"Zamach na Kaczyńskiego"

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Desert Eagle
Posty: 30
Rejestracja: 1 sierpnia 2009, 12:00

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#421 Post autor: Desert Eagle » 25 kwietnia 2012, 09:31

Królik traktuj sobie moje wypowiedzi jak uważasz. Po prostu mam inne zdanie na ten temat i jak ktoś nie potrafi tego uszanować to jego sprawa. Możesz ich nie czytać, możesz je wykasować, to Twoje podwórko :)
Dla niektórych widzę to drażliwy temat, dziwne podejście, macie myśleć tak jak ja bo ja wiem najlepiej. W przeciwnym razie będziesz trolem itp. Tematy polityczne często poróżniają ludzi. Ale nauczmy się tolerancji. Nie zarejestrowałem się tutaj żeby dyskutować o polityce bo mam inne zainteresowania- podobnie jak 99 procent użytkowników forum.

dexter 1990
Posty: 3544
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#422 Post autor: dexter 1990 » 25 kwietnia 2012, 09:52

Na tym forum nie było, niema i nie będzie tolerancji :P. Internet to nie miejsce gdzie wszyscy są mili i rządzi sprawiedliwość.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8887
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#423 Post autor: waliza » 25 kwietnia 2012, 15:06

Ok, miejcie sobie inne poglady. Tylko w koncu je czyms poprzyjcie. Denerwuja mnie dyskusje tego typu. To jak rozmowa z ksiedzem o dinozaurach. Ja mam milczec i brac wszystko na wiare a jak dostarczam faktow, argumentow to falsz i sciema. Wiec tak- wszystko wskazuje na wypadek , zaistnialy w wyniku splotu roznych wydarzen losowych. Mamy jakies tam zlamane drzewa, rozbity samolot itp . Poparte jest to analizami , ktorych wyniki swiadcza,że samolot we mgle wyrznal w drzewa potem w ziemie i tyle. Druga strona na razie nie przedstawila NIC. Nic poza wrzaskiem- zamach!! i wrzaskiem, że wszystko to sciema i falsz. Taka " dyskusja" jest naprawde bez sensu i budzi tylko smiech politowania. Ja jestem otwarty na argumenty, nie wrzask czy inne mantry. Chetnie wyslucham watpliwosci czyms popartych, jednak przez te 2 lata zadne sie jeszcze nie pojawily.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#424 Post autor: Królik » 25 kwietnia 2012, 15:16

Desert Eagle pisze:Królik traktuj sobie moje wypowiedzi jak uważasz. Po prostu mam inne zdanie na ten temat i jak ktoś nie potrafi tego uszanować to jego sprawa.
To nie ja nie potrafię uszanować Twojego zdania - to Ty po prostu nie potrafisz uargumentować swoich teoryjek. Przykro mi, ale jeśli zabierasz głos w sprawie katastrofy smoleńskiej i chcesz rozważać czy był to zamach, czy nie, a nie masz nawet podstawowej wiedzy w tym temacie, to traktuję to jako czystej wody trolling.
Dla niektórych widzę to drażliwy temat, dziwne podejście, macie myśleć tak jak ja bo ja wiem najlepiej.
Szkoda, że jeszcze nie dodałeś, że ci "niektórzy" pewnie sami są ubabrani w "zamach". Byłaby klasyka na 100%, a tak mamy tylko jakieś 80% wyczerpania zasobu wykrętów, mających postawić Cię w pozycji Bogu ducha winnej ofiary internetowych pieniaczy. Problem w tym, że ja i parę innych osób coś wie o tym wypadku, a Ty nie masz o nim bladego pojęcia poza tym, że wydarzył się 10.04.2010, spadł Tu-154 M, zginęło 96 osób (w tym Prezydent) i stało się to w okolicach Smoleńska. Reszta Twoich wypowiedzi to bajeczki wyssane z palca. No to jak Cię mamy traktować? Jako równorzędnego rozmówcę?
W przeciwnym razie będziesz trolem itp.
Co prawda nie pisałem tak do Ciebie, ale masz rację - można Cię zakwalifikować jako trolla.
Tematy polityczne często poróżniają ludzi. Ale nauczmy się tolerancji.
Tolerancja, mój drogi, to nie jest głupkowate przytakiwanie wszystkim dookoła. Jak ktoś pisze brednie i nie potrafi podać argumentów na swoje teorie oraz wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy w danym temacie, to mu to piszę. I nie jest to brak tolerancji, a jedynie stwierdzenie faktu. Nie myl, proszę, pojęć.
Nie zarejestrowałem się tutaj żeby dyskutować o polityce bo mam inne zainteresowania- podobnie jak 99 procent użytkowników forum.
Co więc robisz w tym temacie?

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#425 Post autor: maziek » 25 kwietnia 2012, 18:11

ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8887
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#426 Post autor: waliza » 25 kwietnia 2012, 18:24

Cóż, szkolnictwo tez dogania zachod.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

pedro74
Posty: 465
Rejestracja: 27 marca 2011, 23:20
Lokalizacja: Potsdam (Niemcy)

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#427 Post autor: pedro74 » 25 kwietnia 2012, 18:31

MarcinWSS pisze:Ośmielę się , w tak znamienitym towarzystwie , zabrać głos w tej dyskusji. Otóż , zachęcony wymagalnymi kompetencjami ( jestem m.in. technikiem osprzętu lotniczego i urządzeń pokładowych a zatem spełniam kryteria "prostego technika" ) pozwolę sobie na proste pytanie : naprawdę Gwena , raport MAK , jednej z najbardziej skompromitowanych instytucji tego typu na Świecie , nie budzi Twoich wątpliwości? Nasza speckomisja też jawi Ci się jako ciało absolutnie , do bólu , profesjonalne? Wszystko jest cacy i doskonale udokumentowane. Otóż w/g mnie nie jest. ZAZNACZAM : jestem daleki od propagowania różnorakich teorii na temat przyczyn tej katastrofy. Ale też pojawiające się w wątpliwości każą mi coraz bardziej krytycznie oceniać oficjalne komunikaty obu stron tj. komisji Millera i MAK. Mamy kłamstwa (m.in. Kopacz o przekopaniu ziemi metr w głąb , obecności patologów i in.). Mamy , nazwijmy to błędy , w identyfikacji głosów personelu kabinowego. Mamy żenujące wpadki MAK (metodologia badań zawartości alkoholu w organiźmie gen. Błasika , cudowne "skrócenie" długości taśm czarnych skrzynek - MAK przekazał odczyt 60 min - nie wiedział że instalowano cieńsze i przez to dłuższe bo 74 minutowe itd.) Mamy wreszcie , na swój sposób , rewolucyjne metody badawcze : nie przeprowadzamy analiz i symulacji (np. wytrzymałościowych) bo przeczą one "logicznemu ciągowi zdarzeń". Otóż w historii badań katastrof lotniczych (brzmi górnolotnie ale miałem takie wykłady) wiele ich przyczyn wydawało się "niemożliwych i nieprawdopodobnych". I drogą żmudnych badań , angażujących miliony USD (przeczytaj sobie o przyczynach katastrof DH Comet) albo eliminowano albo je potwierdzano. Nie na zasadach "nie badamy brzozy bo wychodzi na to że płatowiec musiał w nią uderzyć i się rozlecieć bo w brzozie były fragmenty metalu" tylko na zasadzie "udowodniliśmy , że kontakt lewej części kesonu bakowego znajdującego się w śródpłacie (centropłacie) z brzozą , spowodował jego zniszczenie i fragmentację - mamy na to obliczenia , zostały wykonane symulacje , przeprowadzono eksperymenty". Rozumiesz? A to tylko część wątpliwości. Rozjechany czas wskazań skrzynek z innymi rejestratorami , skandaliczne obchodzenie się z dowodami i wiele innych składowych będą tak długo źródłem różnorakich teorii jak długo nie uporamy się jako Państwo, z jednoznacznym wyjaśnieniem wszystkich przyczyn tej katastrofy. Jak na razie , wbrew temu co piszesz , nie ma ani "jasno udokumentowanych" ani "jednoznacznych" dowodów na cokolwiek . Mamy pełny dziur i czasami sprzecznych analiz raport. Mamy żałosne spektakle równie żenujące jak fakt znalezienia dwóch wątrób w jednym ciele ofiary tej katastrofy.
Witam. Generalnie miałem nie zabierać głosu w tej sprawie, gdyż nie dysponuję jakąś tam wielką wiedzą jeżeli chodzi o szczegóły całej tej katastrofy smoleńskiej. Jednak dodam od siebie swoje pięć groszy.
Na początek, popieram całkowicie to co napisał Marcin WSS. Dlaczego popieram? Gdyż po pierwsze, nawet, jeżeli nie znając szczegółów katastrofy, to na podstawie polityki, jaką prowadzi Rosja już od wielu, wielu lat każdy zdrowo i normalnie myślący człowiek stwierdzi, iż to, co stało się w Smoleńsku, nie jest rzeczą normalną i wyjaśnioną tak, że wszystko jest jasne. Ja do dziś nie wiem, co było rzeczywistą przyczyną katastrofy. Raport MAKU i wyniki sekcji zwłok lekarzy rosyjskich- tymi ich raportami można sobie tyłek podetrzeć. Wyniki ich badań, szczególnie MAKU, są stekiem bzdur i najgorszych kłamstw. MAK to instytucja skorumpowana, działająca tak, jak chce pan Putin. Cała Rosja od policji, aż po stanowiska administracji państwowej a skończywszy na najwyższych urzędnikach i samym Putinie, to osoby skorumpowane, (niektóre z tych osób mają na swoim koncie śmierć niejednego porządnego człowieka który chciał dobra dla swojego kraju), które w normalnym cywilizowanym i demokratycznym kraju nie miałyby prawa zajmować stanowisk jako funkcjonariusz publiczny, a tym bardziej jako wysoki urzędnik państwowy. Tymczasem w Rosji taka rzecz jest na porządku dziennym.

Z całym szacunkiem dla narodu rosyjskiego (bo znam porządnych Rosjan), bo nie każdy jest taki sam, a i język rosyjski jest piękny i świetnie brzmi... Kreml jest znany z tego, że przeciwników politycznych eliminuje szybko i sprawnie oficjalnie twierdząc, iż przyczyną śmierci nie jednego rosyjskiego generała był na przykład nieszczęśliwy wypadek w drodze do domu, lub usterka techniczna samolotu, w którym zginął/zginęli wysocy rangą wojskowi rosyjscy w katastrofie samolotu, a którzy byli przeciwnikami polityki Putina i jego elity. Nie mam czasu tego szukać, ale jak znajdę to zamieszczę link...

Jak ktoś nie wierzy, że jest tak przynajmniej po części jak piszę, to proszę bardzo, niech przejedzie się na przykład samochodem do Rosji to zobaczy, jaki jest machanizm działania ich policji drogowej która nazywa się GAI. Miałem okazję kilka lat jeździć samochodem do obwodu kaliningradzkiego, zawsze jak mnie ich gliniarze zatrzymywali, do czegoś w samochodzie się przyczepili, choć było wszystko w porządku. Nigdy nie obyło się bez dania kilku lub kilkunastu "baksów"-tak tam się mówi na dolary, których się używa równomiernie z rublami w łapę gliniarzom, by spokojnie puścili mnie w dalszą drogę... A jak się sprzeciwisz daniu łapówki, to samochód ci zabierają a ciebie do paki mają prawo wsadzić. Znajomemu zatrzymali poloneza, bo nie chciał im dać łapówki, to samochód odzyskał po bardzo długim, długim czasie. A sam też nie uniknął problemów. I gówno im zrobił tym rosyjskim gliniarzom, bo znaleźli na niego haczyk, że samochód według był nie do końca w porządku... Minęło od tego czasu już ładnych parę lat, od kiedy tam ostatni raz wjechałem samochodem, lecz nic zbytnio w tej kwestii aż do dziś się nie zmieniło... Niby to ma niewiele wspólnego ze Smoleńskiem, ale jednak ma wiele.
Sorry, ale w normalnym kraju takim jak tu w Hiszpanii, takich rzeczy nie doświadczam pomimo, iż mam polskie tablice rejestracyjne...

To, co się stało 10 kwietnia w Smoleńsku, nie wydarzyłoby się w innym normalnym i cywilizowanym europejskim kraju. Dlaczego w przypadku mgły samoloty nie startują z lotnisk w Anglii, Niemczech, Francji, ani na nich nie lądują? Dlaczego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości kieruje się, wręcz nakazuje lądowanie na innym lotnisku, a w Smoleńsku zezwolono na lądowanie. Sorry, że się unoszę, ale ludzie, poza Rosją w krajach Unii takie cyrki się nie dzieją...

Nawet, jeżeli to nie był zamach, to na pewno nie było też intencji ze strony służb lotniska, by wyeliminować ryzyko katastrofy... Pytanie jest tylko takie, czy służby lotniskowe dostały z góry nakaz, by jednak nakłonić załogę i pasażerów feralnego lotu do lądowania we mgle z ryzykiem wypadku w Smoleńsku (co się niestety stało faktem), czy też służby te same działały w ten sposób, nie zdając sobie sprawy/a może i zdając, iż nie skierowanie załogi na lotnisko bez mgły jest wielkim ryzykiem...

Bo to, co się stało po wypadku, nie jest, i nie będzie dokładnie wyjaśnione nigdy, choćby i teraz samo CIA chciało sprawę wyjaśnić. Gdyby dostęp do wraku samolotu bezpośrednio po wypadku miały odpowiednie służby, nie tylko rosyjskie, lecz także amerykańskie i polskie, to zaryzykuję stwierdzenie, iż wyniki śledztwa i samej katastrofy dziś potoczyłyby się zupełnie inaczej... Wobec takiego stanu rzeczy nie jest wykluczone, że bezpośrednio po wypadku ślady zostały zatarte, by nie ujawnić prawdziwych przyczyn katastrofy. I nie ważne, czy był to zamach, czy też nie. Tajemnicę tamtych wydarzeń ofiary katastrofy zabrały ze sobą do grobów.

Nie twierdzę, iż mam rację w 100 procentach, ale to, co się dzieje w Rosji w polityce i w jej otoczeniu oraz to co dotyka naród rosyjski od już wielu, wielu lat, nie jest rzeczą normalną. Krajem tym rządzą ludzie włącznie z głową państwa na czele, którzy nie są ludźmi uczciwymi i którym przeszkadzają ich przeciwnicy polityczni. A w celu ich wyeliminowania, wiadomo, co potrafią zrobić, co już niejednokrotnie udowodnili.
Niby nie ma to nic wspólnego z katastrofą smoleńską, ale jednak coś ma...

Była jeszcze jedna głośna sprawa mordercy bodajże szwajcarskiego kontrolera samolotów, z którego winy rozbił się samolot, gdzie śmierć poniosła między innymi obywatelka Rosji ze swoimi dziećmi. Mąż tej zabitej Rosjanki dowiedział się, gdzie mieszkał ów kontroler i przybył osobiście do jego mieszkania, by go zabić. Po odsiedzeniu kary bodajże w Szwajcarii (jak znajdę link to zamieszczę) wyszedł na wolność i wrócił do Rosji ten mąż ofiary katastrofy samolotu, gdzie przywitano go jak bohatera... Czy w normalnym politycznie kraju taka rzecz by miała miejsce? Moim zdaniem nie...


Na przyszłość proszę o używanie opcji cytowania (tak, jak jest po mojej poprawce), a nie zmiany koloru - ułatwia to ustalenie, kto jest autorem danego fragmentu tekstu.

Królik
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2012, 18:39 przez pedro74, łącznie zmieniany 1 raz.
Strzelam z:
Diana 24, 4,5 mm (okazyjnie)
Walther CP 99, CO2, 4,5 mm (okazyjnie)
Flobert ME 38 Magnum, 6mm short (okazyjnie)
Artax Mortimer, 43
Uberti Remington 1858, 45
Uberti Cattelmann 1873 Stallion, 22 lr.
CZ 75B, 9mm
CZ 75B Kadett, 22 lr.
Będę strzelał z:
Uberti Cattelmann 1873, 45 Long Colt
Winchester 1866 lub 1873, 45 Long Colt

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#428 Post autor: maziek » 25 kwietnia 2012, 18:37

pedro74 pisze:To, co się stało 10 kwietnia w Smoleńsku, nie wydarzyłoby się w innym normalnym i cywilizowanym europejskim kraju.
Masz rację, ale Polska to nie jest "normalny, cywilizowany kraj" ;) ...
ukłony...

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#429 Post autor: Królik » 25 kwietnia 2012, 18:49

pedro74 pisze:To, co się stało 10 kwietnia w Smoleńsku, nie wydarzyłoby się w innym normalnym i cywilizowanym europejskim kraju. Dlaczego w przypadku mgły samoloty nie startują z lotnisk w Anglii, Niemczech, Francji, ani na nich nie lądują?
W cywilizowanym kraju piloci z nieważnymi uprawnieniami do pilotowania danego statku powietrznego nawet się do niego nie zbliżają, a nie wiozą głowę państwa. W cywilizowanym kraju szkolenie pilotów i praca w jednostce odpowiedzialnej za przewóz VIP wygląda nieco inaczej. W cywilizowanym kraju odpowiedniki Kancelarii Premiera i Prezydenta jak organizują wizytę, to chyba jednak nieco inaczej, niż u nas - nie kierują samolotu z prezydentem na coś, co od kilku lat nie ma statusu lotniska. Dalej mam wymieniać, co się robi, a czego się nie robi w "cywilizowanym kraju"?
Dlaczego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości kieruje się, wręcz nakazuje lądowanie na innym lotnisku, a w Smoleńsku zezwolono na lądowanie. Sorry, że się unoszę, ale ludzie, poza Rosją w krajach Unii takie cyrki się nie dzieją...
"Posadka dopołnitielno" - o ile wiem - oznacza warunkową zgodę. Czyli - ostateczna decyzja należy do pilota, ale ma sugestię, żeby raczej nie lądował. Poza Rosją, w krajach Unii, pilot nie schodzi poniżej DH i nie podchodzi do lądowania w warunkach, w których nie ma prawa nawet o tym pomyśleć. W kraju Unii piloci JAK-40, po numerze, jaki wywinęli w Smoleńsku, do domu wróciliby koleją, bo licencji już by nie zobaczyli.
Nawet, jeżeli to nie był zamach, to na pewno nie było też intencji ze strony służb lotniska, by wyeliminować ryzyko katastrofy... Pytanie jest tylko takie, czy służby lotniskowe dostały z góry nakaz, by jednak nakłonić załogę i pasażerów feralnego lotu do lądowania we mgle z ryzykiem wypadku w Smoleńsku (co się niestety stało faktem), czy też służby te same działały w ten sposób, nie zdając sobie sprawy/a może i zdając, iż nie skierowanie załogi na lotnisko bez mgły jest wielkim ryzykiem...
Rozmawiałem z pilotami i wychodzi na to, że wieża nie może im nakazać lądowania. Więc nie bardzo jest w stanie nakłonić załogę (a tym bardziej - pasażerów) by gdzieś tam wylądowali. Za decyzję o lądowaniu odpowiada dowódca statku powietrznego, a nie wieża.
Wydali warunkową zgodę na lądowanie, bo "góra" doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że jak się nie zgodzą, to Kaczyński po powrocie do Warszawy rozpęta piekło na ziemi, że złe Ruskie nie dały prezydentowi RP lądować i uczcić rocznicę.
Winę Rosjan można ocenić na jakieś 10-15%. Reszta, od szkolenia, przez organizację wizyty, aż po pilotaż jest odpowiedzialnością strony polskiej.
Bo to, co się stało po wypadku, nie jest, i nie będzie dokładnie wyjaśnione nigdy, choćby i teraz samo CIA chciało sprawę wyjaśnić. Gdyby dostęp do wraku samolotu bezpośrednio po wypadku miały odpowiednie służby, nie tylko rosyjskie, lecz także amerykańskie i polskie, to zaryzykuję stwierdzenie, iż wyniki śledztwa i samej katastrofy dziś potoczyłyby się zupełnie inaczej... Wobec takiego stanu rzeczy nie jest wykluczone, że bezpośrednio po wypadku ślady zostały zatarte, by nie ujawnić prawdziwych przyczyn katastrofy. I nie ważne, czy był to zamach, czy też nie. Tajemnicę tamtych wydarzeń ofiary katastrofy zabrały ze sobą do grobów.
Amerykańskie? A czemu nie brytyjskie, francuskie, niemieckie, izraelskie czy chińskie? Co mają Amerykanie do tego, że w Rosji polski samolot walnął w glebę? Co ma do tego jakaś CIA?
No i jakie, Twoim zdaniem, są te prawdziwe przyczyny katastrofy, skoro ślady pozacierano, by ich nie wyjaśnić? Ponoć nie twierdzisz, że to zamach, więc co?
Nie twierdzę, iż mam rację w 100 procentach, ale to, co się dzieje w Rosji w polityce i w jej otoczeniu oraz to co dotyka naród rosyjski od już wielu, wielu lat, nie jest rzeczą normalną. Krajem tym rządzą ludzie włącznie z głową państwa na czele, którzy nie są ludźmi uczciwymi i którym przeszkadzają ich przeciwnicy polityczni. A w celu ich wyeliminowania, wiadomo, co potrafią zrobić, co już niejednokrotnie udowodnili.
Niby nie ma to nic wspólnego z katastrofą smoleńską, ale jednak coś ma...
Jaaaasne. Na pewno ma. Prezydent RP, Polak, 8% poparcia w chwili katastrofy, praktycznie zerowe szanse na reelekcję, więc stanowił takie zagrożenie i tak przeszkadzał, że trzeba było się na niego zamachnąć.

pedro74
Posty: 465
Rejestracja: 27 marca 2011, 23:20
Lokalizacja: Potsdam (Niemcy)

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#430 Post autor: pedro74 » 25 kwietnia 2012, 18:52

Jeszcze taka mała dygresja z mojej strony: Szczególnie raport i instytucję MAKU traktuję na równi z obozowymi lekarzami niemieckimi w Oświęcimiu, którzy wykonywali eksperymenty "medyczne" na więźniach. I jedno i drugie jest tak wiarygodne, że pozostawiam to bez komentarza. I MAK i ci lekarze niemieccy są niczego nie warci...
Strzelam z:
Diana 24, 4,5 mm (okazyjnie)
Walther CP 99, CO2, 4,5 mm (okazyjnie)
Flobert ME 38 Magnum, 6mm short (okazyjnie)
Artax Mortimer, 43
Uberti Remington 1858, 45
Uberti Cattelmann 1873 Stallion, 22 lr.
CZ 75B, 9mm
CZ 75B Kadett, 22 lr.
Będę strzelał z:
Uberti Cattelmann 1873, 45 Long Colt
Winchester 1866 lub 1873, 45 Long Colt

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#431 Post autor: Królik » 25 kwietnia 2012, 18:55

A kto tutaj powołuje się na MAK, poza Tobą i pozostałymi zwolennikami teorii "zamachowej"?

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#432 Post autor: Wesley » 25 kwietnia 2012, 18:57

Jak zobzczylem na zdjeciach "wieze kontrolna lotow" lotniska w Smolensku i wyposazenie (wiszace kable itd.), to o malo nie padlem z wrazenia :shock:
Ma sie po to swoje sluzby, aby sprawdzaly wszystkie mozliwe informacje i w przypadku najmniejszych watpliwosci nie podejmowaly ryzyka narazenia zycia waznych przedstawicieli panstwa.
Ten lot nie powinien sie odbyc i tyle.

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#433 Post autor: Królik » 25 kwietnia 2012, 18:59

Problem w tym, że wszyscy, od lat, doskonale wiedzieli, co to jest Smoleńsk Siewiernyj. To nie było zaskoczenie - przypominam, że dwa dni wcześniej lądowała tam delegacja z Tuskiem.
Ale wtedy świeciło słońce...

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#434 Post autor: Wesley » 25 kwietnia 2012, 19:12

„To jedno z trudniejszych lotnisk na jakich lądowałem. Ostatnio dwa lata temu. Lotnisko wojskowe położone wśród lasów, na którym często występują mgły. Tupolew na tym lotnisku może lądować przy podstawie chmur 120 metrów. Smoleńskie lotnisko jest pozbawione wyposażenia pomagającego lądować w trudnych warunkach. Ma jedynie dwie radiolatarnie NDB - prymitywny system nadajników, które wysyłają sygnał bezkierunkowo. Na tej podstawie samolot jest w stanie zlokalizować pas do lądowania. Nie ma tam takich systemów jak ILS czy innych urządzeń pomagających w nawigacji. Na szczęcie komunikaty są podawane przez wieże kontroli w systemie metrycznym.”
źródło: Tomasz Pietrzak, pilot, lądował na lotnisku w Smoleńsku rządowym TU 154M

To po cholere leciec w bardzo zlych warunkach atmosferycznych bez systemu pozwalajacego na duzo bezpieczniejsze ladowanie.....

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

#435 Post autor: Królik » 25 kwietnia 2012, 19:16

Bo stamtąd do Katynia jest jakieś 15 kilometrów?
Patrz: przelot (jakaś godzinka), pół godziny później jesteś w Katyniu, 3-4 godziny uroczystości, pół godzinki powrotu na lotnisko, godzinka lotu i jesteś w domu. Wylot o 0700, i koło 1500 masz pozamiatane. Fajna perspektywa?

ODPOWIEDZ