Keseru vs flobert

Wiatrówki, ASG, paintball

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Fred 9348
Posty: 95
Rejestracja: 20 października 2011, 19:59

Re: Keseru vs flobert

#16 Post autor: Fred 9348 » 31 stycznia 2012, 18:18

I tu przypomina mi się pewnego rodzaju ekspertyza co do Keseru,cytuję z głowy mogę być nieprecyzyjny:Eksperci w amunicji do rewolweru Keseru nie dopatrzyli się materiału miotającego,dlatego broń nie zakwalikowano jako palną,pocisk jest wyrzucany za posrednictwem fali akustycznej powstałej w wyniku eksplozji materiału inicjującego,a energia kinetyczna wyrzuconych śrucin nie przekracza 17 J.Wiadomo że każdy materiał wybuchowy wytwarza falę uderzeniową która pożniej przechodzi w akustyczną,100 m od wybuchającej kostki trotylu,możemy delektować się tylko falą akustyczną to fakt,ale długość łuski we flobercie to 6 mm i tam chyba jest inaczej.
Dla wyrafinowanych melomanów polecam symfonie na dwa UZI.

dexter 1990
Posty: 3477
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Keseru vs flobert

#17 Post autor: dexter 1990 » 31 stycznia 2012, 19:00

Ekspertyza i opinia instytutu która nie jest wykładnią prawa warto dodać. Ja osobiście od dawna zachodzę w głowę czemu to ktoś jeszcze sprzedaje i przyznam- nie wiem bo na moje (i nie tylko moje) oko spełnia to definicje broni palnej. Fala akustyczna to przepraszam co jeśli nie ciśnienie gazów?

Moze ktos posmarował po kieszeni komu trzeba- nie mam pojęcia. aktem natomiast dla mnie jest, ze i Keseru i klasyczne Floberty to broń palna gdzie pocisk jest wyrzucany siłą gazów powstających ze spalającego się ładunku miotającego.

Fred 9348
Posty: 95
Rejestracja: 20 października 2011, 19:59

Re: Keseru vs flobert

#18 Post autor: Fred 9348 » 1 lutego 2012, 14:34

budowa naboji typu flobert to łuska w skali mikro,na jej dnie do 10 mg materiału inicjującego typu tetrazen ale tu nie jestem pewny,podczas spalania się materiałów inicjujacych,które to bardzo szybk przechodzi w detonację powstaje uderzeniowa fala,która w zasadzie jest sprężonym powietrzem do wysokiego ciśnienia,tak jak podczas eksplozji K.M.W np Trotyl,PETN,raz na wolnym powietrzu widziałem detonacje 2 g nadtlenku acetonu,który to sam w tej ilości otrzymałem i za pomocą lontu odpaliłem,po to aby od razu pozbyć się dowodu wykroczenia,efekt naprawdę przekonywujący chuk potężny no i dołek w ziemi,myślę że taki mikro ładuneczek w łusce czy komorze spręży powietrze do około 10 Mpa i wyrzuci pocisk,falą uderzeniową,bo ilość gazów tu powstała z tych paru minigram jest znikoma,materiały inicjujące słabo "dymią" wogóle po prostu nieduża ilość gazów z jednostki obiętościi tym bardziej z tych 5-10 mg ładunku(dane producenta),mogę się mylić ale to moja opinia niekoniecznie poprawna.pozdro
Dla wyrafinowanych melomanów polecam symfonie na dwa UZI.

dexter 1990
Posty: 3477
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Keseru vs flobert

#19 Post autor: dexter 1990 » 1 lutego 2012, 16:25

Nie tetrazen tylko azydek ołowiu. Dawniej stosowany a dziś w ślepakach, kapiszonach i temu podobnych Flobertach na przykład :D.

Wszystkie materiały wybuchowe które wymieniłeś dają ogromne ilości produktów gazowych więc nie wiem skąd wniosek, że jest inaczej.

Pb(N3)2- Masa molowa 291,24g/mol

Pb(N3)2---->Pb + 3 N2
10mg= 0,01g

0,01g/291,24g/mol=~ 3,44 x 10^-5 mola.

To nam daje dokładnie 2,31168x10^-3 dm^3 gazu w warunkach standardowych. Załóżmy, ze gaz powstający w tej reakcji ma jakieś powiedzmy 1000K. Podstaw to sobie tera do równania Clapeyrona i policz, czy tego gazu jest tak mało, jak Ci się wydawało. Pozostałe też rozpisać?

Azot nie dymi bo jest bezbarwny. Woda, tlenki węgla też. Często powstają tlenki azotu ale one mają słabe zabarwienie. Jak Ci TcAp dymił to zły znak i mogłeś go za słabo odkwasić (co nota bene może kiedyś oznaczać pożegnanie z palcami). A pojęcia o huku nabiera się i tak dopiero jak się usłyszy 2g pentrytu :D.


Tak więc znów wychodzi nam dokładnie niestety to o czym mówiłem- to jest broń palna.

Fred 9348
Posty: 95
Rejestracja: 20 października 2011, 19:59

Re: Keseru vs flobert

#20 Post autor: Fred 9348 » 1 lutego 2012, 19:54

Wydaje mi się że azydku nie stosują,mogę sie mylić ale on ma zastosowanie w spłonkach do pobudzania innych materiałów w kapiszonach stosują trójnitrorezorcynian ołowiu i tu w nazwie się pomyliłem na bank ale to coś brzmi podobnie dodają tetrazen dla uczynienia materiału bardziej wrażliwym na uderzenie co tu jest wielce porządane(iglica to nie młotek kilogramowy),sam azydek ołowiu jest dosyć odporny mechanicznie dlatego znalazł szerokie zainteresowanie w technice materiałów inicjujących po prostu jest bezpieczny(czego nie można powiedzieć o TCAP),
Wiem co to jest pentryt,j jakie ma parametry chyba mocniej bije tylko nitroglikol,ja widziałem w wojsku kostkę TNT w akcji a TNT to średniak zaledwie,moja teza rewolwery flobert i wynalazki typu Keseru i inne floberto podobne wyroby nie są bronią palną,podstawowy argument brak materiału miotającego w naboju,występuje tu tylko materiał inicjujący,który podczas eksplozji wytwarza falę uderzeniową o ciśnieniu około 100 atmosfer,która to jest czynnikiem napędzającym pocisk,wytworzone gazy podczas eksplozji tego mikro ładunku do 10 mg,mają znaczenie marginalne jako siła napędowa.Czy azydek ołowiu,czy tetrazen,czy coś innego mie kwalififikuje się jako materiał miotający,Tak zinterpretowano to również w Niemczech i Czechach,gdzie broń na naboje floberta jest w wolnej sprzedaży.Pozdro.
Dla wyrafinowanych melomanów polecam symfonie na dwa UZI.

dexter 1990
Posty: 3477
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Keseru vs flobert

#21 Post autor: dexter 1990 » 1 lutego 2012, 23:43

Nglikol nie "bije" mocniej bo ma gęstość mniejsza niż sprasowany tetraazotan pentaerytrytu (pentryt znaczy się), a jak wiemy w mw gęstość ma kluczowe znaczenie dla parametrów. Zasadniczo maksymalną Vdet mają podobną ALE pentryt dużo łatwiej pobudzić aby osiągnął maksimum "wyników" co przy nglikolu jest trudne (u nas nazywało się to, że łatwiej go rozbujać :D).

Nie wiem jak w Niemczech czy w Czechach ale nie sądzę, żeby uzasadnienie u nich było takie jak u nas. A materiał inicjujący czy kruszący jak najbardziej może być materiałem miotającym bo ten podział funkcjonuje względem funkcji a nie właściwości. Oczywiście, funkcje (zastosowania) wynikają wprost z właściwości ale to nie o to chodzi. Przykłady można mnożyć: klasyczne MWI jako MWM (flobert) ale i klasyczne MWK jako jeden i to bynajmniej nie mało znaczący składnik paliw rakietowych! Konkretnie trotyl.

asasello
Posty: 3851
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Keseru vs flobert

#22 Post autor: asasello » 2 lutego 2012, 00:51

Ja się ich boje.
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Fred 9348
Posty: 95
Rejestracja: 20 października 2011, 19:59

Re: Keseru vs flobert

#23 Post autor: Fred 9348 » 2 lutego 2012, 11:04

Moje zdanie kazdy silny materiał wybuchowy posiada dwa istotne parametry to ciepło wybuchu i prędkość detonacji,a więc objętość gazów w materiałach kruszących i inicjujących ma mniejsze znaczenie w materiałach miotających kluczowe,materiał wybuchowy spalając się wytwarza energie cieplną zasadniczo,wiadomo że detonacja to zjawisko trwające w przypadku niedużych ilości m.w. w mili a moze nawet i mikro sekundach,i tutaj mamy do czynienia z wyzwoleniem się klasycznej energi cieplnej w bardzo krótkim czasie co w przypadku materiału o wysokiej prędkości detonacji doprowadza do sprężenia ośrodka do b.wysokich ciśnień w naszym przypadku powietrza i powstaniem fali uderzeniowej wysokiego ciśnienia do wartości 50000Mpa nawet,tak na skalę pół mikro dzieje się w naboju floberta moim zdaniem,rzeczywiście im bardziej sprasowny materiał tym większa jego prędkość detonacji,TNT prasuje się do chyba 1.8 g na cm szescienny,pentryt również jest dobrze prasowalny i robi się to celem jak najlepszego wykorzystania go,to ogólna zasada w tej technice.Jednak czytałem że nitro glikol ma bardzo wysoką próbę Trauzla tj 600 cm sześciennych dla pentrytu odpowiednio 510 cm sześciennych,to samo nitrogliceryna oba te materiały są cieczami,a jednak,któś twierdzi że najsilniejszy materiał konwencjonalny to mieszanka bezwodnej hydrazyny azotanu amonu i sproszkowanego glinu,Ja się tym nie zajmuje raz sobie zrobiłem te 2 g Tcap odpaliłem i stwierdzam ekstremalnie niebezpieczne nawet w takiej ilości,odradzam kategorycznie,co innego teoria.A teraz z książki współczesne materiały inicjujące w nabojach małokalibrowej broni strzeleckiej stanowi mieszanina Trójnitrorezorcynianu ołowiu ok 50 procent,tetrazenu ok 10 procent,azotanu baru do 25 procent,niewielkich domieszek antymonu,sproszkowanego glinu, lub magnezu.pozdr.
Dla wyrafinowanych melomanów polecam symfonie na dwa UZI.

ODPOWIEDZ