Mysliwi i dziennikarze

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8246
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Mysliwi i dziennikarze

#31 Post autor: maziek » 15 września 2011, 12:38

Ale przeczytałeś całość? Nie bądź politykiem ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8588
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Mysliwi i dziennikarze

#32 Post autor: waliza » 15 września 2011, 12:45

Zadna sprzecznosc. Sam mam "szczuropsa" . Bestia zmieszana ze wszystkich ras. Najbardziej to przypomina Jacka Russela ale nie do konca. Cale 8 kg potegi. Nie wyobrazam sobie zeby ten stwor mio najszczerszych checi byl w stanie zrobic czemukolwiek i komukolwiek krzywde. Kot jak nie ma ochoty uciekac to potrafi biedaka pogonic. Niczego ten pies nie jest w stanie dogonic a juz napewno zagryzc. W lesie zawsze pies biegal luzem. Rozrozniam mocno posiadanie takiego kanapowca od posiadania modnych ostatnio "krokodylich lbow na jamniczych nogach" w typie bulterierow, pitbuli czy czego tam jeszcze. Nie wyobrazam sobie tez jakim trzeba byc kretynem żądnym zabicia wszystkiego co sie rusza zeby takiego pieska zastrzelic wrecz na oczach wlasciciela i potem tlumaczyc ze byl zdziczaly. Wypadki takie byly i to w moim miescie dosc glosne. Zasada , zasadą, owszem ale po to (teoretycznie) mysliwy miedzy uszami ma mozg zeby to umiec ocenic. Znam wielu mysliwych i srodowisko. Jest zle. Nie interesuje mnie jaki jest %. Kazdy jeden mysliwy- klusownik, mysliwy pijaczyna strzelajacy do wszystkiego co sie rusza to o jedna zakałe za duzo. Z tymi nowymi przepisami zle sie sie stalo bo jest to wychylenie wahadla w druga strone ale mocno co niektorzy mysliwi sobie na to zapracowali szkodac calemu srodowisku.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Uriasz
Posty: 1479
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Mysliwi i dziennikarze

#33 Post autor: Uriasz » 15 września 2011, 13:39

Madrian pisze:Poradnik identyfikacji celów przez myśliwego...
http://www.youtube.com/watch?v=vc5dKqoFtKk

Czyż nie tak, często wygląda właśnie "identyfikacja" zwierzyny? :wink:

Jestem za .......wreszcie coś usadzi na dupie tego spasionego gnoma z Laponii i da szanse choc raz prawdziwemu świetemu Mikołajowi na zaistnienie :twisted:
waliza pisze: Z tymi nowymi przepisami zle sie sie stalo bo jest to wychylenie wahadla w druga strone ale mocno co niektorzy mysliwi sobie na to zapracowali szkodac calemu srodowisku.
Dowcip polega na tym ze tak naprawde nie ma żadnych "nowych przepisów" a bynajmniej nie zabraniaja one odstrzału psów ...daliscie sie panowie popisowo wypuścic mediom ze jest cacy dla piesków i kotków, a rzeczywistosc skrzeczy, otóż teraz zeby bylo smiesniej obecnie nie ma wcale wymogu ze pies musi byc zdziczały ...moze byc calkiem udomowiony, a wystarcza jedynie ze stwarza zagrozenie dla ludzi badz innych zwierzat ...pies w poscigu za zwierzyna stwarza takie zagrozenie, tego zagrozenia nie da sie usunac innymi działaniami wiec jedynym działaniem jest posłanie mu kulki... to tak odnosnie tego co "wywojowali" animalsi

dexter 1990
Posty: 3488
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Mysliwi i dziennikarze

#34 Post autor: dexter 1990 » 15 września 2011, 14:02

Ależ Waliza, popadasz w skrajność (z resztą jak i ja, celowo, żeby przekazać o co mi chodzi). Nie ma znaczenia czy masz morderczego Yorka czy łagodnego jak baranek głodnego i zdziczałego Pitbulla. Pies ma być na smyczy! Wszystkie przypadki pogryzień czy tam zagryzień dzieci itp w domach, przez czworonożnych pupili rodziców były sprawką "łagodnych i dobrze wychowanych piesków które nigdy nie były agresywne".

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8246
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Mysliwi i dziennikarze

#35 Post autor: maziek » 15 września 2011, 14:20

Dexter, a jak myśliwy z psem idzie na polowanie to też ;) ?
ukłony...

rumcajs1984
Posty: 231
Rejestracja: 11 września 2010, 01:11

Re: Mysliwi i dziennikarze

#36 Post autor: rumcajs1984 » 15 września 2011, 14:29

waliza- Coś nie chce mi się wierzyć, żeby trafił się taki odważny myśliwy, żeby się odważył zastrzelić psa przy właścicielu. Po pierwsze psy strzela się z śrutu kalibru 4-4,5 mm(mały psy to oczywiście mniejszym śrutem), a więc powstaje rozrzut, czyli śruciny mogły by trafić właściciela, a co za tym idzie to myśliwy płacił by spore odszkodowania temu właścicielowi psa za postrzelenie go, oraz mógł by mieć niezłe problemy z prawem. Po drugie to większość myśliwych to emeryci, którzy mają po prostu czas na chodzenie po lesie i tropienie zdziczałych psów. Więc wątpię żeby taki emeryt odważył się na taki wyczyn, wiedząc że właściciel psa jest w pobliżu, wiadomo że nigdy nie wiadomo jak taki człowiek zareaguje, na pewno zareagował by agresywnie, tylko pytanie do jakiego stopnia agresywnie, a więc nie wydaje mi się aby myśliwi mieli taką odwagę, aby strzelać psy przy właścicielu, nawet jak są luzem, to najwyżej tylko dają ostrzeżenie i poinformują o obowiązującym prawie. Chyba że był to starzał w emocjach, czyli że pies się zerwał i zaczął gonić zwierzynę, to wtedy pewnie myśliwy by się nie wahał, żeby posłać mu wiązkę śrutu.

dexter 1990
Posty: 3488
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Mysliwi i dziennikarze

#37 Post autor: dexter 1990 » 15 września 2011, 14:47

No właśnie :D? nie mam pojęcia. Dziura w przepisach albo są jakieś inne które to regulują, biegły w temacie nie jestem.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8588
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Mysliwi i dziennikarze

#38 Post autor: waliza » 15 września 2011, 15:17

Rumcajs- wierz sobie w co chesz. Wolna wola. Wypadek opisywany przez mnie mial miejsce dobre 10 lat temu wiec raczej nie znajde nic w necie. Nie byl on jednostkowy wiec jak bedziesz chcial to sobie wygogolujesz inne. Wlacznie ze strzelaniem do psow z okna samochodu i strzelaniem przez " mysliwych " do psow srodku wsi bo sie paleta bezdomna suka ze szczeniakami wiec bach- bach. Ogonie sprawa jest skomplikowana i rozwiazanie nie jest proste. Prawdziwe , zdziczale psy sa problemem ale strzelanie do wszystkiego jak leci to tez nie jest rozwiazanie. Ciekawe jak to jest w innych krajach? Moze daloby sie podpatrzec jakies rozwiazanie. W UK ten problem nie istnieje.

Edit
Zeby nie bylo ze jestem stronniczy. Mam swiadomosc istnienia takich zjawisk( sam nawet widzialem) jak trzymanie na wsi czegos chartopodobnego zeby przynosilo sarenki, zajaczki i kroliczki. Ewentualnie pies latajacy praktycznie luzem i nie karmiony bo przeciez sam siebie wyzywi.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Uriasz
Posty: 1479
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Mysliwi i dziennikarze

#39 Post autor: Uriasz » 15 września 2011, 16:19

waliza pisze: Ciekawe jak to jest w innych krajach? Moze daloby sie podpatrzec jakies rozwiazanie. W UK ten problem nie istnieje.
Rozwiazanie jest ...nieskomplikowane i niedrogie ...ale wysoce niepopularne politycznie i nie ma chetnych zeby je zapronowac...mianowicie wystarczy cale to czworonożne towarzystwo zaczipowac i w razie ujecia na "goracym uczynku" psa wiemy kogo (własciciela) mozna wziasc za tyłek.
waliza pisze: Zeby nie bylo ze jestem stronniczy. Mam swiadomosc istnienia takich zjawisk( sam nawet widzialem) jak trzymanie na wsi czegos chartopodobnego zeby przynosilo sarenki, zajaczki i kroliczki. Ewentualnie pies latajacy praktycznie luzem i nie karmiony bo przeciez sam siebie wyzywi.
Własnie do tego zmierzam, nie strzelałem nigdy do psa ktory ma wlasciciela ...nawet w pewnej/znacznej odległosci od siebie, bo uwazam ze rozmowa ( a nawet solidna zjebka w razie braku zrozumienia moich argumentow ze strony psiarza) jest lepszym rozwiazaniem niz posłanie kulki, za to w sytuacjach o ktorych pisze Waliza ..strzelam bez pardonu ..... niestety cierpi pies, a powinien gość który jest za taki stan rzeczy odpowiedzialny i czyni to z premedytacją.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8246
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Mysliwi i dziennikarze

#40 Post autor: maziek » 15 września 2011, 18:18

dexter 1990 pisze:No właśnie :D? nie mam pojęcia. Dziura w przepisach albo są jakieś inne które to regulują, biegły w temacie nie jestem.
Bo Ci się zlały dwie rzeczy do kupy ;) . Że psa w lesie nie wolno puszczać luzem, to jedno (bodaj ustawa o lasach, być może jest w tym jakiś wyjątek dla myśliwych czy psów tropiących policji na tę okazję), a że psa wolno odstrzelić to drugie (ustawa o ochronie zwierząt). Za pierwsze w razie złapania przez straż leśną należy się pouczenie bądź mandat, a przygodny myśliwy to ewentualnie może tą straż wezwać, a sam nie ma prawa nic zrobić.

A co do drugiego to ustawa o ochronie zwierząt regulowała kwestię jasno, żeby psa można było odstrzelić po pierwsze musiał być zdziczały (a więc nie mógł być to każdy pies, np. taki z linką u obroży), po drugie musiał być bez opieki człowieka w danym momencie, po trzecie w odległości ponad 200 m od siedzib ludzkich i po czwarte miał stwarzać zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących. I wówczas, przy ŁĄCZNYM spełnieniu powyższych warunków wolno było to zrobić - zarządcy lasu lub osobie przez niego upoważnionej. Pierwsze dwa warunki powinny 100% wykluczać przypadki zastrzelenia psa na spacerze w lesie bądź takiego, który uciekł, zgubił się itede - ale najwyraźniej nie wykluczały. Zapis o stwarzaniu zagrożenia dla dzikich zwierząt jest oczywiście pusty (niby jak - czekać aż zje zajączka?). Ale generalnie uważam, że to prawo było dobre. Zdziczałego psa raczej łatwo odróżnić od "udomowionego" - ja co prawda nie mam jakichś wielkich doświadczeń, bo z trudem sobie przypomniałem 3 czy 4 takowe spotkania, ale sytuacja była jasna.
ukłony...

bobsley
Posty: 23
Rejestracja: 21 października 2010, 00:34

Re: Mysliwi i dziennikarze

#41 Post autor: bobsley » 17 września 2011, 14:23

Witam
Mam pytanie do myśliwych: tyle mówicie o regulacyjnej roli a wręcz "misji" łowiectwa, odstrzeliwanie chorych i słabych sztuk i takie tam argumenty...ale o ile się orientuję to słaba i chora sztuka nie da myśliwemu ładnego "trofea" na ścianę, prawda? więc wychodzi na to, że polując na trofea, odstrzeliwujecie ( po prostu - zabiajcie) najwartościowsze, najzdrowsze sztuki, prawda?...A w każdym domu "macho" na ścianach pełno dowodów regulacji...

P.S. tak...dobre wrażenie odnosicie - nie znoszę myśliwych...i całej tej nadętej otoczki...uważam że do eliminacji sztuk starych i chorych wystarczyłaby służba leśna ( leśniczy, gajowy itp.)

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2081
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Mysliwi i dziennikarze

#42 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 17 września 2011, 14:48

-->bobsley, nie to żebym pałał jakąś sympatią do ogółu myśliwych(z wielu powodów - zazwyczaj drobnych - jest wręcz przeciwnie), ale trywializujesz zagadnienie gospodarki łowieckiej.


ps. czy widzisz coś niestosownego w zabijaniu/uśmiercaniu?
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: Mysliwi i dziennikarze

#43 Post autor: Wesley » 17 września 2011, 18:30

Tak widze, jezeli jest to zabijanie dla przyjemnosci :wink:

dexter 1990
Posty: 3488
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Mysliwi i dziennikarze

#44 Post autor: dexter 1990 » 18 września 2011, 00:01

Sugerujesz, ze poluje się w dzisiejszych czasach, w drugiej dekadzie XXI wieku dla zaspokojenia głodu i zdobycia skór na odziewek?

Nie jestem przeciwnikiem myśliwych i polowań ale wmawianie sobie i innym, że to nie dla przyjemności i zasłanianie się jakowymiś "regulacjami populacji" to bzdury.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2081
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Mysliwi i dziennikarze

#45 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 18 września 2011, 01:40

To nie są bzdury.
Nie ma nikogo, podkreślam nikogo tak oddanego dobru zwierzyny jak myśliwi.

A sam odstrzał to tylko drobny(pod względem czasu wręcz pomijalny) aspekt tego co robią.
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

ODPOWIEDZ