Kbk AK GN wz. 60

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

Kbk AK GN wz. 60

#1 Post autor: MQ » 7 lutego 2006, 19:48

Mieliśmy to na stanie, 2 szt. na kompanię, ale nikt jako żywo z tego nie strzelał nasadkowymi (nie było takich zabaw w programie szkolenia). Przeto proszę o jąkąś opinię nt. skuteczności granatów ppanc miotanych przez ten wynalazek.
MQ

Awatar użytkownika
Vis
Posty: 1437
Rejestracja: 3 czerwca 2005, 02:17
Lokalizacja: seattle

#2 Post autor: Vis » 10 lutego 2006, 05:01

Nie mam pojecia o skutecznosci granatow ale moge ci powiedziec ze niewiele straciles nie strzelajac z tego wynalazku. Z tego co pamietam strzelanie z GN-na bylo dosc bolesne. :shock: W pozycji lezacej kazali wziasc bron pod siebie, ( kolba pod klatka piersiowa, twarz na wysokosci rury gazowej :? ) granat na nasadke, przeladowac i wystrzelic do celu odleglego o jakies 100 m. Nie mam pojecia gdzie granat polecial, po wystrzale moje oczy zasypane byly drobnym kurzem, nie wiem czy to byl piasek, niespalony proch ktory odbil sie od granatu i wrocil zeby mi dac po pysku czy moze zawor komory gazowej byl nieszczelny. Odrzut daje tez poteznego kopa w klatke piersiowa po ktorym trzeba kilku sekund zeby zlapac oddech. W sumie oddalem z GN-nu 5 strzalow w czym przy czterech oczy mialem szczelnie zamkniete wiec cholera wie gdzie granaty moje poszybowaly. :wink:
"Remember kids, if there's a loaded gun in the room, be sure that you're the one holding it"
Prosze nie pytaj jak zrobic "prawdziwnego" AK, nie mam najmiejszego zamiaru pomagac Ci w dostaniu sie do pierdla. Nie pytaj tez o czesci.

Awatar użytkownika
andree
Posty: 26
Rejestracja: 1 stycznia 2006, 15:06
Lokalizacja: Wilda

#3 Post autor: andree » 10 lutego 2006, 14:43

Vis pisze:. W sumie oddalem z GN-nu 5 strzalow w czym przy czterech oczy mialem szczelnie zamkniete wiec cholera wie gdzie granaty moje poszybowaly. :wink:
- jeszcze szybują w kosmosie.
'tempo nadaje smak życiu, spiesz jednak rozważnie'

Awatar użytkownika
REMOV
Posty: 717
Rejestracja: 14 grudnia 2004, 17:47
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kbk AK GN wz. 60

#4 Post autor: REMOV » 10 lutego 2006, 15:32

MQ pisze:Przeto proszę o jąkąś opinię nt. skuteczności granatów ppanc miotanych przez ten wynalazek.
W teorii - gn GNPO przebijalność do 100 mm, odłamki do 5 m.
Whatever happens we have got / the Maxim Gun, and they have not.

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#5 Post autor: MQ » 19 lutego 2006, 19:58

Vis - dzięki za garść wspomnień. Już nie żałuję że nie dane mi było postrzelać z tego wynalazku. Powinienem chyba podziękować w MON-ie :). Swoją drogą była to chyba jedna z ciekawszych modyfikacji AK47. Przynajmniej jak na tamte czasy.

Pozdrawiam
MQ

Awatar użytkownika
Vis
Posty: 1437
Rejestracja: 3 czerwca 2005, 02:17
Lokalizacja: seattle

#6 Post autor: Vis » 20 lutego 2006, 01:11

MQ pisze:Vis - dzięki za garść wspomnień.
Nie ma za co MQ. Pamietam jeszcze ze kumpel ktory mial to cudo na stanie narzekal ze jest bardzo ciezki i przekupowal innych fajkami zeby za niego ta fujarke nosili. :lol:
Czasami sie zastanawiam do czego sluzyl ten gumowy "but" na kolbie, skoro z ramienia, granatami sie raczej nie dalo strzelac. :? Moze ktos ma instrukcje do GN-na, chcialbym zobaczyc pare skanow pozycji strzeleckich. :?:
"Remember kids, if there's a loaded gun in the room, be sure that you're the one holding it"
Prosze nie pytaj jak zrobic "prawdziwnego" AK, nie mam najmiejszego zamiaru pomagac Ci w dostaniu sie do pierdla. Nie pytaj tez o czesci.

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#7 Post autor: MQ » 26 lutego 2006, 14:50

Pamietam jeszcze ze kumpel ktory mial to cudo na stanie narzekal ze jest bardzo ciezki i przekupowal innych fajkami zeby za niego ta fujarke nosili.
Sam karabinek nie był wiele cięższy od AK47, ale w zestawie był jeszcze "chlebaczek" na całe urządzenie granatnikowe (nasadka na lufę, celownik, krótki magazynek na naboje miotajace i parę innych drobiazgów) który jak większość używanego wtedy oporządzenia specjalnie ergonomiczny nie był. Więc trudno się chłopu dziwić.
Czasami sie zastanawiam do czego sluzyl ten gumowy "but" na kolbie, skoro z ramienia, granatami sie raczej nie dalo strzelac.
Raczej tylko ochronie całości kolby niż komfotowi pracy strzelającego :) . Może to trochę dziwić mając patrząc na masywną kolbę AK47 ale była ponoć wersja grantanikowa AKS (tutaj, przyznam, swoją wiedzę czerpię z tablic szkoleniowych bo z czymś takim nigdy się nie spotkałem).
Moze ktos ma instrukcje do GN-na, chcialbym zobaczyc pare skanow pozycji strzeleckich.
Mówisz i masz :) .

[img][img]http://images3.fotosik.pl/27/rs6dfi3uu7ys5u7a.jpg[/img][/img]

[img][img]http://images2.fotosik.pl/27/k7u6rzkbk1rjwl4w.jpg[/img][/img]

Dla przypomnienia dołączam jeszcze krótką instrukcję strzelania.

[img][img]http://images1.fotosik.pl/28/54kfnfidl0uzah6t.jpg[/img][/img]

Remov wspomniał o przeciwpancernych granatach GNPO, niestety w jedynej dostępnej mi literaturze ("Podręcznik dowódcy drużyny" z roku 1970) jest opisany tylko granat ppanc PGN-60 którego skan w raz z skanem F-1N-60 gwoli uzupełnienia zamieszczam.


[img][img]http://images2.fotosik.pl/27/69lnd602xxfln2vb.jpg[/img][/img]

[img][img]http://images3.fotosik.pl/27/7ubfs18lfoguvogb.jpg[/img][/img]
MQ

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#8 Post autor: MQ » 1 marca 2006, 23:00

Kończąc temat; wszystkie granaty (ppanc, obronne i ćwiczebne) były miotane nabojem 7,62 NGN wz. 43/60. Taki jak "ślepak" tylko z "gwiazdką" malowaną na biało (oczywiście zabroniony do pozoracji pola walki). A magazynek dziesięcionabojowy (w zestawie granatnikowym) dawał się załdować tylko tym (lub "ślepym") nabojem (pogrubiona przednia ścianka pudełka). Temat dużo później wykorzystywany w granatnikach na gaz łzawiący (AWGŁ, RWGŁ?) bedących na wyposażeniu ZOMO.
MQ

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8838
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#9 Post autor: waliza » 2 marca 2006, 10:36

Dodam , że ślepak ten ma aż 2,1 g prochu. Normalny zwykły nabój ma 1,6g. Ten ślepak w dodatku ma taki sam proch jak naboje ostre. Zwykłe ślepaki maja inny proch. Zielony i grubsze ziarna . Zwykły ma dorbne wałeczki , grafitowane. Oszczednosci??
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

AK_fan
Posty: 56
Rejestracja: 13 listopada 2005, 15:10
Lokalizacja: Freeland

#10 Post autor: AK_fan » 2 marca 2006, 11:58

Jak bylem w woju, to pamietam, ze nikt w kompanii ze slepakow nie chcial strzelac, bo bardzo brudzily karabinek (zdecydowanie mocniej niz ostra amunicja) i bylo sporo "zabawy" z czyszczeniem... Jesli byl na cwiczeniach przydzial slepakow do wystrzelenia, to zazwyczaj poswiecal sie jeden, ladowal magazynki caloscia slepakow, zakladal nakretke na wylot i szybko wyproznial zapas amunicji. Biedak mial chwile radosci ze slepakowym full auto, ale pozniej mial cale popoludnie zajete czyszczeniem... :lol:

Wracajac do GN to nie strzelalem, ale widzialem na poligonie szkolenie innej kompanii. Strzelali atrapami granatow z pozycji kleczacej. Bylem zaskoczony jak daleko mozna wystrzelic taki granat!
Pozdrawiam
------------------------
AK fanatyk! ;-)

Awatar użytkownika
Vis
Posty: 1437
Rejestracja: 3 czerwca 2005, 02:17
Lokalizacja: seattle

#11 Post autor: Vis » 2 marca 2006, 14:24

AK_fan pisze:to zazwyczaj poswiecal sie jeden, ladowal magazynki caloscia slepakow, zakladal nakretke na wylot i szybko wyproznial zapas amunicji. Biedak mial chwile radosci ze slepakowym full auto, ale pozniej mial cale popoludnie zajete czyszczeniem... :lol:

Ja zawsze bylem ochotnikiem do pozorowania pola walki. :lol: Z czyszczeniem nie bylo tak zle, zalewalem wszystko plynem PKB a potem wkladalem caly karabinek pod goraca wode. Najgorszy byl tlok gazowy. :?
"Remember kids, if there's a loaded gun in the room, be sure that you're the one holding it"
Prosze nie pytaj jak zrobic "prawdziwnego" AK, nie mam najmiejszego zamiaru pomagac Ci w dostaniu sie do pierdla. Nie pytaj tez o czesci.

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#12 Post autor: MQ » 3 marca 2006, 21:17

Wracajac do GN to nie strzelalem, ale widzialem na poligonie szkolenie innej kompanii. Strzelali atrapami granatow z pozycji kleczacej. Bylem zaskoczony jak daleko mozna wystrzelic taki granat!
do 240 metrów, teoretycznie (z granatem odłamkowym).
Z czyszczeniem nie bylo tak zle, zalewalem wszystko plynem PKB a potem wkladalem caly karabinek pod goraca wode.
Jak tylko nikt nie widział :)
MQ

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#13 Post autor: MQ » 7 marca 2006, 22:44

A był ten sprzęt eksportowany (Afryka, Azja)?
MQ

Awatar użytkownika
REMOV
Posty: 717
Rejestracja: 14 grudnia 2004, 17:47
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

#14 Post autor: REMOV » 7 marca 2006, 22:51

MQ pisze:A był ten sprzęt eksportowany (Afryka, Azja)?
Wietnam. Bodaj nawet w MWP jest egzemplarz, który towarzysze wietnamscy odesłali z powrotem, z ozdobną tabliczką, iż zniszczył kilkanaście "imperialistycznych czołgów" (podejrzewa się, że chodziło im o gąsienicowe transportery opancerzone M113Ax) :wink:
Whatever happens we have got / the Maxim Gun, and they have not.

MQ
Posty: 18
Rejestracja: 7 lutego 2006, 19:30
Lokalizacja: Kraków

#15 Post autor: MQ » 9 marca 2006, 23:09

Obecnie dziesięcionabojowe magazynki do kałacha nie są niczym niezwykłym, ale chyba "krótki" magazynek do GN-a był pierwszą tego typu seryjnie produkowana konstrukcją.
MQ

ODPOWIEDZ