Zamach w Manchesterze - użyty materiał

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8167
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Zamach w Manchesterze - użyty materiał

#1 Post autor: maziek » 25 maja 2017, 12:12

Użyto nadtlenku acetonu (TCAP) - jak czytam skrajnie wybuchowego i rwącego od mrugnięcia powieką - a o sile wybuchu mniejszej od TNT - dlaczego? Trudny do wykrycia? Chyba, że tylko jako inicjującego, nie można wywnioskować z tego co piszą.
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8515
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Zamach w Manchesterze - użyty materiał

#2 Post autor: waliza » 25 maja 2017, 12:50

Dex pewnie dopowie bo ja to przy nim zielonkawy jestem ale obstawiam, że skoro to pochodna acetonu to :
1. Łatwy do zdobycia, tani, kupić można bez wzbudzania podejrzeń
2. Zapewne łatwa reakcja do przeprowadzenia w domowych warunkach.
3. Robi BUM od płomienia czyli nie potrzebuje spłonki detonującej jak np . ANFO czyli znowu - łatwość użycia.

Ogólnie to ładunek nie ma znaczenia bym powiedział. Żyjemy w tak stechnicyzowanym świecie, że zrobić jakaś mieszankę można naprawdę łatwo, z byle czego. Tak łatwo, że nawet muslimski debil da radę.

Mały edit
BTW
Mam wrażenie, że w UK jest dużo łatwiej kupić różne rzeczy niż np w PL. W chemię się już nie bawię ale jeszcze w PL kupowałem różne dziwne rzeczy w hurtowniach chemicznych i było opowiadanie życiorysu żeby coś kupić. W UK taki np. metanol to mogę sobie kupić ot tak, jak marchewkę. W PL miałem cholerny problem z jego zdobyciem.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Speedy
Posty: 378
Rejestracja: 19 maja 2004, 21:34
Lokalizacja: Wawa

Re: Zamach w Manchesterze - użyty materiał

#3 Post autor: Speedy » 25 maja 2017, 16:49

Tak jak napisaliście, pozwolę sobie tylko podsumować.

TCAP to dokładnie jego cykliczny trimer (tri-cyclic acetone peroxide), używa się też bardziej ogólnego skrótu TATP (triacetone triperoxide)

Zalety TCAP z przestępczego punktu widzenia:
- łatwa synteza z tanich, dostępnych składników
- łatwość pobudzenia (spalanie szybko przechodzi w detonację - choć nie zawsze), nie potrzeba spłonki (choć lepiej jakby była)
- trudność wykrycia: większość typowych czujników do wykrywania materiałów wybuchowych opiera się na wykrywaniu śladów tlenków azotu, które w tym przypadku nie występują

Wady TCAP:
- łatwość spowodowania wybuchu podczas syntezy
- niemożność dłuższego przechowywania (traci swoje własności)
- nie do końca powtarzalne działanie (czasem nawet spora ilość spala się bez detonacji, a mała szczypta potrafi strzelić, choć oczywiście najczęściej jest na odwrót)
- brak efektu zapalającego, wybuch generuje niewiele ciepła. Jedna z głupszych rzeczy jakie robiliśmy w latach 80./90. na preparatyce to podpalanie sobie TATP na dłoni (zapalniczką gazową! Koniecznie!). Niewielka ilość proszku spalała się z imponującym fuknięciem dając słup żółtego płomienia wysoki na metr lub dwa. Odczuwało się przy tym zaledwie liźnięcie ciepła, jak przy przesuwaniu palca przez płomień świecy albo raczej nawet słabsze. Podpalenie jednak zapałką a już zwłaszcza papierosem powodowało wprowadzenie do układu stałych cząstek, które radykalnie przyspieszały reakcję - niemal zawsze kończyło się to detonacją. Ręki na szczęście nikomu nie urwało (wcześnie się w tym zorientowaliśmy) ale kilka porcelanowych parowniczek i talerzyk w bufecie uległo fragmentacji, mówiąc naukowo.

Bomb z TATP użyto też m.in. w zamachach w Londynie w lipcu 2005 roku. Tam właśnie dobrze widoczne było kapryśne działanie tego związku. Kilka eksplozji zabiło dziesiątki osób; w kilku innych lekko poparzony został tylko sam zamachowiec, którego wkrótce ujęto.
Pozdro
Speedy

ODPOWIEDZ