Parabellum na rynku komercyjnym.

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#151 Post autor: Longines » 23 marca 2011, 22:50

Wiesz co Phouty - bardzo mi sie milo z Toba polemizuje, ale mam takie wrazenie, ze zostalismy sami z tym naszym problemem.
Nie wiem, czy ta nasza wymiana pogladow interesuje jeszcze kogos na tym Forum?
No ale nasz "wszechmocny" (waliza), jeszcze na nas nie pyszczy, wiec wracamy do tematu.

"Indentyfikacja partii produkcyjnych" - jak piszesz, mogla by sie odnosic do konkretnej czesci - dlatego ja znakowali. Moze byc.
Tylko dlaczego akurat plytka urzadzenia spustowego. Jest o wiele wiecej czesci, ktorych znaczenie jest o wiele wazniejsze, chocby lufa , zamek czy chwyt.
To sa czesci, po ktorych mozna dany egzemplarz zindentyfikowac, tam powinny sie znajdowac(wg. mnie) znaki produkcyjne.

Przypuszczam (to jest moje zdanie)- ze akurat ta czesc, byla wykonywana gdzie indziej, nie u Mausera.
I zeby pozniejsze "roszczenia" (jezeli chodzi o jakosc i wykonanie) mialy "rece i nogi" stemplowali ja numerem serii produkcyjnej.
Co Ty na to.

A tak miedzy nami , to ten "okres" produkcji P08 , nie jest moim koniem. Moj "temat" to wszystko co sie dzialo od 1900 roku do konca I wojny czyli do 1918 roku.
Tak ze "tajemnicze" numery pod celownikami w Ari , sa dla mnie bardzej fascynujace.
Pozdrowienia :wink:

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2119
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#152 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 23 marca 2011, 22:59

Waliza jest na chwilę obecną "odcięty" od sieci [stop] pisać dalej [stop] ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#153 Post autor: Longines » 24 marca 2011, 08:21

Na pewno nie zaplacil rachunku za DSL.
No coz , po tylu latach "przejal" szkocka mentalnosc :lol:
Pozdrowienia :wink:

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#154 Post autor: Longines » 7 kwietnia 2011, 22:22

Witam Wszystkich :lol:

Od razu do tematu:
Pistolety P08, produkowane przez firme "Krieghoff", charakteryzowaly sie (miedzy innymi) tym , ze niektore czesci byly tzw. "zapuszczane na zolto".
Chodzi o dzwignie bezpiecznika,spust,rygiel oraz zatrzask zamka.
Bardzo to estetyczne i ladnie wyglada.
Lecz jaki byl tego cel :?:
Czy byla to ochrona przed oksydacja :?: ostatecznie wlasnie te czesci sa najczesciej "gola" reka dotykane.
Jaka byla technologia tego na "zolto zapuszczania" :?:
Czy mozna "domowym" sposobem , dokonac tych przebarwien :?:

Pozdrowienia :wink:

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9007
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#155 Post autor: waliza » 31 marca 2013, 16:22

Czy luger atyleryjski mial tez zwykla muszke jak pozostałe modele?
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#156 Post autor: Longines » 16 maja 2013, 22:39

Witam Szanownego "Walize".
Odpowiadam na Twoje pytanie: otoz - "tak".
Do roku 1916 "muszka w "Lange P08" byla regulowana mikro-sruba regulacyjna.
Tu trzeba zaznaczyc ze visier byl problemem w "artyleryjskim" modelu , wiecznie byl modernizowany i przerabiany.
Od roku 1917 ,juz bez sruby, muszka przypominala "normalne" modele , chociaz wymiarami troszeczke sie od nich roznila.
Pozdrowienia

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9007
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#157 Post autor: waliza » 16 maja 2013, 22:51

Tfu. Popierzylem. Myslalem szczerbinka a napisalem muszka. Chodzilo mi o to ze "zwykly" luger mial szczerbinke na stale , wyfrezowana w tylnej dziwgni kolanka a artyleryjski luger mial dodatkowa szczerbinke, na lufie, regulowana. W pytaniu chodzilo mi o to czy ta frezowana szczerbinka tez w nim byla?
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

feralny
Posty: 185
Rejestracja: 17 marca 2006, 22:29
Kontakt:

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#158 Post autor: feralny » 17 maja 2013, 20:46

Nie było. Bo i po co?

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#159 Post autor: Longines » 17 maja 2013, 22:43

"feralny" ma racje - nie bylo.
W takim przypadku mielibysmy do czynienia z czterema punktami : oko-perwsza szczerbinka-druga szczerbinka(regulowana)-muszka.
Bez sensu.
Natomiast w modelu P04 -Kaiserlichen Marine,regulowana w dwoch pozycjach , 100m i 200m szczerbinka , znajduje sie rzeczywiscie
na tylnej dzwigni kolanka.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9007
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#160 Post autor: waliza » 17 maja 2013, 22:49

Dzieki, o to chodzilo. Ma ktos moze mozliwosc zrobienia foty tego miejsca na artyleryjskim, gdzie zwykly P08 mial frezowana szczerbinke?
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#161 Post autor: Longines » 17 maja 2013, 22:53

Jutro wysle pare fotek. :wink:

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#162 Post autor: Longines » 18 maja 2013, 11:52

Obiecane fotki. :wink:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#163 Post autor: Longines » 18 maja 2013, 11:56

c.d.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

dexter 1990
Posty: 3584
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#164 Post autor: dexter 1990 » 18 maja 2013, 14:57

Mógł mieć zachowaną szczerbinkę na dźwigni dla uproszczenia produkcji. Nie musiała ona w ogóle brać udziału w celowaniu ale po prostu klepali by jedne kolanka tylko a nie osobne dla różnych modeli.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Parabellum na rynku komercyjnym.

#165 Post autor: Longines » 18 maja 2013, 16:18

"dexter" - nie masz racji.
W tamtych czasach (mowie o latach produkcji) nie bylo znane pojecie "uproszczona produkcja" czy "klepanie na slepo kolanek".
Jak cos bylo zatwierdzone i dopuszczone do produkcji , to tak mialo byc - zadnych kompromisow.
Na tym polegala niemiecka precyzja.
Tak ze nie mogly pojawic sie dwa modele "Ari" jeden ze szczerbinka na tylnim kolanku a drugi bez.

ODPOWIEDZ