Strona 1 z 1

Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 16 października 2020, 22:17
autor: Tarnow_A

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 17 października 2020, 08:08
autor: maziek
Zgadza się, o ile będzie także nadprzewodnikiem w ciśnieniu 1 atm. Technicznie łatwiej chłodzić azotem nawet kabel przesyłowy nie mówiąc o elektronice typu komputer czy elektromagnes niż wytworzyć w obudowie kabla ciśnienie dziesiątków tysięcy atmosfer, które w ogóle daje się wytworzyć tylko za pomocą kowadła diamentowego na powierzchni ułamka milimetra kwadratowego (chyba że za pomocą bomby atomowej może, ale to na krótko ;) ).

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 17 października 2020, 20:42
autor: asasello
Jest całkiem sporo doniesień co prawda nie o nadprzewodnikach ale o działających reaktorach zimnej fuzji i innych ciekawych źródłach energii a rewolucji nie widać.Przy czym nie chodzi tu o "darmowe źródła energii" (w które mocno powątpiewam) tępione przez lobby nafciarzy wg teorii spiskowych ale po prostu źródła energii.

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 18 października 2020, 08:18
autor: maziek
Nie słyszałem o żadnym działającym reaktorze zimnej fuzji. Ani nawet o żadnym bez wątpienia powtarzalnym eksperymencie, w którym takowa by zachodziła choćby śladowo.

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 18 października 2020, 11:25
autor: ss100
maziek pisze:
18 października 2020, 08:18
Nie słyszałem o żadnym działającym reaktorze zimnej fuzji. Ani nawet o żadnym bez wątpienia powtarzalnym eksperymencie, w którym takowa by zachodziła choćby śladowo.
No właśnie tak, - już prawie, jesteśmy u progu itd. - od końca lat 70tych ( jak ,,Sonda,, temat poruszyła) . Kiedyś miałem nadzieje że coś z tego będzie ale nieprędko raczej, teraz to jeszcze dalej odległe mi się wydaje.

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 18 października 2020, 17:25
autor: maziek
Chyba ss100 mylisz zimną fuzję z gorącą fuzją. Temat zimnej fuzji wypłynął gdzieś na przełomie lat 80/90, kiedy dwóch naukowców, wedle jednych bałaganiarzy, a wedle drugich oszustów, zapodało iż taki proces zaobserwowali na elektrodzie palladowej - skutkiem czego natychmiast rekiny giełd rzuciły się na akcje firm posiadające złoża, wydobywające, lub handlujące palladem. Prawie natychmiast okazało się też, że doświadczenia tych panów nikt nie jest w stanie powtórzyć. Czyli najprawdopodobniej takowego efektu nie ma.
Natomiast gorąca fuzja po raz pierwszy udała się 1 listopada 1952 na atolu Enewetak, zaś zaledwie kilka lat później ruszył pierwszy tokamak, w którym zachodziła w kontrolowanych warunkach. Tak więc zjawisko w przeciwieństwie do zimnej fuzji zachodzi i jest potężnym źródłem energii - tyle że póki co wkład w jego przeprowadzenie (w kontrolowanych warunkach) jest większy niż odzysk. Ale obecnie to już jest równowaga a może nawet i lekka przewaga po stronie odzysku. Obecnie wielkie pieniądze na to idą u wielkich - ITER w Europie i "Centrum Narodowego Zapłonu" w Stanach (National Ignition Facility - rozwala mnie ta nazwa z każdym razem). Olbrzymie projekty, mega struktury, nawiasem mówiąc również mega elektromagnesy, oczywiście nadprzewodzące. Jak się uda, to przewróci geopolitykę. Kto posiądzie tę technologię będzie mógł czerpać energię praktycznie z niczego.

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 18 października 2020, 18:31
autor: ss100
Ogólnie fuzję miałem na myśli- o tokomakach kiedyś sporo było na werydisco to się podedukowałem :lol:

Re: Pierwszy nadprzewodnik działający powyżej 0 stopni Celsjusza.

: 19 października 2020, 16:30
autor: asasello
maziek pisze:
18 października 2020, 08:18
Nie słyszałem o żadnym działającym reaktorze zimnej fuzji. Ani nawet o żadnym bez wątpienia powtarzalnym eksperymencie, w którym takowa by zachodziła choćby śladowo.
Szukaj w nie oficjalnych źródłach informacji.Przekonać maźka do prenumeraty "Nexusa" -bezcenne.
Za młodu zaskoczyło mnie ile patentów w USA są co roku utajniane.Nawet myślałem aby pieniądze z emigracji wydać na dobrego hakera który uchyliłby rąbka tych tajemnic.Potem tylko dobra fabryka w Chinach i jestem milionerem.Ach te słodkie grzechy młodości.