Strona 46 z 49

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 8 listopada 2012, 17:10
autor: Tytus de ZOO
Jako felis silvestris domesticus (no, nie całkiem, skoro Baskervillów) jakoś się w forum nie wgryzłem i bardziej w kocim stylu własnymi drogami chadzałem. Mam nadzieję, że ze starym nickiem wróci mi stara małpia ochota do bytowania na strzeleckiej :)

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 8 listopada 2012, 17:31
autor: maziek
A no właśnie, pominąłem tego kota, Baskervillami się zamotałem. Dobrze że Darwin już nie żyje, rypnął by na zawał.

P.S. Ja bym tekstu Orlińskiego nie linkował. Nie jestem chemikiem, ale IMO zawiera sporo nieścisłości i co najmniej jedno wnioskowanie zupełnie pozbawione sensu. Zdaje mi się, że wody utlenionej nie można wytworzyć "spalając wodór w tlenie" - ale to drobiażdżek.

Natomiast stwierdzenie, że detektory m.w. wykrywają markery a nie m.w. to już bzdura grubego kalibru, przynajmniej na podstawie reklamówek tych urządzeń, jakie można znaleźć na stronach ich producentów (np. http://www.smithsdetection.com/sabre5000.php - "threats such as common peroxide-based, volatile and unstable chemicals often used to construct Improvised Explosive Devices (IED), and ammonium nitrate commonly used in home-made explosives" itp.).

A już wywód "Producenci takich urządzeń rzeczywiście chętnie chwalą się w reklamowych prospektach, masowo teraz cytowanych na prawicowych blogach, że ich detektory mają tylko 1 czy 2 proc. fałszywych alarmów. Ale czy to znaczy, że mamy 99 proc. pewności, że "trotyl i nitroglicerynę" znaleziono na wraku tupolewa?

Nie! To tylko świadczy o tym, że w realnych warunkach na lotnisku, alarm wzbudza co setny (czy co pięćdziesiąty) pasażer. Nie dlatego, że "naprawdę chodzi o materiał wybuchowy"


- to pure nonsens. Co ma pierwszy akapit wspólnego z drugim? To że mają taki a nie inny procent fałszywych alarmów to oznacza, że po zadziałaniu urządzenia taki jest odsetek przypadków, kiedy zadziałało ono nietrafnie. Czyli b. mały (nie wnikając, wg jakich standardów to zmierzono).

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 10 listopada 2012, 12:11
autor: AKMSN
Tytus, ale jaką znowu formę kary. Wywalenie kogoś z gazety za to że pisze bzdury to nie tyle forma kary, co raczej działanie na korzyść własnego tytułu, bo raczej żaden właściciel czy redaktor naczelny nie chce aby jego tytuł kojarzył się z bzdurami

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 10 listopada 2012, 19:15
autor: variag
Zastanawia mnie jednak co innego, o czym zresztą pisałem. Czy Macierewicz i Kaczyński faktycznie uważają że zamach mógł mieć miejsce, czy może wszystko mówią "pod publiczkę"
Matka Lecha Kaczyńskiego leżąc cięzko chora w szpitalu miała sen o śmierci syna, że spadł samolot w którym leciał w wyniku zamachu ze strony jakichś ludzi.
Sen matki jest więc motorem napędowym dla jej żyjącego syna, że nie napisze "obsesją".

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 02:49
autor: waliza
No to syna mamy wyjaśnionego. A co się stało Macierewiczowi? Uraz głowy? Za duzo dopalaczy jak były jeszcze legalne?

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 09:15
autor: variag
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Że też tych dwóch wybuchów nie odnotowała aparatura rejestrująca w samolocie.
Choćby rejestrator w kabinie, no chyba że były to "bezgłośne wybuchy".

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 09:35
autor: maziek
Variag, nic nie rozumiesz. W kabinie Jaka, który już wylądował, czynny był magnetofon, który nagrywał co gadała radiostacja, a więc i rozmowy wieża - Tupolew. Magnetofon trafił od razu do Polski, bo znajdując się w innym statku powietrznym był poza zainteresowaniem służb rosyjskich. Na taśmie zachowało się polecenie wieży dla Tupolewa zejścia na 50 m. Ta taśma jest w Krakowie i od półtora roku organ ją badający nie odpisuje Macierewiczowi na oficjalne zapytanie, czy faktycznie takie polecenie tam pada. A tak zeznał, zaraz po katastrofie, Muś, który słyszał to nausznie (był w kokpicie Jaka w chwili katastrofy) a następnie przesłuchał tę taśmę jeszcze raz zaraz po wypadku. Jest więc oczywiste, że zapisy pozostałych rejestratorów zostały zmanipulowane, ponieważ żaden z nich nie był w polskich rękach nieprzerwanie od momentu katastrofy. Muś zginął, bo był jednym z dwóch nausznych świadków. O ochronę drugiego poprosił zespół Macierewicza. Prokuratura odmówiła.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 16:15
autor: variag
Variag, nic nie rozumiesz. W kabinie Jaka, który już wylądował, czynny był magnetofon, który nagrywał co gadała radiostacja, a więc i rozmowy wieża - Tupolew. Magnetofon trafił od razu do Polski, bo znajdując się w innym statku powietrznym był poza zainteresowaniem służb rosyjskich. Na taśmie zachowało się polecenie wieży dla Tupolewa zejścia na 50 m.
Zgadza się, były nagrywane wszytkie rozmowy.
Z tym że nie było żadnej komendy zejścia na 50 metrów, tylko na 100 i to bez warunkowego podejścia do lądowania.
Są na to nagrania właśnie z Jaka.
Te 50 metrów pojawiło się jedynie w zeznaniach załogi Jak-a, taśmy nic takiego nie zanotowały. Te na Jak-42 też nie zanotowały tego.
Pomimo braku zgody na lądowanie obydwa samoloty podeszły do lądowania, Jak-42 wylądował udanie, Tu-154 niestety nie. Pomijam już ten rosyjski samolot.
Proszę zapoznać się z ustaleniami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 16:33
autor: maziek
Variag, ja się dobrze zapoznałem ;) , ja Ci tylko relacjonuję, co mówi Macierewicz. Wam się zdaje, że wariaci nie mają wszystkiego porządnie umotywowanego ;) . Masz gdzieś link do tych nagrań z Jaka? Bo ja na to nie trafiłem.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 11 listopada 2012, 17:33
autor: variag
Ja tez nie natrafiłem, bo prawdę pisząc nie szukałem.
Wole czytać to co pisze fachowiec na ten temat:
http://wyborcza.pl/1,75478,12788658,Mac ... jscia.html

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 17 listopada 2012, 15:25
autor: variag
W drugim Tu-154 (jest w Mińsku Mazowieckim) też wykryto ślady trotylu...

http://fakty.interia.pl/raport/lech-kac ... fakty=top7

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 17 listopada 2012, 15:42
autor: waliza
Ciekawe czy urzadzenia do wykrywania są do dupy czy wręcz przeciwnie- zbyt czułe. Czy to nie jest tak, że samoloty woziły różnej masci oficjeli na przerozne pokazy w tym wojskowe. Pooglądają jakis transporter czy inny karabin który chwile wczesniej strzelal. Ogladaja czasem rozne pokazy na poligonach i nie ma sily , że rozne produkty spalania albo i niespalone czasteczki TNT i przeroznych innych paskudztw osiądą na ubraniu a potem na fotelach samolocie. Marmot coś wspominał , że sam miał takie sytuacje że mu potem bramki na lotniskach piszczały.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 18 listopada 2012, 11:12
autor: dexter 1990
Niue koniecznie trotyl. Nie wiem jak działają DOKŁADNIE te detektory ale nie sądzę, zeby reagowały na konkretną substancję a jedynie określone charakterystyczne jej właściwości czyli np obecność określonych grup funkcyjnych (-NO czy -NO2) czyli typowe dla wielu materiałów wybuchowych. A bardzo łatwo się je wykrywa bo dają charakterystyczne "piki" na wykresach ze spektrometrów (tylko nie pamiętam których :D bo tych metod spektrometrycznych jest od groma). Ponadto- czy obecnie wojsko używa jeszcze trotylu? Pytam całkiem serio bo nie wiem. Dobry, tani, bezpieczny ale jednak mamy drugą dekadę XXI wieku i TNT jest już materiałem starym (choć zapewne nie przestarzałym).

Podejrzewam, że całkiem sporo "niegroźnych" substancji dało by pozytywny odczyt takich detektorów. Nie są one bowiem sprzętem analitycznym a jedynie ostrzegawczym. Czyli kij, że zapika sto razy fałszywie, grunt, żeby zapikał za każdym razem kiedy materiały wybuchowe faktycznie tam były.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 18 listopada 2012, 11:26
autor: bartos061
Tak wojsko ciągle używa trotylu i jeszcze długo będzie używać.

Re: "Zamach na Kaczyńskiego"

: 18 listopada 2012, 14:43
autor: waliza
Chyba dexter jestes na dobrym tropie. O ile wiem to te detektory wykrywaja opary rozpuszczalników , które to uwalniaja sie z MW. Zapewne te rozpuszczlaiki są w MW zawężone do kilku typowych.