Strona 1 z 1

Co by się stało gdyby

: 11 stycznia 2021, 18:37
autor: Tarnow_A
Co by się stało ( hipotetycznie ) użyć działka wielolufowego ( np. 6 luf 30 mm ) wystrzeliwującego np. 5000 strz/min kalibru 30x173 NATO i wpakować niemal natychmiast np 2000 pocisków w przedni pancerz Abramsa albo Merkawy?

Czy taki zmasowany atak dałby jakiś wynik? Czy taki czołg w ogóle by to odczuł?

Re: Co by się stało gdyby

: 11 stycznia 2021, 19:37
autor: aldrin
Wystrzelenie 2000 pocisków w jednej serii z takiego GAU-8/A to jest jednak wyzwanie. A-10 ma "tylko" 1350 naboi. W jednej serii teoretycznie można wszystko wystrzelić, choć dodanie 650 naboi mogłoby już trochę zmienić i działko z dużym prawdopodobieństwem przegrzałoby się (zwłaszcza, że w samolocie jest jednak jakiś efekt chłodzący powietrza). Taki efekt można by uzyskać tylko w warunkach laboratoryjnych (nieruchomy cel, nieruchome i bardzo dobrze ustabilizowane działko).
Myślę, że przyjęcie 2000 pocisków 30 mm obezwładniłoby każdy czołg. Niekoniecznie przebijając główny pancerz, zniszczeniu uległyby wszystkie peryskopy, czujniki, głowice optoelektroniki itd. Tylko to takie akademickie rozważania. Dla przykładu, taki Bradley ma na pokładzie 900 naboi 25 mm. Obsypanie czołgu 2000 pocisków jest nierealne.

Re: Co by się stało gdyby

: 12 stycznia 2021, 00:54
autor: waliza
Do np. zerwania gąsienicy czy poważnego uszkodzenia koła napędowego to takich trzydziestek wystarczy kilka.

Re: Co by się stało gdyby

: 12 stycznia 2021, 08:12
autor: Apolinary Koniecpolski
Jeżeli już przy bradlejach jesteśmy, to zdarzało się że te "wpadały" na T-72.
Są opisane dwie sytuacje w których zwiewając, z jakiegoś powodu(odległość? zaskoczenie?) nie skorzystały z ppk, a poczęstowały oponentów właśnie seryjką z buszmastera(jeśli dobrze czytadło pamiętam, to między wieżę a boczny pancerz - przynajmniej w jednym wypadku praktycznie z "przystawienia"), co skutkowało uszkodzeniami pozwalającymi na dalszą - skuteczną - ucieczkę.

Re: Co by się stało gdyby

: 12 stycznia 2021, 08:30
autor: maziek
Nawiasem tego klinowania to zawsze mnie zastanawia, co jest korzystniejszym kształtem wieży w miejscu połączenia z kadłubem, generalnie są dwa trendy, jeden to wieża będąca "zgrubieniem" kadłuba, coś jak kropla na płaskim szkle, a drugi to wieża wyglądająca jak dwa talerze złączone brzegami, z których dolny stoi normalnie, a górny do góry nogami. Ten drugi kształt zapewne jest bardziej korzystny, bo ujemnie nachylony spód wieży jest bardziej nachylony, niż połączenie kroplowatej wieży z kadłubem. Ogólnie to jest bardziej skomplikowane, bo często kształt wieży wynika z dodatkowego a w każdym razie modułowego opancerzenia, a z drugiej strony przy kroplowatytm kształcie podstawa robi się bardzo szeroka, co też przeszkadza. Tym niemniej te "dwa talerze" powinny być mniej odporne na strzał w połączenie z kadłubem, a nawet tylko w jego okolice, ponieważ pocisk po mocno nachylonych płaszczyznach powinien zrykoszetować i i tak nieuchronnie trafić w tę "pachę", blokując wieżę. Czytałem, że strzał w połączenie wieży z kadłubem to była pierwsza technika walki Niemców z T-34, nim szerzej wykorzystali do tego acht koma acht.

Re: Co by się stało gdyby

: 13 stycznia 2021, 18:23
autor: ss100
To klinowanie z 2wojny to przeważnie powodowały ,,bałwanki,, - grube i stosunkowo wolne, - te 30mm to raczej wieniec uszkadzają.