Książki o broni po polsku

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
klaver

Re: Książki o broni po polsku

#16 Post autor: klaver » 28 grudnia 2010, 20:56

Można to wykonać całkiem szybko robiąc zdjęcia aparatem. Fotografuje się 2 strony naraz.

http://www.youtube.com/watch?v=8KCaLwbrlqU
http://www.instructables.com/id/DIY-Hig ... d-Cheap-C/
http://diybookscanner.org/
http://bkrpr.org/doku.php

Albo taki bezobsługowy:
http://www.youtube.com/watch?v=y16rNqnxj0U
Ale to już raczej dla majętnych :twisted:

Awatar użytkownika
bunker
Posty: 153
Rejestracja: 19 listopada 2008, 14:13

Re: Książki o broni po polsku

#17 Post autor: bunker » 28 grudnia 2010, 23:41

Phouty pisze:Ja jestem szczęśliwym posiadaczem "białych kruków", czyli autentycznych biblii autorstwa Edwarda C. Ezella. Niestety, obie biblie (Handguns of the World, oraz Small Arms of the World) "kończą się" w połowie lat 80-tych. (... ) Prace są monumentalne, czyli razem dobrze ponad 3500 stron.
Oj, Panie kulego, troszeczkę Pana fantazja poniosła. "Handguns..." ma jakieś 704 strony, a "Small Arms..." w ostatniej, 12-tej edycji coś koło 896 stron.

asasello
Posty: 3866
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#18 Post autor: asasello » 29 grudnia 2010, 12:52

Z biblioteki?
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Książki o broni po polsku

#19 Post autor: Phouty » 29 grudnia 2010, 21:12

bunker pisze:
Phouty pisze:Ja jestem szczęśliwym posiadaczem "białych kruków", czyli autentycznych biblii autorstwa Edwarda C. Ezella. Niestety, obie biblie (Handguns of the World, oraz Small Arms of the World) "kończą się" w połowie lat 80-tych. (... ) Prace są monumentalne, czyli razem dobrze ponad 3500 stron.
Oj, Panie kulego, troszeczkę Pana fantazja poniosła. "Handguns..." ma jakieś 704 strony, a "Small Arms..." w ostatniej, 12-tej edycji coś koło 896 stron.
Zanim kompletnie zacznę ignorować co poniektórych użytkowników tego forum mających silne tendencje do trolowania, czy też pisania postów bez żadnej treści merytorycznej, a mających głównie na celu "pomieszanie" na wątku, chciałbym tylko wyjaśnić co następuje:
Stosowanie metody "sklejania" poszczególnych, wyrwanych z kontekstu zdań, oraz zamieszczenie takiego zlepka jako "cytatu" nie mającego nic wspólnego z intencjami oryginalnego autora wypowiedzi, świetnie się do trolowania nadaje i jest znaną techniką na wielu forach zamieszkałych w większości przez kosmitów i kosmito-podobnych.

Wprawdzie wymieniłem tylko dwa tytuły z wielu posiadanych przeze mnie książek autorstwa Ezella, ale pisząc, że "prace" tego autora są monumentalne i że razem te jego prace (czyli więcej niż 2 wymienione) zawierają "dobrze ponad" 3500 stron. (W rzeczywistości, to chyba tego będzie coś bliżej 5000 stron. Tak mi się wydaje, patrząc na mój regał z książkami).
Może styl mojej wypowiedzi nie był 100% jasny, ale przeciętny myślący człowiek może się jednak z kontekstu domyślić, iż chodziło mi więcej niż o te 2 pozycje.
Poza tym, człowiek pozbawiony odchyleń trolowskich, mając pewne wątpliwości, po prostu zadał by pytanie.
Typowy trol oczywiście miesza....no bo jakże to....przecież głupi trolowski charakter nie pozwala takowemu, ażeby napisał coś merytorycznie znaczącego, na temat i z zachowaniem podstawowych zasad współżycia społecznego.

Dla zainteresowanych, oto twórczość Ezella. Jest on także autorem dużej liczby artykułów i drobniejszych publikacji.

Niestety, ale przepisy odnoszące się do własności intelektualnej w cyber-świecie są w USA dosyć "ostre", a co ważniejsze, bardzo szczegółowo egzekwowane.
Czyli nici z tworzenia "publicznej" (nawet tylko dostępnej dla uczestników forum) cyfrowej biblioteki.

BTW Gdybym pisał to po angielsku, to pisałbym słowo "troll". Jednakże pisząc po polsku zdecydowałem się na używanie tylko jednego "l". Jak się komuś (na przykład trolom) to nie podoba, to niech zadzwonią z tym na policję. :wink:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

asasello
Posty: 3866
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#20 Post autor: asasello » 29 grudnia 2010, 22:02

Od dawna korci mnie aby to napisać.Phouty choć tego nie oczekujesz to będę cie oświecać a nawet "ustawiać w szeregu".
Jest tak -Polska po wojnie straciła odwieczne tradycje posługiwania się bronią.Rewolwerowcy specjalizowali się w strzelaniu w potylice porządnym ludziom a pijani towarzysze udawali nemrodów.Żołnierze nie umieli strzelać i z kilkusettysięcznej armii może by wybrał z 2 kompanie burów.I to wszystko.Tak było do lat 90-tych ubiegłego wieku.Wtedy powoli ale nieubłaganie zaczęła się kształtować grupa wtedy jeszcze ludzi ale już naznaczonych i to nie przez jakiegoś tam abstrakcyjnego Boga fatum królów czy papieża ale przez najwyższą władze w kosmosie czyli przez władze naszego Ubekistanu.Władza pozwoliła im potrzymać a nawet postrzelać (czasami).I choć zrodzili się z bólu kobiety to już ludźmi nie są albowiem gazy prochowe wypaliły z nich wszystko co organiczne i teraz są TYTANAMI.O broni i strzelaniu wiedzą wszystko i w każdym kontekście.Na niczym się ich nie da zagiąć. Czy to lontówka czy railigun to żadna broń nie ma dla nich tajemnic (no może z wyjątkiem Bredy PG ale o czym nie mówią tego nie ma).Oni nie wyczuwają nowych prądów tylko je kreują.Nieważne że w d....byli i g.... widzieli.Wiedzą i już.
A jak strzelają?Jak gromowładni.Trafić w jaja lecącego komara?Nie ma problemu nawet pomimo faktu że to samica.Na wielką 5 afrykańską chodzą z 22lr bo 375 H&H jest dla cieniasów.Talib z kilometra z Beryla - phi- toż to tylko kupka szmat.Nie wygrywają zawodów ipsikowych tylko przez skromność.itd
Także jak ty śmiesz ICH pouczać z tą śmieszną kilkudziesięcioletnią praktyką wagonem wystrzelonych własnoręcznie łusek i drugim wagonem książek?Nie wiesz że konserwa naboi do mośka w Polsce wystrzelonych z ( uklęknij na jedno kolano) SWD powoduje nieodwołalnie santo subito?
Znaj swoje miejsce :wink: .
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Książki o broni po polsku

#21 Post autor: Phouty » 29 grudnia 2010, 23:26

Widzę, że z dostaniem "używanego" Ezella nie jest tak źle!
http://www.alibris.com/search/books/qwo ... he%20World
Ceny "przechodzonych", czyli egzemplarzy w gorszym stanie nie są wcale wysokie!
Przecież 5 dolarów, to jakieś 15 złotych plus oczywiście wysyłka, która do Polski powinna być za jakieś 20, no góra 30 dolców.
Można to sobie zamówić. Ostatecznie 70, a nawet 100 złotych w Polsce chyba opłaca się wydać na dobrą książkę?

A w kopiowanie, to ja chyba nie będę się bawił, bo jak jac-t napisał, jest to cholernie nudne zajęcie i poza tym, znając siebie, to bym zaprojektował jakiś super-duper stojak do kopiowania prawdopodobnie ze wszystkimi możliwymi i niemożliwymi wodotryskami! :lol: I jak więcej tego typu projektów, skończyło by się to....tylko projektami.
Chociaż ogólnie nie jest tak źle, bo z 2x4 i kilku śrub i gwoździ też mógłbym coś na szybko sklecić.
Jednak nie znoszę czytać książek na ekranie, a "szybkie kartkowanie" na kompie jest wręcz niemożliwe.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#22 Post autor: jac-t » 29 grudnia 2010, 23:35

W Polsce - przeciętnie - tyle właśnie kosztują nowe książki specjalistycznie.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

Awatar użytkownika
bunker
Posty: 153
Rejestracja: 19 listopada 2008, 14:13

Re: Książki o broni po polsku

#23 Post autor: bunker » 30 grudnia 2010, 00:42

Phouty pisze:Zanim kompletnie zacznę ignorować co poniektórych użytkowników tego forum mających silne tendencje do trolowania, czy też pisania postów bez żadnej treści merytorycznej
Oj, Panie kulego, dużo tego blablabla, nie na temat. Im się ktoś bardziej i bardziej rozwlekle i zawile tłumaczy tym bardziej widać, że po prostu sypie piaskiem po oczach.
Wprawdzie wymieniłem tylko dwa tytuły z wielu posiadanych przeze mnie książek autorstwa Ezella, ale pisząc, że "prace" tego autora są monumentalne i że razem te jego prace (czyli więcej niż 2 wymienione) zawierają "dobrze ponad" 3500 stron. (W rzeczywistości, to chyba tego będzie coś bliżej 5000 stron. Tak mi się wydaje, patrząc na mój regał z książkami).
Cóż, Panie kulego, co chcesz nam maluczkim pokazywać, gdzie nasze miejsce i ustawiać w rządku, to policzymy, okey?

Small Arms of the World (12th) - 896 s
Personal Firepower (tak naprawdę The Illustrated history of the Vietnam War, Personal Firepower, The Vietnam War) - 158 s
Combat Handguns (Co-Authored with George C. Nonte) - 352 s.
The Black Rifle: M16 Rifle Retrospective - 400 s
The AK47 Story: Evolution of the Kalashnikov Weapons (tak naprawdę to ta kniga w 2nd ed. to się teraz nazywa Kalashnikov. The Arms and the Man, ale przecież nie bedę się nabijał z wiki) - 284 s
The Great Rifle Controversy: Search for the Ultimate Infantry Rifle from World War II to Vietnam and Beyond - 344 str
Small Arms Today (2nd) - 480 st.
Handguns of the World - 704 s

Razem - 896+158+352+400+284+344+480+704 = 3618. I tutaj nawet miałbyś rację,gdyby nie fantazja o 5000 stron... ale Ezell nie pisał sam. "Black Rifle..." i "Combat Handguns..." to było współautorstwo. Czyli krakowskim targiem wydaje mi się, że trzeba podzielć na dwa. Zamiast 352 masz 176, a zamiast 400 po prostu 200. Ergo wychodzi 3242.

Możesz się teraz tłumaczyć i trol(l)ować, że liczyłeś wszystkie wydania SAT i SAotW, żeby jednak wyszło na Twoje. Tak podpowiadam kolejny wykręt, będę miły, żeby znowuś mógłnapisać: "Może styl mojej wypowiedzi nie był 100% jasny, ale przeciętny myślący człowiek może się jednak z kontekstu domyślić, iż chodziło mi więcej niż o te 2 pozycje."

Ale - i to jest duże ALE - "Small Arms..." tak naprawdę NIE JEST Ezella, niezależnie co tam sobie w wikipedii znalazłeś. To rozszerzenie "Small Arms..." WHB Smitha (to byłtaki Ezell lat 50-tych, 60-tych i 70-tych), a wcześniej "Basic Manual of Military Small Arms" z czasów DWS tego samego typa. Ezell nie napisał całej książki, a ją rozszerzył i tego też nie zrobiłsam tylko z współautorem, niejakiego TE Pegga, conaprawdę maciupkimi fontami napisano w środku ;)

A teraz, panie Kulego, skoro mnie wyzywasz od troli (abo trolli), i pewnie wydaje Ci się, że jesteś mądry, jak niewiadomoco, to to ja zerknę na moją półeczkę: ("Personal..." mam w pudłach u baby, więc nie będzie dowodu, że posiadam). Nie wszyscy wyapdliśmy sroce spod ogona.

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Widać cholernie nie lubisz krytyki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Nie żywię uraz, są ludzie, którzy bardzo nielubią, jak się im powie, coś nie tak, jak sobie wymyślili. Nawet sobie mnie możesz trolem nazywać. I co z tego? na forum są też inni ludzie niż ty, co lubią broń i nie muszą żyć w Kaliforni, aby strzelać i lubic, naucz się tolerancji innych. I trochę pokory - nie wszystko wiesz, nie wszystko znasz. Ja też nie wszystko wiem i nie na wszystkim się znam i dobrze otym wiem. W każdym razie rękę do zgody wyciągam, nie obrażam się i nie nadymam, no ale jak masz muchy w nosie to na to nic nie poradze, sorry :mrgreen: :mrgreen:

PS. assasello Nie wystrzeliłem konserwy z Dragunova. Nigdy, sory. I nie lubię ustawiać w szeregu, ale nie lubię też takich, co mnie próbują ustawiać i wyzywyać. No dobra, tych co lubią ustawiać, to muszę lubić,jak mają więcej na pagonach :mrgreen: :mrgreen:

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Książki o broni po polsku

#24 Post autor: Phouty » 30 grudnia 2010, 01:44

Miałem jednak rację.....trol.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2296
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#25 Post autor: AKMSN » 19 marca 2013, 13:36

Teraz może nie o książkach, ale o magazynach

Otóż chciałem się podzielić z użytkownikami tego forum pewnym wydarzeniem. Otóż któryś już raz z kolei nie kupiłem magazynu Broń i Amunicja. Tych "któryś razów" było raptem kilka, ale z innej strony, w przypadku takiego Strzału zawsze się znalazł jakiś artykuł który mnie zainteresował i kilka innych które na upartego dało się przeczytać. Natomiast w przypadku ostatniego BiA nie zainteresowało mnie kompletnie nic

Oczywiście to tylko mój gust, jednak mam takie wrażenie że całkiem wiele osób zainteresowanych bronią lubi to co ja. To znaczy, jakieś monografie/testy/porównania broni bojowej, ewentualnie jakiś artykuł o rozwoju danego typu broni (karabiny samopowtarzalne dajmy na to) czy artykuł pokazujący co "siedzi" w środku broni (artykuły w BiA o zasadach działania broni)

Niestety, niczego takiego tym razem nie zauważyłem. Jednak jaka jest wasza opinia o ostatnim numerze. Może to tylko moja opinia a Wy, inni użytkownicy, macie inne
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

feralny
Posty: 185
Rejestracja: 17 marca 2006, 22:29
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#26 Post autor: feralny » 19 marca 2013, 17:08

Moja opinia jest zbliżona. Wyjątkowo "słaby" numer, stojący "w poprzek" moich zaintereowań.

asasello
Posty: 3866
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#27 Post autor: asasello » 19 marca 2013, 19:39

Żywot naszych periodyków jest nieskomplikowany.Cztery miesiące o Shot Show trzy o IWA a resztę Kielce.Może troche złośliwie ale chyba się nie doczekam nic o AG 42 i Hakimie.
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

ss100
Posty: 1493
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Książki o broni po polsku

#28 Post autor: ss100 » 19 marca 2013, 21:03

No właśnie periodyków - mnie numer specjalny ,,Strzału,, ten o pozwoleniach zdeko ciśnienie podniósł -chwyciłem do reki na szybko w empiku i nie patrzyłem w środek, a tam w środku tylko o pozwoleniach itp. Ale naprawdę dobiła mnie arogancja autorów którzy nie opisali jak załatwiać zezwolenie myśliwskie i sportowe bo zainteresowani powinni cisnąć swoje organizację (pzł i pzss) - już kiedyś przed wyborami włazili jednej opcji politycznej w dupę, teraz znowu się wymądrzają.
Ale tak poza tym to poziom artykułów (tych o broni a nie o dupiemaryni typu targi gadżetów) rośnie (bo ilość spada) z czego trzeba się cieszyć, tylko że dużo nie trzeba żeby zacząć się staczać.
BiA to chyba cierpi na brak autorów - były numery w których większość artykułów napisali Remov i Marek Cz, tylko czasem ktoś coś fajnego napiszę (z naszego forum hehe) - mimo wszystko kupuję.

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2296
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Książki o broni po polsku

#29 Post autor: AKMSN » 20 marca 2013, 13:38

Ale tak poza tym to poziom artykułów (tych o broni a nie o dupiemaryni typu targi gadżetów) rośnie (bo ilość spada) z czego trzeba się cieszyć, tylko że dużo nie trzeba żeby zacząć się staczać
Czy ja wiem. Nie zauważyłem aby artykuły ze Strzału pisane w (dajmy na to) połowie lat 2000. były gorsze niż te pisane obecnie. No, ale dla mnie "artykuł ze Strzału" to przede wszystkim monografia Leszka Erenfeichta

Chyba że masz na myśli starą wersję Broni i Amunicji (przed Removową), albo coś jeszcze starszego, dajmy na to artykuły z Nowej Techniki Wojskowej z lat 90. Tutaj faktycznie widać rozwój, ale z drugiej strony, kiedyś nawet słaby artykuł, jeśli nie zawierał informacji błędnych, miał większą wartość niż dzisiaj artykuł na odrobinę lepszym poziomie (słabszy dostęp do internetu)
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

ss100
Posty: 1493
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Książki o broni po polsku

#30 Post autor: ss100 » 20 marca 2013, 20:29

W sumie to chodzi mi o to że niektórzy autorzy artykułów się podciągnęli, a innni sobie odpuścili pisanie (dość słabi).
Pewno że cudów nie ma i nieraz nudą wieje ale pamietam czasy co ogólnie z pism w których coś o broni było to dostępny był Żołnierz Polski :) i jak się trafiło to tbu...

ODPOWIEDZ