Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#1 Post autor: Phouty » 24 stycznia 2012, 08:51

Dwa amerykańskie lotniskowce przeszły ostatnio przez Cieśninę Ormuz.
Jest to wąski i płytki pasek wody, tak przeciętnie 30-50 km szeroki i w zasadzie wręcz "otoczony" Iranem od północy.
Mimo wszystko, to gdyby Iran się zdecydował zaatakować przepływającą Grupę Operacyjną, to czy udało by się mu wyrządzić jakieś szkody?
(Pomijam tutaj fakt odwetu i jego skutku dla Iranu w przypadku ataku na amerykańskie lotniskowce).
Tak wygląda obrazowo istniejący układ sił na świecie, jeżeli chodzi o lotniskowce.
http://www.globalsecurity.org/military/ ... s-2012.gif

Według mądrych raportów, to ponoć jest praktycznie niemożliwe, ażeby zaatakować lotniskowiec na otwarym oceanie.
https://docs.google.com/viewer?a=v&q=ca ... C9eDHZ-Alg

No, ale admirałowie i inni specjaliści już nieraz się mylili.
Jakieś 6 lat temu, chiński okręt podwodny wynurzył się w samym środku Grupy Operacyjnej przeprowadzającej manewry u pobliżu Japonii.
Podbite oko dla admirałów!!!
http://www.washingtontimes.com/news/200 ... /?page=all
Nawet Brytole o tym pisali!
http://www.dailymail.co.uk/news/article ... faced.html

Irańska Marynarka Wojenna składa sią przeważnie z małych jednostek nawodnych, ale ma także flotyllę okrętów podwodnych.
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_cu ... Submarines
Najgroźniejsze to chyba są rosyjskie okręty podwodne klasy Kilo....nawet Polska ma taki!
http://en.wikipedia.org/wiki/Kilo_class

Oczywiście lotniskowce są świetnie chronione poprzez okręty w ich Grupie Operacyjnej, ale jak pokazały manewry wojskowe pod nazwą Millenium Challenge 2002 przeprowadzone w 2002 roku, to właśnie pokonano, iż wojska "czerwone", używając bardzo prymitywnych środków, były w stanie skutecznie uniknąć hi-tech systemów obronnych "niebieskich".
Na koniec "czerwoni" wystrzelili "całą burtą", czyli dokonali zmasowanego ataku rakietowego, obezwładniając tym samym systemy obronne "niebieskich". "Zatopiono" aż 16 okrętów "niebieskich" w tym lotniskowiec!
Ciekawe jest, że na tym przerwano manewry, bo prawdopodobnie straty "niebieskich" byłyby znacznie wyższe.
http://en.wikipedia.org/wiki/Millennium_Challenge_2002

Gdyby Iran zastosował właśnie właśnie te low-tech metody, ażeby uniknąć wczesnego wykrycia i potem dokonał zmasowanego ataku na przepływające przez Cieśninę lotniskowce, to jest prawdopodobne, że mógłby odnieść jakiś sukces.

Jak już wcześniej wspomniałem, odzew Amerykanów byłby natychmiastowy i dużo by po Iranie nie zostało.....i wcale bym się nie zdziwił, gdyby użyto taktycznych niuków!
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#2 Post autor: Razorblade1967 » 24 stycznia 2012, 09:14

Phouty pisze:Jak już wcześniej wspomniałem, odzew Amerykanów byłby natychmiastowy i dużo by po Iranie nie zostało.....i wcale bym się nie zdziwił, gdyby użyto taktycznych niuków!
Nie sądzę ... problemem jest okupowanie takich krajów czy utrzymywanie w nich marionetkowych "przyjaznych" USA rządów. Nijakim problemem nie jest (dla USA) zniszczenie całej infrastruktury i cofnięcie ich do "epoki kamienia łupanego", bez użycia kontrowersyjnej w końcu BMR. Tak więc "zaorać" to jak najbardziej by "zaorali", ale bez fajerwerków w postaci "grzybków".

Awatar użytkownika
ija-francja
Posty: 393
Rejestracja: 9 stycznia 2011, 18:46
Lokalizacja: RF

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#3 Post autor: ija-francja » 24 stycznia 2012, 09:35

Phouty pisze: Jak już wcześniej wspomniałem, odzew Amerykanów byłby natychmiastowy i dużo by po Iranie nie zostało.....i wcale bym się nie zdziwił, gdyby użyto taktycznych niuków!
Bo USA tak juz ma. Najpirw sie wpier.....dala nie w swoje sprawy a jak im ktos zrobi KUKU, tosie wpier.....dala jeszcze bardziej. Polowa krajow Islamu nie prosi o wyzwolenie, zyje tak i jest im z tym dobrze, ale wuj SAM jest zachlanny i ma to co ma. Osobiscie uwazam ze sluzby specjalne tego "wspanialego kraju" wychodowaly sobie te wszystkie wynalaki binladeno -podobne zeby albo terroryzowac innych albo tworzyc sztuczne zagrozenia. I najgorsze jest to ze USA nigdy nie wie kiedy ma odpuscic.

Ostatnio, sprzymierzeniec Ameryki we wkladaniu reki w "cudze majtki" -czyli Francja i Sarko na czele, podjely decyzje o wycofaniu wojsk z Afganistanu w przeciagu dwoch lat. Powod -kolejne trupy i to krotko przed wyborami.

Przez ladnych kilkadziesiat lat Polska byla terroryzowana przez Sovietow, tak jak "cywile" przez "separatystow islamskich" (chociaz ciezko tak naprawde oddzielic jednych od drugich). Nie bylo wtedy nikogo, kto chcialby Polske i narod z tego "wyzwolic". Nie bylo bo sie kazdy bal "podskoczyc" Ruskom. A inne "panstewka" typy Afgan, Irak, czy kolonie brytyjskie i francuskie, to nikle zagrozenie i hulac tam mozna do woli.

A wracajac do meritum, to jak zwykle interesujace informacje przedstawiles, no i samoloty i lotniskowce zawsze mnie jakos pociagaly. Niestety nie mialem juz okazji podotykac te "wasze" slawne F-16, moja przygoda zakonczyla sie na MiG-29, ktory ponoc sterowany przez dobrego (polskiego) pilota robi amerykanskim efom "kolo ogona" :)
był:
Vector CP1 kal. 9 PA
Saint Etienne kal. 12/65
Diana mod.35 kal. 4.5mm
Voere kal. 22LR


http://www.tsbe.fr/stand-indoor.html

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8509
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#4 Post autor: maziek » 24 stycznia 2012, 09:42

A co konwencjonalnego Amerykanie mają na podziemne instalacje Fordo? Grand Slam, czy sprawy poszły do przodu? To podobno jest wykute głęboko w litej skale... Konwencjonalnie to można temu nakukać, na jakieś 10 metrów może? A chyba nie omieszkaliby?
ukłony...

tokkotai
Posty: 439
Rejestracja: 7 listopada 2010, 15:10
Lokalizacja: Festung Posen

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#5 Post autor: tokkotai » 24 stycznia 2012, 09:54

O ile pamiętam to na podziemne instalacje świetnie sprawdzają się ładunki hiperbaryczne :). Instalacje zostają z tym, że raczej już trochę wyludnione.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8509
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#6 Post autor: maziek » 24 stycznia 2012, 10:36

Tzn. jak to działa?
ukłony...

rumcajs1984
Posty: 231
Rejestracja: 11 września 2010, 01:11

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#7 Post autor: rumcajs1984 » 24 stycznia 2012, 10:37

Ja nie rozumiem tylko jednego, otóż USA i Europa niby walczy z terroryzmem, atakuje Irak, Afganistan a teraz przymierza się do Iranu. O ile popieram te decyzje, to skoro się mówi "A" to i trzeba powiedzieć "B". Chodzi mi o to że atakują te kraje, które tak naprawdę nie są wielkim zagrożeniem militarnym. A tym czasem prawdziwe zagrożenie mają w USA i w Europie, kilka milionowa populacja Islamistów, która rośnie w drastycznie szybkim tempie. Ludzie ci nie czują się Europejczykami, wręcz przeciwnie, nienawidzą Europy i Europejczyków a także Amerykanów. W takich krajach jak Afganistan czy Irak to nie mają zbyt dużo czasu na kombinowanie o terroryzmie, bo muszą z czegoś żyć, a życie tam jest biedne ekonomiczne. Nie to co w Europie, gdzie większość jest na zasiłkach i całe dnie ma czas kombinować jak tu zrobić "dżihad". Jak w końcu będą w większości, a tak się stanie za parenaście lat, to ten dżihad sobie zrobią. Więc to jest walka z wiatrakami, kiedy walczą jedynie z Afganistanem i z Irakiem, spowodowało to zresztą zjednoczenie Islamistów, Islamiści z różnych krajów przestali z sobą wojować i się zjednoczyli przeciwko Europie i USA .USA i Europa powinni zająć się najpierw swoim "domem" z walką z terroryzmem, a potem mogą zacząć walczyć z terroryzmem z innych krajów. Zresztą zamachy w USA i w Europie były dokonywane głównie przez ludzi, którzy urodzili się w Europie lub w USA, więc czemu walczą z arabami w Afganistanie czy w Iraku?



ija-francja-To że mamy zepsute i przestarzałe F-16, to wina Polskiego, głupiego rządu. Oczywiście że Rosyjskie Migi są lepsze od tych amerykańskich przestarzałych samolotów, no ale chyba nie sądzisz że "mądra" Polska mogła by kupić coś od Rosjan, mając coś do wyboru od naszych "braci". Dlatego nasze wojsko nadal będzie się masowo staczać w dół, jeśli nie zaczniemy patrzeć na sam sprzęt, bo jak na razie to nie patrzymy na sprzęt, a na kraj w którym został
wyprodukowany.

Awatar użytkownika
ija-francja
Posty: 393
Rejestracja: 9 stycznia 2011, 18:46
Lokalizacja: RF

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#8 Post autor: ija-francja » 24 stycznia 2012, 11:12

Kilka lat temu byla armia NRD zaproponowala przekazanie kilku eskadr Migów 29 za symboliczne euro. Oczywiscie sie Polska wypiela bo od "szkopa" darowizny nie potrzebuje. Samoloty wzieli Czesi.

A co do terroryzmu w wykonaniu Arabow, to caly czas mnie zastanawia jak taki przecietny Ali, ktory jest Beduinem i zagania cale dwie kozy po pustyni, jednego dnia postanawia zaatakowac WTC i skutecznie mu sie to udaje. Przeciez -poza nielicznymi wyjatkami- to raczej kraje zacofane technologicznie. Wiekszosc Afganow czy innych, nie ma podstawowego wyksztalcenia, nie czyta, nie bylo dalej jak pobliska wioska. Skad zatem biora sie terrorysci i kto ich szkoli ?
był:
Vector CP1 kal. 9 PA
Saint Etienne kal. 12/65
Diana mod.35 kal. 4.5mm
Voere kal. 22LR


http://www.tsbe.fr/stand-indoor.html

rumcajs1984
Posty: 231
Rejestracja: 11 września 2010, 01:11

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#9 Post autor: rumcajs1984 » 24 stycznia 2012, 11:49

ija-francja pisze:Kilka lat temu byla armia NRD zaproponowala przekazanie kilku eskadr Migów 29 za symboliczne euro. Oczywiscie sie Polska wypiela bo od "szkopa" darowizny nie potrzebuje. Samoloty wzieli Czesi.

A co do terroryzmu w wykonaniu Arabow, to caly czas mnie zastanawia jak taki przecietny Ali, ktory jest Beduinem i zagania cale dwie kozy po pustyni, jednego dnia postanawia zaatakowac WTC i skutecznie mu sie to udaje. Przeciez -poza nielicznymi wyjatkami- to raczej kraje zacofane technologicznie. Wiekszosc Afganow czy innych, nie ma podstawowego wyksztalcenia, nie czyta, nie bylo dalej jak pobliska wioska. Skad zatem biora sie terrorysci i kto ich szkoli ?

I tu koło się zamyka. Masz przecież zniszczoną Czeczenię, skąd biorą kasę na broń? Przecież nie jest to tania sprawa, a mają broń dość dobrą i drogą. Otóż finansują ich Czeczeńcy z Europy i USA, praz organizacje terrorystyczne, podobnie jest z Palestyną. Tak samo jest z arabami, ich finansują bogaci araby z Europy i USA. Ci szejki z Arabii Saudyjskiej są pod "kontrolą" amerykanów, i ewentualnie drobne sumy mogą przekazać na terrorystów. Ewentualnie kasę tą dają zarobić arabom z Europy czy USA, którzy finansują te organizacje terrorystyczne. Podsumowując, pozbywając się z Europy wszelkich Islamistów, czyli po prostu odsyłać ich do ich kraju, to wszelki terroryzm by ustał, zarówno w Rosji, jak i w USA. Niestety Polska, która przegrania wszelkich uchodźców, także z Czeczeni, powoduje rozprzestrzenianie się tego terroryzmu. Tak samo zresztą robią inni, jest to walka z wiatrakami, bo te serce terroryzmu nie jest na bliskim wchodzie, ale właśnie w Europie i USA, bo to z tych krajów jest finansowany terroryzm.

Co do samolotów to masz rację, NRD pozbywało się swojego uzbrojenia, bo te z RFNu uzbrojenie było dużo lepsze. Ale cóż, widać że Czesi są mądrzejsi od nas, co widać po stanie gospodarki i bezrobocia w Polsce i Czechach.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8824
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#10 Post autor: waliza » 24 stycznia 2012, 11:59

Cos w tym moze byc co rumcajs piszesz. Z moich wyspiarskich obserwacji to wyglada tak,że nawiecej tutaj jest Pakistanczykow. Dowcipy o szkotach wydaja sie mocno nieaktualne za to pasuja jak ulal do pakoli. Takich skapiradel to nie widzialem :shock: . Z gardla by wyjeli, pazery jedne. Kazdy ma po 2-3 prace. Zasuwaja jak dzicy i ... jakos po nich kasy nie widac. Za to czesto wymeiniaja duze ilosci szkockich funtow na angielske czyil wysylaja ta kase. Kierunek moze byc tylko jeden. Oczywiscie ta kasa jest zapewne na pomoc rodzinie w Pakistanie ale dziwnym trafem wiekszosc broni w rekach Talibow w Afganie jak i wielu ochotnikow pochodzi wlasnie z Pakistanu. W UK jest ich cos kolo pol miliona (legalnych) Czyli mniej wiecej tyle ile Polakow. Jaka kase byli w stanie wyslac polacy to mozna sprawdzic w necie. Obstawiam,że pakole sa w stanie wyslac wiecej. Co ciekawe wszelkie wybryki terrorystyczne jakie mialy miejsce na terenie UK sa w zdecydowanej wiekszosci dzielem muzulmanow urodzonych na miejscu.
Co do pepikow to im tez sie juz zkwasilo. Od 2 lat zaczal sie ich najazd na UK. Jest ich coraz wiecej. Co ich spytam to slysze to samo co od naszych. Bida, nedza, beznadzieja to uciekaja.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
ija-francja
Posty: 393
Rejestracja: 9 stycznia 2011, 18:46
Lokalizacja: RF

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#11 Post autor: ija-francja » 24 stycznia 2012, 13:09

Z "finansowaniem rodzin" zwiazane sa napewne placowki Western Union. Jak mieszkalem jeszcze w Paryzu, to zdazylo mi sie od czesu do czasu wyslac jakis grosz do Polski ale byly to kwoty rzedu 50 euro max. Natomiast "mocno opaleni" afrykanie wysylali do swoich "wiosek" euretki w tysiacach! I cos mi sie wydaje ze w slad za tymi euretkami, wysylane byly oddzialy Legii do stlumienia lokalnych buntow i "zrywow narodosciowych" w Burkina i tym podobnych malowniczych zakatkach ;)

W placowkach WU byly formularze transferowe francusko-angielskie. Natomiast w placowce na 19 dzielnicy (arabski Barbes) -formularze tylko po arabsko-angielsku ;)
był:
Vector CP1 kal. 9 PA
Saint Etienne kal. 12/65
Diana mod.35 kal. 4.5mm
Voere kal. 22LR


http://www.tsbe.fr/stand-indoor.html

asasello
Posty: 4000
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#12 Post autor: asasello » 24 stycznia 2012, 19:25

Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?
IED-em będzie na talibów.Można też Izraelem to będzie na Irańczyków.
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#13 Post autor: Phouty » 24 stycznia 2012, 20:57

Trochę zeszliśmy z tematu, ale niech tam!
Warto by było jeszcze raz wyprostować i wyjaśnić pewne mity i całą masę taniej propagandy.
Już to wielokrotnie pisałem, ale powtórzę jeszcze jeden raz:
USA nie obchodzą żadni beduini, ich demokracje, wielbłądy, czy też brak demokracji, oraz ich standard życia.
USA obchodzi tylko i wyłącznie własne dobro i własne interesy, zarówno w teraźniejszości, jak i te w przyszłości.
Jednym z celów amerykańskiej polityki współcześnie prowadzonej, jest zapewnienie sobie dostępu w jak najszerszym stopniu do zasobów energetycznych świata, oraz innych surowców w przyszłości.
USA robi to tylko i wyłącznie dla samego siebie, a nie dla Anglii, Francji, głodujących dzieci w Afryce, czy też Rzeczpospolitej.
Jak ktoś chce byś sojusznikiem, to może nim być, bo przy okazji coś mu kapnie z amerykańskiego stołu, a jak nie jest sojusznikiem.....to wiadomo......inwazja!!!

Więc zapomnijmy o "demokracjach", "budowie szkół i dróg", oraz budowie "cywilizacji" wśród beduinów, czy też innych poszkodowanych przez los i historię.
To jest puste gadanie dla maluczkich.
Irak i Libia, to są zasoby ropy. Afganistan, to wielkie i co ważniejsze niezagospodarowane El Dorado odnośnie wielu strategicznych surowców, niezbędnych dla utrzymania wielu kluczowych dziedzin gospodarki amerykańskiej.

Iran jest następny na liście, i jest to tylko kwestią czasu, gdy znów Yankee położy łapska na ich zasoby ropy, tak jak to zrobił w Iraku! (I robił to w Iranie przed tak zwaną rewolucją islamską, a pośrednio w formie "aliantów" robi w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie i ogólnie na Bliskim Wschodzie. Jordania jest też wielkim popieprzonym reżymem, ale słyszał ktoś "złe słowo" płynące z Ameryki pod ich adresem? Oczywiście, że nie, bo Jordania, to też "przyjaciel"....przynajmniej do czasu).
Surowców energetycznych starczy ludzkiej cywilizacji na wiele lat, ale po co używać własne ( te będące w USA), skoro można eksploatować cudze i to w dodatku za psie grosze?

Imperializm? TAK!
Cynizm do kwadratu, albo i trzeciej potęgi? Ależ oczywiście, że TAK!

I co tu jeszcze dodać?
NIC! Bo wszystko jest jasne i proste, bo jak Yankee tych zasobów nie "zagospodaruje" dla siebie, to Chiny, lub Rosja to zrobią "na własne potrzeby". A jak nie one, to zrobi to Mołdawia, czy też inne mocarstwo typu Albanii! Czyli, kto pierwszy, ten lepszy....no i trzeba mieć na to kasę i UZBROJENIE....bo wiadomo, Mołdawia by też chciała, ale nie ma jak!

UE to rozumie i dlatego też "zakładają sankcje" Iranowi. Lepiej zawsze być po stronie zwyciężcy, niż zwyciężonego!
Coś tam samemu dla siebie można zawsze wycyganić z racji bycia sojusznikiem. (Patrz Libia! Tylko oczywiście trzeba wiedzieć jak.....to ostatnie, to się odnosi do Polski. Następna zaprzepaszczona szansa, ażeby mieć dostęp do "polskich" złóż ropy w Libii)!


Ale wróćmy do lotniskowców.
Okazuje się, że do ochrony swoich 11 super-lotniskowców, to USA ma tylko 22 krążowniki, 60 niszczycieli i 29 fregat!
No i oczywiście okręty podwodne (jeden, lub dwa na Grupę Operacyjną).
Nie jest to dużo, tak jakby człowiek myślał!
Oczywiście dochodzi do tego cała masa wyspecjalizowanych jednostek......jest tej "drobnicy" dużo, i niewątpliwie spełnia ta "drobnica" tak samo ważną ochronną rolę, jak te "prawdziwe" okręty wojenne.
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_cu ... tates_Navy

W sumie lotniskowców to jest więcej (starszej generacji z napędem nieatomowym), ale nie nazywa się ich już lotniskowcami, ale wymyśla się różne nazwy typu "amphibious assault ships", czy też coś w tym stylu.
Wklejam tego linka jeszcze raz, bo mi się ten malunek bardzo podoba....aż dziw bierze, ze Brytole mają tylko dwa, tak samo jak Włosi i Hiszpanie!
http://www.globalsecurity.org/military/ ... s-2012.gif

Wracając do hipotetycznego konfliktu z Iranem, to jednak użycie taktycznych BMR w celu unieszkodliwienia utwardzonych celów jest brane pod uwagę. I to nie od dzisiaj.
http://www.commondreams.org/headlines06/0408-07.htm
Sam Obama przyznał, że ma strategię "ograniczenia użycia broni nuklearnej".....ale dla Iranu, jest on w stanie zrobić wyjątek. :twisted:
http://www.nytimes.com/2010/04/06/world ... wanted=all
Poniżej też jest dobre podsumowanie. (Tym razem z Kanady).
http://www.globalresearch.ca/index.php? ... &aid=28355

No cóż....wydaje się niemożliwe, ażeby użyć niuków......mimo wszystko chciałbym się mylić, bo to jest prawie pewne.
Przecież przezbrojenie pocisków kierowanych, czy też Tomahawków, to jest ponoć sprawą minut nawet, a nie godzin!
A jedynym celem poza "osiągnięciem celu", jest oczywiście minimalizacja strat własnych i....oszczędność pieniędzy, bo wysłanie jednego Tomahawka uzbrojonego w głowicę atomową ażeby wyjąć utwardzony cel, jest znacznie tańsze, niż wysyłanie 40, czy 50 takich samych Tomahawków uzbrojonych w normalne głowice!
Księgowy nad wszytkim przecież czuwa!!!

No i czy ktoś ostatnio widział jakieś amerykańskie "attack submarines" w okolicy? Ciekaw jestem, gdzie one są i co trzymają w swoich celownikach? :twisted:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Wesley
Posty: 1924
Rejestracja: 14 sierpnia 2011, 04:56

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#14 Post autor: Wesley » 24 stycznia 2012, 21:57

Jest pytanie, jaka armada sluzy do ochrony tego konkretnego lotniskowca? Mowia, ze sposobem to i dziadek babcie........
Tak sobie pomyslalem o jednoosobowych, podwodnych, trudno nazwac to okretami podwodnymi, (takim rowerem podwodnym), wyposazonymi, w jedna torpede, dzialajacymi na krotkich dystansach, stosowanymi w okresie II sw. Jakby ladunek byl odpowiedni i z partyzanta w przesmyku ciesniny (zza przyslowiowego winkla), to czemu nie. Oczywiscie czysto teoretyczne rozwazanie :)

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Jak łatwo jest zatopić lotniskowiec?

#15 Post autor: Phouty » 25 stycznia 2012, 00:10

Problem jest w tym, że ten "parasol ochronny" wokół lotniskowca rozciąga się w promieniu kilkuset mil morskich. (Mila morska=1852 metry). Lotniskowiec robiący spacerowo około 30 węzłów (niepotwierdzone raporty mówią, że w "emergency" mogą wyciągać pod 60 węzłów...ale maksymalna szybkość jest tajemnicą), to nawet w okresie 15 minut robi on 7,5 knota, czyli około 14 kilometrów! Czyli po tych 15 minutach od ostatniej znanej pozycji, musisz go szukać w okręgu o powiedzchni 615 km. kwadratowych.
Nawet jakby się taka miniaturka przedostała przez ten gęsty płot, to nie dała by rady, ażeby dotrzymać kroku. Bo jak szybko, to głośno, a jak głośno....to już po gościu.
Poza tym konstrukcja super-lotniskowców jest super mocna....przypomniał mi się wypadek na USS Enterprise, gdzie przypadkowo wybuchło dziewięć 500 funtowych ładunków!
Pomimo, że były ofiary w ludziach, to po kilku godzinach Enterprise wznowił regularną misję bojową.
(Patrz już cytowany link poniżej, na stronie 22 i 23).

https://docs.google.com/viewer?a=v&q=ca ... C9eDHZ-Alg

Faktem jest, że w takiej Cieśninie Ormuz, to nie ma jak uciekać, ale też nie ma się gdzie przeciwnikowi chować!
Podejrzewam, że zanim lotniskowiec wchodzi do cieśniny, to każdy jej centymetr kwadratowy jest dokładnie "wymieciony" przez wszystkie możliwe systemy, od satelitów począwszy, poprzez drony, aż do nasycenia cieśniny hydrofonami do większego zagęszczenia, niż Rosjanie sypali mikrofonów do cementu, budując amerykańską ambasadę w Moskwie. :lol:
No i ten parasol z kilku eskadr samolotów nad głową i helikopterów do polowania na okręty podwodne....a głębokości w Cieśninie, to są rzędu tylko kilkudziesięciu metrów!!! Nie ma się gdzie schować atakującemu!
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

ODPOWIEDZ