Strona 1 z 1

STRZELBA

: 2 lutego 2015, 22:45
autor: mobilnet
Witam . Ponieważ karabin i parę fajnych pistoletów już mam zastanawiam się nad strzelbą typu pump-action , którą będzie można postrzelać od czasu do czasu na zawodach i dla przyjemności do rzutek cz też lekkiego "demoletion derby". Ostatnio wpadła mi w oko strzelba Tureckiej firmy Uzkon , cena atrakcyjna bo w zależności od wersji to od 990 do 1400 pln. Podobno jest to dość dokładna kopia Remingtona i to dość solidnie wykonana i na dodatek w tej samej fabryce z tą tylko różnicą że jest ona na rynek Turecki a z napisem (ta sama) Remington na bogatsze kraje. Może ktoś z was ma taką albo słyszał coś na temat tej strzelby prosiłbym o jakieś opinie i doświadczenia. A może coś innego na przykład Fabarm ?

Re: STRZELBA

: 2 lutego 2015, 23:26
autor: Wesley
Mam kilka shoot guns Remingtona i nie moge zlego slowa powiedziec, ale...po obejrzeniu materialow (wypowiedzi ludzi znajacych temat) Remington vs Mossberg dochodze do wniosku, ze jednak Mossberg jest lepsza opcja. Pierwsza sprawa to ladowanie w sytuacji stresowej gdzie Mosberg wrecz lyka naboje (po prostu sie je wrzuca) a w Remiongtonie ta czynnosc sprawi klopoty (kto chcial szybko zaladowac to wie) Druga sprawa to jezeli padnie Ci ejector to musisz wysylac do fabryki w celu naprawy. W Mossbergu nie ma takiej potrzeby i wszystko zalatwiasz sam w warunkach polowych. Jezeli chodzi o klony wymienionych "pompek" to nic nie moge powiedziec.

Re: STRZELBA

: 2 lutego 2015, 23:55
autor: LARPAK
Do strzelania konkurencji skeet czy trap "pompka" się średnio nadaje - tutaj lepiej spisuje się bok czy dubeltówka.

Mam używaną pompkę Hatsan Escort i jak na razie spisuje się dobrze.
Koledzy kupili sobie nowe "turczynki" (nie pamiętam teraz firm i modeli) i jak na razie też są zadowoleni.

Przy tej cenie moim zdaniem nie ma co wybrzydzać.

Natomiast jeżeli chciałbyś kupować Mossberg'a to bierz nówkę ponieważ:
- starczy na lata,
- masz pewność, że nie śmigała w żadnym ośrodku szkolenia dla ochroniarzy i przeleciało przez nią tyle amunicji ilu miała facetów kobieta lekkich obyczajów stojąca przy drodze czy aktorka filmów dla dorosłych
- nic nie będzie wyjechane i uszkodzone po słuchaczach kursów - podobno oznaką zużycia w Mossbergu jest to kiedy po strzale bez przytrzymywania dłonią czółenka cofa się ono samoczynnie do samego końca (taką opinię słyszałem, a taką pompkę miałem w ręce i strzelałem - rzeczywiście tak robiła i była z ośrodka szkolenia)

Ewentualnie jeżeli będziesz miał okazję zakupu takiej używanej strzelby za kilkaset złotych - czytaj jakieś 400 zł i to maks to wtedy można brać. Więcej nie ma sensu bo jak sam zauważyłeś za niewiele więcej masz już nówkę.


EDIT: literówka.

Re: STRZELBA

: 3 lutego 2015, 22:25
autor: mobilnet
Dzięki za rady odnośnie strzelby zdecydowanie kupię nową jak wydolę finansowo to kupię Mosberga a jak nie to jakiegoś nowego Turasa Hatsana lub Uzkona są w podobnej cenie