Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

Rakietowa i lufowa oraz amunicja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Tarnow_A
Posty: 191
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

#1 Post autor: Tarnow_A » 4 września 2020, 09:52

Małymi krokami - wielkie cele osiagaj.

ss100
Posty: 1665
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

#2 Post autor: ss100 » 4 września 2020, 14:21

Amunicja się zapaliła...

Tarnow_A
Posty: 191
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Re: Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

#3 Post autor: Tarnow_A » 4 września 2020, 14:41

Zapaliła, ale nie wybuchła.

Jak na taki wypadek zaprojektować system gaśniczy?

Jak projektować by "czołg" w odpowiednim czasie wykrył taki przypadek, i np. wyrzucił "kasetkę" z amunicją?
Małymi krokami - wielkie cele osiagaj.

aldrin
Posty: 321
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

#4 Post autor: aldrin » 4 września 2020, 16:41

Jest w sieci dużo filmików z pożarów amunicji (bez eksplozji) w czołgach od czasów drugiej wojny światowej po współczesne konflikty. Jeżeli już się zapali, to chyba nie ma na to gaśnicy. Kluczem jest zapewnienie możliwie dużego zabezpieczenia załogi przed skutkami takiego pożaru. Obecnie najlepszy system w czołgach mają amerykańskie Abramsy.

ss100
Posty: 1665
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Co się stanie gdy czołg zostanie krytycznie trafiony?

#5 Post autor: ss100 » 4 września 2020, 20:39

W M4 Sherman amunicja była w takich pojemnikach z płynem, chodziło raczej o zapobieżenie zapaleniu od odłamków i odprysków pancerza bo od dobrego strzała to i tak finito było. Jak się rozpali to i tak dupa będzie, ale coś to pomagało, choć nazwa ,,Ronson,, i tak się przyjeła.
Potem ten system rozwijano, ale cudów nie ma -pożar amunicji nawet taki częściowy jest trudny do przetrwania dla załogi. Ten system z abramsa to izolowany magazyn amunicji we wieży, po trafieniu ciśnienie zrywa strop magazynu i energia się rozprasza. Niby fajnie bo załoga ma szansę to przetrwać, ale sam magazyn jest relatywnie cieńko chroniony i dobrze widoczny . Po takiej przygodzie czołg jest wyłączony z akcji i to może generować zwiększony ostrzał tej części pojazdu, a nie muszą to być potężne środki ogniowe bo pancerz tam cieńki jest. Załoga w czołgu to raczej jest jednorazowa, i jak już pocisk z innego czołgu pokona pancerz w przedziale załogi to po herbatce.. Są jakieś foty z dziurami po strumieniu kumulacyjnym i jednej pokazujące że nic się nie dzieje (bzdury raczej) , a z drugiej można zobaczyć wieżę na wylot przepaloną i czołg wypalony.
Zależy czym się trafi, PGN mniej namiesza niż głowica ciężkiego ppk.
A tak na poważnie to najlepszy na samopoczucie jest zbiornik paliwa i amunicji w T55 obok kierowcy :mrgreen:

ODPOWIEDZ