Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
glockus
Posty: 30
Rejestracja: 27 października 2010, 10:43

Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#1 Post autor: glockus » 31 stycznia 2012, 18:17

Podczas "latania" na necie natknąłem sie na takie info:

http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1, ... skiej.html

Piszą, że amerykańska Policja dostała Sajgi 12 w celu jak to ujęto "utrzymania porządku w ośrodkach miejskich". Z tekstu wynika, że ma być użyta z amunicją "która nie zabija". Pytanie do kolegów za wielkiej wody. Jakie odpowiedniki naszej ammo typu chrabąszcz, bąk, itp. używają tamtejsze służby?

Ciekawe jak Sajgi przyjmą się u tamtejszych stróżów prawa...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#2 Post autor: Phouty » 31 stycznia 2012, 19:16

Sam nie wiem, czy się śmiać, czy płakać z tego doniesienia o tej "amerykańskiej policji".....widać że pismaki na różnych policyjnych stronkach są spragnieni sensacji i oczywiście nie mają pojęcia o czym bazgrzą.
Tłumacząc te wypociny na język polski: (Wersja "tłumaczenia" oczywiście moja własna).

Podczas tegorocznego SHOTSHOW, który jest "targami", ale nie do sprzedaży broni, lecz do prezentacji nowości, bo publiki się tam nie wpuszcza..... i te targi służą przede wszystkim do porobienia sobie kontaktów pomiędzy wytwórcami i dilerami, ktoś prawdopodobnie wpadł na pomysł, że może zakupi kilkadziesiąt Sajg, bo są zaje*iście tanie i być może kilkanaście-kilkadziesiąt uda mu się opchnąć jakiemuś małemu posterunkowi policji w malutkiej mieścinie, która akurat przechodzi kryzys finansowy i nie stać lokalnego szeryfa na zakup porządnych Remingtonów, czy nawet Mossbergów dla lokalnych copów.

Komórka reklamy zakładów w Iżewsku podłapała wiatr i puściła głupotę, co powtarzają bezmyślne pismaki......

Przede wszystkim, co to znaczy "amerykańska policja".......bo ja mojemu lokalnemu Tustin Police Department żadnego pozwolenia na zakup nowych strzelb nie dawałem.......dostali nowiusieńkie policyjne motocykle BMW i Ducati 2 lata temu.....i wymieniliśmy im wszystkie samochody na najnowocześniejsze cruisery! Nikt w okolicy nie ma takch policyjnych wózków jak nasze chłopaki!!! Niech nasze dziewuchy i chłopaki strzegący porządku w mieście wiedzą, że ludzie o nich dbają.
Nareszcie przekroczyliśmy magiczną liczbę 150 funkcjonariuszy (w tym cywilnych pracowników) w Tustin PD.
http://www.tustinpd.org/index1024.htm
Plany są, (czyli ludzie przegłosowali podczas "town home meeting"), ażeby mieć docelowo 200 copów w naszym PD!!!
(Na 70 000 mieszkańców to wystarcza swobodnie około 100 policjantów....ale szczęścia i spokoju to nigdy dosyć).

Czyli, zanim powstanie następna "urban legend": W USA nie ma "amerykańskiej policji". Są natomiast dziesiątki tysięcy niezależnych organizacji, czy to policyjnych, czy też deputowanych szeryfów, typowo na poziomie miasta, czy też hrabstwa.
Rząd federalny ma własne organizacje policyjne, na przykład US Marshals, Postal Inspectors, świetnie znana środowisku strzeleckiemu BATFE, Park Rangers, US Fire Marshalls, Secret Service, no i oczywiście FBI. (Oraz wiele, wiele innych federalnych organizacji mających charakter policji).
Są też "stanowe policje", czyli dla przykładu, w Kalifornii będzie to dajmy na to Highway Patrol (CHP), a w Teksasie będą to bardzo zasłużeni i sławni Texas Rangers.

No tak, ale można narobić dużo krzyku, gdy ma się perspektywę sprzedaży kilkudziesięciu Sajg jakiemuś dilerowi z możliwością sprzedaży partii próbnej małemu departamentowi policji, gdzieś tam w samym środku "Redneck America".
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

glockus
Posty: 30
Rejestracja: 27 października 2010, 10:43

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#3 Post autor: glockus » 31 stycznia 2012, 20:54

Czyli jednym słowem to sposób Iżewskiej fabryki na znalezienie nowych zamówień i "wyjście w świat". Prasa jest wielka. Phouty, wielkie dzięki za "tłumaczenie". Pozdrawiam...

Awatar użytkownika
Jones
Posty: 139
Rejestracja: 19 maja 2011, 12:51

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#4 Post autor: Jones » 31 stycznia 2012, 21:21

Klony AK są widocznie na tyle popularne wśród tych lokalnych policji (ta amerykańska decentralizacja jest nie do ogarnięcia dla Europejczyka, aż strach pomyśleć jak by to wyglądało gdyby w wojnie secesyjnej wygrała koncepcja konfederacji i nic się od XIX wieku nie zmieniło :wink: ), że na ww. SHOT Show niejaka US PALM zaprezentowała kolejny element wyposażenia do nich, co by je ucywilizować .
http://www.altair.com.pl/start-7323
Swoją drogą to też mógłby być ciekawy temat co to ci PeDzi ( :lol: ) ciekawego ze sobą noszą :twisted: .


P.S. Jakieś przepisy to regulują czy zwykle naśladownictwo decyduje, że ci wasi copsi z Tustin mają czarne uniformy jak większość policji w US (jak się ogląda wiadomości to zazwyczaj są czarni, nie licząc kilku wyjątków).
Uberti Remington 1858 New Army cal. 0.36 7 1/2 "

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#5 Post autor: Phouty » 31 stycznia 2012, 22:55

Czarny kolor mundurów policyjnych jest chyba najbardziej popularny, ale widziałem już policjantów w najprzeróżniejszych kolorach. Nie mam pojęcia, skąd sią wybór kolorów bierze?
Ale lokalnie ja widzę "czarną" policję, "zielonych" szeryfów i "piaskowych" CHP. Przy tym, to CHP mają najładniejsze kaski motocyklowe, bo złoto-niebieskie.

Nasi szeryfowie.
Obrazek


Chociaż na tym zdjęciu kask jest niebiesko-srebrny bo to bardziej na północy, ale jest on niebiesko-złoty u mnie bardziej w płd. części Kalifornii.
Obrazek

PS
W sumie, to nie jest ważne, jaką broń policja tutaj ma, dopóki jest to tanie i zbytnio nie obciąża kieszeni lokalnego podatnika, no i oczywiście broń jest niezawodna w działaniu.
Jest cała masa kasy do zrobienia przy zaopatrywaniu policji w różnoraki sprzęt.
Te Sajgi, mogą się też przydać, na przykład oficerom na motocyklach, gdzie pełnowymiarowej spluwy nie ma jak zamocować. Ale właśnie pompka, czy pół-automat (ze składaną kolbą) pięknie pasuje do specjalnego zaczepu z tyłu motocykła.
U mnie w Orange County "zwykli" policjanci nie mogą mieć karabinów, które są zarezerwowane tylko jako wyposażenie kierowników zmiany (supervisors) i wyspecjalizowanych jednostek typu SWAT, czy też Gang Unit, Search and Rescue, i.t.p.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Okruch
Posty: 1541
Rejestracja: 20 listopada 2009, 13:33
Lokalizacja: Tarnów, Małopolska

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#6 Post autor: Okruch » 1 lutego 2012, 10:31

A deer guns z gwintowaną lufą? Zdaje się że takie strzelby są często spotykane.
Dziesiątek
Okruch

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#7 Post autor: Old Cadet » 1 lutego 2012, 13:57

Phouty pisze: Te Sajgi, mogą się też przydać, na przykład oficerom na motocyklach, gdzie pełnowymiarowej spluwy nie ma jak zamocować.
To uwaga nie tyle do Ciebie, bo jako kalifornijczyk jesteś częściowo usprawiedliwiony, ale raczej do innych, może przeczytają i się zastosują.

W języku polskim słowa oficer nie należy używać w znaczeniu "funkcjonariusz". Po polsku "oficer", to osoba posiadająca stopień wojskowy podporucznika (lub wyższy) lub odpowiadający mu inny stopień służbowy.

Używanie słowa oficer jako synonimu funkcjonariusza, to oczywiście karygodna kalka z angielskiego, niestety pojawiająca się coraz częściej.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8544
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#8 Post autor: maziek » 1 lutego 2012, 14:11

Ale przecież są oficerowie policji itp. nie tylko wojska? (Ba, nawet generałowie zakonu - ale to oczywiście niepoważna dygresyjka :) ).
ukłony...

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#9 Post autor: Old Cadet » 1 lutego 2012, 16:17

maziek pisze:Ale przecież są oficerowie policji itp. nie tylko wojska?
Oczywiście, że są też oficerowie policji, straży granicznej, ABW, Sipo, KGB, Schupo, NKWD itd. Ale tak jak pisałem, muszą mieć stopień służbowy odpowiadający podporucznikowi lub wyższy.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8841
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#10 Post autor: waliza » 1 lutego 2012, 17:18

Niestety tych kalek (nomen omen :mrgreen: ) jezykowych sie robi coraz wiecej. Np engineer tez troche co innego znaczy.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8544
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#11 Post autor: maziek » 1 lutego 2012, 17:51

Old Cadet pisze:
maziek pisze:Ale przecież są oficerowie policji itp. nie tylko wojska?
Oczywiście, że są też oficerowie policji, straży granicznej, ABW, Sipo, KGB, Schupo, NKWD itd. Ale tak jak pisałem, muszą mieć stopień służbowy odpowiadający podporucznikowi lub wyższy.
Aaa, wybacz, widzę, że napisałeś to od razu w pierwszym poście... Sprawa ma jak zwykle co najmniej dwa końce, bo np. w filmach to chyba jednak lepiej (bardziej pasuje do sztafażu miejsca) brzmi "ofiser".
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#12 Post autor: Phouty » 1 lutego 2012, 17:57

Old Cadet ma absolutną rację, a ja pojechałem niechcący z rozpędu, ponieważ "officer" (przez dwa f) jest u nas zarówno zwrotem grzecznościowym do policjanta, jak i oficjalnym określeniem każdego zaprzysiężonego pracownika policji. (Ale nie biura szeryfa, których to gości nazywa się "deputy/deputies"......jak ktoś ich woła/tytułuje "officer"....to mandat murowany). :lol: :wink:
Nie ma tu konfliktu logicznego, ponieważ słowo pochodzi od......"office", czyli "biuro" i ma charakter jak najbardziej cywilny.
Zarówno szeryf jak i policjant jest prawnie i w ramach świadomości społecznej uważany za cywila.
Natomiast odnośnie wojskowości używa się pojęć typu "officer's corp", "higher echelon", "brass", w celu określenia korpusu oficerskiego. Samo słowo "officer" w odniesieniu do wyższego stopnia wojskowego jest oczywiście też używane, jednakże nie jest to najbardziej rozpowszechnioną formą określenia pewnej grupy zawodowej. (Wojskowa kariera zawodowa jest w świadomości społecznej cały czas karierą "zawodową", a nie "wojskową".....trudno mi wytłumaczyć tą bardzo ulotną różnicę pojęciową, ale ją tylko tutaj sygnalizuję).

W Polsce i języku polskim przyjęło się znacznie węższe znaczenie, tak jak Old Cadet napisał.
No cóż......ale obserwujemy nieunikniony wpływ pojęć językowych z kultury anglosaskiej, a szczególnie amerykańskiej (sami Brytyjczycy są też pod językowym wpływem Ameryki) na słownictwo polskie.
Obserwuję to zjawisko zresztą na całym świecie.....szczególnie w słownictwie zawodowym.
Oczywiście rozwój internetu jest "winny" takiemu stanowi rzeczy, chociaż świat zawsze był pod silnym wpływem kulturowym Ameryki.
Czy chcemy, czy nie chcemy, ale świat "żyje Ameryką" i ją papuguje w większym, czy też mniejszym stopniu.....wystarczy się rozejrzeć, czy to po Warszawie, Paryżu, Seulu, Hongkongu, Szanghaju, Rio de Janeiro, czy też Jerozolimie, Rabacie, lub Johanesburgu. Czasami to przybiera wręcz komiczne formy z punktu widzenia Amerykanina, ale jest to mimo wszystko zjawisko globalne.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#13 Post autor: Old Cadet » 1 lutego 2012, 18:47

Phouty pisze: Zarówno szeryf jak i policjant jest prawnie i w ramach świadomości społecznej uważany za cywila.
U nas też wg definicji z porządnych (czytaj nienajnowszych) słowników cywil = niewojskowy. To dopiero od niedawna rozszerza się debilna nowomodna definicja, wedle której cywlilem nie jest policjant, strażak, czy strażnik graniczny. Tu jednak widziałbym wpływ nie Ameryki, ale nieśmiertelnego (bo żyjącego ciągle w wielu umysłach) ZSRR. Np. takie koszmarne pojęcie "służby mundurowe" jest też wprost z Sowietów.

Zgadzam się, że amerykanizacja języka jest zapewne nieuchronna, ale to nie znaczy, że mam się godzić na zjawiska, z którymi się nie zgadzam. Swoją drogą, jeśli słowo oficer zacznie znaczyć w języku polskim tyle co funkcjonariusz-urzędnik, to jak zaczniemy mówić na prawdziwych (tych od podporucznika, czy podkomisarza w górę) oficerów wojska, czy policji?
Trzymając się tematu amerykanizacji, ostatnio słyszałem jak pewną panią przedstawiono w TV: Jola Bobek - trener fryzjerstwa.
Pora umierać.

Awatar użytkownika
Okruch
Posty: 1541
Rejestracja: 20 listopada 2009, 13:33
Lokalizacja: Tarnów, Małopolska

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#14 Post autor: Okruch » 1 lutego 2012, 19:00

Już wolę trenera fryzjerstwa niż psycholożkę czy archeolożkę.
Dziesiątek
Okruch

Awatar użytkownika
Jones
Posty: 139
Rejestracja: 19 maja 2011, 12:51

Re: Sajga 12 dla amerykańskiej Policji

#15 Post autor: Jones » 1 lutego 2012, 19:48

To ja się już spotkałem z ministrą i "kanclerką Merkel" :roll: ...

A tak, żeby jakoś wrócić do tematu, ucząc się o prawdziwych powodach wojny secesyjnej (nie o pretekście który teraz wszyscy podają za powód) i ogólnie o Stanach w XIX wieku, naszła mnie myśl czy aby USA na polski nie powinno się tłumaczyć jako Państwa Zjednoczone Ameryki...
Uberti Remington 1858 New Army cal. 0.36 7 1/2 "

ODPOWIEDZ