Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
bike
Posty: 194
Rejestracja: 2 lipca 2014, 15:39
Lokalizacja: okręg siódmy

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#16 Post autor: bike » 13 czerwca 2019, 14:08

W zakresie Twoich zainteresowań (tj. działka) na pewno nie przytoczę nic z pamięci.
Jedną z głównych publikacji, do akademickich projektów, dawniej była: podstawy projektowania broni strzeleckiej - Kochańskiego.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8269
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#17 Post autor: maziek » 13 czerwca 2019, 14:17

W najprostszym, żeby nie powiedzieć prostackim wydaniu masz masę naboju i jakąś masę zamka, którą musisz założyć. Masę wyciąganej łuski możesz sądzę pominąć. Musisz na drodze umożliwiającej rozładowanie nadać zamkowi taką prędkość, aby uzyskał energię kinetyczną wystarczającą, przy ruchu powrotnym, do umieszczenia naboju w komorze. Typowo zamek jest rozłożony na suwadło i zamek, część energii pochłania samo donoszenie i podawanie naboju, są opory ruchu, straty na sprężynie i tak dalej, energia jest magazynowana pomiędzy poszczególnymi etapami cyklu (np. suwadło magazynuje energię, dzięki czemu zamek jako taki może pozostawać przez pewien czas nieruchomy) - ale minimum energii kinetycznej, jaką musi mieć zamek poruszający się w przód to praca, jaką musi wykonać dosyłając nabój. Ta energia będzie równa energii kinetycznej zamka, którą miałby po strzale, gdyby nie hamowała go sprężyna. Zależnie od prędkości, z jaką ma się odbyć cykl broni, zmieniać się będzie ta energia (czym szybciej, tym musi być większa). Tak więc im większą szybkostrzelność ma mieć broń, tym więcej energii trzeba dać na mechanikę.
ukłony...

asasello
Posty: 3891
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#18 Post autor: asasello » 14 czerwca 2019, 19:32

Ciekawe czy wielki John Mojżesz robił takie obliczenia?
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8269
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#19 Post autor: maziek » 15 czerwca 2019, 07:57

Byłoby to mu równie potrzebne jak ptakowi sztuczny horyzont.
ukłony...

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2084
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#20 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 16 czerwca 2019, 13:47

Pozwolę sobie kogoś zacytować:

I believe when you become an engineer, and they teach you the disciplines, you learn that one and one make two, and that you have to do it this way because this is what the book says to do, I think it prevents you from becoming a true designer. If I knew what the engineering math was on some of my designs before going all the way through with them, I probably would’ve quit earlier.

;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Tarnow_A
Posty: 17
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#21 Post autor: Tarnow_A » 17 czerwca 2019, 11:21

Jak więc wykonywał synchronizację współpracujących elementów i zespołów broni?

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8269
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#22 Post autor: maziek » 17 czerwca 2019, 12:26

Na czuja i poprzez doświadczenie. Miał iskrę bożą, miał doświadczenie, bo sam broń wyrabiał a ponadto eksperymentował. Nie należy jednak mieszać dwóch rzeczy. Bracia Wright zrobili swój samolot głównie na czuja i poprzez eksperymenty, nie mając do dyspozycji programów CAD, w których można zaprojektować każdy kawałek przewodu i śrubkę, ani nie mając superkomputerów do numerycznej analizy opływu zamiast pakowania modelu do tunelu aerodynamicznego. Nie znaczy to jednak, że bracia Wright byliby zdolni zaprojektować na swój sposób Dreamlinera. To są dwa różne światy. Od pewnego punktu wzwyż bez wzorków ani rusz.
ukłony...

Tarnow_A
Posty: 17
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#23 Post autor: Tarnow_A » 17 czerwca 2019, 13:03

Jak się ma warsztacik i sprzęt można tak kombinować...

Awatar użytkownika
bike
Posty: 194
Rejestracja: 2 lipca 2014, 15:39
Lokalizacja: okręg siódmy

Re: Krzywe balistyczne wg. metody Le Duc.

#24 Post autor: bike » 17 czerwca 2019, 14:49

Oczywiście, że można projektować i wytwarzać bez liczenia. Przez ogromną większość czasu trwania i rozwoju naszej cywilizacji tak właśnie było. Idea, zasada działania nie wymaga skomplikowanego liczenia tyko inteligencji, czy jak to ładnie nazwał Maziek iskry Bożej.
Ale dzięki ujęciu zjawisk w formuły i matematyce przedmioty stały się doskonalsze i tańsze, zbiory obfitsze, a życie bezpieczniejsze, dłuższe i wygodniejsze. Te formuły powstały oczywiście dzięki tym którzy robili coś wcześniej na „pałe”. Dzięki pionierom, którzy przecierali szlak do dziś wiele obliczeń w technice opiera się na wzorach empirycznych.
Ja tam wolę jeździć w „obliczonych” windach zaprojektowanych przez wykształconych inżynierów, a w razie potrzeby leczyć się u lekarzy i farmaceutów z dyplomami. Ci którzy pracują np. przy reaktorach atomowych, albo w powietrzu z pewnością są „wyznawcami nauki”. Mając świadomość, że moja broń i amunicja jest przez twórców "policzona" jestem znacznie spokojniejszy.

ODPOWIEDZ