Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
ss100
Posty: 1665
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#16 Post autor: ss100 » 9 sierpnia 2020, 22:08

Zależy chyba jakie się trafi, z jakiej fabryki (u nas w łodzi produkują) bo rzeczywiście niektóre to jednorazówki faktyczne na raz. Wilkinson to syf ostatni.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8920
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#17 Post autor: waliza » 9 sierpnia 2020, 22:58

Te moje to z czech są.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8647
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#18 Post autor: maziek » 10 sierpnia 2020, 07:44

A to ciekawe. Widocznie w Polszy jakiś wyższy sort sprzedają, bo ja stale używam tego blue II i ta jedna paczka to wpadka była, możliwe że to rzeczywiście z innej fabryki, bo to promocja z euro 2012 się w szafce zawieruszyła. Generalnie tydzień się jedną skrobię, choć tydzień u mnie ma 5 dni, gdyż w sobotę i niedzielę daję mordzie odpocząć.
ukłony...

Tarnow_A
Posty: 191
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#19 Post autor: Tarnow_A » 10 sierpnia 2020, 09:28

Ja kupowałem jakieś z biedronki i są wmiare ok. Paczka 10 sxt.
Małymi krokami - wielkie cele osiagaj.

ss100
Posty: 1665
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#20 Post autor: ss100 » 10 sierpnia 2020, 09:42

Odbiliśmy od tematu, jak pójdzie w nie tą stronę co trzeba to do golenia gęby będzie krem depilacyjny a dla bab maszynki :(

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8647
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#21 Post autor: maziek » 10 sierpnia 2020, 10:16

Depilację (tylko taką do spodu z cebulkami) to wymyśliłem dla siebie już bardzo dawno, bo to skrobanie ryja codziennie jest bez sensu. Jest taki wiek, kiedy człowiek się napala, że będzie się skrobał, kupuje sobie jakieś zajebiste ą-ę maszynki albo przeciwnie rozrabia mydło i goli się brzytwą jak prawdziwy mężczyzna. I się tym podnieca, obnosząc zacięcia na mordzie jak blizny po fechtunku. Ale po 10 tysiącach porannych cykli ma się dość, przynajmniej ja mam. Tylko bólu się boję jak mi tak wosk ze skórą z maski zedrą. Nosiłbym brodę, ale wielokrotnie próbowałem i tak mnie łaskocze niezależnie od długości, że nie wyrabiam.
ukłony...

Tarnow_A
Posty: 191
Rejestracja: 3 grudnia 2018, 11:52

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#22 Post autor: Tarnow_A » 10 sierpnia 2020, 10:24

Kiedyś miałem brodę, i faktycznie laskotalo, ale jak włoski były dłuższe niż 2-3 cm to przestały.
Małymi krokami - wielkie cele osiagaj.

ss100
Posty: 1665
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#23 Post autor: ss100 » 10 sierpnia 2020, 10:50

Broda (ta współczesna, wypicowana) to też upierdliwość. Jak ma ją jakiś pedant to utrzymanie jej (w komplecie z fryzurą przedziałkowo sztorcową) zajmuje mu kupę czasu i pieniędzy. Swoją drogą to kreowanie takiego obrazu ludzi jak w temacie to woda na młyn dla celowanych produktów takich jak maszynki do nosa lub mikrosuvy dla kobiet - może to nawet przyczyną...

asasello
Posty: 4080
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#24 Post autor: asasello » 10 sierpnia 2020, 20:23

maziek pisze:
10 sierpnia 2020, 10:16
Depilację (tylko taką do spodu z cebulkami) to wymyśliłem dla siebie już bardzo dawno, bo to skrobanie ryja codziennie jest bez sensu. Jest taki wiek, kiedy człowiek się napala, że będzie się skrobał, kupuje sobie jakieś zajebiste ą-ę maszynki albo przeciwnie rozrabia mydło i goli się brzytwą jak prawdziwy mężczyzna. I się tym podnieca, obnosząc zacięcia na mordzie jak blizny po fechtunku. Ale po 10 tysiącach porannych cykli ma się dość, przynajmniej ja mam. Tylko bólu się boję jak mi tak wosk ze skórą z maski zedrą. Nosiłbym brodę, ale wielokrotnie próbowałem i tak mnie łaskocze niezależnie od długości, że nie wyrabiam.
No i jak wyszło?
Też o tym myślałem. Przeklęte kłaki rosną wszędzie tylko nie tam gdzie się chce czyli na deklu.I nie chodzi nawet o blizny po "menzurze" tylko zwyczajnie się nie chce.Też podziwiam brodaczy ale nie za wygląd tylko wytrwałość.Broda gryzie wczepia się w ekspresy przy maseczce to już w ogóle makabra.Ciężka jest dola mahometanina.
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

dexter 1990
Posty: 3557
Rejestracja: 6 lutego 2005, 21:23

Re: Sylwetka.polskiego mężczyzny w kulturze

#25 Post autor: dexter 1990 » 10 sierpnia 2020, 20:37

A ja z lenistwa kupiłem sobie elektryczna. Na mokrooro, na sucho, szybko, sprawnie i na temat pomijając te placki gdzie mu rośnie pod dziwnym kątem. Nie wracam do żadnych ręcznych metod.

ODPOWIEDZ