Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Jones
Posty: 139
Rejestracja: 19 maja 2011, 12:51

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#46 Post autor: Jones » 20 marca 2012, 21:51

Zapomniałem o początkach Zastavy :oops: . Przy czym sytuacja, jeżeli chodzi o cały przemysł, była dla Królestwa SHS ( od 1929 Jugosławii, kurde lubią sobie zmieniać te nazwy) była jeszcze gorsza od tej w II RP ponieważ mieli do łączenia jeszcze więcej kawałków z których Serbia (centralna bo nie był to jednolity region) była dość średnia pod tym względem... Przy czym w okresie międzywojennym ograniczyli się (prawdopodobnie dlatego) do produkcji licencyjnej, ale ta tradycja wydała owoce po II WŚ kiedy to zmuszeni byli pracować na własną rękę.
Uberti Remington 1858 New Army cal. 0.36 7 1/2 "

fn fal
Posty: 633
Rejestracja: 16 września 2008, 17:53

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#47 Post autor: fn fal » 20 marca 2012, 22:16

Generalnie pomijając broń o niemieckim rodowodzie to zajęli się produkcją licencyjną AK po swoich modyfikacjach ,skonstruowali na jego bazie karabin wyborowy Zasatava M76 z broni radzieckiej produkowali jeszcze zmodyfikowany przez siebie PK jako M84 (bo chyba nie jest to odpowiednik PKM) pistolety TT w tym również w wersji na 9X19mm .Dopiero po rozpadzie Jugosławii zaczęły powstawać w tamtym regionie oryginalne konstrukcje z których najbardziej oryginalna to Chorwacki wielkokalibrowy karabin wyborowy kal 20mm ,RT-20 :D .

asasello
Posty: 4080
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#48 Post autor: asasello » 20 marca 2012, 23:08

Jugosławia powojenna choć nie brylowała w dziedzinie produkcji oryginalnej dała początek irackiej zbrojeniówce jak tam ona nie była.Chiny obecnie są potęgą w tej branży a ich tradycje są krótkie i mało dumne(nie licząc prochu).Wielka :wink: Brytania ma wielkie tradycje a obecnie wegetuje.Francja nie jest w stanie wyprodukować sobie broni indywidualnej a tradycje maiła.Podobnie Finlandia.Indie zależy jak spojrzeć na sprawę ale nie potrafią zakończyć programu Insasa.Singapur bez tradycji nieźle miesza.
Suma summarum nie ma zasad.

Będe upierał się że problem jest natury politycznej.Wrogie rządy doby zaborów i wrogie rządy obecne (rzekomo nasze) są winne tej sytuacji.Pomysł z Kamerladerem pokazuje że chce się i można ale koszty finansowe i ograniczenia (niepewność) natury prawnej ukręciły łeb sprawie.Ile Raszpli i Rzemków mogłoby sobie prząść i powoli ucząc młodzież gdyby nie władza.
Społeczeństwa w swej znakomitej masie broń nie obchodzi.
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

fn fal
Posty: 633
Rejestracja: 16 września 2008, 17:53

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#49 Post autor: fn fal » 20 marca 2012, 23:33

Należy jeszcze wspomnieć że sporo ciekawych konstrukcji powstaje w państwach mających z kimś na pieńku taka Francja czy Wielka Brytania nic nowego dla swojej armii nie konstruuje bo i po co te kraje nie są przez nikogo zagrożone a na wojenki w rodzaju Afganu to ewentualnie coś sobie dokupią jak np Francuzi H&K 417 . Całkiem inaczej wygląda sprawa w takim np Iranie który pomógł wybudować zakłady zbrojeniowe w Sudanie czy w RPA gdy to państwo miało przerąbane w ONZ gdzie oprócz licencyjnego Galila powstał dość ciekawy UKM ,SS77 nawet Wenezuela coś tam sobie dłubie ostatnio ,nie wspominając o Korei Północnej bo tam też kilka oryginalnych i dość ciekawych konstrukcji broni strzeleckiej powstało .

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8920
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#50 Post autor: waliza » 21 marca 2012, 01:02

Phouty- czesciowo masz racje. Ja bylbym bardziej pesymistyczny. W PL nigdy nic nie robiono dobrze. Nie tylko broni nie potrafimy robic. Znaczy potrafimy wszystko ale jakos " nie potrafimy" . A to sie nie chce a to sie nie oplaca a to sie zaklad wykonczy za łapowke zeby upadl i mozna za grosze sprzedac zachodniej firmie a to kierownik sie nie lubi z prezesem to mu dowali itd itp
Wiek 19 to rewolucja przemyslowa. Jednak wlasnie pierwsze przemyslowo robione produkty to bron i bylo to 100 lat wczesniej. Pierwsze krolewskie fabryki tlukace znormalizowane wzory to pierwsza cwierc wieku 18tego - Francja, Prusy i Brytole. W PL jak zwykle wąsaty Marian, znaczy pan szlachcic Marian byl zajety chlaniem, kłotniami z sasiadem i walką z władzą i o władze skutkiem czego nie tylko przemysl zbrojeniowy ale praktycznie zaden inny u nas nie istnial. Tak jak dzis- bo po co? Nie oplaca sie, kupic mozna. Potem nasza armia chwile przed rozbiorami uzbrojona byla praktycznie tylko w bron kupiona od prusakow. Jakies smieszne podrygi i proby ze sztucerem kozienickim ( bedacy zreszta praktycznie kopia konstrukcji niemieckich) jakos dziwnie podobnie wygladaja do dzisiejszej rzeczywistosci. Oczywiste jest dla mnie,że kiedys w koncu zaczac trzeba( jesli sie chce). W tej Kalifornii ten caly przemysl lotniczy tez nie powstal w tydzien. Od czegos trzeba zaczac ...ale po co jak sie nie oplaca. Kolo sie zamyka.

asasello napisal
[quote][
Będe upierał się że problem jest natury politycznej.Wrogie rządy doby zaborów i wrogie rządy obecne (rzekomo nasze) są winne tej sytuacji./quote]

Cos w tym jest tylko jak napisalem wyzej- problem istnieje od samego poczatku, jeszcze grubo przed zaborami.
Powiedziec mozna, ze dzis broni jest duzo, producentow rowniez a potrzeby male. Zgoda, tylko dlaczego "Łucznik" trzepal za ustroju wiecznej szczesliwosci wiatrowki az huczalo ( a byly na pozwolenie) rowniez na eksport a teraz leci 13ty rok jak sa bez papiera i co? Nie chce sie? Lepiej strajkowac? 8my rok leci jak CP bez papiera i nic. Ten problem dotyczy nie tylko broni, to nie wyjatek. Czesi nie tylko robili swoja bron ale tez samochody, mieli wiecej konstrukcji lotniczych . Do tego po transformacji jakos te zaklady u nich poszly do przodu a u nas do likwidacji lub sprzedazy za bezcen. Problemem nie jest napewno to ,że nie umiemy. Problem tkwi gdzie indziej.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Botras
Posty: 1036
Rejestracja: 8 października 2005, 22:46

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#51 Post autor: Botras » 21 marca 2012, 09:22

adam.b pisze:No nie - SA-58 lub vz58 to znacznie nowocześniejsza konstrukcja względem AK.
Po pierwsze masz krótki ruch tłoka, po drugie zatrzask zamka, po trzecie bezpiecznik-przłącznik rodzaju ognia, po czwarte
frezowana komora, a po piąte niższa waga. Może nie jest tak dobry jak mógłby być ale jest znaczącym krokiem
w przód w porównaniu z AKM.
AK też ma frezowaną komorę zamkową, tylko nie bardzo rozumiem, jak ma to świadczyć o nowoczesności. Króki ruch tłoka w kbk vz. 58 to tylko konsekwencja przyjęcia pomysłu ładowania podpiętych magazynków z łódek. Osobne tłoczysko i suwadło to żadna oznaka nowoczesności i nie daje to żadnych korzyści. Co do "mniejszej masy": http://strzelecka.net/viewtopic.php?p=53471#p53471 .
adam.b pisze: Do tego przy odrobinie zdolności można samodzielnie znacznie ulepszyć tą konstrukcję, wprowadzając np. obustronny
bezpiecznik czy zrzut zamka co przy AKM jest po prostu niemożliwe.
Ja myślę, że jedno i drugie jest możliwe, a trudne byłoby tylko to drugie.
Where do they put the bait?

fn fal
Posty: 633
Rejestracja: 16 września 2008, 17:53

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#52 Post autor: fn fal » 21 marca 2012, 09:51

Przecież Galil ma obustronny zdublowany bezpiecznik,przełącznik rodzaju ognia.

Awatar użytkownika
Old Cadet
Posty: 939
Rejestracja: 24 marca 2006, 09:57
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#53 Post autor: Old Cadet » 21 marca 2012, 09:55

Galil ACE w wersji 5,56 ma też zatrzask zamka.

kibic
Posty: 33
Rejestracja: 22 września 2011, 13:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#54 Post autor: kibic » 22 marca 2012, 09:14

Szanowni Panowie!
Żeby krótko - słynna transformacja ustrojowa polegała na ODDANIU Polski jako ryku zbytu zachodniemu kapitałowi, pod radośnie naiwnym pretekstem "prywatyzacji". Ze szczególnym zapałem prywatyzowano i likwidowano pokomunistyczne zaczątki nowoczesnych technologii (elektronika, wysoko specjalizowany przemysł maszynowy). Wspomnijmy tu Elwro, CEMI (całą, oprócz Rawaru warszawską elektronikę), Zamech, przemysł stoczniowy ... można długo wymieniać. Młodsi z elektroniki poszli na sprzedawców do sklepików z telewizorami i tym podobnych zajęć, starsi (miazmaty niesłusznego ustroju) - każdy w swoją stronę. Nową władzę cechuje do tej pory brak wizji rozwoju kraju (horyzont myślenia - do następnych wyborów), narzędzi (sektor bankowy) pozbyli się programowo na samym początku, umiejętności zarządzania czymkolwiek większym nigdy nie mieli, wszak dojrzewali w walce z komuną, a pracować się nie nauczyli.

Broń strzelecka to niewielki fragment naszej zbrojeniówki, która z założenia ma pracować dla wojska i na eksport. Niestety, myśli rozwojowej tu nie widać, zarówno po stronie wojska jak i przemysłu. Pamiętacie (dawne czasy) amerykańską prowokację w wyniku której złapali jak zbrodniarzy ludzi z Radomia, którzy (naiwnie) usiłowali sprzedać MAGi na rynkach uważanych przez Amerykanów za swoje. Oczywiście bez reakcji ze strony polskich władz.... O czym rozmawiamy, jeżeli perełkę przemysłu maszynowego KP HSW opycha się chińczykom?

Wnioski: O perspektywach przemysłowego rozwoju konstrukcji i produkcji broni strzeleckiej niczego powiedzieć się nie da z przyczyn jak powyżej. Małoseryjna produkcja broni do celów rekreacyjnych czy sportowych - teoretycznie można próbować prywatnych przedsięwzięć omijając zapętlenia przemysłu, praktycznie trzeba ryzykanta inwestującego w tak niepewny interes pieniądze, czas i nerwy. Więc jest jak jest i cieszmy się tym co mamy......

Awatar użytkownika
michalc13
Posty: 150
Rejestracja: 17 grudnia 2008, 20:13
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#55 Post autor: michalc13 » 22 marca 2012, 17:12

Old Cadet pisze:
michalc13 pisze:Co do Glauberyta, moim zdaniem bardzo udany pistolet maszynowy,
Pierwsze wersje te z symbolicznymi rączkami zamka i kolbami ze składanymi stopkami zaledwie średnie. Późniejsze można powiedzieć, że dobre.

Pełna zgoda. Miałem okazję postrzelać z PM-84 i 84P, zmiany w 98 i późniejszych poszły w dobrym kierunku, tylko tak jak napisałem wykończenie pozostawia wiele do życzenia. Mnie w sumie pasował ten rozkładany przedni chwyt w starszych modelach. Kolba w PM-98 i późniejszych wymaga raz na jakiś czas troszkę oleju lub odrdzewiacza, bo potrafi się zapiec "na amen" (jeśli broń przebywa na deszczu), no ale można strzelać bez kolby. :)

Awatar użytkownika
jurand
Posty: 527
Rejestracja: 17 czerwca 2010, 22:18
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#56 Post autor: jurand » 23 marca 2012, 18:47

Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?


1'. W związku z niewielką liczbą strzelających nie mamy przesiewu talentów strzeleckich, w tym rusznikarskich i konstruktorskich. [Trudno jest konstruować broń nawet dobrym inżynierom, którzy "nie czują" tematu, bo nie strzelają.]

A jak już ktoś chce to:
1. Wysokie koszty uzyskania koncesji.
2. Wysokie koszty utrzymania koncesji.
3. Mały rynek krajowy.
4. Duże koszty zaistnienia na rynkach zewnętrznych.

Z tego się po prostu u nas nie da żyć...

gunmaniak
Posty: 49
Rejestracja: 2 maja 2006, 16:01
Lokalizacja: Krasnystaw

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#57 Post autor: gunmaniak » 28 marca 2012, 17:08

http://www.ekonomia24.pl/artykul/706203 ... owany.html może nie chodzi o zdolności konstruktorskie ale o działania biznesowe(anty-biznesowe)przemysłu zbrojeniowego.

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#58 Post autor: Phouty » 28 marca 2012, 18:02

"Rada nadzorcza Bumaru, 20 marca, w dniu w którym odwołała ze stanowiska Nowaka, zarzucając mu naruszenie prawa korporacyjnego przy podpisywaniu umowy hinduskiej -równocześnie zatwierdziła realizację kontraktu z Bemlem."

Czy może mi ktoś przetłumaczyć mi to z polskiego na nasze o co tutaj chodzi?
To kto miał prawo z ramienia Bumaru negocjować/podpisać ten kontrakt, skoro prezes nie mógł? No, chyba nie pani Zosia z księgowości? :wink:
Siedzę w "corporate culture" od dobrych 30 lat, ale nic z tego nie rozumiem.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#59 Post autor: Uriasz » 28 marca 2012, 18:08

Nie próbuj zrozumieć :twisted: mam niejasne przeczucie ze poszło o klasyczny podział łupow czyli ktos komus nie odpalił należnej w jego mniemaniu doli ..wiesz Phouty ...rozumiesz ....takie barbarzyńskie obyczaje autochtonów :lol:

Awatar użytkownika
variag
Posty: 1004
Rejestracja: 31 marca 2004, 08:34

Re: Dlaczego nie umiemy robić dobrej broni strzeleckiej?

#60 Post autor: variag » 29 marca 2012, 08:56

Wychodzi na to że pan prezes podpisał nierealną umowę.

http://biznes.interia.pl/wiadomosci/new ... ia,1778240

Stąd i kopniak od rady nadzorczej.
waliza pisze:Pierwsze krolewskie fabryki tlukace znormalizowane wzory to pierwsza cwierc wieku 18tego - Francja, Prusy i Brytole. W PL jak zwykle wąsaty Marian, znaczy pan szlachcic Marian byl zajety chlaniem, kłotniami z sasiadem i walką z władzą i o władze skutkiem czego nie tylko przemysl zbrojeniowy ale praktycznie zaden inny u nas nie istnial.
Nie do końca to prawda.
Istniały w drugiej połowie XVIII wieku w RP manufaktury produkujące broń palna i białą.
Powstała także jedna "królewska" w Kozienicach.
Strzelam bo lubię!
I strzelał będę do końca życia.
No, chyba że wcześniej umrę...

ODPOWIEDZ