Książki o broni po polsku

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2296
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Książki o broni po polsku

#1 Post autor: AKMSN » 27 grudnia 2010, 21:42

Tak się ostatnio zastanawiałem nad dostępnymi w Polsce książkami i kolejny raz doszedłem do pewnego wniosku (niezbyt oryginalnego :) ). Otóż wiele, jeśli nie większość, książek o broni dostępnych w języku polskim, to książki kiepskie. Nawet nie kiepskie, wiele z nich to po prostu produkt wytwarzany przez ostatni odcinek układu pokarmowego. Ja rozumiem że w Polsce być może nie ma dużego zapotrzebowania na tego typu książki, ale czemu jeśli już coś jest wydawane, to często to "coś" nie ma większego sensu. Przykładowo ostatnio mam do czynienia z książką "1000 ręcznej broni strzeleckiej" (swoją drogą, chce ktoś kupić :) ). Jaki ma w dzisiejszych czasach sens książka z dużą ilością zdjęć i szczątkowymi opisami, jeśli tego typu zdjęcia można znaleźć w 5 minut w internecie. Opisy są tak szczątkowe że zazwyczaj więcej można dowiedzieć się z polskiej Wikipedii. Chyba jedyną zaletą tej książki jest tłumaczenie wykonane przez Leszka Erenfeichta

Na dodatek to nie jedyna książka tego typu

Podobnie książka "Encyklopedia automatycznej broni wojskowej". Nie dość że kiepska, to jeszcze w Polsce wydana około 10 lat po wydaniu jej na "zachodzie". Jaki jest sens wydawać takiego starocia, szczególnie w dobie powszechnego dostępu do internetu

Oczywiście domyślam się że przez wielu ten temat zostanie uznany za trochę bez sensu. W końcu narzekanie na forum nie spowoduje że nagle ktoś wyda porządną książkę. Ale czy zgadzacie się z jego wymową, czy może jednak przesadzam
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#2 Post autor: jac-t » 27 grudnia 2010, 22:54

Kiedyś Ci już mówiłem, abyś sam zaczął pracę nad jakimś leksykonem broni wojskowej, a tak to siedzisz i zrzędzisz :P Zalążki w postaci swojej strony już masz. Moim zdaniem na rynku brakuje dwóch typów literatury:
a) czegoś na wzór zbioru monografii ze strzału - czyli bardzo merytoryczna i dokładna historycznie broń danego okresu opisana w grubym tomisku (wydawanie 100-200 stronicowych zeszycików formatu A5 w tym przypadku to marny pomysł). Bogate nie tylko w opisy, ale (jak w monografiach strzału) w liczne zdjęcia, schematy, itp.
b) czegoś na wzór "Celność broni strzeleckiej" - czyli równie merytoryczna książka, lecz napisana w miarę przystępnym języku opisująca dane zagadnienia. Co ja tu widzę? brakuje jakiejś "biblii" wprowadzającej swój autorski podział broni wg przeznaczenia oraz wg zasady działania, niekoniecznie zgadzający się z nomenklaturą normową, o której niegdyś toczyła się tutaj dyskusja. Lecz książka "w nawiasach", jako ciekawostkę, mogłaby wg tej nomenklatury przedstawiać także podział wg niej. Powinna opisywać zarówno ww. zasady działania oraz podziały wraz z przykładami, jak i podstawowe zagadnienia balistyki, czy ogólnie amunicji. Albo rys historyczny - ale taki głębszy, z analizą, a nie jako formę wstępu na 5 kartek. Ogólnie kolejne grube tomisko.

I jak pisałem wyżej, nie ma co się rozdrabniać. Chudymi zeszycikami to się można podetrzeć. Nie da się zawrzeć "wszystkiego" na kilku kartkach. Ja to widzę w swojej branży, można z 99% procentową pewnością założyć że im grubsza książka dotycząca danego zagadnienia tym lepsza od szczupłych.
Szczególnie punkt a) można by rozłożyć na kilka opasłych tomów podzielonych powiedzmy umownymi datami historycznymi, jak na forum, lecz rozdzielając broń po II WŚ, bo to już by było za dużo jak na jedną książkę.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

ss100
Posty: 1493
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Książki o broni po polsku

#3 Post autor: ss100 » 28 grudnia 2010, 00:00

Ja mam podobne zdanie, jak AKMS o tych książkach z tym że takie dziadostwo rozciagnięte jest na wszystkie dziedziny zycia, ale o książkach mówimy. Zdjecia są zamiast tekstu drukowanego bo ten trzeba zrozumieć podczas czytania, co jak wiadomo już samo w sobie jest męczące dla wielu ludzi - celem wydawnictwa jest zysk i starają sie wstrzelic w jak najszerszy krąg odbiorców co przeważnie oznacza "łatwo i przyjemnie" i tyle. Ludzi znających dany temat i chcących go zgłębiać jest stosunkowo mało, tak że oni jako potencjalni odbiorcy sie nie liczą. Badziewia trzeba unikać, szczególnie tego tłumaczonego na żywca (kalaschnikow i ppsch w Polskim wydaniu brzmi debilnie) ale dla 10latków na prezent obleci (jak mądrzejszy to i tak dojdzie do prawdy, jak głupkowaty to i tak nie zmądrzeje).
Mnie irytują trochę artykuły pisane pod dany produkt w prasie ,, branżowej,, zakończone zwrotem typu ,,dobry stosunek jakości do ceny,, będące zakamuflowana reklamą, no ale takie jest teraz życie, i to rozumiem.
Bardziej mnie rażą pseudofachowe zwroty np ,, pistolet wykonany obróbką ubytkową,, w odniesieniu do broni z początku XXwieku - nie lepiej napisać obróbka skrawaniem? Elektrodrążenia wtedy nie stosowali a to też obróbka ubytkowa, tak samo szafowanie obcojęzycznymi zwrotami (powłoka tenifer i inne kwiatki)-procesy te mają polskie nazwy, nieraz technologia jest znana w kraju od wielu lat -naprzykład kucie i przetłaczanie luf, ich chromowanie , azotowanie, cyjanowanie nie mówiąc już o stalach jakościowych i obróbce cieplnej itp itd.
Cała ta ściema ma nieraz nadać w moim przekonaniu ,,bardziej fachowy ton,, danemu artykułowi a artykułowi sponsorowanemu wrażenie wiekszego nasycenia nowa technologią opisywanej broni.
Ale żeby nie było - to są drobne mankamenty jesli chodzi o czasopisma i wole je 1000 razy (te które trzymają poziom) niż śmieszne encyklopedie broni z samymi fotam :) i

ss100
Posty: 1493
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Książki o broni po polsku

#4 Post autor: ss100 » 28 grudnia 2010, 00:11

jac-t pisze:.

I jak pisałem wyżej, nie ma co się rozdrabniać. Chudymi zeszycikami to się można podetrzeć. Nie da się zawrzeć "wszystkiego" na kilku kartkach. Ja to widzę w swojej branży, można z 99% procentową pewnością założyć że im grubsza książka dotycząca danego zagadnienia tym lepsza od szczupłych.
Szczególnie punkt a) można by rozłożyć na kilka opasłych tomów podzielonych powiedzmy umownymi datami historycznymi, jak na forum, lecz rozdzielając broń po II WŚ, bo to już by było za dużo jak na jedną książkę.
No dokładnie TBU sa cieniutkie, ale na poczatek wystarczają, mnie to by sie widziały takie tomiszcza typu: karabiny wielkiej wojny - ich geneza, technologia wytwarzania, modyfikacje ,rys historyczny i ogólna ocena po latach i w epoce, Coś w stylu Leszka E.

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2296
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#5 Post autor: AKMSN » 28 grudnia 2010, 00:18

Co do Leszka Erenfeichta, gdyby postanowił wydać książkę ze swoimi monografiami ze Strzału, to pewnie wiele osób upiło by się ze szczęścia. Oczywiście najlepiej aby wspomniane monografie były jakoś zmodyfikowane i rozbudowane, aby 2 razy nie czytać tego samego, ale nawet gdyby wziął je "żywcem" ze Strzału, to bym się nie czepiał

Chyba pozostaje zrobić forumową zrzutę dla Leszka Erenfeichta aby namówić go do napisania takiej książki :)
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Książki o broni po polsku

#6 Post autor: Razorblade1967 » 28 grudnia 2010, 07:36

AKMSN pisze:Co do Leszka Erenfeichta, gdyby postanowił wydać książkę ze swoimi monografiami ze Strzału, to pewnie wiele osób upiło by się ze szczęścia. Oczywiście najlepiej aby wspomniane monografie były jakoś zmodyfikowane i rozbudowane, aby 2 razy nie czytać tego samego
Może nie tyle zmienione aby nie czytać tego samego, ale rozbudowane o kwestie techniczne, bo autor bardzo skupia się na historii broni, a nieco mniej na kwestiach użytkowych. Do tego co jest dodałbym jakiś przekrój, może rysunek (czy fotkę) niektórych ciekawszych elementów, rozkładanie broni i doskonała pozycja gotowa. Coś jak połączenie monografii ze strzału z TBiU (które to często służyły mi dawniej w armii za uproszczone instrukcje broni, których brakowało) - moim zdaniem sukces gwarantowany.

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Książki o broni po polsku

#7 Post autor: Phouty » 28 grudnia 2010, 07:58

Ja jestem szczęśliwym posiadaczem "białych kruków", czyli autentycznych biblii autorstwa Edwarda C. Ezella. Niestety, obie biblie (Handguns of the World, oraz Small Arms of the World) "kończą się" w połowie lat 80-tych. Ale dobre i to. Chociaż chyba było jeszcze jedno, późniejsze wydanie niż moje, które jest obecnie nie do osiągnięcia.
Ezell jest dla mnie przykładem "idealnego autora", który dokonał olbrzymiej pracy nad skatalogowaniem, sklasyfikowaniem, szczegółowym opisaniem (włącznie z opisami działania i rozkładania na części, popartymi rysunkami złożeniowymi, schematami i licznymi fotografiami zarówno broni, jak i jej poszczególnych komponentów) całych "linii genaologicznych" broni, oraz licznymi tabelami ze "statystyką" popartymi bogatą literaturą źródłową i licznymi cytatami z oryginalnych dokumentów producentów, agencji rządowych, urzędów patentowych i.t.d. Lub jak w Small Arms of the World, po prostu omawiał szczegółowo produkcję broni wojskowej według kraju jej produkcji z jej podziałem na "obsolete" i "na uzbrojeniu".
Prace są monumentalne, czyli razem dobrze ponad 3500 stron. Wielu mu wytyka pewne błędy i potknięcia, ale cały czas ktoś coś nowego odkrywa, nie wszystkie fakty były znane (na Zachodzie), szczególnie przed upadkiem Bloku Sowieckiego, a poza tym, to jeszcze się taki nie urodził, coby każdemu dogodził.

Niestety, podobna sytuacja z rzetelną literaturą na temat broni palnej jest także tutaj. Jest cała masa "kolorowej tandety", dobrej dla 10-12 latka. (Chociaż graficznie i jakościowo świetnie wydanej. Mam na myśli jakość introligatorską, a nie merytoryczną). Pojawiają się od czasu do czasu dobre książki ściśle tematyczne, n.p. na temat rusznikarstwa, balistyki, i.t.d., i.t.p., ale są one typowo wydawane w stosunkowo małych (jak na USA) nakładach i natychmiast wyparowują z rynku. (Aby się natychmiast pojawić na E-bay po wielokrotnie zawyżonych cenach).

Prawdopodobnie sytuacja ma to samo podłoże co w Polsce, czyli "szybki profit" dla autorów i wydawców, ponieważ ażeby coś monumentalnego napisać, to są lata ciężkiej pracy i olbrzymie wydatki (zarówno umysłowe, jak i finansowe) z tym związane.

Ja niestety jestem pesymistą w tym zakresie i nie wydaje mi się, ażeby coś w tej dzidzinie się zmieniło na lepsze, zarówno w Polsce, jak i w USA.

PS
Chyba że jak jac-t napisał, Phouty zamiast narzekać zabrałby się za tłumaczenie Ezella na język polski, ku zadowoleniu wielu strzeleckich napaleńców.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

klaver

Re: Książki o broni po polsku

#8 Post autor: klaver » 28 grudnia 2010, 09:01

Phouty pisze:Chyba że jak jac-t napisał, Phouty zamiast narzekać zabrałby się za tłumaczenie Ezella na język polski, ku zadowoleniu wielu strzeleckich napaleńców.
Na początek wystarczyłoby zdigitalizowanie i podzielenie się tymi dziełami w wersji angielskiej :roll:

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Książki o broni po polsku

#9 Post autor: Phouty » 28 grudnia 2010, 09:49

Kilka tysiący skanów. Chcesz ażebym przy tym osiwiał? :cry:
Poza tym, jak wygladałaby sprawa praw autorskich. Czy rozpowszechnianie fotografii/skanów nie byłoby pogwałceniem copyright laws?
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

tokkotai
Posty: 439
Rejestracja: 7 listopada 2010, 15:10
Lokalizacja: Festung Posen

Re: Książki o broni po polsku

#10 Post autor: tokkotai » 28 grudnia 2010, 12:15

Phouty pisze:Kilka tysiący skanów. Chcesz ażebym przy tym osiwiał? :cry:
Poza tym, jak wygladałaby sprawa praw autorskich. Czy rozpowszechnianie fotografii/skanów nie byłoby pogwałceniem copyright laws?
Przy dobrym sprzęcie ( np. kserokopiarce Minolta) te kilka tysięcy skanów to max 3 godzinki roboty :). Sam mam na koncie przerobione ( zdigitalizowane) kilkanaście specjalistycznych książek inżynierskich. Zwyczajnie przy moim trybie pracy łatwiej jest zabrać (DVD)(teraz już Memory Stick'a) + Laptopa (i netbooka) niż kilkanaście kilo książek :).


Przecież tutaj sami znajomi :D.
Ostatnio zmieniony 28 grudnia 2010, 14:18 przez tokkotai, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Książki o broni po polsku

#11 Post autor: Robal2pl » 28 grudnia 2010, 13:49

Co innego skanować czy kserować coś na własny użytek , a czym innym jest rozpowszechnianie. Niestety to drugie jest już nielegalne - chyba że na użytek znajomych/krewnych...

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8213
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Książki o broni po polsku

#12 Post autor: maziek » 28 grudnia 2010, 13:59

Chyba jeszcze jest legalne (w Polsce) skanowanie znajomym nawet jeśli są oni tylko znajomymi internetowymi, chyba że już wprowadzono zmianę, o której kiedyś czytałem, iż znajomym w rozumieniu prawa autorskiego jest jedynie osoba poznana osobiście. Ponoć nie można jednak wieszać takich skanów na stronach, na które może wejść każdy (ale można je wysłać znajomemu na PM czy mailem).

A Phouty i tak jest w USA i tam może być całkiem inaczej.
ukłony...

Delwin
Posty: 463
Rejestracja: 4 maja 2009, 14:27

Re: Książki o broni po polsku

#13 Post autor: Delwin » 28 grudnia 2010, 15:13

W USA tzw. fair use jest o ile pamiętam dużo węższy. O ile w Polsce można bronić tezy, że przesłanie na email czy w inny sposób konkretnym znajomym z netu będzie się w tym mieścić tak w USA niekoniecznie a, że Phouty tam siedzi...
You're gonna bob and weave out of the path of a bullet? That I'd like to see.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8213
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Książki o broni po polsku

#14 Post autor: maziek » 28 grudnia 2010, 16:19

Delwin pisze:a, że Phouty tam siedzi...
Już siedzi :shock: ? A to mu wszystko jedno, jak tak ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#15 Post autor: jac-t » 28 grudnia 2010, 18:16

Ja mam opory jak mam skanować 20 stron.....stoi człowiek przed głupią maszyną, zmienia kartki, klika guziki, potem się zastanawia czy czegoś nie pominą.....Ogólnie nuda jak cholera, a co dopiero 3500.....dajcie chłopakowi spokój. Na eBayu można poszukać. A i czytanie ze skanów komputera jest męczące.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

ODPOWIEDZ