Na kogo oddasz głos forumowiczu?

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
thorien
Posty: 61
Rejestracja: 25 września 2014, 14:35

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#61 Post autor: thorien » 27 kwietnia 2015, 10:54

Mam wrażenie że trochę uogólniasz. Znam wielu ukraińskich studentów i w życiu nie widziałem żadnego z banderowską flagą. Nasi studenci zdarzają się ze swastami albo sierpem i młotem. Debili nie brakuje.

tokkotai
Posty: 439
Rejestracja: 7 listopada 2010, 15:10
Lokalizacja: Festung Posen

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#62 Post autor: tokkotai » 27 kwietnia 2015, 13:45

Ukraińcy tylko są gieroje wobec starszych, kobiet i dzieci. Jak mają naprzeciwko kogoś silniejszego to spieprzają gdzie pieprz rośnie szukając ofiar.

asasello
Posty: 4080
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#63 Post autor: asasello » 27 kwietnia 2015, 21:30

Uriaszu podział na lewice czy prawice to już zamierzchła przeszłość.Takie czasy.Postaci wyrazistych i charyzmatycznych w polityce jak na lekarstwo.Ot hołota i pieczeniarze.Trochę szkoda bo polityka może być aktywnością szlachetną i kreatywną wbrew komunałom prawionym przez półgłówków.
Fn falu może nie powinienem o swoich gospodarzach tak pisać ale z drugiej strony kłamstwa staram się unikać.Tubylcy nie są typowym odmóżdżonym społeczeństwem.Niestety są wybitnie odmóżdżeni.Łamie tym prawo gościnności ale trzeba Ci wiedzieć że wyspa była na przestrzeni dziejów dość odizolowana.Dopływ świeżej krwi był niewielki.Irlandki nie były zbyt chętnie gwałcone (znasz opowieść o wyspie owiec?).Stąd ilość jak to nazywają inbredów jest duża (ciekawe czy w Szkocji jest podobnie).Do tego dochodzi 800 lat pod butem anglików a to wyjątkowo ohydna nacja.Kto był bystrzejszy chciał robić karierę musiał udać się do Londynu.To wysysanie jednostek wybitnych (na chwalę Brytanii) odbija się czkawką im do dziś.Można by jeszcze o Hibernii długo ale to inna historia.
Co zaś się tyczy Ukrainy to nie masz co pomstować.Wszyscy wiemy skąd się wziął majdan i co z tego wynika.Ukraińcy ukręcili tęgi bat na swój tyłek i nie chciałbym być w ich skórze.Rzecz o tyle zabawna że chyba do nich jeszcze nie dociera w co się wpakowali.
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#64 Post autor: Uriasz » 27 kwietnia 2015, 22:06

Asasello , zaczne od konca , Ukraincow, gdyby nie chcieli nie spedziłbys na ten majdan nawet gdyby serwowali na free sało i horiłku w ilociach hurtowych ( wiem co mówie bo to ich narkotyk narodowy :wink: ) ... ani nie pomogłyby zadne dolary i euro ( bo widze ze do tego zmierzasz), trzeba pamietac ze ludzie byli max wqrwieni, bo najpierw Janukowycz roztoczył przed nimi miraz "zachodu" ( wiem ze lipny, ale czy nie reagowalismy tak samo ze 30 lat temu ??? ) a potem wylał im na głowy wiadro lodowatych pomyj w postaci unii celnej z Rosja ...no to sie wqrwili i urzadzili mu ten majdan ...abstrahuje tu od tego za czyja kase i jak bardzo ktos temu pomogł, bo ja znajac ich twierdze, ze nie bardzo sie musial starać - padlo na podatny grunt
.
Żeby było smiesnziej znam ich dość dobrze , pracowałem ( wspólpracowalem) z nimi kilka lat i uwierz mi szczerze ich nie trawiłem ( i prawde powiedziawszy nadal nie trawie - potrafia byc irytujacy i to mocno ) ...ale teraz im szczerze kibicujew tej wojence, bo Ruskich nie trawie jeszcze bardziej i twierdze ze lepiej mieć za miedzą nieogarnięty ukraiński burdel niz zdyscyplinowana i nieżle uzbrojona ruska armie.

Co ro Irlandii- nie wiem, nie byłem, ( choć kto wie, może kiedyś zawitam bo nie wiadomo jak sie czlowiekowi życie ułozy :? ) nie wypowiadam sie, skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest, nie mam podstaw polemizować , choc klimaty nieco ogarniam z opowiadań - serdeczny kumpel siedzial tam chyba z 5 lat ( Cork i okolice) i nie wspomina ich zle ( szczerze załuje ze wrocił do kraju, ale dal sie nabrać ze u nas juz dobrobyt).....scharakteryzował ich jako imprezowych i nieskomplikowanych oraz wowczas raczej zyczliwie usposobionych ( choc zakladam ze dzis juz nie są tacy życzliwi) , natomiast twierdzil podobnie jak Ty - inteligencja nie grzeszyli kompletnie, kumpel przez pierwsze pół roku był w szoku, bo nie wierzył w to co widział tzn ze mozna byc aż takim dyletantem.....a co do Irlandek ........ strach sie bać, bo kumpel mowil ze na tle Angielek ( tez był - ma porównanie) wypadaja relatywnie nawet dosc korzystnie ( co byl w stanie udokumentować materiałem ikonograficznym) :wink:

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#65 Post autor: Uriasz » 3 maja 2015, 15:36

asasello pisze:Ja też nie rozumie ale mogę po spekulować.
Juz nie musisz ...zobacz kto w Ulsterze forsuje homo zwiazki :shock:
http://wpolityce.pl/swiat/243070-oni-br ... malzenstwa ..... wychodzi na to ze Sinn Fein to zwykłe lewaki są

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#66 Post autor: Razorblade1967 » 10 maja 2015, 22:59

No i I tura za nami...

W sumie muszę powiedzieć, że wyniki są dla mnie zaskakujące... najciekawsze są sondażowe niejakiego Kukiza czyli "gościa znikąd", gadającego w sumie bez sensu i o niczym, i przy czym zdobywającego 20% głosów. Wojenka PO-PiS mnie oczywiście nie dziwi... ot normalka, ale kiedyś to kiepski satyryk był raczej folklorem przy kandydowaniu jednak na poważny urząd, a dzisiaj jakiś raczej marny muzyk kandydujący na prezydenta zbiera 1/5 elektoratu. Sam nie wiem co o tym myśleć? Jak dla mnie coś niezrozumiałego i szokującego (umysłowo).

W sumie przyznam się Wam szczerze, że po raz pierwszy w życiu po usłyszeniu pierwszych sondaży wyborczych zacząłem sprawdzać jak załatwić sobie kwity na głosowanie poza miejscem zamieszkania, bo w terminie II tury będę z Szanowną Małżonką urlopował... a wizja narodowych-socjalistów (czyli kandydata PiS) przy władzy "nieco" mnie przeraża. Choć może nie w sensie osobistym... bo przetrwałem i radziłem sobie raczej nieźle w PRL, w jeszcze gorszych chyba czasach "przełomu" oraz przez te wszystkie III czy IV RP (czy jak to tam zwał) - czyli w sumie gdyby wybrali np. rudego szympansa (są takie? Nawet nie wiem... może być orangutan jakby co... byle nie latał z ucharakteryzowanym M1 Carbine) pewnie by mi to specjalnie nie zaszkodziło w życiu. No ale chyba bym sobie nie wybaczył gdym choćby przez zaniechanie przyłożył rękę do dorwania się ponownie do "koryta" kogokolwiek z PiS czy czegoś reprezentującego podobne "poglądy"... pomimo tego, że raczej trudno nazwać mnie zwolennikiem PO.

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#67 Post autor: Uriasz » 11 maja 2015, 00:16

Powiem krótko- jestem usatysfakcjonowany wygrana Dudy w tej turze i pognebieniem Bula, choc oczywiscie wolałbym lepszy wynik i ostatecznie pograzenie tego delikwenta który swoimi wyskokami dokumentnie dyskredytuje funkcje prezydenta - na Kukiza nie glosowalem , ale gosc swoja przemowa po ogloszeniu wynikow wzbudził moj szacunek ...poważnie licze na wygrana Dudy i na to ze jesienia PiS rozgromi platfusow ostatecznie.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2015, 00:16 przez Uriasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8920
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#68 Post autor: waliza » 11 maja 2015, 00:16

Hehe czyli bredzislaw wygra bo wszyscy mimo, ze maja go dosc beda glosowac przeciwko pisiorom. :mrgreen:

Wynik Kukiza mnie nie dziwi- pokazuje w jakis sposob desperacje ludzi i wkur..zenie. Frekwencja tez to odzwierciedla.
Dla mnie Kukiz tez jakos tak belkocze bez ladu i skladu, taki romantyk idealista ale wcale nie mialbym nic przeciwko takiemu eksperymentowi. Rozbic troche tego betonu, gorszy od bredzislawa by nie byl na pewno. Osobiscie udzial sobie odpuscilem ale czuje sie rozgrzeszony jako emigrant. Najbardziej co mnie wkurza u Kukiza to te zakichane JOWy. Uparl sie jakby mialy byc lekiem na wszystko a gorszego szitu to chyba jeszcze nie wymyslono. Przyklad zywcem z mojego aktualnego podworka. Kilka dni temu byly wybory. Szkocja to zadupie tej wyspy takie podlasie albo gorzej. Jukej B albo i C :wink: Maja swoja partie, taki szkocki PISuar co sie zwie SNP. Pomine opis tej wspanialej partii i jej przedstawicieli , dosc powiedziec, ze do niedawna liderem byl maly, zakompleksiony grubasek... podobienstwa nasuwaja sie same. W kazdym razie Szkocja jest podzielona na 59 okregow. Cale UK na 650. W 56 okregach zadupiastej Szkocji wygralo owo SNP. Zdobylo 1,4 mln glosow .
UKIP Faragea zdobylo blisko 4 mln glosow lacznie ale wygralo tylko w 1 okregu . Czyli 1,4mln= 56 miejsc a 4 mln glosow=1
Moze ma to dobre strony ale jak dla mnie to przeczy wrecz idei demokracji a przede wszystkim odnosi odwrotny skutek od tego o ktorym Kukiz trabi- ze pozwoli to wygrywac malym partiom.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Uriasz
Posty: 1482
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#69 Post autor: Uriasz » 11 maja 2015, 00:24

Waliza, straszeniem PiSem juz nie ma takiego pola razenia jak 8 lat temu i moze byc jeszcze bardzo róznie , ja bym nie był taki pewny wynikow .....wyborcy Kukiza raczej malo prawdopodobne zeby zaglosowali na Bula, reszta zebrala wyniki charakterystyczne dla planktonu ...Bul sie utrzyma jesli zmotywuje tych co zagłosowali nogami czyli olali cale wybory, zreszta podobnie Duda ...zelazne elektoraty juz zagłosowały, teraz bedzie walka na smierc i zycie o niezdecydowanych, a zwłaszcza o niegłosujących w I turze.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8920
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#70 Post autor: waliza » 11 maja 2015, 00:32

Wsrod emigracji z tego co wysondowalem to 98% glosowalo na Kukiza, 1% na krula a 1% na innych. Z "Kukizowcow" na druga ture nie pojdzie nikt bo nie po to glosowali na niego, zeby teraz taki front robic wybierajac Bula albo Dude.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#71 Post autor: Razorblade1967 » 11 maja 2015, 07:20

Uriasz pisze:Waliza, straszeniem PiSem juz nie ma takiego pola razenia jak 8 lat temu i moze byc jeszcze bardzo róznie , ja bym nie był taki pewny wynikow ...
Tutaj się zgadzam... w sumie większość młodych wyborców w ogóle nie pamięta (bo byli dzieciakami i pewnie się tym mało interesowali) rządów PiS. Zresztą ludzie dorośli mają często "krótką pamięć" w sprawach politycznych, a 8 lat to dużo... Do tego można dodać typowe dla wielu podejście, że nigdy nie widzą u siebie winy za swoje życiowe niepowodzenia, a wszystkiemu winny jest ten "zły rząd"... no a ostatnie 8 lat to rządy PO.
Uriasz pisze:Bul sie utrzyma jesli zmotywuje tych co zagłosowali nogami czyli olali cale wybory.
Też się zgadzam... już raz się udała im "mobilizacja elektoratu" gdy groziło PiS-em u władzy. Czy teraz są w stanie to zrobić - przyznam się, że nie wiem. Nie śledzę specjalnie ich działań, nie jestem jakoś ich zwolennikiem, a mój głos dostawali czasem na zasadzie "mniejszego zła". A faktycznie w dużej mierze aby wygrać muszą przekonać do głosowania tych politycznie biernych, którym często jest wszystko jedno kto rządzi, bo radzą sobie bez względu na to i w sumie mają to gdzieś.
Uriasz pisze:...poważnie licze na wygrana Dudy i na to ze jesienia PiS rozgromi platfusow ostatecznie.
Tylko co niby z tego ma wyniknąć dobrego? Pomijam "kwestie ideologiczne", gdzie każdy może i ma pewnie swoje zdanie i choć moje jest od PIS-u krańcowo odmienne to jednak tak naprawdę te wszystkie spory o aborcje, invitro czy związki partnersie mało mnie dotyczą... choćby dlatego, że w pewnym wieku człowiekowi już raczej bliższa jest sprawa eutanazji niż aborcji itd. Klerykalizm PiS-u choć w sumie wkurzający to też raczej mało wpływa na mój żywot - ot mam i miałem Krk zawsze gdzieś, trzymałem się od nich z daleka i tyle. Wiszące w instytucjach państwowych krzyże czy religijna indoktrynacja w szkołach (itp.) budzi mój wewnętrzny sprzeciw, ale stan mojego konta się od tego jakoś nie zmienia (choć część moich podatków na to idzie), nie żyje mi się przez to gorzej (w sensie materialnym) itd.

W sprawach naprawdę ważnych - czyli wpływających na poziom życia to jakoś niczego sensownego u PiS-owców nie widzę. Ot jak to typowi i dość skrajni populiści obiecują "złote góry", najlepiej tym co to mają "roszczeniowe podejście"... czyli jak "oni dojdą do władzy" to "wszystkim dadzą" - tyle, że jakoś nie słyszałem od nich niczego sensownego skąd wezmą. Jakoś praktyka (czyli ich przeszłe rządy) nie wskazują by na skutek tego miało by się zrobić w tym kraju lepiej... a pewnie gorzej bo to zwolennicy dalszego rozpasania szeroko pojętego socjalu, co raczej nie jest dla budżetu (czyli moich podatków) dobre.

Nawet gdyby kompletnie olać te wszystkie kwestie ideologiczne (co to są w sumie często emocjonujące w dysputach - ale tak naprawdę to są kwestie trzecio- czy raczej "dalej rzędne" dla tego jak nam się żyje) to po ewentualnych rządach PiS trudno się spodziewać czegokolwiek pozytywnego. W zasadzie to samo w innym ubranku... A skoro tak naprawdę to samo, to ja już (i pewnie spory procent ludzi) wolę stabilność, bo człowiek to taki zwierz, co to się prawie do wszystkiego przystosuje i jakoś sobie w życiu radzi, byle mu nad głową jakiś "rewolucji" nie robić.

Jak dla mnie potencjalne rządy PiS to będzie w sumie to samo tylko, oczywiście moim zdaniem, wynikającym z niechęci do narodowych-socjalistów (inaczej ich nazwać nie potrafię - prawica to, to raczej nie jest... no chyba, że sprowadzimy prawicowość i lewicowość do sprawy bliskości do kruchty, pod względem poglądów na rolę i "opiekuńczość" państwa to są oni "na lewo" od SLD) - jak dla mnie "bardziej głupio" (ideologicznie czy socjalnie itp.).
waliza pisze:Rozbic troche tego betonu...
W sumie takie "zjawiska" niczego nie rozbijają... Bo tak naprawdę niczego nie reprezentują ciekawego... ot moim zdaniem kolejne ugrupowanie (bo przecież nie wygrana w wyborach prezydenckich była celem - taki naiwny to ten gość chyba nie był, raczej chce sobie zbudować "drogę do polityki", pewnie zaraz sobie jakąś partię założy), które będzie miało swoje 5 minut jak Palikot i spółka. Ot pokrzyczą... jak dojdzie do konkretów to się okaże, że niewiele sensownego mają do powiedzenia i tyle.

Dopóki istnieją dwie duże i antagonistyczne partie (mające jednak duże poparcie - bez względu na to która wygra) to scena polityczna będzie "zabetonowana" i żadna furtka się nie otworzy dla jakiś nowych, może sensownych ugrupowań, które mogłyby powstać i wejść do sejmu. Jak dla mnie "rozbetonowanie" sceny politycznej to tylko jakiś totalny krach, którejść z tych dwóch "wielkich" partii - a na to się nie zanosi.
waliza pisze:Wynik Kukiza mnie nie dziwi- pokazuje w jakis sposob desperacje ludzi i wkur..zenie. Frekwencja tez to odzwierciedla.
Mnie w sumie dziwi... nie spodziewałem się aż tak wysokiego, choć rozumiem jak powstał błąd sondażowy, bo w każdym był duży procent odpowiedzi "nie wiem" (choć u zamierzających głosować)... pewnie w ostatniej chwili ci ludzie zdecydowali się głosować nie na jednego z "wielkiej dwójki". W końcu wielu ta wojenka PiS-PO pewnie po prostu zmęczyła. Stąd wg mnie zachowanie w II turze tych ludzi jest całkowicie nieprzewidywalne.

Co do frekwencji to akurat zbliżona do 50% jest od paru wyborów... zresztą dotyczy to zarówno prezydenckich, jak samorządowych czy do parlamentu czyli to taki stan normalny, bo pokazuje jak dla mnie (bo mogę się mylić) dwie "prawdy" - duży procent obywateli jest po prostu politycznie bierna (i tutaj jest główna przyczyna - zresztą nie jest to chyba jakoś bardzo nietypowe w skali choćby Europy), a po drugie wybory jednodniowe (niedzielne) są po prostu niewygodne (choć pewnie zwiększyłoby to frekwencję o góra 10 procent). Sami z małżonką głosowaliśmy "rzutem na taśmę" i jednocześnie w lokalu wyborczym jak na późną godzinę było sporo osób (a i strój części wskazywał na jakiś właśnie powrót "z pleneru") od paru znajomych słyszałem że nie idą bo po prostu wybywają poza miasto, a nawet na dworcu przy wyjeździe przed kasą (linii kolejowej zajmującej się transportem w zasadzie podmiejskim i do okolicznych miejscowości) mogłem usłyszeć rozmowę dotyczącą zdążenie lub nie na wybory.
Ostatnio zmieniony 11 maja 2015, 07:50 przez Razorblade1967, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#72 Post autor: maziek » 11 maja 2015, 07:45

Mnie wynik Kukiza nie dziwi i dziwi w tym sensie, że jak ktoś mówi, że zamierza ścierać się z wiatrakami konno w zbroi to po pierwsze powinien umieć jeździć na koniu, nosić zbroję i walczyć na kopie. Tymczasem Kukiz w życiu na koniu nie siedział, zbroi nie nosił i nie wie absolutnie nic na temat polityki (teraz się trochę dowiedział - współczuję mu). To znaczy nie ma pojęcia o rzemiośle jako takim. Bo polityka to przede wszystkim rzemiosło, świadomość mechanizmów, kuchni politycznej i korzystanie z nich.

Skutki mogą być dwa - gdyby został prezydentem to maszynka go albo wypluje jak go nie złamie, albo z przeproszeniem wysra jako przepoczwarzonego aparatczyka. Casus Kaczyńskiego - jako prezydent został skutecznie zmarginalizowany, pozostały mu tylko nieudolne próby zaistnienia na arenie międzynarodowej (jak np. wzięcie udziału w maskaradzie Saakaszwilego). I tak samo będzie marginalizowany Duda jeśli wygra a PiS po wyborach parlamentarnych nie sformuje rządu (i vice versa, gdyby wygrał Komorowski, a PiS wygrał parlamentarne).

Głosowanie na Kukiza to dla mnie świadectwo tego, że ludzie kompletnie nie wiedzą, jakie prerogatywy faktyczne ma w Polsce prezydent. Co jest przykre (ten brak świadomości). Większość ludzi chyba pamięta prezydenta Bieruta i sądzi, że właśnie tyle może prezydent RP. Chyba, że ten wynik osiągnął na zasadzie takiej, że wiele osób powiedziało sobie "i tak nie wygra to w pierwszej turze zagłosuję na niego - niech się dziady przestraszą". Gdyby ludzie wiedzieli, co może prezydent, to uznaliby, że kandydaci składający obietnice, które złożyli w kampanii - to oszołomy bądź głupki. Ale tej dyskusji nie było. Wracamy do tego, że Polska jest podzielona głębokim rowem i tu głosuje się przede wszystkim przeciw komuś a nie za kimś ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
Razorblade1967
Posty: 2409
Rejestracja: 2 sierpnia 2008, 21:32

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#73 Post autor: Razorblade1967 » 11 maja 2015, 08:11

maziek pisze:Głosowanie na Kukiza to dla mnie świadectwo tego, że ludzie kompletnie nie wiedzą, jakie prerogatywy faktyczne ma w Polsce prezydent. [...] Gdyby ludzie wiedzieli, co może prezydent, to uznaliby, że kandydaci składający obietnice, które złożyli w kampanii - to oszołomy bądź głupki. Ale tej dyskusji nie było.
No cóż Maziek... tzw. "święte słowa" - większość kandydatów mydliła potencjalnym wyborcom oczy tym na co i tak prezydent w tym kraju wpływu nie ma lub ma bardzo znikomy. No, ale ilu głosujących ma w ogóle jakieś pojęcie o takich sprawach? Obstawiam, że procent znikomy, podobny pewnie to tego co można zaobserwować w temacie wiedzy o prawie u przeciętnego człowieka. Poziom jest raczej denny... Choć pewnie zaciekawiłoby mnie czy nasi forumowi emigrancji mogą powiedzieć podobnie o społeczeństwach w których teraz żyją?
maziek pisze:Wracamy do tego, że Polska jest podzielona głębokim rowem i tu głosuje się przede wszystkim przeciw komuś a nie za kimś .
No i tutaj też prawda... sam osobiście będąc zdeklarowanym antyklerykałem, nie przepadając za narodowcami i ich poglądami, a jednocześnie będąc wrogim dla "systemów socjalnych" nie mam i nie miałem partii, która by mnie reprezentowała. Ideologicznie pewnie mi blisko do prawdziwej lewicy, ale odstręczają mnie od niej typowe dla lewicy poglądy prosocjalne. Biorąc pod uwagę, że sprawy ideologiczne mają prawie żaden wpływ na mój standard życia to raczej mnie takie partie nie są w stanie skusić, choć był czas że swego czasu parę razy oddawałem głos na ich polityka - ale tylko dlatego, że nie mając "swojej reprezentacji", po prostu oddawałem głos na człowieka z mojego miasta, z którym życie mnie parę razy zetknęło i którego po prostu po ludzku uważam za porządnego gościa na poziomie. A więc mogłem przy jego nazwisku postawić krzyżyk bez obrzydzenia.

Głosowanie na "mniejsze zło" (w moim przypadku np. "przeciwko PiS") jest czymś co uskuteczniam od dawna... co ciekawe wielu moich znajomych ma podobnie. Tak to już u nas jest... choć pewnie nie tylko u nas.

PS. A swoją drogą... to dalej mamy w Polsce ten ciekawy podział zbliżony do granic dawnych zaborów. :lol:

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8920
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#74 Post autor: waliza » 11 maja 2015, 10:06

Wystarczy przypomniec sobie co bylo z Palikotem- tez wyskoczyl jak diabel z pudelka, pogadal troche i bach! 30% czy ile tam mial. Z Kukizem sa dokladnie te same mechanizmy dlatego wynik mnie nie dziwi i zaloze sie, ze bedzie bardzo szybko zalozona partia i powtorka wyniku na jesieni.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8648
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Na kogo oddasz głos forumowiczu?

#75 Post autor: maziek » 11 maja 2015, 10:15

No nie wiem, Palikot wiedział jak się to robi (partię), a Kukiz nie wie kompletnie.
ukłony...

ODPOWIEDZ