Strona 4 z 4

Re: KUSZA

: 2 stycznia 2012, 16:22
autor: jac-t
Dobrze w sumie, że zaznaczyłeś iż nie jest to beleczka. Dłoń bym nazwał podatną podporą, więc taka quasi dwuprzęsłowa by wyszła.

Wszystko co piszesz - racja. Ale....pisząc "zastosować liniową teorię fizyki, do bardzo nieliniowych modeli" mam na myśli, iż pewne zagadnienia opisane równaniami różniczkowymi nie da się uprościć do równań liniowych. Szczególnie w tak nietypowym mechanizmie jak łuk. I tu punkt za uwagę - zależy jaki łuk. Refleksyjny a długi, to dwie zupełnie inne bajki. Dlatego zwracam uwagę by nie wysnuwać pochopnych wniosków, że tutaj sinus, a tutaj W=F*s i wszystko gra. Może i tak jest....ale to trzeba poprzeć głębszym wywodem. "Coś jak" ten blog o Tupolewie (jestem w trakcie czytania).

Re: KUSZA

: 2 stycznia 2012, 17:13
autor: maziek
jac-t pisze:a tutaj W=F*s i wszystko gra. Może i tak jest....ale to trzeba poprzeć głębszym wywodem.
E tam, Newton i Coriolis już poparli... Jac't, nie ma czego tu szukać. Jeśli porządnie uśrednisz siłę po drodze środka cięciwy to F*S zgodzi się do każdego miejsca po przecinku - z definicji (a mowa była o uśrednionej sile). A jeśli nie chcesz się bawić w całkowanie i obliczysz ją w powiedzmy na początku i na końcu tej drogi i zwyczajnie weźmiesz średnią geometryczną czy nawet arytmetyczną - to się zgodzi z dokładnością plus minus 5 czy 10 % na przykład. To nie jest zjawisko chaotyczne, żeby było inaczej.

Zresztą luknij tu:
http://www.buildyourownbow.com/how-to-m ... ve-part-3/

są doświadczalnie pomierzone charakterystyki przemieszczenie-siła (a można sobie ich wyguglać więcej, dla refleksyjnych są zbliżone), tylko dla łuku bloczkowego jest przebieg zdecydowanie nieliniowy (ale też łatwy do przybliżenia krzywą 3 stopnia, widać to na oko). Natomiast "zwykłe łuki" idą z bardzo dobrym przybliżeniem liniowo. W każdym razie, jeśli przyjmiesz liniową charakterystykę, to się pomylisz może o kilka procent, może o dziesięć, nie więcej. Nie ma co demonizować.

Re: KUSZA

: 2 stycznia 2012, 18:16
autor: Phouty
W sumie to cały łuk, kuszę czy balistę można sprowadzić do punktu geometrycznego. Czyli sprawa się właśnie uprości, ponieważ będzie chodziło o jak najbardziej efektywną krzywą zamiany energii potencjalnej tego punktu na energię kinetyczną pocisku.
Każde praktyczne rozwiązanie maksymalizujące transfer tej energii będzie OK i nie ważne jest to, czy osiągnięto to metodą prób i błędów w przeszłości, czy też wstawiono te ślimakowe bloczki po pobawieniu się z CADem, bo jednak współczesny łuk czy kusza zaczynają przypominać wszystko, tylko właśnie nie łuk czy kuszę znane naszym przodkom.

Re: KUSZA

: 2 stycznia 2012, 21:31
autor: maziek
Phouty pisze:W sumie to cały łuk, kuszę czy balistę można sprowadzić do punktu geometrycznego.
Znaczy punktu "G"?

;)

(A ja słyszałem, że mężczyzna powinien szukać spełnienia w mieczu, nie zaś pochwie).

Re: KUSZA

: 2 stycznia 2012, 23:31
autor: Phouty
Co....głodnemu na myśli......o geometrii oczywiście mówię! :mrgreen: