Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
kogut
Posty: 27
Rejestracja: 16 lutego 2012, 21:21

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#31 Post autor: kogut » 20 marca 2012, 15:47

A mi przyszło do głowy jeszcze jedno. Mieliśmy tyle dobrych konstrukcji ile było potrzeba. Rynek cywilny wątły, nie mógł i nie może stymulować podaży broni strzeleckiej. Wojsko, natomiast miało co trzeba.
Przed wojną:
ckm - OK, nie nasz ale jakie to ma znaczenie - dobry, więc ekonomicznym jest nie szukanie zamiennika, racjonalne

rkm - jw. (koncept ukm to pojęcie taktyczne a nie techniczne)

broń indywidualna: karabin powt. Mauser - lepszego nie było - nie nasza konstrukcja, podobnie jak w wielu innych państwach
I tu zagwozdka - bo mamy własną konstrukcję karabinu samopowtarzalnego - nie pasuje do obrazu! Kb. Maroszka chyba zły nie był, a jeśli tylko przeciętny nawet, to jego wprowadzanie na uzbrojenie przerwane wojną na skalę świata jest już przeciętne nie było.

pm - dla zachowania proporcji, jedyn konstrukcja raczej dobra nie była.

Raczej jednak jesteśmy przeciętni. I może problem tego, że "nie potrafimy" nie istnieje. Potrafimy gdy jesteśmy zmotywowani. Zyskiem, zagrożeniem... nic nadzwyczajnego.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jones
Posty: 139
Rejestracja: 19 maja 2011, 12:51

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#32 Post autor: Jones » 20 marca 2012, 16:29

Jeżeli chodzi o przemysł i wojny - tu zgoda. Aczkolwiek historykiem nie jestem - u nas rzeczywiście było pod tym względem gorzej niż w Czechach (chodzi
mi o ten brak tradycji rusznikarskich)?
A ja jestem i powiem, że różnica jest miażdżąca. Czeska część Czechosłowacji była zapleczem przemysłowym Austro-Węgier przez którą nie przeszedł ŻADEN front. II RP była zlepkiem dwóch peryferyjnych regionów mocarstw (Galicja oraz ziemie pod pruskim zaborem) oraz, co prawda najbardziej rozwiniętej, części Imperium Rosyjskiego ale gł. z przemysłem lekkim. Przez które to części front przeszedł trzy razy... Dlatego II RP była państwem rolniczym w przeciwieństwie do przemysłowej Czechosłowacji, dlatego porównywanie ich potencjałów jest co najmniej niepoważne.
No i kolejny kamyczek do mojego ogródka - Serbowie też próbowali coś swojego robić. Dlaczego my nie?
Bo nie należy zapominać iż od 1948 FLRJ (a następnie FSRJ) miała co najmniej napięte stosunki z głównym licencjodawcą broni wśród państw komunistycznych i musieli stworzyć kompleks militarno-przemysłowy.
Uberti Remington 1858 New Army cal. 0.36 7 1/2 "

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#33 Post autor: variag » 20 marca 2012, 17:06

No właśnie? Dlaczego po II w.ś. w zasadzie nic ciekawego w Polsce nie powstało?
A przed wojną też jakoś nie powalaliśmy (poza VISem). Dlaczego jedyne co nam dobrze wychodziło
to klepanie na licencji?
Dlaczego np. Czesi potrafili stworzyć vz58, cz52, cz75, cz82, a my tłukliśmy ruskie klony (AKM, TT)
lub tworzyliśmy jakieś pokraki w stylu p64, p83?
Najważniejsza jest idea i silna wiara w jej sukces.
Na przykładzie WIST-a widać że jedyną ideą było uzbrojenie WP.
Mały prywatny zakład w Polsce nie ma szans sam skonstruować i produkować broń dla masowego odbiorcy jakim jest wojsko. O ile "wyklepanie" małej partii nie jest trudne, co najwyżej pracochłonne. Plus oczywiście dobre PR. Może stad nowa broń w Czechach nazwano BREN-em, a nam zabrakło fantazji (lub odwagi) by MAG-95/98 nazwać VIS-em 2.
Przed 1990 rokiem były zaawansowane próby z nowoczesnym kbks-em, pistoletem sportowym .22LR i treningowym "kałachem" w tym samym kalibrze. Wszytko to okazało się Nam niepotrzebne. Potrzebni są do "zabawy" w produkcję broni nie tylko uzdolnieni konstruktorzy ale także sztab handlowców.

Powiedzmy ktoś daje każdemu z Nas szanse na opracowanie i wyprodukowanie partii przedprodukcyjnej jednego typu broni palnej.
Co byście skonstruowali i spróbowali (oczywiście sami) sprzedać na rynku polskim i europejskim? Jaki byście oszacowali sukces owej broni na zaistnienie na rynku?
:mrgreen:
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2318
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#34 Post autor: AKMSN » 20 marca 2012, 17:10

Może stad nowa broń w Czechach nazwano BREN-em, a nam zabrakło fantazji (lub odwagi) by MAG-95/98 nazwać VIS-em 2
Kula w płot. Może nie MAG, ale 9mm pistolet wzór 94 ma nazwę WIST która nawiązuje do Visa

Zresztą, nazwa MAG to też nawiązanie do tradycji. Taki Vis początkowo nosił nazwę WiS, od Wilniewczyc i Skrzypiński. Podobnie jak MAG pochodzi od Marian Gryszkiewicz
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#35 Post autor: variag » 20 marca 2012, 18:57

AKMSN pisze:
Może stad nowa broń w Czechach nazwano BREN-em, a nam zabrakło fantazji (lub odwagi) by MAG-95/98 nazwać VIS-em 2
Kula w płot. Może nie MAG, ale 9mm pistolet wzór 94 ma nazwę WIST która nawiązuje do Visa
Nie nawiązuje, kierownikiem zespołu był Wiesław Starek.
Więc sam przywaliłeś kolego w ów płot.
:lol:
AKMSN pisze: Zresztą, nazwa MAG to też nawiązanie do tradycji. Taki Vis początkowo nosił nazwę WiS, od Wilniewczyc i Skrzypiński. Podobnie jak MAG pochodzi od Marian Gryszkiewicz
Ale przyjęty do uzbrojenia pistolet nosił już nazwę VIS (łac. "siła") a nie WiS. Podobnie Mors to po łacinie "śmierć".
WIST jak i MAG po łacinie zupełnie nic nie znaczy.
Więc daj spokój z tym nawiązywaniem do tradycji.
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2318
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#36 Post autor: AKMSN » 20 marca 2012, 19:03

Nie nawiązuje, kierownikiem zespołu był Wiesław Starek.
Więc sam przywaliłeś kolego w ów płot.
Jeśli tak, to faktycznie przywaliłem kulą w płot. Jednak w wielu źródłach spotkałem się z informacją że WIST miało nawiązywać do Visa
Ale przyjęty do uzbrojenia pistolet nosił już nazwę VIS (łac. "siła") a nie WiS. Podobnie Mors to po łacinie "śmierć".
WIST jak i MAG po łacinie zupełnie nic nie znaczy.
Więc daj spokój z tym nawiązywaniem do tradycji
Owszem, Vis to po łacinie "siła", jednak nazwa Vis wywodzi się od WiS
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#37 Post autor: Old Cadet » 20 marca 2012, 19:13

variag pisze: Nie nawiązuje, kierownikiem zespołu był Wiesław Starek.
I ten Wiesław Starek podawał co najmniej trzy nawiązania do nazwy.
1. Jego imię i nazwisko.
2. WIST - nawiązanie do wista w brydżu, jako symbol nowego rozdania polskich pistoletach, głównie chodziło mu o tworzywowy szkielet.
3. Podobieństwo brzmieniowe z nazwą VIS.

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#38 Post autor: variag » 20 marca 2012, 19:23

Tak czy siak z nazwą VIS nie ma to nic wspólnego.
To już bardzie podobna była nazwa kombajnu: Vistula :lol:
Nie dość że "vis" to i po łacinie Vistula Wisła znaczy.
:P
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#39 Post autor: Old Cadet » 20 marca 2012, 19:35

variag pisze:Tak czy siak z nazwą VIS nie ma to nic wspólnego.
Jest przecież wyraźne podobieństwo brzmieniowe.

Awatar użytkownika
michalc13
Posty: 150
Rejestracja: 17 grudnia 2008, 20:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#40 Post autor: michalc13 » 20 marca 2012, 19:38

Co do Glauberyta, moim zdaniem bardzo udany pistolet maszynowy, choć również moim zdaniem wykończenie PM wz.06 pozostawia trochę do życzenia, bo egzemplarze z 2010 roku strasznie schodzi z nich ta czarna powłoka, w przeciwieństwie do serii KT kbk AKMS z 1985 roku - też noszonych na wartę. :)

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#41 Post autor: Old Cadet » 20 marca 2012, 19:50

michalc13 pisze:Co do Glauberyta, moim zdaniem bardzo udany pistolet maszynowy,
Pierwsze wersje te z symbolicznymi rączkami zamka i kolbami ze składanymi stopkami zaledwie średnie. Późniejsze można powiedzieć, że dobre.

asasello
Posty: 4080
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#42 Post autor: asasello » 20 marca 2012, 19:53

Nawiązując do pytania w temacie to odpowiedzią jest polityka.

Jak się tak dobrze zastanowić to my nawet nie walczyliśmy własną bronią szczególnie pod względem konstrukcyjnym.
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#43 Post autor: Uriasz » 20 marca 2012, 20:39

Jones pisze: Bo nie należy zapominać iż od 1948 FLRJ (a następnie FSRJ) miała co najmniej napięte stosunki z głównym licencjodawcą broni wśród państw komunistycznych i musieli stworzyć kompleks militarno-przemysłowy.
Kompleks militarno przemysłowy istniał w Jugosławii juz grubo przed II wojna (a w Serbii w zasadzie jeszcze przed I wojna), Jugole w kwestii podstawowej broni strzeleckiej byli samowystarczalni- dzieki kooperacji z Czechami miedzy innymi , wiec trudno pisać ze ów kompleks powstal po 1948 roku, zreszta po II wojnie Jugosławia zbyt kreatywna " w tym temacie" nie byla, bo ograniczała sie w zasadzie do kopiowania i nastepnie rozwijania modeli broni strzeleckiej, ktorą zostawily na jej terenie obce wojujace tam armie -wystarczy wspomnieć ukm 42/53 bedacy wierna kopia MG42, czy peem Zastava M56 bardzo wyraźnie inspirowany MP40, bądz niemal wierne badz nieznacznie zmodyfikowane kopie broni sowieckiej.

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#44 Post autor: Phouty » 20 marca 2012, 21:33

Z olbrzymim zadowoleniem czytam temat. Przebija się w wypowiedziach dyskutantów wątek przewodni, to znaczy "brak tradycji/brak infrastruktury", przy czym należy to oczywiście traktować jako słowa kluczowe i hasła, a nie szczegółowe odpowiedzi na pytanie w tytule wątku.
To znaczy co? Polacy nie potrafią się zorganizować?
Potrafią! (Niezliczone przykłady). Ale skoro "potrafią", to dlaczego "nie potrafią"?

(Tak na marginesie, to szczególnie uważam za bardzo trafne spostrzeżenia koguta, który nawiązał na zasadzie kontrapunktu do bazy przemysłowej w Kalifornii. Kogut pokazał jak to "inaczej może być" i autentycznie jest, co jako człek siedzący w samym środku jaskini lwa niniejszym potwierdzam).

Czyli gdzie leży ta "główna", a w zasadzie "najgłówniejsza" przyczyna?

Mnie się wydaje, że leży ona w sferze czysto historycznej, to znaczy w braku Polski na mapie świata w XIX wieku jako integralnej struktury gospodarczo-społecznej.
Jak wiemy, to właśnie wiek XIX był okresem niebywałego rozwoju nowoczesnych form produkcji wielkoprzemysłowej, a co za tym idzie olbrzymich zmian w strukturach społecznych samego społeczeństwa, niezbędnych do podtrzymania i rozwoju tych bardzo nowatorskich jak na owe czasy metod produkcyjnych. Myślenie "wielkoprzemysłowe" nigdy się w Polsce nie wykształciło.

Zabrakło przy tym harmonijnego i jednolitego rozwoju całego społeczeństwa (podzielonego wtedy na trzy różne i niekompatybilne rozbiory), to znaczy każda geograficzna część Polski rozwijała się, ale w innym tempie i w innej kulturze przemysłowej.
Okres międzywojenny nie był w stanie tych olbrzymich różnic zniwelować, a po wojnie....to wiadomo.

Innymi słowy, Polacy "nie są głupi", a tylko muszą znacznie mocniej pracować, ażeby dociągnąć do peletonu (idealnie, gdyby wyszli na jego czoło), który to przecież peleton nie czeka na maruderów i utrzymuje duże tempo jazdy.
To, że pojedyńczemu zawodnikowi uda się dogonić peleton, to jest niewątpliwie powodem do zadowolenia, ale dopóki cała drużyna nie zrówna się z peletonem, to będzie tak jak jest.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

V1
Posty: 20
Rejestracja: 24 października 2008, 00:05

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#45 Post autor: V1 » 20 marca 2012, 21:49

W polsce to mozna produkować broń na rynek czarny chyba.

ODPOWIEDZ