Strzelanie w samochód

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8796
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Strzelanie w samochód

#16 Post autor: maziek » 4 marca 2021, 15:42

Może zamek wylatał?

Ciekawe, czy jak ja bym z okna zawołał "bronią go, inaczej się nie da" - to policja sąsiada też zastrzeli?
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2342
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Strzelanie w samochód

#17 Post autor: AKMSN » 4 marca 2021, 21:40

bike pisze:zdaje się że policjant po każdym strzale przeładowuje broń?
Może w stresie myślał że ma niewypały? Chyba na tym forum spotkałem się z tezą że rzekomo miał mieć miejsce przypadek w którym to policjant strzelając do przestępny przeładowywał broń po każdym strzale, bowiem w stresie nie czuł strzału.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
Cyrkla
Posty: 24
Rejestracja: 3 września 2020, 19:29

Re: Strzelanie w samochód

#18 Post autor: Cyrkla » 10 marca 2021, 11:00

Na to wygląda. :o

asasello
Posty: 4134
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Strzelanie w samochód

#19 Post autor: asasello » 10 marca 2021, 19:39

Tak się zastanawiam nad trafieniem w tarcze hamulcową. Przy żeliwnej w miejscu trafienia powinna się wykruszyć i to nawet sporo. Wtedy przy hamowaniu istnieje ryzyko że wpadnie tam klocek i jest możliwość ze wyrwie cały zacisk a wtedy już krok do uszkodzenia całej piasty. Utrata piasty to praktycznie utrata koła. Bez koła da się jechać ale jeśli było ono napędzane to napęd idzie już tylko na jedno więc jazda nie będzie długa. Oczywiście to hipoteza. Trzeba eksperymentu.
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

dexter 1990
Posty: 3605
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Strzelanie w samochód

#20 Post autor: dexter 1990 » 10 marca 2021, 21:49

Jak "wpadnie klocek" niby? W odprysk po kuli? Czy liczysz, że pestka 9mm ułupie 1/5 tarczy? Moje tarcze w rowerze nawet mają dziury na wylot i nic nie wpada...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9037
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Strzelanie w samochód

#21 Post autor: waliza » 10 marca 2021, 23:58

Łatwo trafić tarczy się nie da. Jest felga, która się obraca, wielgachny zacisk. Te wiekszę samochody mają tarcze podwójne. Słabo to widzę. Nawet jeśli to jak napisał dexter- aż tak dużo taczy sie nie odłamie. Chyba.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2342
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Strzelanie w samochód

#22 Post autor: AKMSN » 11 marca 2021, 00:09

Zgodnie z książką Ejsmonta (Balistyka dla snajperów), pocisk może uszkodzić/zniszczyć tarczę, tyle że początkowo kierowca może tego nawet nie zauważyć, jeśli nie używa w danej chwili hamulca. Jak użyje hamulca, wtedy klocek może zacząć cały czas hamować koło, nawet po zwolnieniu pedału hamulca. Tyle że według Ejsmonta samochód dalej może jechać, zakładając że ma napęd na wszystkie koła. No i Ejsmont raczej skupiał się na amunicji karabinowej.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Speedy
Posty: 411
Rejestracja: 19 maja 2004, 21:34
Lokalizacja: Wawa

Re: Strzelanie w samochód

#23 Post autor: Speedy » 11 marca 2021, 01:41

waliza pisze:
3 marca 2021, 19:19
Aż z ciekawości sprawdziłem- na tej dziwnej wyspie mogę kupić amunicję smugową. Strasznie głupie eksperymenty mi chodza po głowie :)))
Jeśli się zdecydujesz zaszaleć, to daj znać, jak wypadły eksperymenty :)

Ja mogę się podzielić informacjami z jakiegoś amerykańskiego raportu z czasów wojny wietnamskiej, jaki niegdyś czytałem. Autorzy testowali sobie taką dosyć oryginalną rzecz, pomyślaną do podpalania ciężarówek na Szlaku Ho Chi Minha: zapalającą strzałkę do rakiety niekierowanej z głowicą typu szrapnelowego.

Takie rakiety 2,75" (70 mm) były dosyć popularną bronią amerykańskich samolotów i śmigłowców, była do nich masa rozmaitych głowic, w tym właśnie i takie szrapnele: zawierały zapalnik czasowy, ładunek rozrywający i lotki w postaci stalowych strzałek w liczbie kilku tysięcy. Po upływie ustalonego czasu od wystrzelenia (nie można było nastawiać w locie, tylko na ziemi, trzeba było sobie to uwzględniać przy celowaniu) zapalnik rozcalał głowicę i uwalniał chmurę strzałek. Liczba i masa strzałek były bardzo różne, wiele rodzajów ich było, najmniejsze nawet poniżej grama, a w tym przypadku chodziło o takie ciupkę większe 3,9 g (60 grn), tych w rakiecie było koło 1200. To zasadniczo jak każdy szrapnel była broń przede wszystkich przeciwko sile żywej, ale właśnie goście postanowili rozszerzyć zakres zastosowań.

I wymyślili sobie strzałki powlekane kąpielowo miszmetalem (oni na to mówili MRE, Mixed Rare Earth) - to jest generalnie ten stop, z którego się robi kamienie do zapalniczek, mieszanina metali ziem rzadkich: ceru, lantanu, prazeodymu i innych takich cudaków + jakiś normalny metal (ale to najróżniejsze testowali, i żelazo, i magnez, i aluminium i nawet wanad i bizmut, a co) jako "klej", bo same z siebie te ziemie rzadkie za kruche wychodzą. W każdym razie jest toto silnie piroforyczne, przy uderzeniu pryskają palące się cząstki, a przy silnym to i duże kawałki się mogą zapalać.

Do etapu strzelania rakietami goście nie doszli. Testowali sobie te strzałki, strzelając po jednej w plastykowym sabocie ze specjalnego gładkolufowego karabinu kalibru .458 (11,6 mm). Zmieniali przy tym naważkę prochu, żeby uzyskać prędkość uderzenia adekwatną do różnych odległości strzelania tymi rakietami i różnych odległości od punktu rozcalenia do celu (mniej więcej od 270 do 800 m/s). Celem imitującym zbiornik ciężarówki była 1-galonowa (3,8 l) blaszana bańka z benzyną, wypełniona w 90% i osłonięta 1,5 mm płytą ze stali miękkiej ustawioną w pewnej odległości. Były jeszcze inne cele, imitujące beczki z paliwem i polowe składy paliwa, też z takich blaszanek, ale mniejsza już o to.

No i wyszło całkiem nieźle. 85% strzałek, które przebiły cały interes, wywołało pożar. Przy trafieniu ponad powierzchnią paliwa pożar był prawie zawsze, zwłaszcza przy uderzeniach z dużą prędkością, ale i raz przy przebiciu pod linią cieczy i to z małą prędkością, też pożar wybuchł. Projekt ostatecznie upadł i wdrożeniem się nie zakończył, z różnych przyczyn (generalnie uran był lepszy - chociaż do takich strzałek to go szkoda raczej) mniejsza już o to.

Bo w ogóle to trochę niepotrzebnie się rozpisałem z rozpędu. A chciałem głównie powiedzieć, że w tym raporcie powołując się na różne inne badania, goście opisywali, jaki jest schemat zjawiska podpalenia zbiornika. Pocisk czy odłamek, wybijający otwór i wnikający do wnętrza, powoduje wyrzucenie przez ten otwór czy to oparów paliwa czy aerozolu jego kropel. Potrzeba około 10 ms (milisekund) aby te opary czy aerozol dobrze wymieszały się z powietrzem i zeszły poniżej górnej granicy wybuchowości. Górną granicą czasową jest zaś ok. 100-200 ms - potem opary są już z kolei za bardzo rozcieńczone i spadają poniżej dolnej granicy wybuchowości. Tak, że płomień w miejscu uderzenia musi utrzymywać się przez ponad 10 ms. Te modelowe zbiorniki ciężarówkowe najczęściej zapalały się po 40 ms; płomień z najlepszych strzałek, pokrytych bodajże MRE + Al utrzymywał się przez 100 ms.

No i tak się zastanawiam, jak by to wyglądało w przypadku pocisku smugowego. On niby daje bardzo gorący płomień, ale taki bardziej punktowy, tuż za swoją tylną częścią. A porusza się na tyle szybko, że wcale nie jest powiedziane, że zdąży coś podpalić. Z drugiej strony, przebijając po drodze samochód i napotykając różne elementy może się zdestabilizować, w kolejne coś, choćby w ten zbiornik, uderzyć już pod kątem i zacząć się rozwalać, plując kawałkami płonącej masy ze smugacza - toby podniosło trochę szanse podpalenia czegoś...
Pozdro
Speedy

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2342
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Strzelanie w samochód

#24 Post autor: AKMSN » 11 marca 2021, 14:08

Ktoś postanowił sprawdzić jak łatwe jest wybicie bocznej szyby- chwyt pistoletu raz lufa. Więcej na ten temat tutaj.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

ss100
Posty: 1739
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Strzelanie w samochód

#25 Post autor: ss100 » 11 marca 2021, 15:29

asasello pisze:
10 marca 2021, 19:39
Tak się zastanawiam nad trafieniem w tarcze hamulcową. Przy żeliwnej w miejscu trafienia powinna się wykruszyć i to nawet sporo. Wtedy przy hamowaniu istnieje ryzyko że wpadnie tam klocek i jest możliwość ze wyrwie cały zacisk a wtedy już krok do uszkodzenia całej piasty. Utrata piasty to praktycznie utrata koła. Bez koła da się jechać ale jeśli było ono napędzane to napęd idzie już tylko na jedno więc jazda nie będzie długa. Oczywiście to hipoteza. Trzeba eksperymentu.
W wiekszości taczanek osobowych tarcze są z żeliwa, jak są podjechane to od pistoletowego pocisku sie posypią i jest szansa że zablokują zacisk (ale szansa na dotarcie tak daleko są marne - jak alufelga
ażurowa to jeszcze jeszcze), ale z kałaszka lub breneką byłoby lepiej. Dziwi mnie że nie strzelają w jednostkę sterującą, czyli kierującego. Stwarza zagrożenie dla innych, nie wykonuje poleceń i takie tam. Wiem że jest politpoprawność itd, ale jakaś granica musi być- nieraz bębnią że jakiś ,,zbrodniarz,, nie zatrzymał się do kontroli i był poscig, strzelali, zagrożenie dla całego miasta - funkcjonariuszy mało nie rozjechał - afera na 4fajery- wychodzi na to że jest jak zawsze- okoliczności były szczególne, broń za licha ...

ODPOWIEDZ