X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#1 Post autor: Phouty » 9 lutego 2011, 20:12

No cóż.....czasami człowiek ma wielkiego pecha! Albo lepiej powiedzieć.....jest na tyle głupi, że nie jest w stanie wykorzystać nadającej się sytuacji! Więc nazwijmy to pechem a nie głupotą!
W ostatnią sobotę, ja też zrobiłem się tym "pechowcem"!
Ale od początku:
Pojechaliśmy w ostatni weekend całą bandą na pustynię, ponieważ była bardzo dobra pogoda. Nasze "prywatne" miejsce znajduje się na wschód od Edwards Airforce Base i na zachód od Barstow. Nie często nam się zdarza, ażeby "otworzyć sezon strzelecki" tak wcześnie w roku. Jednakże pogoda była wymarzona!
W piątek około wczesnego popołudnia coś zaczęło brzęczeć nam nad głowami. Były to dwa samoloty. Jeden z nich to był "chase plane", wyraźnie asystujący inny samolot, którego sylwetki nikt z nas nie potrafił rozpoznać.
Poza tym, to ten tajemniczy samolot wydawał bardzo dziwny dźwięk, podobny do tego jaki jest wydawany przez śmigłowe "kukuryźniki". Jednakże w sposób jaki on manewrował w powietrzu, wyraźnie wskazywał na napęd odrzutowy.
Dwa razy oba samoloty przeleciały nam bardzo nisko nad głowami, nie więcej niż na wysokości około 50, może 70 metrów i w odległości około 200 metrów. (Nasze "osie strzeleckie" mamy dobrze "namierzone" po strzelaniu przez ostatnie 20 lat w tym miejscu).
Nawet zaczęliśmy żartować z kumplami, że oni wykonują "misję bojową" i wzięli nas jako cel. :lol: Wyniknęła przy tym żartobliwa dyskusja, czy oni nam byli w stanie pobrać odciski palców i zeskanować źrenice naszych oczu? :wink: :lol:
Miałem przy sobie kamerę video, ale nie chciało mi się jej wyciągać, chociaż autentycznie miałem taki zamiar!

Wyobraźcie sobie moją wściekłość, gdy kolega z Northropa dzisiaj rano przysłał mi linka...... :evil:
http://www.youtube.com/watch?v=dDnvxNde ... r_embedded

Przecież ja miałem szansę, ażeby nagrać co najmniej 20 minutowe video tego latadła, przelatującego 2 razy prawie nad samą głową i manewrującego w pobliżu! Jakby nie było, był to pierwszy "oficjalny" lot! Ja bym miał wtedy niezrównaną pamiątkę i niewątpliwą sławę na Youtube! :cry: :oops:
(Albo wizytę smętnych panów o 6 nad ranem). :wink: :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

klaver

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#2 Post autor: klaver » 9 lutego 2011, 20:15

Też miał wyciągnięte podwozie czy schował?

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8773
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#3 Post autor: maziek » 9 lutego 2011, 20:22

Phouty pisze:No cóż.....czasami człowiek ma wielkiego pecha!
A co ja mam powiedzieć? Niebawem będę musiał zjeść swój krawat...
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#4 Post autor: Phouty » 9 lutego 2011, 21:05

klaver pisze:Też miał wyciągnięte podwozie czy schował?
Jak latał nad nami, to podwozie było schowane.
Oni manewrowali, robiąc przeważnie "ósemki", ale także w pewnym momencie, "wystrzelił świecą" w górę, pod kątem ok. 45 stopni. My po chwili doszliśmy do wniosku, że albo trenowali "surowego" pilota (nie skojarzyłem, że to jest bezpilotowiec, chociaż zaczęliśmy rozmawiać m.in. o dronach), albo oblatują samolot po naprawach, co się często zdarza, gdy my tam strzelamy.
Kręcili też "spiralki"....takie jak szybowce, lub bociany.
My strzelamy na jakieś 25 mil na wschód od Edwards AB, tak że manewrowanie z podwoziem wypuszczonym (pomijając oczywiście specjalne testy) nie miało by sensu. Prawdopodobnie sprawdzali różne funkcje sterowania.
Był też moment, że asystujący F14 (chyba?) musiał wyraźnie uciec w bok. Czyżby jakaś pomyłka przez "pilota" sterującego tym latadłem z konsolą od Xboxa w ręku ( :wink:), a może to była jakaś mała awaria. Trudno powiedzieć, ale bez rzadnych wątpliwości, coś przez kilka sekund było nie tak jak zaplanowano.

EDIT
re. maziek:
Nie potrafię znaleźć tego wątku, gdzie dyskutowaliśmy rozwój bezpilotowców i....jedzenie krawatów... :wink: :lol:
(No a teraz to każdy musi mi współczuć, bo ja bardzo często muszę się gryźć w język, ponieważ zanim przychodzi "odpowiedni" czas na rozgadanie sprawy, to muszę trzymać buzię w ciup). :?
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
P_iter
Posty: 392
Rejestracja: 22 listopada 2009, 20:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#5 Post autor: P_iter » 9 lutego 2011, 21:50

Phouty, widać, że latają nad pustynią. Sprawdzałeś zbliżenia?
:)
Pozdrawiam
P_iter

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8773
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#6 Post autor: maziek » 9 lutego 2011, 21:55

Phouty pisze:Nie potrafię znaleźć tego wątku, gdzie dyskutowaliśmy rozwój bezpilotowców i....jedzenie krawatów... :wink: :lol:
Tu.
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2339
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#7 Post autor: AKMSN » 9 lutego 2011, 21:59

Był też moment, że asystujący F14
Czy aby na pewno asystował F-14. Jak dla mnie bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne. Raczej F-15
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#8 Post autor: Robal2pl » 9 lutego 2011, 23:00

W jednym ujęciu (ok 0:36) widać że towarzyszył najwyraźniej F-16D

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#9 Post autor: Phouty » 10 lutego 2011, 01:04

Dlatego napisałem o F14 ze znakiem zapytania, bo wbrew pozorom, to ja z ledwością je odróżniam jeden od drugiego. :shock: (Ale dokładnie wiem, co w każdym w środku siedzi).
Natomiast w sobotę też latali nad pustynią, ale bardzo daleko....może kilka/kilkanaście kilometrów nad terenem wojskowym China Lake. Wtedy jako ten "chase plane", to latało coś z "prostokątnymi" skrzydłami. Z daleka (przez lornetkę) wyglądało to jak polski treningowiec Iskra, i miało to zbiorniki na końcu skrzydeł. Nie mam pojęcia, co to jednak było.

Całkiem możliwe, że na filmiku to jest F16, ale w powietrzu to chyba był mniejszy wymiarowo samolot, porównując rozmiary gdy latały skrzydło w skrzydło.
Dopiero na filmiku widzę jakie są orientacyjne wymiary tego X47, porównując je z tłem. Całej maszyny, to chyba jeszcze długo nie zobaczę z bliska.
Ja wprawdzie jestem w "latającej" branży, ale w zasadzie od "bebechów". Bardzo żadko widzę nawet tylko makiety gotowych produktów. Jednak zawsze widzę poszczególne podzespoły, czy też małe komponenty.
A oglądając z pewnej odległości maszyny stojące na tarmaku (też niezbyt często), to jednak one wyglądają całkowicie "inaczej", niż w powietrzu. Trzeba się jednak tym interesować, ażeby rozpoznawać typy samolotów "z zamkniętymi oczami".

EDIT
Właśnie mi przyszło do głowy, że to co jest na filmiku, to niekoniecznie musi być ten sam egzemplarz, który my obserwowaliśmy. Nie wiemy też, kiedy ten filmik był kręcony i czy to jest materiał z jednego kręcenia, chociaż śnieg na górach na filmiku wygląda podobnie do widoku gór z ostatniego weekendu. (Widok gór od północy w okolicach miejscowości Wrightwood).
Wiem z doświadczenia, że jeżeli się mówi "prototyp", to jest to w większości przypadków kilka egzemplarzy. Każdy się różni "bebechami", ponieważ przeprowadza się najprzeróżniejsze testy i nie ma sensu wyposażać każdego egzemplarza we wszystko. Raz, że trzeba się liczyć z możliwością wypadku (w zeszłym roku rozbił się jeden "cichociemny" i zamknęli kawał pustyni, tak że musieliśmy dojeżdżać na okrągło...już o tym tutaj pisałem), a poza tym, to trzeba mieć miejsce w środku na najprzeróżniejszą aparaturę pomiarową i kontrolną.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
MarcinWSS
Posty: 410
Rejestracja: 1 lutego 2009, 03:21

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#10 Post autor: MarcinWSS » 10 lutego 2011, 10:07

Phouty pisze: (...)
Ja wprawdzie jestem w "latającej" branży, ale w zasadzie od "bebechów". Bardzo żadko widzę nawet tylko makiety gotowych produktów. Jednak zawsze widzę poszczególne podzespoły, czy też małe komponenty.
A oglądając z pewnej odległości maszyny stojące na tarmaku (też niezbyt często), to jednak one wyglądają całkowicie "inaczej", niż w powietrzu. Trzeba się jednak tym interesować, ażeby rozpoznawać typy samolotów "z zamkniętymi oczami".
.
Zgadza się. Już podczas II WŚ piloci alianccy mieli sylwetki wrogich samolotów , okrętów , pojazdów itp., z różnych perspektyw, dosłownie wszędzie przed oczami. Począwszy od plakatów w sali briefingów , po karty do gry czy też mini plakaciki w toaletach . Pisał o tym m.in. Pruszyński w swoich wspomnieniach " W Moskicie nad III Rzeszą".
pzdr
"God gave you a soul. Your parents, a body. Your country, a rifle. Keep all of them clean"

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8773
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#11 Post autor: maziek » 10 lutego 2011, 13:19

Phouty, a on że tak powiem sam widzi na boki (zawsze piloci w myśliwcach strasznie kręcą głowami), ma powiedzmy ponawstawiane kamer w różne strony czy bazuje tylko na danych a sam jest ślepy?
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#12 Post autor: Phouty » 10 lutego 2011, 19:31

Niestety, ale o tym (autentycznie) nie mam najmniejszego pojęcia. Nic nie wiem o systemach sterowania tym ustrojstwem.
Na zdrową logikę, to wdaje mi, że "pilot" powinien być wyposażony w atrapę kokpitu, tak jakie są do treningu, ażeby zapewnić jak największe "sprzężenie" pilota (czy operatora jak kto woli) z maszyną.
Jednakże taki "kokpit", to nie jest coś, co by było bardzo mobilne i łatwe do szybkiego rozstawienia w warunkach polowych.
Z drugiej strony, to być może ten bombowiec może być podłączony do komputera jakiegoś 14-latka, który specjalizuje się w wygrywaniu gier komputerowych. :wink: :lol:
Skoro nie trzeba tam tracić cennego miejsca na miejsce dla pilota (włączywszy w to "zegary", bo ich nie będzie przecież komu czytać :wink: ), więc jest cała masa miejsca na sensory, elektronikę, no i prawdopodobnie na zwiększony (w proporcji do rozmiarów) "payload".
Cruise missiles są już od dawna, więc nie wydaje mi się, ażeby to był system pasywny. Oczywiście prawdopodobnie będzie to latało na "autopilocie", a tylko w razie draki, człowiek będzie mógł "usiąść za sterami".
Ale to wszystko to tylko gdybanie, bo nie mam najmniejszego skrawka informacji na ten temat.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8773
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#13 Post autor: maziek » 10 lutego 2011, 19:34

Uhm, nie tyle chodziło mi, że pasywny, co że jego oczami są inne, wyspecjalizowane aparaty a w ogólności cyfrowe pole walki. A jak oni sobie radzą z lagiem na łączach? Jeśli ma tym sterować człowiek, to żeby nie wiem co z pół sekundy załapie jak nie lepiej, zakładając, że wszystko działa...

P.S. A Polacy nie gęsi ;) :) .
ukłony...

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#14 Post autor: Phouty » 10 lutego 2011, 20:22

Wprawdzie "pół sekundy" to 150 000 km, ale rozumiem o co Tobie chodzi. Prawdopodobnie sterowanie będzie się odbywało ze stosunkowo bliskiej odległości. Dlatego ten kokpit będzie prawdopodobnie mobilny. (Nic nie stoi na przeszkodzie, ażeby go zamontować na platformie AWACS, czy też podobnej). Oczywiście zintegrowany system "wirtualnego pola walki" jest już od dawna, więc jest oczywistym, że na przykład kamera na hełmie jakiegoś GI za płotem, z peryskopu czołgu Rudego, czy też satelity, może też służyć jako "oko" dla pilota.
Pamiętajmy przy tym, że to jest program US Navy. Jaki jest stopeń zintergrowania wymiany danych w "zerowym czasie" z pola walki pomiędzy poszczególnymi gałęziami sił zbrojnych, to tego oczywiście nie mam jak wiedzieć. Ale nie wydaje mi się, ażeby poszczególne gałęzie sił zbrojnych miały swoje własne "prywatne" systemy, niekompatybilne z innymi systemami. (Ale niestety wszystkim rządzą politycy a nie wojskowi, więc wcale bym się zbytnio nie zdziwił gdyby........). :twisted:

EDIT
Jest też możliwe, że ten X47 będzie otoczony całą "eskadrą" mniejszych dronów, służących jako "uszy i oczy". Na tej samej zasadzie jak całe eskadry okrętów pomocniczych służących amerykańskim lotniskowcom.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Robal2pl
Posty: 670
Rejestracja: 18 kwietnia 2005, 14:33
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: X-47B. Widziałem, ale nie wiedziałem!

#15 Post autor: Robal2pl » 10 lutego 2011, 20:34

Skoro to projekt dla Navy - to wszelki "szpej" sterujący znajdzie się na lotniskowcu. Jak na razie Predatory i Reapery są sterowane podczas misji z baz w USA, i jakoś to działa. Choć wychodzą problemy...społeczno - psychologiczne, których wcześniej nie notowano.

A systemy wymiany danych taktycznych - Link-11, link-16 - działaja od dawna, nie tylko w siłach zbrojnych USA...

ODPOWIEDZ