Czyszczenie z rdzy

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
klaver

Re: Czyszczenie z rdzy

#31 Post autor: klaver » 9 lipca 2011, 17:35

Głowy nie dam. Przetestuj najpierw na czymś oksydowanym czego nie szkoda.

Awatar użytkownika
slawuta5
Posty: 241
Rejestracja: 12 maja 2009, 18:45
Lokalizacja: Польща

Re: Czyszczenie z rdzy

#32 Post autor: slawuta5 » 9 lipca 2011, 17:38

Szanowni Koledzy. Wszystko co było napisane wyżej o czyszczeniu rdzy, niewątpliwie, jest dobre, ale... I tu właśnie jest problem, bo ktoś może powiedzieć (pomyśleć) - kolejny mądrala się znalazł. Próbowałem różnych metod i przyszedłem do wniosku, że metoda, którą przejąłem od mojego kolegi jest najbardziej sensowna w warunkach domowych. A teraz konkrety: skrzynka do kwiatów (plastykowa) o długości 1 metr, drut aluminiowy, środek do udrażniania rur - "Kret". Owijamy przedmiot drutem aluminiowym (zwój o skoku 1,5 - 2 cm), wlewamy do skrzynki ciepłą wodę, wkładamy przedmiot, owinięty drutem, sypiemy "Kreta" (nie za dużo) do momentu, aż zacznie "pracować". Czekamy 6-8 godzin, po czym dokładnie płuczemy, suszymy i za pomocą drucianej szczotki na wiertarce dokładnie oczyszczamy przedmiot. Sprawdzono nie jeden raz, na nie jednym wykopku.;) Pozdrawiam.
Mosin 91/30+ПУ, SWT-40, AKMS, CZ-75B, IŻ-35M

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2104
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Czyszczenie z rdzy

#33 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 9 lipca 2011, 17:43

Słyszałem o podobnej metodzie stosowanej prze muzealników, tylko tam zamiast drutu jest arkusz blachy/folii na dnie plastykowej kuwety i chyba trochę inny "elektrolit" (ciepławy roztwór soli kuchennej?).

-->klaver, właśnie rozkładam (przed wyrzuceniem :() żałosne resztki łucznika 413, więc niby mam na czym popróbować, tyle że tam (na śrubkach etc.) jest matowa oksyda koloru sadzy, a na tych mośkowych i "radomkowych" częściach jest błyszcząco-granatowa, więc nie wiem na ile miarodajna ta próba będzie.



ps. może ktoś chce (do robienia odlewów etc.) korpus i pokrywę z AK11?
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
slawuta5
Posty: 241
Rejestracja: 12 maja 2009, 18:45
Lokalizacja: Польща

Re: Czyszczenie z rdzy

#34 Post autor: slawuta5 » 9 lipca 2011, 17:56

Apolinary Koniecpolski pisze:Słyszałem o podobnej metodzie stosowanej prze muzealników, tylko tam zamiast drutu jest arkusz blachy/folii na dnie plastykowej kuwety i chyba trochę inny "elektrolit" (ciepławy roztwór soli kuchennej?).

Powiem,że z tej metody korzystam kilkanaście lat - nie zawiodłem się, a jeżeli na przedmiocie zachowała się oksyda - ten sposób jej nie zaszkodzi.
Mosin 91/30+ПУ, SWT-40, AKMS, CZ-75B, IŻ-35M

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Czyszczenie z rdzy

#35 Post autor: Phouty » 11 lipca 2011, 08:31

Od wielu już lat jestem zmuszony, ażeby walczyć z rdzą i to na wielką skalę!
Z własnej i nieprzymuszonej woli jestem właścicielem "kajaka", czyli 12 metrowego jachtu pełnomorskiego.
(Pochodzi to jeszcze z romantycznych czasów, kiedy miałem pewne złudzenia, iż uda mi się "oderwać od lądu" i żyć jak wolny człowiek......"tnąc dziobem jachtu fale oceanów". :wink: :lol: Guzik prawda....tak zwane dom, rodzina, wychowanie (oraz "wykształcenie dzieci"), praca i płacenie podatków służą jako olbrzymia kotwica.......zapomnieć o "romantyce życia"...jutro trza się ciągnąć do roboty, ażeby zarobić "dulary", coby móc zapłacić za wynajmowanie kawałka wody w marinie pod mój kajak i inne fanaberie. Rada dla "młodego pokolenia": Jak macie zamiar robić coś "dzikiego", to koniecznie róbcie to przed 30-tką......później to już nie da rady....ja też myślałem, że jestem kozak i się wyrobię z moimi marzeniami.
Guzik prawda........40 godzin tygodniowo spędzanych za biurkiem......też mi to "romantyka życia". :evil: :? :wink:
Mój kajak:
http://maps.google.com/maps?q=33.758024 ... 1&t=h&z=20

(Szukajcie "zielonego gwoździa" bo za jasną cholerę nie wiem jak wycentrować to na stronie i Google pokazuje inny kawałek portu w Long Beach, więc trzeba "kręcić zdjęciem").

No więc wracając do tematu, to ażeby utrzymać łajbę, ażeby nie zardzewiała do reszty, to przez wiele lat musiałem wypracować własną metodę "walki z korozją".
Kiedyś używałem różnych "magicznych" (i drogich) chemikaliów. Używałem także płatnego serwisu usługowego.
Nic z tych rzeczy.
Stara i wypróbowana metoda, ażeby się brązy, mosiądze, a także stal (teoretycznie) nierdzewna świeciły jak psu......na Wielkanoc!
Drobno pokruszona czerwona cegła! Im starta na drobniejszy pył tym lepsza. Rozrobić to trzeba z odrobiną wody, ażeby uzyskać konsystencję gęstej pasty, zawinąć rękawy i przy odrobinie potu, oraz kawałka szmaty polerować "okucia".
Ciężka robota, ale przynosi rezultaty.
Czyli "wyświecenie" kawałka rurki do strzelania (niestety, ale ściera to oksydę w przerażającym tempie), da się łatwo tą metodą utrzymać w "błyskotliwym" stanie!
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Skowron
Posty: 209
Rejestracja: 28 lipca 2010, 01:18
Lokalizacja: Podlaskie

Re: Czyszczenie z rdzy

#36 Post autor: Skowron » 18 listopada 2011, 10:50

Nie chcę zaśmiecać wiec napiszę tu. Nie chodzi o czyszczenie z rdzy ale o zabezpieczenie przed jej wystąpieniem. Zima idzie temperatury na zewnątrz spadają a postrzelać pod chmurką by się chciało. I tu pojawia się problem bo po wniesieniu zimnej broni do ciepłego pomieszczenia na całej powierzchni zaczyna skraplać się para wodna. O ile samego zjawiska się nie ominie jak radzić sobie z jego skutkami? Kolejna sprawa jak niska temperatura wpływa na smarowidła użyte w broni?

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: Czyszczenie z rdzy

#37 Post autor: Wesley » 18 listopada 2011, 17:13


ogryzek
Posty: 19
Rejestracja: 28 marca 2011, 00:13

Re: Czyszczenie z rdzy

#38 Post autor: ogryzek » 20 listopada 2011, 05:22

Znajomy rusznikarz niedawno pokazywał mi strzelbę nad którą pracował.

A historia była taka...

Gościu miał niedobrą żonę z którą się często kłócił, dochodziło do rękoczynów... Małżonka ta zaś kiedyś zawołała swego kochanka aby ten ją ratował. Kochanek jak to w bajkach bywa był policjantem. Gościu wiec dostał od kochanka w mordę i poszedł przespać się na komendzie. Gdy wrócił do domy żony już nie było... oraz żadnej z jego strzelb.

Jakiś czas potem spuszczał wodę ze swojego stawu rybnego i tam też znalazł jedna z owych strzelb, w stanie raczej nie do użytku.

Tak więc znajomy rusznikarz chwycił porządny pilnik do metalu i po paru dniach (i odrobinie potu) już nikt by nie powiedział gdzie ta strzelba była.

Drewnianą osadę łatwiej było wymienić

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Czyszczenie z rdzy

#39 Post autor: Phouty » 20 listopada 2011, 07:28

Hej ogryzek, świetna historia! (Ale nie dla samego delikwenta)! :wink:

re. Skowron: Przepraszam, ale jakoś przeoczyłem Twojego posta.
Całe szczęście, że ja takich problemów nie mam w moim suchym i ciepłym klimacie.
Dlatego nie mam też "zimowego" doświadczenia.
Jednakże wydaje mi się, że przy odrobinie uwagi i samozaparcia nie powinno być problemu.
Jeżeli strzelasz na strzelnicy, to nie powinno być problemu gdy włożysz natychmist po strzelaniu karabin, czy też pistolet do torby lub twardego pojemnika na broń i szczelnie ją zamkniesz, dopóki broń jest jeszcze gorąca po strzelaniu.
Rozumiem natomiast, że biegasz z "plujką" na ramieniu po lesie, w pogoni za różnymi cztero-łapymi i broń "marźnie" razem z Tobą. :wink:
W zasadzie, w takim przypadku trzeba po przyjściu z zewnątrz rozłożyć broń trochę więcej niż do rutynowego czyszczenia po strzelaniu w sezonie letnim.
Czyli trzeba "żelazo" wyjąć z łoża, zrobić dokumentny stip-tease i wyczyścić do sucha wszystkie powierzchnie.
Popularny WD40 świetnie usuwa wilgoć, więc wystarczy "bogato" popsikać po zakamarkach, pozwolić ażeby WD40 obciekł i wytrzeć do sucha szmatką. Potem po prostu normalnie naolowić i wypić dużą wódkę na rozgrzewkę. :lol:
Mam tu na myśli przede wszystkim sztucer, czy też karabin.
Jednakże pozostaje sprawa boka, czy też "płaskiej" dubeltówki, szczególnie o konstrukcji z wewnętrznymi kurkami. Tam się do "bebechów" nie jest tak prosto dobrać.
Tak główkuję, że można by przed sezonem zimowym rozłożyć strzelbę i nasmarować ją obficie smarem stałym (szczególnie te zakamarki z systemem spustowym schowane w baskili), ale takim który nie twardnieje pod wpływem niskich temperatur. (Ja mam pojemnik wojskowego smaru szwajcarskiego, którego oni używają do smarowania broni w czasie zimy, ale nie wiem, czy to jest łatwo dostępne w Polsce). Typowo strzelby gładkolufowe rozkładają się na łatwo dostępne części, więc nie powinno być sprawy z czyszczeniem skondensowanej wilgoci. (WD40 robi cuda i pije wilgoć jak alkoholik wodę brzozową, czy też inne prefumy). :mrgreen:
Poza tym, to pokrycie całego "żelastwa" przed wyjściem na zewnątrz w zimę cienką warstwą rusznikarskiej oliwy, powinno skutecznie zapobiec tworzeniu się rdzy po powrocie do domu z przechadzki po lesie. Wewnętrznych powierzcni lufy/luf bym jednak nie smarował.
Lepiej niech będą "suche", niż oliwa czy też smar, miały by się "smażyć" podczas strzelania.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Skowron
Posty: 209
Rejestracja: 28 lipca 2010, 01:18
Lokalizacja: Podlaskie

Re: Czyszczenie z rdzy

#40 Post autor: Skowron » 20 listopada 2011, 15:38

Nie jestem zwolennikiem topienia wszystkiego w smarowidłach ale przy niskich temperaturach to chyba dobry pomysł. Dzięki!

TOMEK.44
Posty: 102
Rejestracja: 29 listopada 2005, 13:10

Re: Czyszczenie z rdzy

#41 Post autor: TOMEK.44 » 20 listopada 2011, 19:35

Apolinary Koniecpolski pisze:

ps. może ktoś chce (do robienia odlewów etc.) korpus i pokrywę z AK11?
Co to jest ak11?

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8841
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Czyszczenie z rdzy

#42 Post autor: waliza » 20 listopada 2011, 22:34

Stop aluminium.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
bartos061
Posty: 2180
Rejestracja: 23 października 2005, 16:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Czyszczenie z rdzy

#43 Post autor: bartos061 » 22 listopada 2011, 00:33

"I GOT MY GLOCK, COCKED, READY TO ROCK"
http://WWW.061.COM.PL

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2104
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Czyszczenie z rdzy

#44 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 27 grudnia 2011, 20:01

Nie tylko dąb - czyli o wpadce PFK ;)

http://www.mt.com.pl/archiwum/94-Nw-04- ... orozja.pdf
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Uriasz
Posty: 1480
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Czyszczenie z rdzy

#45 Post autor: Uriasz » 28 grudnia 2011, 06:03

A jak się to ma do bukowych kolb karabinowych ?

ODPOWIEDZ