U nas w Rybniku...

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8608
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

U nas w Rybniku...

#1 Post autor: maziek » 31 sierpnia 2010, 18:20

Zbiegło się czasowo ale ciekawe rzeczy piszą.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... lawie.html
ukłony...

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: U nas w Rybniku...

#2 Post autor: jac-t » 31 sierpnia 2010, 18:50

A ja słyszałem dziś niezły komentarz (o dziwo !) psychologa w Polsat News, stwierdził on jednoznacznie,że przecież wiele osób ma broń w domu, a tylko promil z nich popełnia takie przestępstwa. Jak ktoś ma nawalone we łbie to zrobi swoje niezależnie czy ma broń palną w domu czy nie.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8608
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: U nas w Rybniku...

#3 Post autor: maziek » 31 sierpnia 2010, 19:04

Akurat nie wkleiłem tego aby dyskutować o tym aspekcie, raczej chodziło mi o informacje nt. jak to jest u naszych braci z pozwoleniami i po co policji skorpiony (jaki to ma związek z zajściem). Ale skoro już temat wywołałeś to to nie sądzę, żeby dało się zrobić "swoje" równie łatwo bez broni palnej, szczególnie jeśli działa się pod wpływem impulsu, a zdaje się i w Rybniku i w Bratysławie taki miało to charakter. Gdyby się dało to w policja i wojsku nosiliby siekiery, widelce, butle gazowe czy rozjeżdżali samochodami - bo takie zdaniem dyskutantów "równie groźne jak broń palna" akcesoria wymienia się na na ogół jako podporę dla tego poglądu.
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: U nas w Rybniku...

#4 Post autor: Phouty » 1 września 2010, 01:57

To widzę, że ta choroba nawet spokojnych Słowaków dotknęła....nie, nie strzelanie, a tylko właśnie legislatura naprawiająca natychmiast wszelkie niedoskonałości świata w trybie natychmiastowym po zdarzeniu. Zabrać, zabronić, surowo karać, no i oczywiście okresowo weryfikować.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

klaver

Re: U nas w Rybniku...

#5 Post autor: klaver » 1 września 2010, 03:02

Phouty pisze:legislatura naprawiająca natychmiast wszelkie niedoskonałości świata w trybie natychmiastowym po zdarzeniu. Zabrać, zabronić, surowo karać, no i oczywiście okresowo weryfikować.
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami był sobie polityk nie grający pod publikę... ale co ja wam tu będę bajki opowiadał 8)

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8608
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: U nas w Rybniku...

#6 Post autor: maziek » 1 września 2010, 08:01

Ale mnie ten skorpion interesuje. Dlaczego po takim zdarzeniu każdy patrol ma mieć akurat skorpiona?
ukłony...

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: U nas w Rybniku...

#7 Post autor: Robal2pl » 1 września 2010, 09:31

Bo pewnie mają je w magazynach w dużej ilości ;-)

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: U nas w Rybniku...

#8 Post autor: Phouty » 1 września 2010, 09:57

A za to u nas w Hameryce znów robi się moda na popełnianie samobójstw na strzelnicach przy pomocy wynajmowanej broni.
Tylko patrzeć jak geniusze ustawodawczy wprowadzą nowe prawa, że wynajem broni na strzelnicy będzie tylko dozwolony za zaświadczeniem lekarskim. Byłoby to niesprawiedliwe względem tych samobójców, którzy by chcieli palnąć sobie w głowę przy pomocy własnej kupionej broni. Muszą oni przecież czekać całe 10 dni na jej odbiór. A ci co już broń posiadają, to muszą być bardzo groźni dla siebie i otoczenia. Czyli broń należy zabrać i będzie spokój.
http://www.burbankleader.com/news/tn-bl ... 9565.story
Ciekawe, że to już 3 przypadek na tej samej strzelnicy w ciągu 3 lat!
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
noel01
Posty: 219
Rejestracja: 5 maja 2009, 15:11
Lokalizacja: Zachód

Re: U nas w Rybniku...

#9 Post autor: noel01 » 1 września 2010, 10:14

W 2009 roku w Polsce też był jeden przypadek: http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /181306090
noel01

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8608
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: U nas w Rybniku...

#10 Post autor: maziek » 1 września 2010, 10:50

Phouty pisze:Ciekawe, że to już 3 przypadek na tej samej strzelnicy w ciągu 3 lat!
Może jest tam sympatycznie to i łatwiej z życiem się rozstać. Sposób w dużym stopniu daje pewność, że nie skończy się na wózku inwalidzkim albo podłączonym do respiratora na nast. 20 lat. Wtedy to przepadziocha, bo eutanazja na ogół jest niedozwolona.
ukłony...

Desert Eagle
Posty: 30
Rejestracja: 1 sierpnia 2009, 12:00

Re: U nas w Rybniku...

#11 Post autor: Desert Eagle » 1 września 2010, 12:04

Strzelam na strzelnicy w Koszalinie ale o tym przypadku nie słyszałem- przykra sprawa. Ale takim sytuacjom nie można przewidzieć. Na youtube jest filmik gdzie kobieta na strzelnicy strzela do swojego syna.
http://www.youtube.com/watch?v=5vPnMbLr5nc

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8608
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: U nas w Rybniku...

#12 Post autor: maziek » 1 września 2010, 12:31

O co chodzi, bo nie mogę zrozumieć początku - była psychicznie chora, czy syn był ciężko chory?
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: U nas w Rybniku...

#13 Post autor: Phouty » 1 września 2010, 17:37

Ona miała "długą historię" (czyli rozumiem dobrze udekumentowaną) choroby psychicznej. Policja znalazła jej list pożegnalny w którym napisała, że wysyła ona syna do nieba, a sama siebie do piekła.
Niektóre strzelnice, ażeby się chociaż trochę zabezpieczyć przed odpowiedzialnością cywilną (wiadomo....rodzina i adwokaci muszaą zawsze znaleźć winnego), zaczęły wprowadzać wymagania, ażeby broń wynajmować co najmniej dwóm osobom. Czyli jak ktoś ma świra, to musi przyjść z kumplem. Ale co można zrobić? Jak ktoś ma naplute w głowie, to nie zawsze jest to widoczne.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
marmot1
Posty: 2879
Rejestracja: 27 listopada 2004, 17:54
Lokalizacja: Homeless
Kontakt:

Re: U nas w Rybniku...

#14 Post autor: marmot1 » 1 września 2010, 18:09

noel01 pisze:W 2009 roku w Polsce też był jeden przypadek: http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/articl ... /181306090

Były co najmniej 2 ;-) Z drugiego jest nawet video, scenariusz podobny, przyszedł facet kupił amunicje wystrelał wszystko a ostatniego sobie w czapę.
Walther Mod.9/S&W M&P9/S&W 686/S&W 360SC/SIG P228/Rossi .38SPC/ Beretta 87 Cheetah/CZ-555/CZ ZKK-600/Mauser 98k/Remington 1903A3/Mossberg 590A1/Suhl kal16/ Suhl kal12/ Fortuna Suhl kal 12/Merkel kal12/kbk wz.96 Beryl/Maxim wz.1910/PPSz wz41/PPS wz.43/AKMŁ/Brunszwik P-1837

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: U nas w Rybniku...

#15 Post autor: Phouty » 1 września 2010, 19:39

Na poważnie. Lepiej by było, gdyby ludzie jednak nie robili tego na publicznych strzelnicach. Na razie nikt się nie czepia, ale wystarczy jeden pismak, czy też reporter w TV, ażeby zaczęła się narodowa histeria i nagonka na "galerie śmierci". Legislatury oczywiście by zareagowały bardzo szybko, bo wiadomo, iż ci politicos chcą się wykazać jakimiś wynikami przez wyborcami, szczególnie w okresie przed wyborami. Bardzo łatwo jest w takim układzie wywołać "panikę", pod tytułem dajmy na to "chrońmy nasze dzieci" i powprowadzać takie obostrzenia prawne, że ekonomiczna opłacalność prowadzenia strzelnic komercyjnych stałaby się nierentowna. Taki czarny scenariusz może się wydarzyć zarówno w Polsce, Czechach, Słowacji, jak i w USA. (Jak i w każdym innym kraju).
Ale co zrobić? Przecież strzelnice nie są w stanie zatrudniać psychologów, którzy by robili ewaluację każdego kto przychodzi na strzelnicę ażeby sobie postrzelać, czy to z wypożyczanej broni, czy to z własnej.
Dlatego dużo strzelnic w USA zaczęło wymagać co najmniej 2 ludzi do wypożyczania broni. Odpiera się wtedy zarzuty, że "widzieliście świra, a jednak daliście mu broń do ręki" , bo jest jednak świadek, który jest w stanie potwierdzić, że facet "był normalny", gdy się wybierał na strzelnicę. (Jakby taki świadek mówił, że gość był świr, to on by mógł być oskarżony u współudział w zabójstwie, skoro przyszedł z czubkiem na strzelnicę).
EDIT
Trzeba by to potwierdzić statystyką, ale wydaje mi się, że procent ludzi posiadających legalnie broń palną i decydujących się na "rozwalankę" jest jednak znacznie niższy, niż wśród ludzi posiadających broń nielegalnie, czy też tylko okazjonalnie (właśnie poprzez wynajem na strzelnicy).
Wydaje mi się, że jednak "odpowiedzialność społeczna" ludzi posiadających legalnie broń, ale mających jakiekolwiek problemy natury emocjonalnej jest taka, że zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji środowiska strzeleckiego pod stałymi atakami hoplofobów, nie chcą oni jednak w sposób negatywny wpływać na dalsze potencjalne utrudnienia poprzez własne akcje. Mimo wszystko, ja tutaj wierzę w środowiskową solidarność, co napawa mnie ostrożnym optymizmem.
Ludzie, którzy właśnie nie mają dostępu do broni (lub mają nielegalny do niej dostęp) decydują się na jej użycie, bo konsekwencje społeczne swoich czynów*** ich całkowicie nie obchodzą. A najłatwiejszym źródłem dostępu do broni dla kogoś kto jej nie posiada, jest niestety strzelnica komercyjna.
***Mam tu na myśli zarówno samobójstwa, jak i wypadki postrzału rodziny i otoczenia.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

ODPOWIEDZ