Technologia łusek

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2083
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#61 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 10 marca 2012, 17:31

Pewnie są.
Kłopoty ze spłonkami to pierwszy objaw tego że się przesadziło przy (re)elaboracji ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8606
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#62 Post autor: waliza » 11 marca 2012, 01:59

Nie wiem czy sa normy ale sa roznice i zwracano na to uwage. Z jednej strony ladunek robil a z drugiej sila zbicia splonki. Szlo to wp arze z ich wrazliwoscia. Znane sa roznice miedzy splonkami berdana a boxera. Berdany z bloku wschodniego potrzebowaly duzo mocniejszego walniecia i potem jak hamerykance kupili sobie kalaszka i pakowali ammo swojej produkcji z boxerem to zdarzaly sie przebicia splonek. W druga strone to dochodzilo do niewypalow.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

silent78
Posty: 169
Rejestracja: 10 kwietnia 2007, 23:04
Lokalizacja: polska

Re: Technologia łusek

#63 Post autor: silent78 » 15 kwietnia 2012, 19:51

Mam pytanie ,kiedyś czytałem artykuł o elaboracji i autor ostrzegał aby do elaboracji nie używać łusek stalowych lakierowanych pochodzenia wojskowego made in "Układ Warszawski" tylko dlaczego ? czy dlatego że są to łuski z zapłonem berdana i nie ma jak (teoretycznie :D bo sie da ) usunąć zbitych spłonek ,nie ma mozliwosci zakupu nowych spłonek do zapłonu berdana czy rozpatrujemy tu sprawy powtórnej obróbki cieplnej łuski i zmiany wymiarów szyjki w takowej łusce.
No bo "przebicie " zapłonu berdana w zapłon boksera to przeciez dla osób zajmujacych sie elaboracja nie problem.

Awatar użytkownika
slawuta5
Posty: 241
Rejestracja: 12 maja 2009, 18:45
Lokalizacja: Польща

Re: Technologia łusek

#64 Post autor: slawuta5 » 15 kwietnia 2012, 20:52

Stal a mosiądz, jak mawiają w Odessie, to są dwie duże różnice. A konkretnie właściwości tych stopów.
Mosin 91/30+ПУ, SWT-40, AKMS, CZ-75B, IŻ-35M

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Technologia łusek

#65 Post autor: Phouty » 15 kwietnia 2012, 21:54

Siatka krystalograficzna stopów stali może ulec zmianom pod wpływem bardzo silnych obciążeń. Mosiądz pod tym względem jest bardziej odporny na zmiany krystalograficzne.
Prosty ekperyment: Znacznie łatwiej jest złamać "żelazny" gwóźdź poprzez wielokrotne jego wyginanie, niż podobny gwóźdź wykonany z mosiądzu. (Oczywiście są "mosiądze" i "mosiądze").
Dlatego w wielu konstukcjach poddawanych n.p. wibracji, używa się nitów z metali kolorowych i tym podobnych stopów, a nie używa się nitów, czy też łączników stalowych, których "statyczna" wytrzymałość jednostkowa jest znacznie wyższa, ale znacznie łatwiej ulegają one "zmęczeniu materiału".
Z łuski mosiężnej można "wyciągnąć" coś w okolicach 10, a nawet więcej re-elaboracji, zanim zaczyna ona pokazywać oznaki "zmęczenia".
Stal używana w łuskach może już być "niepewna" przy pierwszej re-elaboracji.

Technicznie wymiana spłonek Berdana, nie przedstawia trudności, jednakże tutaj (mowa o USA), amunicja wojskowa jest tak tania, że ich elaboracja nie ma po prostu sensu z punktu widzenia ekonomicznego.
Oczywiście są ludzie, których oszczędności finansowe nie obchodzą i parają się oni elaboracją łusek stalowych na zasadzie sztuka dla sztuki.

Ot, jeszcze jedno "zboczenie" w tym naszym i tak "zboczonym" (dla wielu) hobby strzeleckim. :wink: :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8606
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#66 Post autor: waliza » 15 kwietnia 2012, 23:21

Prosty ekperyment: Znacznie łatwiej jest złamać "żelazny" gwóźdź poprzez wielokrotne jego wyginanie, niż podobny gwóźdź wykonany z mosiądzu. (Oczywiście są "mosiądze" i "mosiądze").
Nieprawda. Typowe mosiadze pekaja jak cholera. Plastyczne to sa te od 90% miedzi w gore a tych na luski sie nie uzywa.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Technologia łusek

#67 Post autor: Phouty » 16 kwietnia 2012, 05:33

waliza pisze:
Prosty ekperyment: Znacznie łatwiej jest złamać "żelazny" gwóźdź poprzez wielokrotne jego wyginanie, niż podobny gwóźdź wykonany z mosiądzu. (Oczywiście są "mosiądze" i "mosiądze").
Nieprawda. Typowe mosiadze pekaja jak cholera. Plastyczne to sa te od 90% miedzi w gore a tych na luski sie nie uzywa.
Przecież napisałem, że są "mosiądze" i mosiądze", przez co miałem na myśli bardzo szeroką gamę stopów, także tych "elastycznych".

http://www.nbmmetals.com/Brass-Alloys-s/45.htm
Nie wiem jak u Brytoli, ale Amerykanom wystarcza około 70% Cu w "cartridge brass".
http://www.nbmmetals.com/C26000-Cartrid ... c26000.htm
Jakoś działa.

Najlepszy przykład "elastycznego" mosiądzu, który się używa jako materiał do elektromagnetycznych zaworów dozujących to mosiądz krzemowy, gdzie sam trzpień zaworu jest poddawany olbrzymiej ilości cykli "ściskanie-rozciąganie". Każdy stop stali by dawno padł w takim zastosowaniu, a mosiądz aż fruwa......i to dosłownie fruwa, bo mowa o pewnych zaworach używanych w awiacji i rakietach, chociaż rakietom to duża żywotność raczej jest niepotrzebna, szczególnie w tych bojowych. :twisted: (Ale jakoś samoloty z powodu używania "kruchego mosiądzu" nie spadają z nieba). :lol:
Takie zawory potrafią "kłapać" do około 30 razy na sekundę a ich "grzybki" są poddawane przyśpieszeniom do 300 G.
Wiem, bo w tym siedzę.

(Dla przykładu, to człowiek ważący 75kg, podanny przyśpieszeniu 300G, by ważył 22 i pół TONY! Trudno jest wtedy z trawieniem i przełykaniem śliny). :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

http://www.nbmmetals.com/C69430-Silicon ... c69430.htm
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8606
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#68 Post autor: waliza » 16 kwietnia 2012, 14:30

Aha, tylko mosiadz krzemowy to mosiadz juz dosc specjalny. O ile pamietam kolor ma bardzo jasny co swiadczy o niskiej zawartosci miedzi. Ponadto w odroznieniu od "zwyklych" mosiadzow jest bardzo dobrze spawalny. Stad mimo malo atrakcyjnego koloru uzywalem go do moich nieudolnych prob :mrgreen: Bąbelki szlo potem zaspawac. :mrgreen:


Obrazek

Widac jaki blady. Oprocz tego tez dosc łamliwy i kruchy.



Ten mosiadz 70% to jest taki typowy. Jest tez kruchy. Mozna latwo sprawdzic wyginajac kawalke luski kombinerkami. Trzasnie barzdzo szybko. Oczywscie sa mosiadze i "mosiadze" ale maja nawalone tyle skladnikow stopowych, że to juz jest mosiadz tylko z nazwy. :wink:
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2083
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#69 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 17 kwietnia 2012, 16:07

Sympatyczne patent z kulką na formowaniee przebijanego berdanowskiego gniazda spłonki pod takie minimalnie mniejszej średnicy bokserowskie:

http://www.ar15.com/archive/topic.html? ... 1&t=448219

i:

http://parallaxscurioandrelicfirearmsfo ... ethod.html

czyli Phouty nie wyrzucaj gilz od szwajcara ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Technologia łusek

#70 Post autor: Phouty » 18 kwietnia 2012, 18:43

Ja tak trochę "z boku" dorzucę info, bo zainteresowałem się składem stopów na łuski wojskowe.
Niestety, ale najnowszy raport wojskowy jaki udało mi się znaleźć do publicznego rozpowszechniania pochodzi z 1975 roku, a w "niepublicznych" nie patrzyłem, bo i tak by to nic nie dało.
http://www.dtic.mil/cgi-bin/GetTRDoc?AD=AD0911960
Wygląda na to, że 70% Cu plus/minus "cośtam" to jest normą.
Odnosi się to do łusek 76 mm (3 cale). Na stronie 16 raportu jest porównanie składu stopów używanych przez US i Włochy.
(Szukam publicznej dokumentacji na temat armatek automatycznych i to mi wpadło pod rękę).
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8606
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#71 Post autor: waliza » 18 kwietnia 2012, 18:49

Stop uzywany na luski to zadna tajemnica. Faktycznie 90% lusek to ma sklad 70/30 . Przed 2 wojna byl tez dosc powszechny stop 67% miedzi ale nie wiem czy reszta to byl tylko cynk czy jeszcze troche innego dodatku.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2083
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#72 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 18 kwietnia 2012, 19:19

Kiedyś przy okazji tematu o czernieniu mosiądzu wrzuciłem cóś takiego:

"RECYCLED CASES AND UNDERSIZED BULLETS

Finns used recycled "many times reloaded" shells for SAKO MpP cartridges and at least once-shot VPT cases for the Army low-pressure cartridges. The headstamp of hollow-bulleted cartridges were four concentric arched lines like parenthesis () covering the original headstamp, which could be "VPT 39...44" on the cartridges loaded in 1958. Russian black cartridges were also reloaded. But why into the British or American "Anglishkiy Zakaz" cases ? The metallurgical explanation is simple and plausible: The chemicals used for blackening of the shells were more quickly-acting, and they made a more lasting black color on the Western brass (72% Cu + 28% Zn) than on the Russian brass (67% Cu + 33% Zn), used also in Germany since the last years of WW I as "K 67" alloy."
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8606
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#73 Post autor: waliza » 18 kwietnia 2012, 19:31

Ten podzial to jest taki nie teges. Pewnie znowu jakis zachodni dyletant w typie Hogga to wymyslil. Ten "Russian brass"
to jak sam zauwazyl uzywaili tez niemcy . Rowniez 2RP robila luski dokladnie z tego stopu. Malo tego- przemysl RP nr2 nie wyrabial i duzo lusek robiono z mosiadzu kupowanego na zachodzie wlasnie. Stop to oczywiscie byl 67/33 :mrgreen: . To jaki on tam " ruski" ?
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2083
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#74 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 18 kwietnia 2012, 19:44

waliza pisze:Pewnie znowu jakis zachodni dyletant w typie Hogga to wymyslil.
Szczerze mówiąc to po stokroć wolę (nieodżałowanego) P. T. Kekkonena od Hogga ;)

ps. tu jest całość (tzn. część druga).
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
nemrodu
Posty: 52
Rejestracja: 27 czerwca 2011, 22:01

Re: Technologia łusek

#75 Post autor: nemrodu » 27 grudnia 2012, 19:47

Z tego co wiem, nie ma prawdziwie wiarygodnego źródła ani na tak, ani na nie dla reelaboracji stalowych łusek. Generalnie na nie są sami teoretycy, którzy nigdy nie próbowali. Nieliczni praktycy twierdzą, że sprawują się one całkiem dobrze, a nie ma zbytnio podstaw aby podejrzewać ich o kłamstwo.

Jeśli chodzi o mosiądz to od razu nasuwa się znana polska amunicja 7,62x25 TT z lat 50. Na 100 łusek zebranych po strzelaniu 61 miały pęknięte szyjki, z czego 8 aż do połowy wysokości. Jeszcze przed wystrzeleniem około 1/3 była już pęknięta.

Co jest przyczyną, zanieczyszczenie stopu czy może zabrakło odpuszczenia na jakimś etapie produkcji?

ODPOWIEDZ