A na samolotach też się znacie?

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: A na samolotach też się znacie?

#16 Post autor: maziek » 5 stycznia 2016, 18:40

Tak, wersje oczywiście, tym niemniej jest coś co najlepiej definiuje stary kawał, jak to kumpel kumpla do domu nie chce wpuścić, bo ten ukradł za ostatnią bytnością pieniądze. Po czym ten co nie chce wpuścić mówi że tak po prawdzie to jest faktem, że na drugi dzień pieniądze się znalazły w drugich spodniach. To dlaczego nie chcesz mnie wpuścić? Bo wiesz, niesmak jednak pozostał. Czyli pozostaje ogólne wrażenie (słuszne, bądź nie).

Waliza, ale B-26 jest gorszy na papierze plus został nie bez powodu ochrzczony widowmakerem - a mimo to ma opinię (ogólne wrażenie) samolotu o lepszych właściwościach. I to dokładnie mnie intryguje.
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8890
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: A na samolotach też się znacie?

#17 Post autor: waliza » 5 stycznia 2016, 22:18

Trzeba by dotrzeć do danych ile było katastrof jednego i drugiego. Niebojowych. Jak wspomniałem- b26 miał ich dużo. Zwiększanie rozpiętości też o czymś świadczy chociaż nie pomogło. Trudno lubić taką maszynę- niby lepsza ale weź to wykorzystaj. Ja wolałbym taką łatwą w pilotażu, nawet gorsza niż taką dla asów. Jak mówiłem tego może być dużo jeśli o własności pilotażu chodzi. Beaufighter był świetny na ten przykład dopóki działały oba silniki. Jak jeden zdechł to lepiej było wysiadać.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2314
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: A na samolotach też się znacie?

#18 Post autor: AKMSN » 5 stycznia 2016, 22:24

Wiem że to tylko opinia, ale link
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

ss100
Posty: 1643
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: A na samolotach też się znacie?

#19 Post autor: ss100 » 5 stycznia 2016, 22:26

maziek pisze: Waliza, ale B-26 jest gorszy na papierze plus został nie bez powodu ochrzczony widowmakerem - a mimo to ma opinię (ogólne wrażenie) samolotu o lepszych właściwościach. I to dokładnie mnie intryguje.
Może wrażenie powstało dlatego że B26 był bliższy (jeśli chodzi o i wymagania i parametry pilotażu typu prędkości przeciągnięcia itp) następnej generacji (odrzutowcom)- z wygladu też jak by bardziej szybki był - dlatego można mówić że był i lepszy, prawda gdzieś jak zwykle po środku leży.
To tak jak z czołgami - niby pantera ok, a t34 i sherman cieńkie bolki, ale jednak te drugie lepsze bo można ich było dużo wyprodukowac i łatwo naprawić, - w dużym uproszczeniu oczywiście.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: A na samolotach też się znacie?

#20 Post autor: maziek » 5 stycznia 2016, 22:41

Ale co znaczy "jakby szybszy"? Był nieznacznie szybszy jeśli chodzi o prędkość maksymalną i nieznacznie wolniejszy, jeśli chodzi o przelotową - nieznacznie: parę, paręnaście km/h zależnie od źródła.
ukłony...

ss100
Posty: 1643
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: A na samolotach też się znacie?

#21 Post autor: ss100 » 5 stycznia 2016, 22:51

prezencję lepszą miał, tak jak polonez od fiata, osiągi już nie całkiem.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: A na samolotach też się znacie?

#22 Post autor: maziek » 5 stycznia 2016, 23:03

Czyli pozostanie to wielką niewyjaśnioną zagadką :) .
ukłony...

Awatar użytkownika
slawuta5
Posty: 241
Rejestracja: 12 maja 2009, 18:45
Lokalizacja: Польща

Re: A na samolotach też się znacie?

#23 Post autor: slawuta5 » 6 stycznia 2016, 10:50

maziek pisze:Czyli pozostanie to wielką niewyjaśnioną zagadką :) .
Nie ma żadnej zagadki i na temat wad i zalet B-25/B-26 już wszystko zostało powiedziane i odpowiednie wnioski wyciągnięte i wszystko to nie na korzyść B-26.
Mosin 91/30+ПУ, SWT-40, AKMS, CZ-75B, IŻ-35M

Awatar użytkownika
Okruch
Posty: 1546
Rejestracja: 20 listopada 2009, 13:33
Lokalizacja: Tarnów, Małopolska

Re: A na samolotach też się znacie?

#24 Post autor: Okruch » 6 stycznia 2016, 12:44

Samo patrzenie na dane niewiele przynosi. Wystarczy popatrzeć na AK(M) i M16 - nasz sztandarowy przykład :)
Dziesiątek
Okruch

aldrin
Posty: 316
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: A na samolotach też się znacie?

#25 Post autor: aldrin » 7 stycznia 2016, 07:54

Nie przepisuj, daj wnioski
Postaram się, niestety jestem ostatnio nieco zapracowany. Może wieczorem dam radę.

aldrin
Posty: 316
Rejestracja: 28 lipca 2008, 15:20

Re: A na samolotach też się znacie?

#26 Post autor: aldrin » 10 stycznia 2016, 08:41

Trochę zeszło, ale nie wyrabiałem się z robotą i dopiero teraz mam chwilkę.

Marauder miał oczywiście poważną wadę, związaną z kłopotami w czasie startu i lądowania (co oczywiście wynikało z samej konstrukcji, a nie złym wyszkoleniem załóg).

Z wspomnianego artykułu wypiszę kilka informacji, któe mogą dać światło czym był B-26.

Gen. J. Doolittle był obrońcą B-26. Demonstrował np. start na jednym silniku (!). Mówił, że w nalocie na Tokio wolałby mieć B-26 zamiast B-25... tylko nie posiadają lotniskowca o długości pasa półtora kilometra.
Gen. G. Kenney pisał do dowództwa (które chciało zastąpić Maraudery Mitchellami) że jego ludzie w czasie pokoju wybraliby prawdopodobnie B-25, który jest łatwiejszy w pilotażu, ale gdy stawką jest życie B-26 wypełnia swoje zadania i przywozi ich w jednym kawałku.
Cywile odmawiali latania Marauderami , które mieli dostarczać z lotnisk fabrycznych do jednostek.
Raport z 22 czerwca 1943 roku stwierdzał: B-26 kosztował 213 000 dolarów (dla B-17 było to 274 000 dolarów), na zbudowanie B-26 potrzebowano 28900 roboczogodzin (dla B-17 było to 33 000 roboczogodzin). Jak widać B-26 był od strony ekonomicznej dość słaby.
Po zakończeniu wojny okazało się, że dywizjony latające na B-26 miały najmniejsze straty ze wszystkich jednostek USAAF w II wojnie światowej, sięgające poniżej jednego procenta.
Po wojnie zaczęto go w szybkim tempie złomować.
Ciekawostka: rekordzista - B-26B-25-MA (n/s 41-31773) „Flak Bait” wykonał 202 misji bojowych, więcej niż jakikolwiek inny amerykański bombowiec służący nad Europą Zachodnią. Był łatany ponad 1000 razy (!), dwa razy wracał na jednym silniku (czyli nieraz się dało), przetrwał pożar jednego silnika, dwukrotnie awarię systemu elektrycznego i raz hydraulicznego.

Z pozdrowieniami
Aldrin

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: A na samolotach też się znacie?

#27 Post autor: maziek » 10 stycznia 2016, 10:20

Dzięki :) .
ukłony...

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8577
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: A na samolotach też się znacie?

#28 Post autor: maziek » 10 stycznia 2016, 17:30

P.S. - jedno mnie zastanawia, skoro te samoloty z trudem wracały na jednym silniku, ubytek płata był dla nich tak bolesny i tak dalej - to skąd się biorą te najmniejsze straty? Czy aby to nie wynikało nie z ich odporności a wykonywanych zadań, bądź z okresu, kiedy te zadania były wykonywane (np. po zdobyciu panowania w powietrzu)?
ukłony...

Awatar użytkownika
Rubicon
Posty: 63
Rejestracja: 16 lipca 2014, 22:53
Lokalizacja: Nevada

Re: A na samolotach też się znacie?

#29 Post autor: Rubicon » 10 stycznia 2016, 23:22

maziek pisze:
Rubicon, też zazdroszę, większość z tego widziałem na własne oczy na pokazach, ale od środka to nie :) . Ile ta "zaporowa cena"? W cenę wchodziła seria z półcalówki ;) ?
30 minut lotu B-17 lub B-24 $450
30 minut w P-51C z mozliwoscia przejecia sterow na chwile $2200
60 minut w P-51C z mozliwoscia przejecia sterow na chwile $3200
30 minut lotu B-25 400

Dla kogos takiego jak ja kto nie interesuje sie jakos doglebnie lotnictwem te ceny lekko zaporowe - tzn za tyle to ja wole sobie nowa giwere kupic do kolekcji :mrgreen:
I Fight What You Fear

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8890
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: A na samolotach też się znacie?

#30 Post autor: waliza » 10 stycznia 2016, 23:34

Maziek, zapewne straty niskie bo nimi nie latali :lol: . Też bym się bał tym latać skoro największe straty to były przy startach i lądowaniach. Btw to ogólnie lotnictwo USAAF poniosło większe straty w wyniku wypadków niż bojowe i to sporo większe. Trzeba by sprawdzić na ile lotów bojowych ile było strat a ciężko będzie takie dane znaleźć. Do tego różnorodność czy typ zadań z pewnością miała wpływ na straty. Dla mnie B26 to był nieudany szmelc ( co nie było niczym wyjątkowym i nie jest, w każdej chyba dziedzinie od samolotów po miksery i pralki) a statystyki typu był szybki albo, że miał najmniejsze straty bojowe przypominają wniosek typu im więcej wozów strażackich wyjedzie do pożaru tym większe straty ( oczywiście im większy pożar tym więcej jednostek straży tam jedzie)
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

ODPOWIEDZ