Strona 1 z 1

Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

: 22 kwietnia 2021, 23:02
autor: AKMSN
No właśnie, już chyba kilka razy poruszałem ten temat. Kiedyś, w jakimś źródle* (niestety- nie pamiętam gdzie) znalazłem informację że nie ma czegoś takiego jak stabilizacja brzechwowo-obrotowa (brzechwowo-żyroskopowa). Autor dał do zrozumienia że owszem, pociski stabilizowane brzechwowo mogą się obracać z małą prędkością wokół własnej osi, ale jednocześnie dał do zrozumienia że owe obracanie się nie ma związku z klasyczną stabilizacją obrotową. Ot, w przypadku klasycznej stabilizacji obrotowej, idzie o efekt żyroskopowy. Natomiast w przypadku pocisku stabilizowanego brzechwowo, owe obracanie się, ma "uśrednić" błąd wynikający z niedokładności wykonania. Czyli pocisk będzie zbaczał z powodu niedokładności wykonania najpierw (dajmy na to) w prawo, potem w dół, potem w lewo, potem do góry, potem znowu w prawo, czyli ostatecznie owe zbaczanie nie spowoduje istotnego pogorszenia celności. Gdyby pocisk się nie obracał, to cały czas zbaczał by w prawo, czyli najpewniej by chybił.

No właśnie- czy autor miał rację? Jak na moje tak- gdyby istniała stabilizacja brzechwowo-obrotowa (brzechwowo-żyroskopowa), to nie trzeba by "kombinować" aby stosować amunicję typu APFSDS w czołgach z lufą gwintowaną. Jednak z tego co wiem owe "kombinowanie" ma miejsce- jeśli mamy czołg z lufą gwintowaną i amunicję APFSDS, to z tego co kojarzę stosowane są specjalne rozwiązania, aby gwint nie oddziaływał na pocisk.


*Co do autora- myślałem że to Ejsmont, ale przejrzałem jego książki i nic nie znalazłem. Potem myślałem że to Bidziński ze "Strzału"- przejrzałem "stos" magazynów i też nic nie znalazłem. Nie wiem kto to był.

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

: 23 kwietnia 2021, 06:57
autor: maziek
Mnie się zdaje, że normalny gwint jaki jest w lufie gwintowanej nadałby taką prędkość obrotową, że brzechwy stawiałyby bardzo duży opór przeciwstawiając się obrotowi i powodując turbulencje - i to byłoby bez sensu a może i odpadłyby - a poza tym ich obecność i tak nie uchroniłaby nadmiernie wydłużonego pocisku przed destabilizacją od ruchu obrotowego. Może pocisk by nie koziołkował, ale "zataczałby się" i był w związku z tym mniej doskonały aerodynamicznie od brzechwowego tylko. Tak że moim zdaniem to co mówił autor ma sens.

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

: 24 kwietnia 2021, 08:57
autor: maziek
PS, przejrzałem sporo filmików slomo z pociskami APFSDS i z tego co widać niektóre rdzenie po rozpadzie sabotu się delikatnie obracają, a inne nie. Przy czym dla pocisku o V=1600-1800 m/s nawet delikatne obracanie się na zarejestrowanym odcinku kilkunastu czy kilkudziesięciu metrów oznacza, że de facto musi się obracać parę razy na sekundę, a z kolei pozorne nieobracanie się może wynikać tylko ze zbyt krótkiej rejestracji na kamerze. Ponadto w przypadku kilku odniosłem wrażenie, że obracał się delikatnie już sam sabot przed rozpadem. Wszystko to może wynikać zresztą z drobnych niedoskonałości aerodynamicznych a nie zamiaru. Przy cenie jednego pocisku rdzeniowego APFSDS w okolicy średniego samochodu oraz współczesnych możliwościach technologicznych zdaje mi się, że amunicja ta powinna być wykonana z zegarmistrzowską precyzją i w związku z tym pytanie, czy dodatkowy ewentualny ruch obrotowy ma w ogóle jakikolwiek sens? Tzn. czy jest co uśredniać? Zakładając, że efekt uśrednienia punktu trafienia wymaga aby pocisk 10 razy obrócił się na drodze do celu i zakładając, że uwzględnianie tych poprawek ma znaczenie dopiero powiedzmy od dystansu ponad pół kilometra, pocisk musiałby wirować np. 20 czy 40 razy/s, czyli dość szybko, co by wydaje mi się raczej zaszkodziło niż pomogło.

Może autor miał na myśli niekierowane pociski kumulacyjne czy inne - ale nie podkalibrowe? Wówczas ma to większy sens, prędkość lotu średnia jest 2-3 razy mniejsza, o tyle samo wolniejsze może być wirowanie, a uśrednianie przy wydłużonym o te 2-3 razy czasie lotu może mieć znacznie większe znaczenie. Takie powolne wirowanie chyba jeszcze nie wpłynie bardzo negatywnie na spójność strumienia kumulacyjnego a w przypadku granatów w ogóle nie ma znaczenia.

W przypadku ATGM czy ogólnie pocisków kierowanych wirowanie w zasadzie ogóle nie ma sensu, chyba że w innym celu np. to co zabij-mnie-nie-pamiętam-kto-pisał (speedy?) o liczeniu dystansu z obracającej się flary na końcu jednego statecznika.

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

: 24 kwietnia 2021, 16:29
autor: AKMSN
Dzięki za odpowiedzi Maziek! To ciekawe co piszesz. Dodam że autor CHYBA miał na myśli myśliwską brenekę- CHYBA chodziło o to że według autora skośne rowki na brenece mają za zadanie spowodować owe powolne obracanie się pocisku, właśnie po to aby uzyskać "uśrednienie" zmiany toru lotu spowodowanej błędem wykonania pocisku. Ale gdzie o tym czytałem? Jak wspominałem, nie znalazłem owej wzmianki w mojej "makulaturze".

Re: Stabiliacja brzechwowo-obrotowa?

: 3 maja 2021, 15:01
autor: AKMSN
Może to kogoś zainteresuje- na Discordzie "Tankogradu" spotkałem się z tą samą tezą jaką tutaj postawiłem, to znaczy, że powolne obracanie się pocisku stabilizowanego brzechwowo ma "zwalczyć" zboczenie spowodowane niedokładnością wykonania, zamiast generować efekt żyroskopowy. Gość stosował frazę "equilibrium spin".