na anglojęzycznej Wikipedii, a jak wiadomo, Wikipedia idealna nie jest
High explosive ammunition, introduced in 1974, can only be loaded manually, from a conveyor
Co do oceny BWP-1, bez przesady, idealny nie był, jak dla mnie był by lepszy gdyby Sowieci zrobili go cięższego, lepiej opancerzonego i nie pływającego. Choć z drugiej strony, w czasach kiedy powstał na zachodzie do transportu piechoty stosowano przede wszystkim transportery opancerzone, które również silnie opancerzone nie były, a i były zachodnie słabo opancerzone bwp (AMX-10P, AIFV, wczesne M2 Bradley)
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
bartos061
Posty: 2117
Rejestracja: 23 października 2005, 16:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Armaty i ich zamki

#19 Post autor: bartos061 » 26 maja 2014, 14:41

Wiadomo - idealne to nic nie jest - ale w owym czasie nic lepszego nie było.
"I GOT MY GLOCK, COCKED, READY TO ROCK"
http://WWW.061.COM.PL

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2241
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#20 Post autor: AKMSN » 26 maja 2014, 14:48

Moje ocena BWP-1 jest jednak zdecydowanie mniej entuzjastyczna ;)

Dobra, nie ciągnijmy tego dalej, bowiem ten temat nie ma dotyczyć oceny konkretnej armaty czy wozu, ale opisowi różnych zamków stosowanych w armatach

Jak na razie można uogólnić że jak armata jest ładowana amunicją wyposażoną w klasyczną łuskę, to jest stosowany zamek klinowy, a jak jest stosowany zamek klinowy, to może być również automatyczne zamykanie i otwieranie. Natomiast jak jest armata strzelająca amunicją rozdzielnego ładowania, gdzie nie ma łuski, tylko jakiś worek z ładunkiem miotającym, stosowany jest zamek śrubowy, który nie ma automatycznego zamykania i otwierania

Może ktoś napisze coś jeszcze. Dajmy na to, jakieś wyjątki. Przykładowo z broni strzeleckiej wyposażonej w zamek klinowy kojarzę niemieckie karabiny przeciwpancerne PzB. 38 i PzB. 39, przy czym o ile PzB. 38 automatycznie otwierał zamek i wyrzucał łuskę, to PzB. 39 miał chwyt pistoletowy którego odchylenie otwierało zamek
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8104
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Armaty i ich zamki

#21 Post autor: maziek » 26 maja 2014, 16:43

Jeszcze takie głupie pytanie - a dlaczego właściwie armata 2A28 nazywa się "armata" kiedy w zasadzie to jest wyrzutnia granatów, których podstawowy napęd jest rakietowy?
ukłony...

Awatar użytkownika
Okruch
Posty: 1486
Rejestracja: 20 listopada 2009, 13:33
Lokalizacja: Tarnów, Małopolska

Re: Armaty i ich zamki

#22 Post autor: Okruch » 26 maja 2014, 16:47

Krócej się wymawia? ;)
Dziesiątek
Okruch

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2241
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#23 Post autor: AKMSN » 26 maja 2014, 16:53

Mnie nazywanie 2A28 "armatą" nie dziwi, ta broń strzela z tego co wiem tą samą amunicją co SPG-9, a ten ostatni nazywany jest "działem bezodrzutowym". Przy czym pocisk z 2A28 najpierw zostaje wyrzucony z lufy przy pomocy ładunku miotającego, dopiero później włącza się silnik rakietowy, tak więc w mojej opinii ta broń jest w sumie działem
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8104
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Armaty i ich zamki

#24 Post autor: maziek » 26 maja 2014, 17:38

Działo zgoda, działo to wszystko co strzela, trochę większe od karabinu. Drążąc, armata tak na czuja to działo o długiej lufie (liczbie kalibrów), charakteryzujące się płaskotorowym lotem pocisku (dużym zasięgiem strzału bezwzględnego. W tym wypadku prędkość pocisku to 700 m/s a odległość strzału bezwzględnego to niecałe 800 m. Powiedzmy, że w dobie rakiet kwestia długości lufy jest nieistotna - ale co z resztą parametrów? A może w "czołgu" działo to zawsze armata? O FT-17 też piszą, że ma armatę.
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2241
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#25 Post autor: AKMSN » 26 maja 2014, 18:54

Wiesz Maziek, jak nie armata, to w sumie co. Haubica raczej nie pasuje, moździerz też. Więc pozostaje armata ;)

Choć może faktycznie broń BWP-1 lepiej nazywać bardziej ogólnie działem, niż armatą
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8104
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Armaty i ich zamki

#26 Post autor: maziek » 26 maja 2014, 20:09

To mnie przekonuje :) .

Nawiasem przed chwilą zajrzałem do encyklopedii Cieplińskiego-Woźniaka i ten dualizm jest aż bijący w oczy: pod hasłem armata mamy że to działo charakteryzujące się najdłuższą lufą (45-70 kalibrów), największą Vo (do 1800 m/s) i największą donośnością (do 40 km). Następne z kolei hasło to... armata 2A28 z parametrami jak wiadomo :) .
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2241
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#27 Post autor: AKMSN » 26 maja 2014, 20:40

Zauważmy jednak że działo (czy tam "armata") stanowiące uzbrojenie BWP-1 służyło do zwalczania celów ogniem na wprost, podczas gdy haubice i moździerze służyły do prowadzenie bardziej stromotorowego ognia. Armata BWP-1 do prowadzenia takiego ognia raczej się nie nadawała (choćby ze względu na mały maksymalny kąt podniesienia lufy). Tym samym zupełnie nie dziwi mnie że w encyklopedii Cieplińskiego i Woźniaka działo 2A28 zostało uznane za armatę
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8104
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Armaty i ich zamki

#28 Post autor: maziek » 26 maja 2014, 20:55

E tam, tu to już wymyślasz. Z moździerza też się da na wprost, byle blisko ;) . A 30 stopni to już tak haubicopodobnie, zresztą zasięg 3000 m znacznie większy, niż strzał bezwzględny. Ale nie ma o co kopii kruszyć, jak zwał, tak zwał, ważne ze strzela.
ukłony...

Speedy
Posty: 367
Rejestracja: 19 maja 2004, 21:34
Lokalizacja: Wawa

Re: Armaty i ich zamki

#29 Post autor: Speedy » 3 czerwca 2014, 19:53

AKMSN pisze:Co do tej radzieckiej armaty kalibru 122mm, to chyba na jej bazie powstała armata montowana w czołgu IS-2, która z kolei miała (chyba) zamek klinowy
Zgadza się - Armata 122 mm D-25 miała zamek klinowy. Dodano też hamulec wylotowy i zdaje mi się (nie jestem pewien) że nieznacznie skrócono lufę.
AKMSN pisze:Co prawda w brytyjskiej armacie po strzale nie zostaje nawet metalowe denko, ale według mnie to niewielka różnica względem armat gładkolufowych 120mm i 125mm
Nie zgodzę się z tobą - denko to poważna różnica, bo to właśnie ono zapewnia uszczelnienie. Brytyjczycy musieli się sporo napracować, by skonstruować zamek klinowy zapewniający dostateczne uszczelnienie bez denka. Przy okazji denko służy też do osadzenia zapłonnika; w brytyjskiej armacie jest on ładowany przez osobny otwór w nasadzie zamkowej (a ściślej jest tam taki samopowtarzalny mechanizm z wymiennym magazynkiem na 10 chyba czy kilkanaście zapłonników).
bartos061 pisze: Moim zdaniem jak wchodził BWP-1 to nic na świecie z bwp / transportery nie mogło się z nim równać - a i wiele czołgów miało by problem.
Tu bym się tak do końca nie zgodził. Tzn. w momencie jak BMP-1 wchodził do służby to nie było za bardzo "na rynku" innego pojazdu tej klasy, więc z definicji nic się nie mogło równać :D tu jakby masz rację. Natomiast dosłownie parę lat po nim wszedł niemiecki Marder, którego ja osobiście oceniam wyżej, jako bardziej przemyślany projekt.
AKMSN pisze:Otóż jakiś czas temu przeczytałem że automat ładujący mógł ładować jedynie amunicję przeciwpancerną, ale już amunicję odłamkową burzącą trzeba było ładować ręcznie.
Też się z takim stwierdzeniem spotkałem. Nie mam niestety żadnej monografii BMP, ale wydaje mi się że wczesny model "karuzeli" automatu ładującego nie miał możliwości programowania jaki nabój jest w której kasecie i stąd taki problem z tym ręcznym ładowaniem. Ale potem dodano odpowiedni system i już programowanie było możliwe.
maziek pisze:a dlaczego właściwie armata 2A28 nazywa się "armata" kiedy w zasadzie to jest wyrzutnia granatów, których podstawowy napęd jest rakietowy?
A dlaczego nie :)? Co tu ma napęd do rzeczy? Do wielu klasycznych dział dostępne są pociski z pomocniczym napędem rakietowym i nie wpływa to na klasyfikację. Zresztą z tego co wiem spośród amunicji 73 mm pocisk przeciwpancerny PG-15 ma ten napęd rakietowy, natomiast pocisk odłamkowy nie ma.
Pozdro
Speedy

asasello
Posty: 3777
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Armaty i ich zamki

#30 Post autor: asasello » 3 sierpnia 2014, 19:29

Jak często powinno sie czyścić lufy w armatach?
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

ODPOWIEDZ