Strona 6 z 6

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 14:03
autor: waliza
Jak to robili dokładnie to nie wiem. Wiem jako tako jak to się robi dziś. Z odlewania to ja ekspertem nie jestem. Podejrzewam, że trzeba zrobić forme gdzie linia jej podziału nie będzie płaska a w miejscu tych czopów jedna z połówek będzie miała na te czopy wybranie a druga część wystająca. To się chyba nazywa formowanie z obieraniem. W każdym razie dużo pierdzielenia= koszty ,czyli robię prościej.

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 14:55
autor: waliza
Z ostatniej chwili- wróciłem z tournee po odlewniach, aż dwóch :mrgreen: W sumie byłem w 3 miejscach ale jedni juz nie leją bo zmienili branżę i produkuja kuchenki itp szajs ale to głównie gięta i tłoczona blacha nierdzewna , chociaż odlewów używają mnóstwo ale to już zamawianych z zewnątrz (z resztą zamawiają zdaje się w jednej z firm które odwiedziłem) . Więc umierałem z ciekawości co to będzie w odlewni bo znając szkotów to cyrk mógł byc spory ( zwłaszcza, że i z naszymi nie jest nic lepiej bo jak byłem w odlewni jeszcze w Toruniu jakoś w 2006 pytać o odlewanie armat to patrzyli jakoś krzywo i chętni nie byli wcale) Jeden zakład mieści sie w Bo'ness , mała odlewnia w sumie już zdychająca , zbierają zamówienia i jak się nazbiera włączają piec i wtedy leją. O dziwo, pan się tylko uśmiechnał na widok modelu i powiedział, że nie ma problemu :shock: . Zero pytań, tylko ile sztuk. No jedna. Policzył coś na kalkulatorze, pobazgrał na kartce. 330 funtów. Może 340. Kurde, nienajgorzej. Drugi zakład- Dennyloanhead. spory i widać, że leją non stop. Jakies armaturki, kolanka itp gówniuszczka. Zakład też z około 200 letnią historią, też zaczynający w Falkirk. Podjechałem na parking przed coś co chyba jest częścią biurową. Jakis grubasek w średnim wieku w kasku i roboczym ubranku stał w pobliżu i jarał leniwie papieroska. Wysiadam, leniwie na mnie zerknął ale jak zobaczył co wyciągam z samochodu to podkoczył jak Louis de Funes w swoich filmach :lol: Polazłem w kierunku tego niby biura a koleś fajke zgasił w ekspresowym tempie i za mną :mrgreen: . Wlazłem do środka, jakaś mega znudzona baba na wejściu jak w każdej tu firmie. Całkowicie wywalone na wszystko, mówię, że chciałem coś zamówić to pokazuje na gościa w głębi. Idę do niego mówie o co chodzi ( w tym czasie grubasek stoi juz za mną i udaje, że widzi coś ciekawego na suficie :D ) Tamten jak usłyszał armata, odlać itd to pełna zawieszka, znieruchomiał, oczy w słup i widzę jak mu pod czaszką koła zębate sie kręcą z ciężkim zgrzytaniem. ( Od razu pomyslałem, że tu to pozamiatane bo za wiele razy tą reakcję tu już widziałem) . Nie wiem ile to trwało ale się odwiesił i mówi, że musi policzyc, ile sztuk chce itp. I mówi, że trzeba się Głównego Modelmistrza spytać czy model się nada i tu pokazał na owego grubaska a ten w ćwierć sekundy był juz przy mnie cały usmiechnięty :mrgreen: . Popatrzył na ten model i mówi, że jest ok pod warunkiem, że to nie monolit tylko się rozkłada na pół i pięknie sie przy tym wyszczerzył ( czyli pewnie były juz wczesniej jajca w takich wypadkach). No to rozłożyłem mu to na pół i widze wo czach podziw ( kurde , czyli wyszło nieźle a ja wcale się jakoś dumny z tego kloca nie czuję :roll: , mogłobyc leiej, mimo, że prototyp) . Potem juz poszło- kalkulacja, odleja za 270 funtów. Czyli poszło gładko i taniej niż sie spodziewałem. Przy okazji spytałem ile by mnie wyszło za taki model..... gruby jak sie podrapał w głowe to powiedział, że gładki, znaczy taki jak przyniosłem , bez emblematu to tysiak (funtów oczywiście) lekko :shock: .
Trzecie miejsce to ex odlewnia , też sie wyniesli z Falkirk do Stirling . Z tego nic nie będzie ale mieli fajne plansze z historią zakładu :

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak nie kadrować zdjęcia czyli "catering equipment" hehe :
Obrazek

Oczywiście spytałem czy nie sprzedaja czegoś z zapasów z dawnego asortymentu i pani nawet chwyciła dowcip :mrgreen: .

Rura też już gotowa :

Obrazek
Obrazek

Bezszwowa, precyzyjna 50x5mm. Cholerstwo mnie kosztowało 32 funty. Zdzierstwo, ze nie wiem. Korek wytoczony i wspawany już we własnym zakresie.
Kulka 38mm tez juz czeka na zrobienie formy :
Obrazek

Lipa polega na tym, że w najbliższym czasie za wiele nie zdziałam :twisted: Do końca tygodnia zasuw a potem 1-10 jestem na wakacjach. Jak wrócę to pewnie zasuw bo sezon grzewczy się zaczał , więc w hotelach pewnie wszystko sie posypie...Kurde, czemu to tak się wlecze?

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 16:15
autor: Apolinary Koniecpolski
A nie możesz zostawić jak jest - no może jeszcze drutem odrobinkę owinąć?
No i co z wyciorem, bo samobieżny starszego typu nie wlezie, a mniejszego kalibru peruwiańskiego wzoru jeszcze pewnie nie wytresowane? ;)

Obrazek

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 17:34
autor: waliza
Starszy typ jest emerytowany i nie wiem czemu na starość zaczął panikować i bać się huku. Typ peruwiański jest tak stuczony, że ledwo się rusza i mocno nie ten kaliber. Zestaw wyciorów to w zasadzie wykorzystam od poprzedniej, która ma kaliber 29mm. Filozofii tu dużej nie ma- zwykłe kije od szczotek z odpowiednimi końcówkami. O zostawieniu tej rury jak jest i owijaniu drutem..... umówmy sie, że tego nie widziałem ;)

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 18:50
autor: Apolinary Koniecpolski
Ale w czym problem - że mchem od środka zarośnie, czy że drucik się odwinie? ;)

Obrazek

Obrazek

No dobra, na razie kończę zaśmiecanie tematu albrechtami etc. ;)

Re: Zrób se pan armatę.

: 23 września 2019, 21:54
autor: asasello
Psia jucha myślałem że pierwszy na to wpadłem.Ale ceny dobre - w starym kraju pewnie też by nie było taniej.

Re: Zrób se pan armatę.

: 24 września 2019, 06:42
autor: maziek
Jaką średnicę mają czopy, a jaką grubość ścianki lufy w ich miejscu?

Re: Zrób se pan armatę.

: 24 września 2019, 20:37
autor: waliza
Kaliber jest 40mm. Czop też tyle powinien mieć ale go powiększyłem do 44mm żeby był mocniejszy. Ścianka lufy w osi czopa ma 40 mm czyli kaliber.

Re: Zrób se pan armatę.

: 25 września 2019, 07:51
autor: maziek
No to tak na oko, nie wnikając w subtelności, znacznie trudniej wyrwać czop ze ścianką niż go ściąć poza ścianką, bo wyrwać to pole przekroju obwód razy gr. ścianki, czyli ~55cm2 a pole przekroju samego czopa to tylko ~15cm2. Czyli na pierwszy rzut oka trop ze wzmocnieniem poprzez opuszczenie fałszywy.

Re: Zrób se pan armatę.

: 25 września 2019, 12:44
autor: waliza
Nie mam pojęcia skąd to sie wzieło. Haubice też to miały. Co ciekawe u schyłku artylerii czarnoprochowej od tego odeszli. W wojnie secesyjnej gdzie działa poupraszczali maksymalnie ( zero, pierścieni , zdobien itp esów-floresów) już tego nie było. Jeszcze ciekawiej mieli działa , niektóre, jeszcze z brązu ale to już uproszczone i czopy były osiowo. Nie wiem skąd to jest, na pewno, żeby mnie pognębić , chociaż z takimi czopami nieosiowymi fajniej taka lufa wygląda.

Re: Zrób se pan armatę.

: 25 września 2019, 14:06
autor: maziek
Dobrze myślę, że środek ciężkości działa jest daleko za tymi czopami w stronę tylca?

Re: Zrób se pan armatę.

: 25 września 2019, 19:01
autor: waliza
Jest z tyłu , ale nie daleko.

EDIT
Sprawdziłem, z ciekawości- na modelu, który jest monolitem środek ciężkości jest idealnie na czopach. Więc jak powyżej- w gotowej armacie odchodzi masa sporego walca będacego przewodem lufy więc środek przesunie się za czopy ale ile to dopiero będę wiedział jak będzie gotowa.

Re: Zrób se pan armatę.

: 26 września 2019, 08:00
autor: maziek
Pacz pan, na oko to tył wygląda na mocno masywniejszy, ale fakt, że teraz widzę, że czopy są też w tył przesunięte. Elewację ustalali klinami? Próbowałem coś wymyślić co dobrego mógłby dawać w chwili strzału moment obrotowy wokół czopów, dociskało to tylec do klina/lawety a lawetę do podłoża - ale co dobrego miałoby z tego wynikać? Nieco mniejszy odrzut na pewno, bo część siły szła "w ziemię".