naboje

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
PIOTR
Posty: 5
Rejestracja: 27 listopada 2009, 19:55

naboje

#1 Post autor: PIOTR » 12 stycznia 2010, 13:30

co to jest nabój nierykoszetujący i zastosowanie. :)

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2114
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#2 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 12 stycznia 2010, 13:41

Coś takiego nie istnieje.
Są natomiast naboje elaborowane pociskami mającymi małą skłonność do rykoszetowania np. pociski łamliwe, różne bezpłaszczowe z miękkiego materiału (np. WC, SWC etc.), półpłaszczowe i sporo innych konstrukcji.



ps. w odpowiednich warunkach nawet pociski niepenetrujące mają prawo zrykoszetować.
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

#3 Post autor: Robal2pl » 12 stycznia 2010, 13:44

Jak pisze przedmówca - chodzi o pociski które z racji swojej konstrukcji mają ograniczoną zdolność do rykoszetowania właśnie - a więc maksimum energii mają oddać w przeszkodę, a nie od niej się odbić. Stosuje się je wtedy kiedy jest to pożądane - a więc wszelkie działania policyjne, prowadzone w terenie zurbanizowanym, aby uniknąć przypadkowego rażenia osób postronnych czy np. zakładników.

Tutaj masz wątek z innego forum : http://www.specops.com.pl/forum/topics7 ... -vt382.htm


Pozdr
Robal2pl

PIOTR
Posty: 5
Rejestracja: 27 listopada 2009, 19:55

#4 Post autor: PIOTR » 12 stycznia 2010, 13:51

dzięki :)

Rudy
Posty: 34
Rejestracja: 5 grudnia 2009, 21:58
Lokalizacja: Oleszyce/W-wa
Kontakt:

#5 Post autor: Rudy » 12 stycznia 2010, 17:44

Maiłem ostatnio przyjemność widzieć strzały do żelatyny z pocisków nierykoszetujących (spieki miedzi), i w miękkiej przeszkodzie zachowuje się jak typowy pocisk pistoletowy, natrafiając na twardą przeszkodę rozsypuje się na drobny proszek, tak, że strzelanie nawet z odległości 0,5m do twardej blachy nie powoduje "uszkodzenia" strzelca (operatora). Jest tylko mały problemik, bo jeżeli taki delikwent ulokuje się za jakąś cienką blachą (np. drzwi samochodowe), to ma pecha, bo pocisk przechodzi przez tą blachę, ale w stanie już sypkim i razi niczym amunicja śrutowa z bardzo drobnym śrutem oddając niemal 100% energi i z jego wnętrzności robi się miazga.
Pozdr Rudy.
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2010, 15:30 przez Rudy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

#6 Post autor: Razorblade1967 » 12 stycznia 2010, 18:25

Rudy pisze:Jest tylko mały problemik, bo jeżeli taki delikwent ulokuje się za jakąś cienką blachą (np. drzwi samochodowe), to ma pecha, bo pocisk przechodzi przez tą blachę, ale w stanie już sypkim i razi niczym amunicja śrutowa z bardzo drobnym śrutem oddając niemal 100% energi i z jego wnętrzności robi się miazga.
Pozdr Rudy.
Czy należy jednak rozpatrywać to w kategorii "problemu"? Pociski nierykoszetujące czy niepenetrujące nadmiernie oprócz innych zadań, mają za cel ewentualną ochronę osób postronnych, a nie celu.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#7 Post autor: maziek » 12 stycznia 2010, 18:47

Razorblade1967 pisze:Czy należy jednak rozpatrywać to w kategorii "problemu"?
Zależy, kto siedzi za tą blachą.
ukłony...

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

#8 Post autor: Razorblade1967 » 12 stycznia 2010, 18:58

maziek pisze:
Razorblade1967 pisze:Czy należy jednak rozpatrywać to w kategorii "problemu"?
Zależy, kto siedzi za tą blachą.
Delikwent, który jest celem strzału czyli w zastosowaniach policyjnych (o których tutaj mowa) przestępca. Nie chodzi tutaj przecież o zastosowania wojskowe, gdzie amunicja jest tam w jakiś sposób (tak naprawdę to i tak nie wiadomo jaki - bo te całe konwencje nie są precyzyjne) ograniczana międzynarodowymi konwencjami.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#9 Post autor: maziek » 12 stycznia 2010, 19:13

Wiem, że jesteś za stary, żeby nie wiedzieć, że Pan Bóg kule nosi. To nie znaczy, że te naboje są złe. Po prostu świat się psuje a środki naprawy nie są lepsze.
ukłony...

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

#10 Post autor: Robal2pl » 12 stycznia 2010, 19:26

Nie do końca rozumiem w czym problem. Nikt - czy to policjant, czy w określonych sytuacjach także żołnierz - nie będzie strzelał do celu nie zidentyfikowanego jednoznacznie jako zagrożenie.
Więc to że takim pociskiem po trafieniu się bardziej "poharata" bandziora to nie problem.

Problem byłby jakby jakieś części pocisku czy tych przykładowych drzwi latały gdzieś poza ciałem celu, czy po przebiciu przeszkody drastycznie spadałaby moc obalająca.

Pozdr
Robal2pl

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#11 Post autor: maziek » 12 stycznia 2010, 19:33

O ile się nie pomyli. Nie ma żadnego problemu, postronni ludzie giną przypadkiem, było tak i będzie. Przecież znane są takie przypadki z ostatnich kilku lat, trudno twierdzić, że nie ma pomyłek. Np. dwóch ludzi zostało wielokrotnie postrzelonych w zasadzce na złodziei samochodów - jeden zmarł, drugi na wózku. Tak po prostu jest, bo ludzie popełniają błędy. Zdarza się. Tak już jest i nie można tego wyeliminować. Liczy się statystyka (i dobrze).
ukłony...

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

#12 Post autor: Razorblade1967 » 12 stycznia 2010, 19:34

Dokładnie tak jak pisze Robal2pl - policje na świecie (cywilizowanym - u nas dalej króluje amunicja pełnopłaszczowa) używają amunicji np. półpłaszczowej (i to często jeszcze z elementem zwiększającym "grzybkowanie" o niewielkiej penetracji, a za to dającej wysoką pewność (100% to nigdy nie ma) nie przebicia ciała przestępcy na wylot (i nie zranienia osoby postronnej). To podobnie jak ze wspomnianą tutaj amunicją - też gdyby trafiła w niewłaściwy cel spowoduje duże obrażenia.
maziek pisze:Wiem, że jesteś za stary, żeby nie wiedzieć, że Pan Bóg kule nosi.
Hehehe - standardowa wymówka niedoszkolonych strzelców, podobnie jak ten tekst o broni co niby strzela raz do roku sama. :twisted:

Madrian
Posty: 885
Rejestracja: 22 sierpnia 2005, 15:44
Lokalizacja: W-wa

#13 Post autor: Madrian » 12 stycznia 2010, 19:39

Robal2pl pisze:Nie do końca rozumiem w czym problem. Nikt - czy to policjant, czy w określonych sytuacjach także żołnierz - nie będzie strzelał do celu nie zidentyfikowanego jednoznacznie jako zagrożenie.
Więc to że takim pociskiem po trafieniu się bardziej "poharata" bandziora to nie problem.

Problem byłby jakby jakieś części pocisku czy tych przykładowych drzwi latały gdzieś poza ciałem celu, czy po przebiciu przeszkody drastycznie spadałaby moc obalająca.

Pozdr
Robal2pl
Gdzieś widziałem statystykę (chyba z 2006r, ale nie dam głowy), że Łamerykańscy stróże prawa mają 11% pomyłek przy strzelaniu do podejrzanych. Inaczej - jeden gość, na dziesięciu, do których strzelają, jest niewinną, lub przypadkową ofiarą. :wink:

A jeszcze lepsze było to, że w tym samym czasie, Cywile używający broni do samoobrony, mieli ok 2% pomyłek. :twisted:

Zawsze może się okazać, że policjant już tych 9-ciu bandytów przed tobą zastrzelił, a ty akurat jesteś tym dzisiątym... :twisted:
IŻ38, Hatsan 55, CPS, Crosman 3576.
Kliknij, ja zarobię punkty, a tobie może się spodoba.
http://pl.desert-operations.com/?recruiter=e76b

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

#14 Post autor: Razorblade1967 » 12 stycznia 2010, 20:07

Madrian pisze:Gdzieś widziałem statystykę (chyba z 2006r, ale nie dam głowy), że Łamerykańscy stróże prawa mają 11% pomyłek przy strzelaniu do podejrzanych. Inaczej - jeden gość, na dziesięciu, do których strzelają, jest niewinną, lub przypadkową ofiarą. :wink:
Nie bardzo mi się chce w to wierzyć, że co 10 ofiarą strzałów policjantów jest przypadkowa osoba. Może chodzi o "pomyłkę" w sensie strzelanie do przestępcy, wobec którego użycie broni było nieuzasadnione (ale trudno mówić jednak o niewinnej ofierze)? Jest jednak ogromna różnica jeśli chodzi o przestępcę, wobec którego nie było jeszcze uzasadnienia użycia broni (a policjant jednak strzelił), a niewinną, "cywilną" ofiarą (np. przechodniem) policyjnych strzałów. Może chodzi o sumę wszelkich pomyłek policyjnych?

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#15 Post autor: maziek » 12 stycznia 2010, 20:14

Razor, chyba nie zrozumiałeś. Nie ma żadnej wymówki. Chodzi o doskonałego strzelca, który się pomylił w kwestii celu (bądź mu zły wskazano). Trafił 100%. Twierdzisz, że to się nie zdarza? Cudzysłów przy pomyłce w poprzednim akapicie niby co znaczy? Że generalnie przestępców należałoby odstrzelić? Wszystkich?

Jestem za tym, żeby przestępcy srali na samą myśl o policji - ale to nie wyklucza pomyłek. A pomyłka z takim nabojem jest gorsza. Ale - jeszcze raz podkreślam - taki jest świat.
ukłony...

ODPOWIEDZ