Kastraty

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Uriasz
Posty: 1479
Rejestracja: 29 grudnia 2008, 17:15
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Kastraty

#16 Post autor: Uriasz » 2 kwietnia 2019, 09:42

Na zakonczenie powiem tyle, siedze w środowisku reko 15 lat i nie znam nikogo , kto miałby klopty z tytułu posiadania mniej lub bardziej realistycznych replik broni, owszem zdarzalysiezatrzymania wyzej wymienionych, ale zawsze przy okazji innych spraw, nie znam sytuacji ze komus zakwestionowano taka zabawke podczas kontroli drogowej czy pokazu badz inscenizacji.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8268
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Kastraty

#17 Post autor: maziek » 1 maja 2019, 20:39

bike pisze:
31 marca 2019, 23:16
Wszystko załatwił by dokument który z mocą urzędową jednoznacznie by stwierdził że w rozumieniu ustawy nie jest to broń.
Tylko jak powiązać taki dokument z atrapą? To chyba podstawowy problem. Skąd ma policjant wiedzieć, że dokument A jest od repliki B? Wg mnie to by nie działało, bo myślący glina będzie się zastanawiał, "czy ten kolczyk, na oko od świni, to jest od tej krowy?". Polak potrafi. Chyba że na zasadzie że nic nieważne, ważne, że jest kwit na sztukę. No ale gdyby tak działało, to by obrażało inteligencję policji. Z kwitem na broń palną jest łatwiej, bo z góry wiemy, że jest broń palna i to nie stanowi problemu, jedyne pytanie jest czy dana osoba ma na dany egzemplarz pozwolenie. Robienie przez właściciela kopii czy właściwie "sobowtóra" broni którą i tak posiada i na na którą ma on pozwolenie nie bardzo ma racjonalny cel i można to wykluczyć jako nieprawdopodobne (choć jak wiadomo "są różne zboczenia"). Przeciwnie do tego atrap do kwitu można dorobić na pęczki, chyba, że wraz z kwitem wprowadzono by jakieś przemyślne znakowanie - skutkiem czego taka atrapa musiałaby gdzieś pojechać, żeby ją ostemplowali i wyjdzie z tego taki sam korowód jak z potwierdzania pozbawienia cech użytkowych broni. To kwestia systemowa a nie kwitu.
ukłony...

ODPOWIEDZ