Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
aldrin
Posty: 334
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#151 Post autor: aldrin » 7 maja 2014, 09:41

To moja osobista opinia. Jak dotąd z kim nie rozmawiałem to "pedalstwo" było ostatecznym argumentem mającym mi przemówić do wyobraźni.
Widocznie rozmawiałeś z ludźmi, dla których gender to zajmowanie się homoseksualizmem i nic więcej. Spróbuj poszerzyć kontakty :wink: , wtedy okaże się, że sporo ludzi wie że to szersze zagadnienie.
Tym niemniej to jest kwestia, jakie zasady się wyznaje. Jeśli w ogóle jakieś. Jeśli to są zasady wywiedzione z chrześcijaństwa to sami się stawiamy w potrzasku, skoro nie wolno tępić narodów domniemując, że ich synowie mogą czynić zło. Z drugiej strony tępić kogoś tylko dlatego, że jest dajmy na to Arabem to byłby czysty hitleryzm lub stalinizm. Być może zasady te są słuszne, tylko czas jeszcze nie ten i będzie krwawa jatka. Tak czy siak uważam, że jakakolwiek segregacja ludzi prowadzi w efekcie do obozów koncentracyjnych. Prędzej czy później.
Wydzielanie podludzi.
Chrześcijaństwo absolutnie nie wchodzi w żaden potrzask. W zasadzie sprowadza się to do tego o czym już pisałem. Prawo powinno regulować status "gości". Obrona integralności kulturowej państwa powinna być realizowana.
Pod Wiedniem to było, co do rzędu wielkości, pioko te 500 lat temu o które wg Lema rozbija się sprawa.
Nie przesadzajmy, to tylko ok. 300 lat (nie wiem w którym roku Lem pisał o tym).
papieże od pewnego czasu eksponują wartość życia, nawołując do pokoju jako wartości bezwzględnej we wszelkich konfliktach zbrojnych.
Oczywiście, nikt nie mówi o zabijaniu. Przypadek Wiednia dałem jako przykład. Postępowanie było adekwatne do czasów (zabicie konkurentów), dziś działa się odmiennie.
Po drugie pod Wiedniem to była wojna a napływ gastarbaiterów czy rachunki za kolonie wojną nie są i są realizowane przy poklasku sporej liczby rodzimych obywateli, bo im się to opłaca.
Państwo powinno być dalekowzroczne i zabezpieczać swoje interesy. Goście powinni być zapraszani na wypracowanych rozsądnie warunkach. W przypadku ich łamania: do widzenia! Taka umowa.

Awatar użytkownika
jurand
Posty: 527
Rejestracja: 17 czerwca 2010, 22:18
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#152 Post autor: jurand » 7 maja 2014, 10:28

"Państwo powinno być dalekowzroczne i zabezpieczać swoje interesy. Goście powinni być zapraszani na wypracowanych rozsądnie warunkach. W przypadku ich łamania: do widzenia! Taka umowa." - Całkowicie się zgadzam z Aldrinem.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#153 Post autor: maziek » 7 maja 2014, 17:33

aldrin pisze:Widocznie rozmawiałeś z ludźmi, dla których gender to zajmowanie się homoseksualizmem i nic więcej. Spróbuj poszerzyć kontakty :wink: , wtedy okaże się, że sporo ludzi wie że to szersze zagadnienie.
No własnie jakoś ciężko z tym, ja uważam, że to temat nieistniejący i generalnie jest albo tak, że ktoś uważa jak ja, albo wręcz przeciwnie, że to bardzo ważne i skutki będą straszliwe (szczególnie dla przyszłych pokoleń). Zapytany jakie skutki generalnie nie wie, poza tym że złe, a przyparty do muru wyciąga tego biednego "pedała", któren wespół z cyklistą i Żydem pozwala narodowi polskiemu zachować zdrowie psychiczne.
Chrześcijaństwo absolutnie nie wchodzi w żaden potrzask.
Czy ja tak napisałem? Napisałem, że kiedy państwo stosuje zasady wywiedzione z chrześcijaństwa (te, które obecnie głosi) to państwo wpada w potrzask.
W zasadzie sprowadza się to do tego o czym już pisałem. Prawo powinno regulować status "gości". Obrona integralności kulturowej państwa powinna być realizowana.
Brzmi dobrze, ale w praniu jest trudne do zrealizowania. Mamy wolność wyznania i to jest obecnie postulat samych chrześcijan, w każdym razie katolików. Ten sam postulat został przeniesiony do polityki. W Polsce w Konstytucji 3-go maja. Z tego wynika, że jak się zbierze odpowiednia liczba ludzi to mogą wybudować swoją świątynię. Mamy też wolność zrzeszania - nieco starsi ode mnie walczyli o nią w PRL-u. Jak praktycznie chcesz zrealizować to, o czym mówisz?
Nie przesadzajmy, to tylko ok. 300 lat (nie wiem w którym roku Lem pisał o tym).
Przecież piszę: co do rzędu wielkości. Jeśli pamiętam pisał (a właściwie opowiadał Beresiowi) w "Tako rzecze Lem".
Państwo powinno być dalekowzroczne i zabezpieczać swoje interesy. Goście powinni być zapraszani na wypracowanych rozsądnie warunkach. W przypadku ich łamania: do widzenia! Taka umowa.
Całkowicie się zgadzam i nawet dodam, że też chciałbym być piękny i młody. Powiedz jak to zrealizować, tylko nie mów o królestwie i innych takich. Tu i teraz. Mamy do czynienia ze zjawiskiem istniejącym od wspólnoty pierwotnej - jedne narody słabną i wymierają, a drugie rosną w siłę i je wypierają. Ponadto mamy do czynienia ze zjawiskiem, które nigdy dotąd nie wystąpiło: kiedy się urodziłem w roku 1966 na świecie było 3 mld ludzi z niewielkim hakiem, obecnie ta populacja liczy 7,2 mld. W podobnym okresie z życia moich rodziców przyrost wyniósł "tylko" 1,5 mld, w moim prawie 4 mld. 4 mld to jest liczba niewyobrażalna dla naszych umysłów. Ale spróbujmy. Cała DWŚ pochłonęła życie 80 mln ludzi, czyli 2 i pół przedwojenne Polski albo obecnie Niemcy. Przy czterech mld to jest 2%. Wojny i ludobójstwo już nie załatwią sprawy. Jakie widzisz rozwiązanie?
ukłony...

ss100
Posty: 1716
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#154 Post autor: ss100 » 7 maja 2014, 21:46

maziek pisze: Cała DWŚ pochłonęła życie 80 mln ludzi, czyli 2 i pół przedwojenne Polski albo obecnie Niemcy. Przy czterech mld to jest 2%. Wojny i ludobójstwo już nie załatwią sprawy. Jakie widzisz rozwiązanie?
No spoko, postęp w uzbrojeniu się dokonał, są lepsze bomby i bombowce, są komputery i bazy danych, ludzie żyją w dużych miastach - myślę że w przypadku konfliktu ,,totalnego,, czy tam likwidacji tzw 5 kolumny ofiar byłoby dużo więcej.
Założenia zawsze na początku są podobne - siły specjalne, chirurgiczna precyzja a potem jest jak zawsze - stosy trupów etc. Ofiar byłoby wiele więcej...

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#155 Post autor: maziek » 8 maja 2014, 09:11

Oczywiście, da się to załatwić, można strzelić neutronem. Tylko mi chodzi o poważne podejście. Skoro państwa oparte o zasady chrześcijańskie nie zamierzają uprzedzająco eksterminować ludzi w skali kilkukrotnie większej niż miało to miejsce podczas DWŚ - to jak to rozwiązać? Skoro państwa europejskie, Rosja, USA itd nie zwiększyły swojej populacji o grubo ponad 100% od 1966 roku (a nawet od czasów sprzed DWŚ) to znaczy, że ten przyrost nastąpił gdzie indziej i względnie sprawę rozpatrując na wymienionych wyżej terenach jest coraz bardziej atrakcyjnie wyglądająca i zasysająca próżnia populacyjna.
ukłony...

aldrin
Posty: 334
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#156 Post autor: aldrin » 8 maja 2014, 10:58

No własnie jakoś ciężko z tym, ja uważam, że to temat nieistniejący i generalnie jest albo tak, że ktoś uważa jak ja, albo wręcz przeciwnie, że to bardzo ważne i skutki będą straszliwe (szczególnie dla przyszłych pokoleń).
W takim razie nie będę Cię męczył nieistniejącym tematem (np. medialno-społecznego promowania - w dalszej kolejności wymuszania - pewnych nowych, "lepszych" zachowań, postaw itd.).
wyciąga tego biednego "pedała", któren wespół z cyklistą i Żydem pozwala narodowi polskiemu zachować zdrowie psychiczne
Przepraszam bardzo, ale myślałem, że tu sobie kulturalnie rozmawiamy, a Ty wyjeżdżasz z tanią erystyką i niskich lotów sarkazmem... Może darujmy sobie takie wtręty. Co do samego homoseksualizmu, to chyba nie jest w centrum zainteresowania gender.
Napisałem, że kiedy państwo stosuje zasady wywiedzione z chrześcijaństwa (te, które obecnie głosi) to państwo wpada w potrzask.
Tak nie musi być.
Brzmi dobrze, ale w praniu jest trudne do zrealizowania. Mamy wolność wyznania i to jest obecnie postulat samych chrześcijan, w każdym razie katolików. Ten sam postulat został przeniesiony do polityki. W Polsce w Konstytucji 3-go maja.
Oczywiście, pamiętajmy też, że w Konstytucji 3-go maja religią panującą był katolicyzm, a apostazja była przestępstwem... Jeszcze trochę brakowało do pełnej wolności wyznania.
Jak praktycznie chcesz zrealizować to, o czym mówisz?
Mam podać projekty ustaw? Nie oczekuj prostej odpowiedzi na skomplikowane pytanie. Zachód właśnie tak postąpił (poszedł na skróty) i teraz boryka się z problemami kulturowymi.
Można to oczywiście realizować w jakiś wypracowany sposób, nadając gościom odpowiednie uprawnienia (zgodne z wolą i interesem państwa). To znaczy, z automatu goście nie powinni mieć równych uprawnień co obywatele danego państwa. Przykładów na taką nierówność jest wiele i funkcjonuje to. Choćby wizy, przecież to dyskryminacja i jawny nacjonalizm :wink: .
Mamy do czynienia ze zjawiskiem istniejącym od wspólnoty pierwotnej - jedne narody słabną i wymierają, a drugie rosną w siłę i je wypierają.
Czyli ze względu, że Europa nie jest w stanie rozwijać się liczebnie (z jakiś przecież powodów) powinna dać się wyprzeć, "bo tak wypada"?
Ja myślałem, że nadrzędną rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Jeśli jest ono zagrożone, należy go bronić (nie piszę tu oczywiście o obronie militarnej, to jest ostateczność).
Skoro państwa oparte o zasady chrześcijańskie nie zamierzają uprzedzająco eksterminować ludzi w skali kilkukrotnie większej niż miało to miejsce podczas DWŚ - to jak to rozwiązać? Skoro państwa europejskie, Rosja, USA itd nie zwiększyły swojej populacji o grubo ponad 100% od 1966 roku (a nawet od czasów sprzed DWŚ) to znaczy, że ten przyrost nastąpił gdzie indziej i względnie sprawę rozpatrując na wymienionych wyżej terenach jest coraz bardziej atrakcyjnie wyglądająca i zasysająca próżnia populacyjna.
Przy obecnym stanie gospodarki i postępu techniki populacja nie musi przekładać się na potęgę. Dlatego rejony o dużej ludności nie muszą stanowić zagrożenia migracyjnego dla tych mniej zaludnionych. Mogą oczywiście stanowić zagrożenie ekonomiczne (co widać choćby na przykładzie linii Chiny-USA). "Próżnia populacyjna" to ładny wizualnie zwrot ale nie wiele znaczący. Należy dokonywać wyborów (Zachód już wybrał), np. czy przedkładamy sprowadzenie taniej siły roboczej nad ewentualne problemy z imigrantami (którzy nie chcą się asymilować, są roszczeniowi, zaczynają nadużywać socjalu - co powoduje, że oszczędności z taniej siły roboczej stają się iluzoryczne, chcą wpływać na prawo państwa, którego są gościem itd.). Zachód poszedł moim zdaniem zbyt "na żywioł" i co ciekawe do dziś wielu ludzi tam jest zaślepionych. Ta tolerancja, akceptacja (jakże często dziś używana pod słowem tolerancja), pobłażliwość, ogromny kredyt zaufania do gości jest miła, tylko należy pamiętać, że niektórzy goście reprezentują wartości wręcz przeciwne i jeśli dana im pełna swoboda pozwoli kiedyś sięgnąć po władzę, to te wszystkie wartości, które Zachód wywalczył/wypracował zostaną utracone.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#157 Post autor: maziek » 8 maja 2014, 19:35

aldrin pisze:W takim razie nie będę Cię męczył nieistniejącym tematem (np. medialno-społecznego promowania - w dalszej kolejności wymuszania - pewnych nowych, "lepszych" zachowań, postaw itd.).
Dyskusja mnie nie męczy. Nie uważam swoich poglądów za z definicji najlepsze i niewzuszalne, ale też zmieniam je jedynie pod wpływem racjonalnych argumentów.
Przepraszam bardzo, ale myślałem, że tu sobie kulturalnie rozmawiamy, a Ty wyjeżdżasz z tanią erystyką i niskich lotów sarkazmem... Może darujmy sobie takie wtręty. Co do samego homoseksualizmu, to chyba nie jest w centrum zainteresowania gender.
Nie gniewaj się. I uwierz, że nie był to erystyczny chwyt, tylko relacja. Oczywiście, że homoseksualizm nie ma nic z kwestią gender. Kiedy mówię, że problem nie istnieje mam na myśli to, że skoro te sprawy nie wpływają na orientację seksualną to właściwie o co chodzi? Gdzie jest zagrożenie?
Napisałem, że kiedy państwo stosuje zasady wywiedzione z chrześcijaństwa (te, które obecnie głosi) to państwo wpada w potrzask.
Tak nie musi być.
Moim zdaniem musi, a w każdym razie państwo musi ponosić bardzo wysokie koszty takiej postawy, ponieważ jest to postawa z góry zakładająca, że mniej można zrobić napastnikowi niż napastnik nam. Na przykład niejaki Breivik wystrzelał spokojnie i z namysłem 70 osób i dostał 20 lat. Niechby i dostał dożywocie - co z tego?
Oczywiście, pamiętajmy też, że w Konstytucji 3-go maja religią panującą był katolicyzm, a apostazja była przestępstwem... Jeszcze trochę brakowało do pełnej wolności wyznania.
Owszem, ale moim zdaniem zmiana była jakościowa, nawet jeśli ilościowo jeszcze nie do końca.
Mam podać projekty ustaw? Nie oczekuj prostej odpowiedzi na skomplikowane pytanie. Zachód właśnie tak postąpił (poszedł na skróty) i teraz boryka się z problemami kulturowymi.
Przypuszczam, że dokładnie z takimi samymi borykalibyśmy się my, gdybyśmy nie byli państwem w miarę monolitycznym narodowościowo. Zachód, przynajmniej w części, płaci rachunek za kolonie, albo za lenistwo. Tym niemniej sprawa jest prosta, póki jesteśmy w UE, obcokrajowcy pod względem prawnym będa traktowani jak obywatele, za wyjątkiem mozliwości wydalenia (która istnieje). Ponadto po spełnieniu określonych warunków obcokrajowiec może zostać obywatelem. Jak będzie ich dużo, to ich głos zacznie się liczyć w wyborach i będą mieli wpływ na prawodawstwo. Sugerujesz wystąpienie z Unii? Bo inaczej jak mi się zdaje problemu oklepać się nie da.
Czyli ze względu, że Europa nie jest w stanie rozwijać się liczebnie (z jakiś przecież powodów) powinna dać się wyprzeć, "bo tak wypada"?
Ja myślałem, że nadrzędną rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Jeśli jest ono zagrożone, należy go bronić (nie piszę tu oczywiście o obronie militarnej, to jest ostateczność).
Dobrze myślisz, tylko w XX wiecznych układach. Nie myślę, że Europa ma moralny obowiązek dać się wyprzeć, tylko myślę, że to co Ty myślisz, w obliczu demografii, oznacza twierdzę, która prędzej, czy później padnie.
Przy obecnym stanie gospodarki i postępu techniki populacja nie musi przekładać się na potęgę.
Widzisz, mówisz dokładnie to samo co ja, tylko innymi słowami. To znaczy zakładasz, że Europa (USA itd.) będzie miała dość potencjału militarnego, by walczyć z napływem. Otóż moim zdaniem obecne trendy doprowadzą w taki czy inny sposób do takiej nierównowagi demograficznej, że ta walka oznaczała będzie eksterminacje miliardów. Nic z tego nie wynika, bo moim zdaniem nie ma na to innej rady, niż kontrola urodzin (jeśli chce się uniknąć mordowania żywych). Drobne nieporozumienie polega na tym, że to są moje smutne przewidywania, ja nie wyciągam z tego wniosku, że Europa czy Polska powinny otworzyć podwoje (a Ty to tak potraktowałeś). Po prostu sytuacja jest bezwyjściowa, jeśli nie zahamuje się trendu przyrostu ludności.

Co prawda WHO bije na alarm, że antybiotyki się kończą, a ponadto dotąd nieszkodliwe grzyby staja się wirulentne - więc może niepotrzebnie się martwię.
ukłony...

aldrin
Posty: 334
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#158 Post autor: aldrin » 9 maja 2014, 09:56

Nie gniewaj się. I uwierz, że nie był to erystyczny chwyt, tylko relacja. Oczywiście, że homoseksualizm nie ma nic z kwestią gender.
Oczywiście, nie gniewam się. Czyli tu się zgadzamy, tylko pewnie są osoby, które gender kojarzą z orientacją seksualną. :?
Moim zdaniem musi, a w każdym razie państwo musi ponosić bardzo wysokie koszty takiej postawy, ponieważ jest to postawa z góry zakładająca, że mniej można zrobić napastnikowi niż napastnik nam. Na przykład niejaki Breivik wystrzelał spokojnie i z namysłem 70 osób i dostał 20 lat. Niechby i dostał dożywocie - co z tego?
Doprawdy oryginalny przykład podałeś.
Po pierwsze. Nie da się zrobić napastnikowi (Breivik) więcej niż zrobił ofiarom. W kwestii ilościowej to nawet nie można mu tego wyrównać (nie znany jest nauce przypadek 70-krotnej śmierci :wink: ).
Po drugie. Stało się to w Norwegii, gdzie raczej katolickie wartości nie są przyczyną (społeczną) stanowienia prawa. "Miękkość" wypływa wręcz ze środowisk odległych od katolicyzmu lub wręcz mu wrogich (paradoksalnie . Co by się stało, gdyby Breivika np. rozstrzelano? O czym miałoby to świadczyć?
Tym niemniej sprawa jest prosta, póki jesteśmy w UE, obcokrajowcy pod względem prawnym będa traktowani jak obywatele, za wyjątkiem mozliwości wydalenia (która istnieje). Ponadto po spełnieniu określonych warunków obcokrajowiec może zostać obywatelem. Jak będzie ich dużo, to ich głos zacznie się liczyć w wyborach i będą mieli wpływ na prawodawstwo. Sugerujesz wystąpienie z Unii? Bo inaczej jak mi się zdaje problemu oklepać się nie da.
Wniosek jest taki: jeżeli prawo unijne się nie sprawdza to są dwie drogi:
1. wyjść z UE (raczej nierealne (zresztą nie wiadomo czy jeszcze za naszego życia ten trup się rozpadnie lub przejdzie transformacje zmieniające jakościowo tę strukturę).
2. Zmieniać prawo unijne. Nie jest to proste i nie przekonasz mnie stwierdzeniem, że to się przecież nie uda. Należy przedstawiać propozycje i tłumaczyć jak krowie na rowie, zwłaszcza że część państw ma już z tym realne problemy i powinna się przebudzić i porzucić nieodpowiedzialne postępowanie tyl;ko ze względu na poprawność polityczną.
Dobrze myślisz, tylko w XX wiecznych układach. Nie myślę, że Europa ma moralny obowiązek dać się wyprzeć, tylko myślę, że to co Ty myślisz, w obliczu demografii, oznacza twierdzę, która prędzej, czy później padnie.
Nie mam szklanej kuli, ale uważam, że działając rozważnie państwa utrzymujące potęgę gospodarczą są bezpieczne i nie straszne im miliardy "barbarzyńców". Dopóki będą dbać o swoje interesy w sposób dalekowzroczny. Jak będzie, czas pokaże, dzisiejsza Europa nie nastawia optymistycznie.
Widzisz, mówisz dokładnie to samo co ja, tylko innymi słowami. To znaczy zakładasz, że Europa (USA itd.) będzie miała dość potencjału militarnego, by walczyć z napływem.
Istotniejszy jest potencjał ekonomiczny i technologiczny, militarny to rzecz wtórna.
Otóż moim zdaniem obecne trendy doprowadzą w taki czy inny sposób do takiej nierównowagi demograficznej, że ta walka oznaczała będzie eksterminacje miliardów. Nic z tego nie wynika, bo moim zdaniem nie ma na to innej rady, niż kontrola urodzin (jeśli chce się uniknąć mordowania żywych).
Tylko to raczej nierealne. Kontrolę urodzin można wprowadzać u siebie (u nas raczej byś tego nie promował jak mniemam), natomiast państwa ekspansyjne demograficznie żyją swoim życiem i UE, USA, Rosji pozostaje tylko na to reagować.
Po prostu sytuacja jest bezwyjściowa, jeśli nie zahamuje się trendu przyrostu ludności.
Ja uważam, że trend przyrostu na razie się wiele nie zmieni (chyba, że przez wspomniane przez Ciebie problemy zdrowotne), natomiast jestem większym optymistą co do sytuacji bezwyjściowej. W dzisiejszych czasach demografia nie decyduje o potędze gospodarczej, technologicznej i militarnej. To wystarczy aby się zabezpieczyć (oczywiście nie wystarczy jeśli zabraknie oleju w głowach rządzących).

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#159 Post autor: maziek » 9 maja 2014, 11:51

W danym momencie nie mogę się rozwinąć z braku czasu i atłasu. Waliza, wywal proszę jedną kopię moich wiekopomnych wynurzeń, nie wiem, dlaczego tak się porobiło. To znaczy wiem, zaczynam się powtarzać się, ale nie sadziłem, że aż tak ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
jurand
Posty: 527
Rejestracja: 17 czerwca 2010, 22:18
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#160 Post autor: jurand » 9 maja 2014, 17:58

Konstytucja 3 maja:
Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej
prawami. Przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod
karami apostazyi. Że zaś ta sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych,
przeto wszystkim ludziom, jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową
winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw
krajowych, warujemy.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#161 Post autor: maziek » 9 maja 2014, 20:10

aldrin pisze:Oczywiście, nie gniewam się. Czyli tu się zgadzamy, tylko pewnie są osoby, które gender kojarzą z orientacją seksualną. :?
Nie wiem, czy się zgadzamy (poza tym szczegółem, co do którego się zgodziliśmy), bo nie bardzo wiadomo o czym rozmawiamy - co to to "gender", o którym mówimy. Według mnie to jest pewnego rodzaju słowo-joker obecnie, wszyscy posługują się tym słowem ale każdy je inaczej rozumie (albo nie rozumie). I jak się obserwuje, to bardzo często gołym okiem widać, że dyskutanci rozumieją inaczej, ale nie przeszkadza im to wcale dyskutować. Więc jak mi powiesz, co rozumiesz pod tym słowem konkretnie, to będę wiedział, czy się zgadzam :) . Ja to rozumiem jako gałąź etnografii, która bada jak w poszczególnych kulturach żyje człowiek, a konkretnie w tym wypadku jakie są atrybuty męskości czy kobiecości.
Doprawdy oryginalny przykład podałeś.
Po pierwsze. Nie da się zrobić napastnikowi (Breivik) więcej niż zrobił ofiarom. W kwestii ilościowej to nawet nie można mu tego wyrównać (nie znany jest nauce przypadek 70-krotnej śmierci :wink: ).
Po drugie. Stało się to w Norwegii, gdzie raczej katolickie wartości nie są przyczyną (społeczną) stanowienia prawa. "Miękkość" wypływa wręcz ze środowisk odległych od katolicyzmu lub wręcz mu wrogich (paradoksalnie . Co by się stało, gdyby Breivika np. rozstrzelano? O czym miałoby to świadczyć?
Musze sie z Tobą zgodzić, że przykład dość kiepsko mi wyszedł, głównie bo nie chciałem iść szablonowo (czyli np. pisać o radykalnych muzułmanach w GB, organizujących bojówki po meczetach). Ale po kolei: jaka jest Norwegia obecnie (laicka) to nie zmienia postaci rzeczy, skąd się wzięły wartości. Wzięły się głównie ze świata starożytnego, konkretnie rzymskiej jego części, a zostały nam, im i innym przekazane za pomocą chrześcijaństwa, które po drodze je przetrawiło i bardzo wzbogaciło. Uważam, że tak jest i dlatego stoję na stanowisku, że należy to zawsze podkreślać i wpisywać w prawo laickie.

Co do Breivika to oczywiście nie chodzi mi o to, żeby go 70 razy zabić (choć jestem zdecydowanym zwolennikiem kary śmierci). Chodzi mi o to, że jest trochę tak, że nic nie można zrobić, mimo, że niemal jawnie ktoś się szykuje do takiego czynu. Państwo niejako czeka, aż pies ugryzie. No trzeba by długo pisać, ale chyba rozumiesz, o co mi chodzi. W opozycji do tego jest taka Arabia Saudyjska, gdzie punkt ciężkości przesunięty jest w drugą stronę - państwo może zgładzić czy uwięzić każdego, co do którego ma choćby cień podejrzenia. Jest to oczywiście dyskusja o wolnościach obywatelskich. Bardzo trudna kwestia.
2. Zmieniać prawo unijne. Nie jest to proste i nie przekonasz mnie stwierdzeniem, że to się przecież nie uda. Należy przedstawiać propozycje i tłumaczyć jak krowie na rowie, zwłaszcza że część państw ma już z tym realne problemy i powinna się przebudzić i porzucić nieodpowiedzialne postępowanie tyl;ko ze względu na poprawność polityczną.
Ależ ja niczego takiego nie twierdzę, że się nie da. Wydaje mi się jednak, że kraje takie jak Francja zaszły trochę za daleko. Wydaje mi się skrajnie trudne odwrócenie tego trendu - bo mowa o obywatelach tych państw, a nie o imigrantach.
Nie mam szklanej kuli, ale uważam, że działając rozważnie państwa utrzymujące potęgę gospodarczą są bezpieczne i nie straszne im miliardy "barbarzyńców". Dopóki będą dbać o swoje interesy w sposób dalekowzroczny. Jak będzie, czas pokaże, dzisiejsza Europa nie nastawia optymistycznie.
Może być i tak, i tak, ja też nie mam szklanej kuli. Jednak nec Hercules contra plures.
Kontrolę urodzin można wprowadzać u siebie (u nas raczej byś tego nie promował jak mniemam), natomiast państwa ekspansyjne demograficznie żyją swoim życiem i UE, USA, Rosji pozostaje tylko na to reagować.
Można ją wprowadzić gdziekolwiek na świecie, jeśli ma się środki. Im bardziej zaawansowane technologicznie środki się posiada, tym trudniej wykryć, że działają. Niech skonam, jeśli chemicy nie pracują nad jakimś proszkiem do rozpylania. Tym niemniej w Europie problem polega po prostu na ekspansji demograficznej wczorajszych imigrantów.
ukłony...

aldrin
Posty: 334
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#162 Post autor: aldrin » 10 maja 2014, 08:21

Według mnie to jest pewnego rodzaju słowo-joker obecnie
Dokładnie. Można powiedzieć, że to słowo wieloznaczne. :roll:
Więc jak mi powiesz, co rozumiesz pod tym słowem konkretnie, to będę wiedział, czy się zgadzam
W związku z powyższym nie mogę podać jedynie słusznej "wykładni" dla tego słowa. Wszystko zależy od tego, w jakim kontekście jest to używane. Niestety rzadko ludzie silą się na zdefiniowanie pojęć, wokół których toczyć się ma późniejsza rozmowa. Oczywiście podane przez Ciebie znaczenie jest stosowane, ale rozmawiając z niektórymi ludźmi mówi się już o czymś innym...
Jest to oczywiście dyskusja o wolnościach obywatelskich. Bardzo trudna kwestia.
Oczywiście, że trudna, jednak jeśli chce się dbać o swoje państwa, to Zachód musi podjąć taką dyskusję.
Ależ ja niczego takiego nie twierdzę, że się nie da. Wydaje mi się jednak, że kraje takie jak Francja zaszły trochę za daleko. Wydaje mi się skrajnie trudne odwrócenie tego trendu - bo mowa o obywatelach tych państw, a nie o imigrantach.
W wielu przypadkach sytuacja zaszła już daleko, jednak zawsze można próbować znaleźć najkorzystniejsze wyjście. W pozostałych państwach (widząc czym grożą niektóre postawy) jest jeszcze czas na reakcje.
Można ją wprowadzić gdziekolwiek na świecie, jeśli ma się środki. Im bardziej zaawansowane technologicznie środki się posiada, tym trudniej wykryć, że działają. Niech skonam, jeśli chemicy nie pracują nad jakimś proszkiem do rozpylania.
Czyżbyś był zwolennikiem rozpoczęcia wojny (z atakiem chemicznym lub biologicznym)? Nie wydaje mi się to prawdopodobne (zarówno ze względów ograniczeń politycznych jak i militarnych).
Tym niemniej w Europie problem polega po prostu na ekspansji demograficznej wczorajszych imigrantów.
W większości państw Europy jeszcze imigrantów (tych nieasymilujących się) jest chyba zbyt mało. Nawet ich dzietność nie stanowi zagrożenia (chyba że w skali setek lat). Natomiast są liczne rejony europejskie, gdzie obecnie większe zagrożenie może stanowić napływ imigrantów, niż dzietność już obecnych. Tu trzeba działać. We Francji sytuacja jest o wiele bardziej złożona i trudno o jakąś prostą akceptowalną receptę.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9007
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#163 Post autor: waliza » 11 maja 2014, 19:37

Recepta moze byc tylko jedna. Oczywiscie to nie przejdzie. Jeszcze nie. Najlepiej to bylo tego nie wpuszczac. Mamy swoich oszolomow i swoich bezrobotnych . Gdzie te czasy kiedy na widok saracena lapalo sie za szable? Dzis sie spuszcza portki i wypina w jego kierunku i czeka a potem oddaje portfel jeszcze. Co by sobie cisnienia nie podnosic tym tematem a poglady mam coraz bardziej radykalne bo i stycznosc z problemem wieksza niz w Polsce to wróce do tego szeroko pojetego (tfu) gender czyli promocji dziwactw i zaburzen - wlasnie pieknie widac po eurowizji co sie dzieje. Czy my zyjemy w jakims matrixie? To sie nie dzieje naprawde. Ja sie chce obudzic. To jest Europa? 21 wiek?
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8748
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#164 Post autor: maziek » 11 maja 2014, 19:40

Ale o co chodzi? Baba z brodą to żelazny repertuar każdego porządnego cyrku!
ukłony...

G. Kappen
Posty: 205
Rejestracja: 20 stycznia 2009, 20:07

Re: Wydzielone z tlumikow- luzna dyskusja

#165 Post autor: G. Kappen » 11 maja 2014, 19:56

waliza pisze:Dzis sie spuszcza portki i wypina w jego kierunku i czeka a potem oddaje portfel jeszcze. Co by sobie cisnienia nie podnosic tym tematem a poglady mam coraz bardziej radykalne bo i stycznosc z problemem wieksza niz w Polsce to wróce do tego szeroko pojetego (tfu) gender czyli promocji dziwactw i zaburzen - wlasnie pieknie widac po eurowizji co sie dzieje. Czy my zyjemy w jakims matrixie? To sie nie dzieje naprawde. Ja sie chce obudzic. To jest Europa? 21 wiek?
Dobra szkoła papistów: im mniej cierpień musisz znosić, tym głośniej i żałośniej narzekaj i biadol.

Z tego, co piszesz, musi Ci się powodzić całkiem znośnie.

ODPOWIEDZ