Strona 2 z 2

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 04:02
autor: Phouty
Wyciągnąłem oficjalną rządową statystykę na światło dzienne. Przez ostatnie 61 lat było u mnie w hrabstwie (tak plus/minus wielkości wielkiej Warszawy) tylko 8 gradobić, plus to ostatnie kilka dni temu, czyli dziewiąte. Numer 1 i 2 to jest to samo gradobicie, ale relacjonowane z dwóch różnych lokacji w Orange County....ale za to jaki grad! Te czterocentymetrowe jajka maźka, to się chowają przy prawdziwych 2-calówkach. No tak....my wszystko musimy mieć większe w tej Hameryce! :twisted:

http://www4.ncdc.noaa.gov/cgi-win/wwcgi ... ent~storms

Gapię się w te cyferki, przetrawiam tą statystykę i tak se dumam, że to musi mieć związek z demokratami okupującymi Biały Dom.
1979 Jimmy Carter......mogiła
1998 Bill Clinton..........wcale nie lepiej
2000 Bill Clinton..........już mu tam Hillary dobrze dała popalić za "palenie cygar" z Moniką Lewinski w Oval Office.
2005 George W. Bush.........no, niby wyjątek....ale też dobry klown i komediant.
2011 Barrack Obama...........bez komentarzy.

I dlatego Phouty musi teraz cierpieć! Koniec świata, ja wam mówię.

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 07:27
autor: maziek
Phouty pisze:czterocentymetrowe jajka maźka
ekhm...

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 12:23
autor: jac-t
Maziek nie martw się, masz tylko o 27 % mniejsze ;) Ale jak to mówią nie liczy się wielkość....

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 13:10
autor: maziek
W tych sprawach jac-t II miejsce jest ostatnim :evil: .

A tak BTW to mam taką starą książkę o meteorologii i tam stoi, że największe jaja ever to były w Azerbejdżanie w 1850, kiedy wyleciała gradzina o średnicy 40 cm i wadze 10 kg ;) .

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 20:30
autor: Phouty
Maziek, może jeszcze urosną?

Obrazek

Re: Koniec świata w Ameryce!

: 16 września 2011, 20:37
autor: maziek
No nie wiem. Teraz to już raczej będą zasychać ;) ...