Imperialne P08

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8703
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Imperialne P08

#196 Post autor: maziek » 29 maja 2014, 23:06

Czyli to psychologiczne, tak czułem.
ukłony...

dexter 1990
Posty: 3569
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Imperialne P08

#197 Post autor: dexter 1990 » 29 maja 2014, 23:17

Oczywiście. Przecież ujmując rzecz praktycznie to nie ma różnicy między gapieniem się na Damę z gronostajem a jej fotografię na monitorze a jednak ludzie chadzają do muzeów :D. Niektórzy nawet wydają ciężkie miliony na obrazki zamiast kupić za parę tysi kopię :P.

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: Imperialne P08

#198 Post autor: Wesley » 30 maja 2014, 00:27

Tez tak myslalem :wink: ...apetyt jednak rosnie w miare jedzenia. Wiecej kasy to wieksze zachcianki,
a jak trafi na hobbyste to efekt do przewidzenia. Znam to z autopsji...nie miliony, ale troche kasy poszlo :mrgreen:

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Imperialne P08

#199 Post autor: Longines » 30 maja 2014, 09:02

Ja jednak jestem zdania : ze lepiej jest posiadac cos "szczegolnego", niz duze ilosci czegos, co jest w miare dostepne.
Wiem to tez po sobie, kiedys bylem wielkim pasjonatem zegarkow kieszonkowych.Kupowalem, zbieralem, wydawalem - chcialem miec..!!
Jednak "czegos" zawsze brakowalo, wsrod kolekcjonerskiej braci bylem jednym z wielu.
Pewnego dnia wszystko sprzedalem, do ostatniej srubki, i kupilem za uzyskana (nie mala kwote) jeden jedyny zegarek.
Bylo to kilkadziesiat lat temu , do dzis nie kupilem juz zadnego zegarka a szacun wsrod "bractwa", ze wzgledu na posiadanie wlasnie tego jedynego, jeszcze mam.

Wiadomo , kazdy podchodzi do tego inaczej.
W poczatkowej fazie, fascynacji posiadania, bardzo trudno sie oprzec.
Jednakze czlowiek nie jest w stanie posiadac wszystkich dostepnych na rynku egzemplarzach z oryginalna oksyda i zgodnymi numerami.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
carlos
Posty: 225
Rejestracja: 19 marca 2011, 08:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Imperialne P08

#200 Post autor: carlos » 30 maja 2014, 10:18

Każdy zgodny numerycznie luger z oryginalną oksydą jest wyjątkowy i cenny, wartość rośnie z każdym rokiem, to jest lepsze niż fundusz emerytalny, a popyt jest większy od podaży. Dlatego kupuję jak tylko mogę, a gdy osiągnę pewien poziom wtedy zamienię kilka "popularnych" na jednego rarytasa...
W społeczeństwie owiec wolimy być wilkami.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Imperialne P08

#201 Post autor: Longines » 30 maja 2014, 11:12

OK! , jasno przedstawiles swoj kierunek i wlasna filozofie na ten temat.
Mam nadzieje, ze w dalszym ciagu bedziesz dzielil sie z nami coraz to nowymi "nabytkami",
puki jeszcze sa dostepne.

Kiedys tam (dawno temu), tez powaznie rozmyslalem na temat wlasnej , malej kolekcji pistoletow
Parabellum.
Widzialem w niej "tylko" piec egzemplarzy :
- P06 kal.7,65 Para - Waffenfabrik Bern
- P04 150mm DWM
- P08 DWM
- P08 Erfurt
- P08 Ari DWM
Tylko tyle , cala reszta to i tak pochodne.
Niestety z braku "srodkow" i realne spojrzenie na ten temat , pomysl ten byl w calosci nie do zrealizowania.
Oczywiscie cos tam z tego projektu zostalo , dla poglaskania i nacieszania oka.

Pozdrawiam.

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: Imperialne P08

#202 Post autor: Wesley » 30 maja 2014, 14:40

Longines pisze:Ja jednak jestem zdania : ze lepiej jest posiadac cos "szczegolnego", niz duze ilosci czegos, co jest w miare dostepne.
Jezeli twoja wypowiedz odnosila sie do mojej, to zle ja odczytales :) Piszac: "apetyt rosnie w miare jedzenia", nie mialem na mysli kupowania jak leci, a wrecz przeciwnie wybiorczego. Bardzo podobnie jest ze mna. Po otrzymaniu pozwolenia zachlysnalem sie mozliwoscia posiadania wielu sztuk broni i kupowalem moze nie co popadnie, ale w przypadku np. polskich mauserow rzeczywiscie tak bylo. Wszystko co pojawilo sie na aukcji stawalo sie moje. Jest takie powiedzenie: "czlowiek uczy sie cale zycie i ....." . Z perespektywy czasu uwazam, ze nie bylo w tym nic zlego. Poznawalem bardziej i przy tym uczylem sie. Pozbywam sie sukcesywnie czesci kolekcji i zostawiam tylko wartosciowe egzemplarze. Inna sprawa jest kupowanie broni uzytkowej. Lubie strzelac z "kalachow" roznego kalibru i uzbieralo sie tego troche :D Naturalnie ze pozbywam sie czesci z nich, ktore z pewnych powodow nie odpowiadaja mi.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Imperialne P08

#203 Post autor: Longines » 30 maja 2014, 15:30

Nie Wesley , moje uwagi i spostrzezenia odnosily sie do kolekcji Carlosa.
Ty chyba raczej nie masz nic wspolnego z Parabellum i Lugerami.
Chociaz musze schylic czola i Twojej kolekcji , jest nie mniej imponujaca jak Carlosa.
To oczywiscie inna para kaloszy , ale wybacz , Carlosa podoba mi sie bardziej :wink:

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8958
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Imperialne P08

#204 Post autor: waliza » 30 maja 2014, 16:07

Z Lugerem troche smieszne jest to, że dzis rarytas a kiedys wiecej niz pospolity.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8703
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Imperialne P08

#205 Post autor: maziek » 30 maja 2014, 17:08

dexter 1990 pisze:Oczywiście. Przecież ujmując rzecz praktycznie to nie ma różnicy między gapieniem się na Damę z gronostajem a jej fotografię na monitorze a jednak ludzie chadzają do muzeów :D
E, ja bym się pod tym porównaniem nie podpisał. Obraz jest unikatowy a pistolet od pistoletu różni się numerem seryjnym... Ale to tak na marginesie. Jako żem "żywczyk" w tym temacie to dla mnie "zwykła" fajna, bo zwykła, a artyleryjska fajna, bo lufa długa. A ta mariacka to takie niewiadomoco, ni pies, ni wydra:) . A jak bym miał lokować kasę to bym się zupełnie tym, co mi się podoba, nie przejmował :) .
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8958
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Imperialne P08

#206 Post autor: waliza » 30 maja 2014, 17:19

Jak te mariny takie drogie to ja sie biore w lato za nurkowanie :mrgreen: . Niedaleko lezy UE74. Ciekawe ile sztuk bylo na pokladzie.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
carlos
Posty: 225
Rejestracja: 19 marca 2011, 08:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Imperialne P08

#207 Post autor: carlos » 30 maja 2014, 21:14

maziek pisze:A jak bym miał lokować kasę to bym się zupełnie tym, co mi się podoba, nie przejmował :) .
Ale z parabelkami jest tak, że nie dosyć, że mi się bardzo podobają, dobrze leżą w ręku, fajnie strzelają, to są bardzo dobrą lokatą, zwłaszcza jak kupuje się je tanio :mrgreen:
W społeczeństwie owiec wolimy być wilkami.

Longines
Posty: 137
Rejestracja: 15 stycznia 2011, 17:04

Re: Imperialne P08

#208 Post autor: Longines » 30 maja 2014, 22:07

I bardzo dobrze Carlos - tak dalej!!
Pierwsza czesc Twojej wypowiedzi bardzo mi sie podoba, zgadzam sie z Toba calkowicie.
Co do drugiej to niestety nic na ten temat nie moge powiedziec.
Czy jest to dobra lokata czy nie.
Nie wiem jakie sa relacje w Polsce jezeli chodzi o ceny Prabellum i za ile mozna je sprzedac.
Domyslam sie ze kupujesz te Twoje cacka za granica bo nie przypuszczam zeby w Polsce byl
tak interesujacy rynek.

A teraz do Walizy : bardzo dobry pomysl z tym nurkowaniem - jade z Toba :lol:

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2319
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Imperialne P08

#209 Post autor: AKMSN » 30 maja 2014, 22:20

Maziek, ale co w tym dziwnego że jak coś staje się rzadkie, to robi się drogie. Dajmy na to, jeszcze jakiś czas temu takie samochody jak Ford Taunus, Ford Granada, Peugeot 504, Peugeot 505, dało by się kupić za grosze jako "stary złom", obecnie te samochody potrafią kosztować jakieś 10 tysięcy złotych. Oczywiście, polski rynek samochodów zabytkowych nie jest może jeszcze w pełni ukształtowany, ale podobne ceny widziałem na mobile.de. Podobnie z samochodami z "demoludów". Kiedyś popularne i nieinteresujące, dzisiaj samochody te często są drogie, jak są w dobrym stanie

Natomiast to że patrząc na walory techniczne takiego pistoletu Parabellum czy samochodu z lat 70. cena nie wydaje się być rozsądna, to już inna sprawa. Nie tylko walory techniczne przekładają się na cenę. W końcu na coś może być duży popyt, tym samym coś może dużo kosztować, ze względu na tak zwaną "kultowość"
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
carlos
Posty: 225
Rejestracja: 19 marca 2011, 08:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Imperialne P08

#210 Post autor: carlos » 30 maja 2014, 23:43

Ceny starych kultowych rzeczy galopują. Jakieś trzy lata temu, polski Vis na egunie kosztował 600-800 € niemiecki 300-400€... ceny wzrosły o 300% w ciągu trzech lat...
W społeczeństwie owiec wolimy być wilkami.

ODPOWIEDZ