Strona 2 z 2

Re: Dlaczego 95% treści internetu to smieći?

: 27 lipca 2020, 06:45
autor: Tarnow_A
Tylko że My jako naród przez takie podejście tracimy, i to dużo. Jestem zwolennikiem układu mistrz-uczeń ( ewentualnie kilku uczniów - powiedzmy do 5 ). I dodatkowo pewnej wielkości tolerancji na popełnianie błędów - bo to nieunikniony element uczenia się.

A odnoszę wrażenie że u nas musi być nie dość że od razu to jeszcze doskonale wykonane.

Re: Dlaczego 95% treści internetu to smieći?

: 27 lipca 2020, 12:17
autor: mkl1
Tarnow_A pisze:
27 lipca 2020, 06:45
Tylko że My jako naród przez takie podejście tracimy, i to dużo. Jestem zwolennikiem układu mistrz-uczeń ( ewentualnie kilku uczniów - powiedzmy do 5 ). I dodatkowo pewnej wielkości tolerancji na popełnianie błędów - bo to nieunikniony element uczenia się.

A odnoszę wrażenie że u nas musi być nie dość że od razu to jeszcze doskonale wykonane.
ALe weź pod uwagę, że większość ( w Polsce) to lepsi lekarze, mechanicy, organizatorzy, ekonomisci i.t.p.... niz wszyscy spece międzynarodowi..
u nas sa poprostu JANUSZE od wszystkiego.
potem mamy głupie i błędne wpisy...(zawartość)
Prawdopodobnie wszędzie jest podobnie...

Re: Dlaczego 95% treści internetu to smieći?

: 27 lipca 2020, 19:41
autor: Tytus de ZOO
maziek pisze:
24 lipca 2020, 20:04
Proszę, temat dla starych zgredów wrzucić do ponarzekania to nawet małpa po roku się wypowie!
To był proces, a nie objawienie, ale tak czy siak pewnego dnia uświadomiłem sobie, że nie mam w żadnej dziedzinie do przekazania niczego, co mogłoby w necie kogokolwiek zainteresować, a tym bardziej przekonać, więc chęć pisania minęła mi jak ręką odjął. Ten wątek jest jednak wyjątkowy, bardzo po drodze z moim nowym ja, no to się wypowiedziałem. Można rzec, że z naturalnym znawstwem.

Re: Dlaczego 95% treści internetu to smieći?

: 27 lipca 2020, 21:03
autor: Tarnow_A
Ja mam podobnie, ale znalazłem tematykę w której chce się wyspecjalizować. Cos o czym mógłbym w sensowny sposób się wypowiedzieć i w jakimś nieco szerszym zakresie.

I to mam nadzieję bez szkody dla innych.

W ogóle polecam wykłady Pana Jana Przybyła i prof. Wolniewicza.