Strona 4 z 4

: 19 grudnia 2009, 23:34
autor: Robal2pl
Nie, po prostu stwierdzam fakt, bynajmniej nie z teorii, co z praktyki. Który to czynnik ma konkretne znaczenie dla wszelkich prób zmiany ustaw i innych aktów prawnych. Tyle i aż tyle.

Pozdr
Robal2pl

: 20 grudnia 2009, 00:48
autor: Phouty
Tu podpisuję się pod opinią Robala, ponieważ żadna ustawa, nieważne jakby nie była zmieniona, czy też "uformowana", być może, że rozwiąże jeden rodzaj problemów, ale natychmiast spowoduje powstanie całej masy innych. (Których obecnie nie ma, ale na pewno w przyszłości będą)!
Wszystko w zasadzie zależy od stosunku struktury rządowej i ogólnego nastawienia społeczeństwa.
W obu przypadkach niestety, wiemy jak jest. A jak także wiemy, "urzędasy" zawsze wynajdą jakieś barykady, czy też "tory przeszkód", choćby tylko z tego względu, ażeby móc uwarunkować i uzasadnić swoją urzędasowską egzystencję. Ta choroba nazywa się BIUROKRACJĄ i jak wiemy, jest ona rozpowrzechniona na całym świecie.
Obraz niestety, nie jest optymistyczny.