Pistolety z zamkiem swobodnym

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Orley
Posty: 128
Rejestracja: 10 lipca 2009, 18:20

#46 Post autor: Orley » 4 sierpnia 2009, 16:36

Mogą mnie cmoknąć w czubek ogóra :P Jeśli zadzwonię jeszcze raz, to do Glocka czy Stayera (bo akurat znam niemiecki).

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

#47 Post autor: Razorblade1967 » 4 sierpnia 2009, 18:53

Orley pisze:Opis moich poszukiwań (szkoła wojskowa, WAT, pracownia balistyki...) chyba dostatecznie pokazuje, że mnie zależy. Pytanie tylko, dlaczego im nie zależy? Bo widzisz - oni nie odrzucili moich projektów, tylko w ogóle nie chcieli ich obejrzeć. To już zakrawa na sabotaż interesów państwa.
Co najwyżej na "sabotaż" Twoich interesów. Jesteś wyraźnie sfrustrowany bo nikt nie chce z Tobą gadać i nie możesz, stosując Twoje własne sformułowanie "sprzedać pomysłu na broń" :lol:

Sprowadzę Cię na ziemię - świat jest pełny ludzi, których pomysłów, projektów, produktów, usług itp. nikt nie potrzebuje, nikt chce kupić itd. Wylewasz tutaj swoje żale na wszystko wokoło - ale jak dla mnie po lekturze twoich postów to po prostu wygląda, że jesteś człowiekiem nieporadnym w interesach i nawiązywaniu odpowiednich kontaktów oraz masz podstawowe braki w znajomości dziedziny, w której masz zamiar działać. Pretensje miej do samego siebie, a nie do otaczającego Ciebie świata. Twoja poza gnębionego geniusza staje się powoli męcząca. :?

Orley
Posty: 128
Rejestracja: 10 lipca 2009, 18:20

#48 Post autor: Orley » 4 sierpnia 2009, 19:05

Podaj mi jednego wynalazcę, któremu początkowo nie odpowiadano tak samo... "Po co komu jakaś elektryczność?" "Po co komu monitor do komputera?"... historia magistra vitae.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2104
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#49 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 4 sierpnia 2009, 19:10

Prawie dekadę wstecz kilka razy usłyszałem "mniej więcej" taki tekst(w pełnym brzmieniu głównie od "ćwiczeniowców", w pierwotnym od wszelkiej maści wiecznych doktorów itp. "betonu") :

"historia magistra vitae est" gówno prawdą jest - bo 5xn (tzn. nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła ;)

Następnych osiem (sic! :P) lat studiów potwierdziło tą myśl w 99.9% ;)
Ostatnio zmieniony 4 sierpnia 2009, 19:14 przez Apolinary Koniecpolski, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Orley
Posty: 128
Rejestracja: 10 lipca 2009, 18:20

#50 Post autor: Orley » 4 sierpnia 2009, 19:14

Kogo nie nauczyła, tego nie nauczyła. Mnie nauczyła, że choćby 99,9% inicjatyw okazywało się błędnymi, to ten 0,1% może przynieść sukces. 99,9% ludzie mnie olewa, ale wystarczy jeden inwestor... Większość moich pomysłów też może być głupia, ale wystarczy jeden dobry...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2313
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

#51 Post autor: AKMSN » 4 sierpnia 2009, 19:31

Podaj mi jednego wynalazcę, któremu początkowo nie odpowiadano tak samo... "Po co komu jakaś elektryczność?" "Po co komu monitor do komputera?"... historia magistra vitae
Nie to żebym się czepiał, ale wydaje mi się że porównanie nowej konstrukcji broni strzeleckiej do elektryczności to przesada

Wychodzi na to że albo jesteś geniuszem na miarę Johna Mosesa Browninga, albo po prostu przeceniasz swoje rozwiązania

Szczególnie że obecnie trudno znaleźć jakieś naprawdę nowatorskie konstrukcje broni strzeleckiej
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
zlosliwiec100
Posty: 171
Rejestracja: 30 lipca 2009, 22:33

#52 Post autor: zlosliwiec100 » 4 sierpnia 2009, 19:43

Szczególnie że obecnie trudno znaleźć jakieś naprawdę nowatorskie konstrukcje broni strzeleckiej
Obecnie nasz kraj eksperymentuje z projektem MSBS:
http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2194

Moze bedzie to konstrukcja na miare swiatowa.

Awatar użytkownika
marmot1
Posty: 2879
Rejestracja: 27 listopada 2004, 17:54
Lokalizacja: Homeless
Kontakt:

#53 Post autor: marmot1 » 4 sierpnia 2009, 19:48

zlosliwiec100 pisze:
Szczególnie że obecnie trudno znaleźć jakieś naprawdę nowatorskie konstrukcje broni strzeleckiej
Obecnie nasz kraj eksperymentuje z projektem MSBS:
http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2194

Moze bedzie to konstrukcja na miare swiatowa.

Raczej kompilacja konstrukcji światowych - oby udana. Ale znając osoby w to zamieszane, jest szansa, że będzie to coś sensownego bo i materiał do komplikacji dobry dobrali ;-)
Walther Mod.9/S&W M&P9/S&W 686/S&W 360SC/SIG P228/Rossi .38SPC/ Beretta 87 Cheetah/CZ-555/CZ ZKK-600/Mauser 98k/Remington 1903A3/Mossberg 590A1/Suhl kal16/ Suhl kal12/ Fortuna Suhl kal 12/Merkel kal12/kbk wz.96 Beryl/Maxim wz.1910/PPSz wz41/PPS wz.43/AKMŁ/Brunszwik P-1837

Awatar użytkownika
zlosliwiec100
Posty: 171
Rejestracja: 30 lipca 2009, 22:33

#54 Post autor: zlosliwiec100 » 4 sierpnia 2009, 19:55

WAT jeszcze zadnego projektu nie zepsul(byly bardziej lub mniej udane, ale nigdy nie beznadziejne), wiec tak jak mowisz, moze bedzie cos dobrego.

asasello
Posty: 4010
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

#55 Post autor: asasello » 4 sierpnia 2009, 21:34

Phouty pisze:re. asasello:
Juz odpowiadam....ale namnozylo sie tyle postow, ze mi to zabralo troche czasu azeby je przeczytac i odpisac na co poniektore. Juz nie mowiac o tym, ze mi w pracy przeszkadaja i zawracaja glowe, tak ze nie moge sie skupic na pisaniu na forum. :wink: :twisted: :lol: 8)
Kurioza i relikty (curios and relicts) to jest klasa broni historycznej, albo niestandartowej, ktora figuruje na indywidulanej (t.z.n. kazdy model wyszczegolniany jest oddzielnie, wlacznie z rokiem produkcji) liscie Biura ATF (Alcochol, Tobacco, Firearms).
http://www.atf.gov/firearms/curios/index.htm
Niezaleznie od tego, kazdy kto zechce (t.z.n. nie ma zabronione prawem, jak na przyklad skazani za ciezkie przestepstwa), moze sobie zrobic C&R licencje. Na ta licencje mozna wtedy kupowac bron figurujaca na tej liscie z pominieciem licencjonowanego dilera. Czyli mozna kupic bron C&R na aukcji internetowej, lub "telefonicznie" z drugiego konca kraju juesejowskiego i wtedy licencjonowany sprzedawca (bo prywatna osoba bez jakiejkolwiek FFL nie moze wyslac) moze ja przyslac kupcowi (posiadajacemu licencje C&R) bezposrednio do domu.
Opisuje to w jak najwiekszym uproszczeniu :!: , bo jest tutaj cala masa przepisow, obowiazkow i ograniczen prawnych, ale ich wymienianie mija sie w tym momencie z celem.
PS Nie chce mi sie juz teraz grzebac, ale chyba C&R Licence to jest oficjalnie FFL Class III. (Znow mi ludzie przeszkadzaja). :lol:
Pomęczyłbym mecenasa ale on sie już nie udziela więc męcze ciebie.
Z tego co widziałem na tych listach to sporo by tam wybrał ciekawych rzeczy.Wygląda na to że licencja C&R jest łatwiejsza do uzyskania a broń nie mniej groźna od pozostałych.Gdzie tu logika?
Czy w twoim poprawnym politycznie stanie też jest honorowana ta lista?
Co to znaczy uzyskać licencje C&R- wysłać wniosek i zapłacić czy jeszcze jakieś szpagaty trzeba robić?
Ja bym na boso do Częstochwy poszedł gdyby u nas coś takiego istniało no ale u nas władza jest C&R.
Szkoda że eurokraci nie zauważyli tego rozwiązania.No ale teraz już za późno.
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Orley
Posty: 128
Rejestracja: 10 lipca 2009, 18:20

#56 Post autor: Orley » 4 sierpnia 2009, 23:13

AKMSN pisze:Wychodzi na to że albo jesteś geniuszem na miarę Johna Mosesa Browninga, albo po prostu przeceniasz swoje rozwiązania
Ani jedno, ani drugie. Geniuszem na pewno nie jestem, ale kiedy mówię, że jakieś moje rozwiązanie powinno się sprzedać, to powinno.

Co do Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm, to chyba opracowali go już Amerykanie - choć w ich wydaniu waży zbyt wiele i wygląda jak mała wieża stereo :) A sam pomysł broni modułowej też jest dość stary, wbrew pozorom...

Awatar użytkownika
marmot1
Posty: 2879
Rejestracja: 27 listopada 2004, 17:54
Lokalizacja: Homeless
Kontakt:

#57 Post autor: marmot1 » 5 sierpnia 2009, 00:10

A o jakich modułach rozmawiamy.... bo wiesz modułowość można osiągnąć na rożne sposoby. Czasami wyjdzie potworek czasami coś sensownego, a czasami takie coś jak ten "modułowy" Glock:

Obrazek



Ja liczę na to że MSBS jednak "wyjdzie" - problemem jest jednak kto go kupi...
Walther Mod.9/S&W M&P9/S&W 686/S&W 360SC/SIG P228/Rossi .38SPC/ Beretta 87 Cheetah/CZ-555/CZ ZKK-600/Mauser 98k/Remington 1903A3/Mossberg 590A1/Suhl kal16/ Suhl kal12/ Fortuna Suhl kal 12/Merkel kal12/kbk wz.96 Beryl/Maxim wz.1910/PPSz wz41/PPS wz.43/AKMŁ/Brunszwik P-1837

Orley
Posty: 128
Rejestracja: 10 lipca 2009, 18:20

#58 Post autor: Orley » 5 sierpnia 2009, 00:30

Glock świetny :lol: Też kiedyś w dzieciństwie zrobiłem pistolet z klocków. A kto kupi polską broń modułową? Teoretycznie, jeśli będzie dobra, to może jakaś bogatsza armia, która robi przetarg na nową broń?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#59 Post autor: Phouty » 5 sierpnia 2009, 02:07

re. asasello: Odpowiem na Twoje pytania wieczorem (w.g. mojego czasu) w sposob bardziej szczegolowy, bo musze "zajrzec do papierow", czyli sprawdzic, czy sie cos nie zmienilo, bo ja C&R to juz od dobrych 10 lat nie mam. Poza tym, mam tu cos wazniejszego do zrobienia, bo oczywiscie jestem w pracy i koniecznie chce ta sprawe sfinalizowac. Chodzi mi oczywiscie o sprawe kolegi Orley

Drogi kolego Orley!
Spadles na to forum z blekitnego nieba jak ta kometa Halleya, czy tez innego Kohoutka. Zjawisku temu towarzyszylo bicie dzwonow, tudziez tusz fanfar, a kompania honorowa Huzarow Kresowych z duma prezentowala lance, ktorych to glownie iskrzyscie odbijaly promienie swiezego lipcowego sloneczka.
Po uroczystym zaanonsowaniu swojej osoby, stwierdziles z olbrzymia duma, iz jestes autorem przelomowych i nowatorskich wynalazkow w dziedzinie broni palnej. Przy okazji dowiedzielismy sie, jak te "niedobre" polskie instytucje, w zaden sposob nie chcialy z Toba wspolpracowac.
Forum przyjelo Ciebie z zyczliwoscia, zrozumieniem i adekwatna godnoscia, nalezaca sie Tobie z tytulu "wynalazcy".

Idylla trwala kilka dni, az do momentu, gdy zaczely pojawiac sie Twoje tak zwane posty (pisze tak zwane, poniewaz zeby cos bylo "postem", to musi zawierac przynajmniej odrobine uzytecznej tresci). Z niedowierzaniem i zdziwieniem wielu czlonkow tego forum zauwazylo, iz Twoje wypowiedzi sa oglednie rzecz ujmujac dziecinne, trywialne, czy wrecz nie na temat. Nie wykazales sie przy tym najmniejsza wiedza ani znajomoscia tematu broni palnej, srodowiska strzeleckiego, swiata dzialalnosci naukowo-technicznej, czy tez dzialalnosci gospodarczej.

Bardzo szybko Twoja rola na tym forum zdegenerowala sie do funkcji Stanczyka, czyli nadwornego (a w zasadzie forumowego) blazna.
Powtarzam: BLAZNA
Na poczatku bawilo to nas, jednakze szybko sie to zrobilo bardzo nudne. A Ty blazniles sie coraz bardziej. Wielu ludzi probowalo dac Tobie do zrozumiena w sposob bardzo ogledny, iz to co piszesz, nie ma zadnej wartosci, czy tez nalezy do kategorii bezwartosciowych smieci. A intelektualnymi odpadkami nie chcemy zasmiecac tego wysoko notowanego forum.
Azeby nie byc goloslownym, to zastosuje tu osobiscie nie lubiana przeze mnie technike bylego kolegi REMOV, czyli "tnij i przyklejaj".
Ogranicze sie "tylko" do Twoich postow w tym watku, co wymaga ode mnie duzo "samoopanowania", poniewaz Twoje wypowiedzi na inne tematy takze dostarczaja bardzo "kwiecistego" materialu zrodlowego.

Oto kilka luznych przykladow swiadczacych o Twoim poziomie.
(Zastrzegam sobie przy tym prawo, ze bede przynajmniej staral sie odpowiedziec w tej samej kategorii "jakosciowej". Ostatecznie.....dlaczegoz by nie porozmawiac na t.z.w. rownej plaszczyznie).
Orley pisze: Ja akurat nie znam nikogo, kto strzelałby z broni innej niż sportowa lub myśliwska. Zapewne są tacy ludzie, ale chyba jest ich niezbyt wielu. Prosty dowód: jeśli popytać kumpli z podwórka, czy mogą ci załatwić jakieś naboje, to kilku ma dostęp do amunicji sportowej, wojskowej lub myśliwskiej, ale z inną jest znacznie trudniej.
Hmmm.....kumple z podworka....czy to sa "ci eksperci" wydajacy pozytywne opinie o Twoich wynalazkach?
A propos: ...."zalatwic jakies naboje"....czy niekoncesjonowany obrot amunicja w Polsce nie podpada pod jakies paragrafy? Ile to latek?
Orley pisze: Niestety jednak nie każdy student w Polsce ma legalny dostęp do ostrej broni, za wyjątkiem wspomnianych kółek strzeleckich oferujących kbks .22 i to pod nadzorem trenera. To nie wyklucza jednak moich talentów projektanckich W ramach dowodu przytoczę opinię pewnego eksperta nt. jednego z moich projektów:

Alma-5 to pomysl dobry i nowatorski [...] rozwiązuje wiele problemów z bezpieczeństwem, i chęcią przeróbek i jest uniwersalne. Sama zasada działania warta zastrzeżenia patentem.
To co Ty chcialbys z tym karabinem robic bez obecnosci trenera?
A ten "dowodowy" cytat......czy Ty to rzeczywiscie traktujesz jako dowod? Dowod czego? Ah....oczywiscie....promienie smierci Tesli, maszyna czasu i perpetum mobile, to tez sa warte azeby je zastrzec patentami.....wystarczy troche pogooglowac....siec jest pelna wypowiedzi "ekspertow" na te tematy. (A o "wynalazcach" juz nie wspomne).
Choc tu sie z Toba calkowicie zgodze: Alma-5...to brzmi bardzo dobrze! Wiem, bo moj sasiad ma psa, ktory tak sie wabi, ale bez cyferki....a szkoda.
Phouty pisze:
nigdy nie bylo znaczacej produkcji tych konstrukcji . Jak myslisz, dlaczego
Orley pisze:Ja się zastanawiam, dlaczego w ogóle jakaś była?
Znow jakis niezrozumialy belgot nie na temat, zamiast odpowiedzi. I nad czym sie tak jeszcze zastanawiales?
Orley pisze:gdzie można postrzelać z prawdziwej broni (nie .22 LR)
A bron w kalibrze .22 bocznego zaplonu to niby gdzie kupujesz? W stoisku z warzywami, czy tez w sklepie zabawkarskim. A pozwolenie na zakup, to Ci mamusia wydaje?
Orley pisze:Czyli to "szkolenie z bronią maszynową" można chyba włożyć między bajki...
Hej Razorblade1967 i jac-t....nareszcie wyszlo szydlo z worka. Orley wlasnie "udowodnil" ( :!: ) (przeciez jest ekspertem, potwierdzonym dowodem innego eksperta), ze jestescie z bajki. A ja w Was tak bardzo wierzylem.
Orley pisze:i wszyscy mnie spławiali
My tez! My tez! Na wszelki wypadek powtorze jeszcze raz: My tez!
Orley pisze:To skąd ja mam wiedzieć, gdzie szukać takich kontaktów? Postaw się w mojej sytuacji - człowieka z ulicy, który nie zna żadnego posiadacza broni poza miejscowym policjatem, myśliwym i kilkoma twórcami chałupniczych samopałów.
Jak to sie nazywalo w psychologii? Typ nemotyczny? Klasyczny przypadek. On chce......tylko.....wszedzie mu zycie rzuca klody pod nogi.
Orley pisze:Uderzam do wydziału mechaniki, bo w końcu broń to pewien mechanizm.
Pochylam czolo. Zlota Mysl rzeczywiscie godna geniusza.
A spluczki klozetowe to na jakim wydziale?
Orley pisze:Piszę do nich. Nazajutrz nie znajduje na skrzynce żadnej odpowiedzi, więc dzwonię.
Mialem racje.....megalomania i to chyba kliniczna.
Orley pisze:Kiedy piszę do jednego wojskowego, że mam jakiś pomysł, którego ocena zajmie kilka sekund, to zaraz powinno to uruchomić łańcuszek odpowiednich telefonów, który zaowocuje skontaktowaniem się ze mną odpowiednich ludzi. Tak to wygląda w sprawnie działających państwach i mogę na to podać odpowiednie przykłady (np. z USA).
Orley pisze:Jego strata Mam koleżankę na Zachodzie i wiem, jakie są standardy wyłapywania takich talentów.
Ma kolezanke.....hmmmm.......wielu ma kolezanki i to nie tylko na "zachodzie" ale i "wschodzie". Co to ma do rzeczy? No, chyba ze tutaj chodzi o "kolezanke", ktora "wylapuje talenty" na.........rogu ulicy......poznym wieczorem, a moze to "oni" jej "talent" zlapali, lub zeby wyrazic to precyzyjniej, zalapala sie za jej talenty. :wink:
Bez komentarza, jednak patrz powyzej.
Nie!
Zmieniam zdanie: Definitywnie kliniczna megalomania.
I jeszcze jedno:
Orley: Ocena projektu? Kilka sekund? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Okay.....tak po dobroci....Ty sobie Stanami Zdjednoczonymi Ameryki Polnocnej, ani "Zachodem" nawet nie probuj otworu gebowego wycierac, bo niechcacy moze Tobie kapnac na nos cos, co pochodzi bezposrednio z drugiego konca wyzej wspomnianego otworu gebowego.
Co Ty wiesz, jak dziala USA? Co Ty wiesz, jak dziala amerykanski przemysl? Co Ty wiesz, jak dzialaja amerykanskie kola naukowe? Co Ty wiesz na temat "amerykanskiej technologii"? Co Ty wiesz na temat "sprawnosci dzialania" instytucji naukowych, badawczych, czy tez gospodarczych?
Nie wychylaj sie wiec prosze z jakimis niedorzecznymi mzonkami chorej wyobrazni, chyba ze koniecznie chcesz, azebym zaczal uzywac jeszcze wieksza ilosc kwalifikowanych przymiotnikow.
Wychwytywanie talentow?
Jakie wychwytywanie talentow?
O czym Ty tu bredzisz?
Orley pisze:Tylko pytanie, czy ich adresy pojawią się w google, kiedy wpiszę w okienko "sprzedam pomysł na broń"?
Wiec tytul blazna jednak sie Tobie zasluzenie nalezy, skoro masz tego typu "watpliwosci".
Wystarczy "wpisac w okienko" i sam sie przekonasz.
Orley pisze:Przepraszam, ja mam na siłę wciskać komuś pieniądze do łapy
Tylko sie zalamac.....Ile tych pieniedzy Ty temu "komus" dales! Zastanow sie nad czym Ty znow tu bredzisz!

Mam pytanie do ogolu: Czy tez zaczeli w Polsce wypuszczac pacjentow na przepustki? Za starych czasow to trzymali ich w domach bez klamek 24 godziny na dobe. A moze teraz jest po prostu stamtad latwo uciec?
Orley pisze:Mogą mnie cmoknąć w czubek ogóra Jeśli zadzwonię jeszcze raz, to do Glocka czy Stayera (bo akurat znam niemiecki).
A dzwon sobie dzwon. Zacznij dzwonic od uderzania mlotkiem o rynne. A jak juz sie "dodzwonisz", to mam nadzieje, ze nam zlozysz sprawozdanie. Tylko pamietaj; Twoi rodzice musza ciezko pracowac, nawet na te telefony. A ludzie w "Sztajerze" juz od 5 nad ranem stoja na bacznosc, aby Twojego telefonu przypadkiem nie przegapic. Przeciez jakby nie bylo, od tego bedzie zalezec przyszlosc ich firmy.
Tak na marginesie, nie trzeba znac jezyka niemieckiego, zeby wiedziec jak sie poprawnie powinno pisac nazwe pewnej szacownej firmy.

Na tym z pewnymi oporami zakoncze, poniewaz jednak zabawe mialem dobra, ale rzeczy oczywiste sa i beda rzeczami oczywistymi.
Choc osobiscie nie mam zamiaru wiecej sie bawic w dyskusje z osobnikami na poziomie gimnazjalnym (a byc moze takze w wieku gimnazjalnym), ktorym tak sie nudzi, ze probuja zabic wolny czas przez robienie piany wokol wlasnej osoby i marnowaniem cennego pasma przenoszenia i pojemnosci serwera na "odkrycia" rodem z komiksu "Tytus, Romek, i A'tomek".
Cytat: "Wynalazek choc nie USA, w gore niesie nam Tytusa". (Swiat Mlodych)
Ale rozrywki przez ostatnich pare dni co bylo, to bylo. :lol:
Kiedy koncza sie szkolne wakacje? Mam nadzieje, ze wtedy troche odetchniemy!
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#60 Post autor: Phouty » 5 sierpnia 2009, 07:27

Jestem w domu i przyszedł nareszcie czas, ażeby porozmawiać na tematy przynajmniej zbliżone do tytułu tego forum.
Dlatego zdecydowałem się, ażeby napisać oddzielny post, ponieważ za wszelką cenę chciałbym oddzielić "plewy od ziarna". (Patrz post powyżej).
Skoro już Ciebie asasello tak zainteresowała sprawa C&R, więc nie pozostaje mi nic innego, jak napisać w miarę szczegółową odpowiedź. Należy przy tym pamiętać, iż nie jestem prawnikiem. Prawdopodobnie dla prawnika, moje odpowiedzi byłyby zbyt "błędne". (Chociaż tak prawdę mówiąc, to sami prawnicy między sobą nie mogą dojść do ładu, co jest błędne, a co nie). :wink:
Licencja C&R jest licencją federalną, czyli jest ona ważna na terenie całego USA. Niestety, niektóre stany takie jak New Jersey, District of Colombia (Washington DC), i (znów niestety) moja rodzima Kalifornia mają całą masę niezwiązanych z tematem przepisów, które jednak w praktyce negują przywileje wypływające z faktu posiadania C&R. Dlatego też od wielu lat nie ponawiam licencji.
C&R kosztuje 30 dolarów i jest wydawana na 3 lata. Przedłużenie , to jest powtórka z oryginalnej procedury, która jest bardzo prosta. Trzeba mianowicie wypełnić standartowy druczek, zrobić odcisk palca w obecności "peace officer", albo innego funkcjonariusza (Na poczcie też jest OK, bo to instytucja federalna), załączyć opłatę 30 dolarów (obecnie przelew internetowy, lub kartą kredytową) i po 2 do 4 tygodni licencja przychodzi do domu. (Ponoć obecnie 4 do 6 tygodni. Ah ten przepracowany element rządowy).
Warunki jakie trzeba spełnić, ażeby C&R uzyskać, nie różnią się w zasadzie od ogólnych warunków przy zakupie broni. Chociaż do C&R trzeba mieć 21 lat, a do zakupu broni tylko 18. Reszta to oczywiście niekaralność, odp. zdrowie psychiczne, bla, bla, bla.
Po otrzymaniu licencji, jedną jej kopię trzeba też dostarczyć na lokalną policję. (Można wysłać pocztą, ale zalecają osobiście).
Obowiązkiem posiadacza licencji jest prowadzenie tak zwanej "twardej książki", czyli książki kupna/ sprzedaży. Nie ma przy tym jak ta książka musi wyglądać, chociaż sprecyzowane jest co w niej musi być odnotowane. (Oczywiscie marka i model broni, numer seryjny, data kupna/sprzedaży i oczywiście od kogo kupiono/komu sprzedano. Kartki oczywiście muszą być ponumerowane. Wot i wsio). Można to prowadzić w zwykłym zeszycie, lub sobie kupić "generyczne" formularze, czy też je ściągnąć z netu.
Jak już było powiedziane, C&R upoważnia tylko do zakupu/sprzedaży broni figurującej na aktualnej liście, która jest okresowo uaktualniana. Inną broń oczywiście kupuje się "normalną" drogą.
Tutaj mała uwaga. C&R to jest "licencja kolekcjonerska" i nie upoważnia ona do handlu bronią, chociaż oczywiście nie zabrania jej kupna/sprzedaży. Nie może jednak ona służyć jako przykrywka do prowadzenia "działalności gospodarczej". Mając taką licencję, daje się więc "uprzednie pozwolenie" odpowiednim instytucjom na przeprowadzenie "kontroli twardej księgi", choc te "instytucje" nie mają prawa robić "nalotu". (Gdyby chciały robić prawdziwy nalot, to by chłopcy przyszli z nakazem rewizji). Nie słyszałem nigdy, ażeby ktokolwiek robił te kontrole, co wcale nie znaczy, że się one nie zdarzają.
Używanie tej licencji "na zarobek" może spowodować jej utratę i....poradę, ażeby sobie zrobić regularną FFL class I, przy posiadaniu której, trzeba właśnie "udowadniać", że się rzeczywiście handluje bronią, a nie tylko się jej używa do uzupełniania swojej kolekcji broni. (Przed Clintonem to była legalna furtka, na posiadanie praktycznie każdej broni, bo nie trzeba było "udowadniać, czyli wysyłać okresowo kopii "twardej księgi" do dzielnych chłopców z ATF). I tu jeszcze jedno wyjaśnienie. Ponieważ nie mam obecnie żadnej licencji, więc nikt ani nic mi żadnej kontroli pod żadnym pozorem nie może w domu robić. Nie dotyczy to oczywiście panów ze SWAT w pełnym oporządzeniu....ale tylko z ważnym nakazem rewizji. W przypadku, gdy SWAT nie ma ważnego nakazu rewizji, należy natychmiast powiadomić policję.
Okay, okay.....a co, to już nie można pożartować? :wink: :lol: :lol: :lol:
Przywileje płynące z faktu posiadania C&R są dosyć duże. (Poza Kalifornią oczywiście. :cry: ) Trzeba po prostu nosić ze sobą plik kopii licencji i jak się coś trafi, to nawet w innym stanie, wychodzi się natychmiast ze sklepu z gnatem w ręku. O możliwości kupna przez internet/wysyłkowy katalog i.t.d. już wcześniej wspomniałem. Najlepiej to jest zawczasu rozesłać kopie licencji do różnych dealerów i być gotowym do natychmiastowego kupna, gdy coś "podejdzie".
Na temat tej "groźnej broni" na liście C&R. Cóż ja mogę powiedzieć poza tym, że w zasadzie każda broń jest potencjalnie groźna. (Poza oczywiście.....Kalifornią, gdzie są bronie "groźne", a nawet "groźniejsze", jak n.p. .50 BMG). Rządowi federalnemu nie chodzi tyle o "groźność", ile dostępność. Ponieważ jest to broń starszego pochodzenia, często także prawdziwie zabytkowa, więc jej nie jest tak łatwo kupić na wolnym rynku bronią. Nawet "zabytkowe" jugolskie SKSy zawsze znikały szybko z półek wykupywane przede wszystkim przez posiadaczy C&R. Jak się tak bliżej przyjrzeć, to jest to też pewną formą "kontroli" broni. (Niech siedzi ona bezpiecznie pochowana po sejfach w miarę mało liczebnej grupy licencjonowanych "szaleńców"). :twisted:
No i to by było w zasadzie na tyle.
Dla (cały czas) zainteresowanych tematem, mała literatura uzupełniająca:
http://www.atf.gov/firearms/faq/faq2.htm
Oraz: http://www.surplusrifle.com/shooting200 ... /index.asp
No a dla tych co kompletnie oszaleli na tym punkcie, to oczywiście polecam wejść na strony ATF.....
http://www.atf.gov/
i tam sobie porządnie w środku pogrzebać.
Aaaa....byłbym zapomniał:
Oto mały przykład ilustrujący zalety posiadania broni z listy C&R.
Mauser "Broomhandle" był wprawdzie od dawna na liście, ale dopiero kilka lat temu pozwolili używać go razem z tą drewnianą kolbą/kaburą lub jej repliką. (Nikt tutaj jednak nie rozdziela włosa na czworo, co jest replikę kabury, a co nie).
GCA (Gun Control ACT) z lat 30 ubiegłego wieku będący cały czas w mocy, wyraźnie zabronił używania pistoletów z dokładanymi kolbami. Ponieważ Broom z tą kaburą są obecnie na liście, więc mogę legalnie strzelać z pistoletu z dołożoną kolbą w myśl prawa federalnego. No dobrze, a co z przepisami kalifornijskimi na ten temat? Moja odpowiedź: NIE WIEM i (to nie jest żart) nie chcę wiedzieć. Dopóki "nie wiem" to mogę z czystym sumieniem jechać na pustynię i strzelać z Mausera z dołączoną kolbą. Wprawdzie "brak wiedzy" nie zwalnia od przestrzegania prawa, ale gdyby się ktoś przyczepił, to z czystym sumieniem i całkowicie legalnie mogę mówić, że NIE WIEM. Gdybym jednak już "wiedział", to twierdzenie, że "nie wiedziałem" byłoby krzywoprzysięstwem n.p. w sądzie, co już jest ciężkim przestępstwem.
Tak to właśnie cała Hameryka działa ( :roll: ), a co ważniejsze, tak ona "myśli". :idea:
PS Obiecana praca domowa na temat pistoletów na "mocne" naboje z zamkiem swobodnym, oczywiście nastąpi w najbliższym czasie. Muszę zeskanować jeden dobry artykuł, który znalazłem w mojej "makulaturze" strzeleckiej. Wypracowania niestety nie miałem czasu z oczywistych ( :twisted: ) powodów napisać, ale co najmniej zamieszczę kopie tego artykułu.
PS W pierwszym podanym linku, sprawdzcie proszę pytane/odpowiedź numer B14. Co wy na to?
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

ODPOWIEDZ